Jump to content
Dogomania

DeDe

Members
  • Posts

    445
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by DeDe

  1. ja się boje... :scared:
  2. Kolejny przykład nieodpowiedzialnego puszczania (być może nawet - napuszczania!!!!) niebezpiecznych psów !!! Składam wniosek : ratlerki 12 pozycja na liście !!! ---------------- dla niewtajemniczonych : tak, wiem, że ta rasa nazywa się pinczer miniaturowy. Ale ratlerek - brzmi zdecydowanie morderczo :evilbat:
  3. carr, a ja myslalam, ze mamut :o
  4. :D Nie wiem, jak Twój, ale wiekszość czeskich kagańców ma dodatkowe regulacje bocznych pasków oraz plastikową "wkładkę" na samym końcu kagańca - "wkładka" ma mniejsze oczka, niż oczka kagańca, jest wyciągana i zapobiega zżeraniu świństw przez kaganiec (większość psów błyskawicznie opanowuje tę sztukę).
  5. Carragan, przyznaj się... oni myślą że ty jakiegoś konika na smyczy prowadzasz :D
  6. Najświeższe wieści z frontu : wzrost 50 cm., waga 13,5 kg. Bilans strat : drewniana podstawka pod staroświeckie lustro, 10 zapalniczek, 2 paczki papierosów, róg dywanu, jedna poręcz od fotela, kabel od magnetofonu, kilka długopisów, 4 reklamówki, bliżej nieokreślone ilości pożywienia zostawionego "na momencik" na stole bądź kredensie, również nieokreślone, acz liczne gazety codzienne oraz jeden slownik angielsko-polski. Rajstop już nie liczę, ehhh...
  7. ... z zakrwawioną kończyną ludzką w zębach... ;)
  8. Niestety, nie zawsze jest to kwestia wychowania. Wychowanie to możliwość opanowania psa i/ lub nie wyrobienie lub nie pogłębienie w nim wrodzonych skłonności. Psy bywają agresywne, bo po prostu jest to zapisane w ich genach - inne z kolei nie zaatakują nawet w skrajnie niebezpiecznej sytuacji, bo tej cechy po prostu nie posiadają. To, co pies ma "w charakterze" to kompozycja jego wrodzonych skłonności, sytuacji, z jakimi się zetknął i wychowania. Pies z wrodzonymi talentami obronnymi, pod wpływem czynników zewnętrznych może wyrosnąć zarówno na anioła, jak i krwiożerczą bestię.
  9. No właśnie... a na przedszkole, na które moja młodsza sunia chodzi, bestie te są wpuszczane w celu zaspokojenia swoich morderczych skłonności :evilbat: ------------------ Taaak... a taki jeden zaprzjaźniony dzisiaj w zabawie tak dokładnie spluł moja sukę, że nic, tylko przygotowywał ją do konsumpcji ;)
  10. Carr, dopiero :) Taka malutka, wstrętna ryja z niej :))) A wczoraj pokazałam ją kumplowi, szkoli psy (z tym, że do pasienia i flyball'u) - zapytał z nieufnością "a co jej jest" ? Chodziło o to, że taka grzeczna ;).
  11. Tak to czasami bywa... a najbardziej nie lubię zagadanych właścicieli piesków stojących na skwerku, których pupile całą chmarą skaczą do nogawek przechodniów... najczęstszą reakcją takich pań jest "proszę się nie bać, on nie ugryzie..."
  12. Podam, tylko skontaktuję się z koleżanką (ona takie rzeczy przywozi), osobiście kupowałam na zawodach. Na badania do Czech wybiorę się, kiedy młoda podrośnie - mają tam badania oczu dla belgów. Dodam jeszcze, że w styczniu zapisuję się do Czeskiego Klubu Owczarka Belgijskiego - równiez kluby maja na wyższych poziomach (klub belgów : dużo lepsze testy psychiczne+testy zdrowotne po promocyjnych cenach dla członków klubu, przesyłanie materiałów klubowych, kilka razy w roku przesyłają bezpłatnie liczący 300 stron, kolorowy magazyn klubowy). Nie wiem, czy maja tez klub terrierów typu bull, ale jeśli mają - sądzę, że warto byłoby się zapisać.
  13. Obawiam się, że jeśli chodzi o psi sprzęt i wiedzę o nim, długo jeszcze będziemy "daleko za trzecim światem". Ciekawe, bo np. w Czechach poziom tego typu wiedzy jest dużo wyższy - a co za tym idzie, mają oni dużo bogatszą ofertę sprzętu po niższych niż u nas cenach. Chociażby zwykłe kagańce - u naszych południowych sąsiadów można się zaopatrzyć w dowolny kaganiec specjalistyczny dla każdej rasy, ba ! Nawet w kilku rozmiarach i z rozróżnieniem płci pies/ suka ! Stamtad mam kagańce dla sznaucerów i chcę, kiedy belgijka dorośnie, zaopatrzyć się w kaganiec również dla niej.
  14. Z tego co wiem, obrożę wibracyjną można kupić - ale sprowadzoną na zamówienie. Koszt jest, niestety, wysoki.
  15. To jak w tym dowcipie ... Przychodzi do weterynarza facet z ogromnym psiurem i mówi : "Panie doktorze, mój pies goni samochody". Wet na to - "to chyba nie taki duzy problem, proszę na niego uważać i prowadzić psa na smyczy". "Panie doktorze... ale on je dogania, łapie i zakopuje w ogródku" :). Polecam też zajrzeć do lecznicy :D
  16. DeDe

    Pogoda!!!

    Ehhh... cóż, nie da się zadowolić wszystkich...<zrezygnowany głos tej, co śniegu nie lubi>. Za to laaaatem :))) :lol: :lol: :lol:
  17. staff-ka, ten mój post to był taki żarcik :).
  18. Moja na dokładne pomiary idzie we wtorek... skończy wtedy 5 miesięcy. Zobaczymy, jak jej się urosło przez ten miesiąc :)))
  19. multimen, twoj ajax jest tylko o 3 tygodnie młodszy od mojej kiry :) Sprawdzałeś, ile waży i ile ma w kłębie?
  20. Jaki fajny bambusek :))) Przypomina mi to, że muszę zrobić zdjęcia mojej małej... ale poczekam, aż jej zęby wyrosną :D
  21. Typowy problem z hierarchią w domu... czytałaś może "Okiem psa" albo "Dlaczego mój pies" (obie pozycje autorstwa Johna Fischera) - autor obszernie i wyczerpująco omawia tam problem agresji i tłumaczy, co zrobić, aby obniżyć pozycję suki w hierarchii. Szkolenie to naprawdę dobra rzecz - przede wszystkim grupowe ! Musisz jednak uprzedzić instruktora, że pies zachowuje się agresywnie wobec innych psów i ludzi. Uwierz mi, doświadczony, odpowiedzialny treser poradzi sobie, a takie szkolenia właśnie po to są, aby psa nauczyć odpowiedniego zachowania. Do zakładu szkolenia, gdzie chodzę, bardzo często zgłaszają się właściciele z agresywnymi psami - to naprawdę podziała. Podkreślam tylko jeszcze raz - szkolenie musi prowadzić doświadczony, licencjonowany treser lub instruktor.
  22. DeDe

    Pogoda!!!

    Pogoda paskudna... stara odmówiła wyjścia na spacer, za to młodej się podobało... może to haszczak a nie belg???
  23. a ty te zdjęcia widzisz, multimen?
  24. A mnie się ten artykulik podobał :) Siedząc w związku, nagminnie jestem atakowana przez najrozmaitsze teriery typu bull, beszczelnie pchajace mordy (i resztę ciała) w moim kierunku :evilbat: W celu oswojenia tych bestii, zmuszona byłam zaopatrzyć się w płaszcz przeciwdeszczowy i nakolanniki (zapewne intensywne opluwanie mej garderoby i pchanie się z impetem pod i na nogi było spowodowane nowym stylem walki). Moje nieszczęsne suki tylko cudem uniknęły zadeptania ze strony zaprzyjaźnionego staffika... chyba pójdę dać na mszę ;)
  25. Ja tam widzę same czerwone krzyżyki... :evil:
×
×
  • Create New...