-
Posts
3333 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by wiosna
-
Zobaczcie maleńką ;) [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/crazy/IMG_5767.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/crazy/IMG_5786.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/crazy/IMG_5801.jpg[/IMG] nochal ciągle obdarty :roll:, ale goi się na szczęście. Wybiegana, zmęczona, szczęśliwa ;)
-
pewnie - zapraszamy ;) A Niko daje nam się już głaskać :loveu:
-
Słuchajcie - Wasza akcja ogłoszeniowa już skutkuje ;) Dzisiaj dzwoniła pani w sprawie Timka. To jeszcze nic pewnego, więc narazie spokojnie ;), ale pani pytała o kastrację. Obiecałam dowiedzieć się u weta co o tym myśli - chodzi mi o wiek i zdrowie Timka. Jednak pytam też, a właściwie przede wszystkim Was - czy Timo przed adopcją ma być wykastrowany ?
-
Od-Nowa, dziękuję Ci bardzo. Jeśli możesz, ogłaszaj Ineczkę i 'polecaj' gdzie się da. Ja z każdym chętnym domkiem dużo rozmawiam. Opowiadam o psie najwięcej, ile tylko wiem, żeby domek był świadom tego, na co się szykować, dlatego chętni i tak dowiadują się przez telefon wielu rzeczy, jakich w ogłoszeniach nie ma.
-
Miśka jest na bieżąco informowana o wszystkim, jesteśmy w kontakcie telefonicznym. Obiecałam pomóc p.Agnieszce w poszukiwaniu psiaka, bo dom uważam za wartościowy, i jakiś pies będzie miał się tam naprawdę dobrze. Szkoda bardzo, że nie nasza Inka, ale jakiś bezdomniak na pewno. Jestem więc otwarta na propozycje ;) Inka jest trudna zkilku powodów. Jest bojaźliwa, przestraszona. Do nas przywykła i już jest ok, ale boi się wszystkiego nowego - miejsc, samochodu, spacerów w obcych miejscach, nowych ludzi, nowych psów.. Przy tym jest żywa bardzo i energiczna, przez co reaguje dość gwałtownie - zarówno na rzeczy, których się boi, jak i tych, z których się cieszy (przez pierwsze 2-3 tygodnie, zanim nauczyliśmy się bardziej uważać, mieliśmy wiecznie "trzaśnięte" oko lub nos, ewentualnie rozciętą wargę, bo Inka wita się intensywnie i wysoko skacząc - to tak dla zobrazowania). Załatwia się do legowiska, zdarza jej się to często, nawet po wybiegach i spacerach. Nie ma odruchu nie sikania tam, gdzie śpi, i choć nagradzamy sikanie na wybiegu i spacerach, to nie ma w niej hamulców do załatwiania się na słomie, na której śpi. Tak samo jest w domu. Bardzo trudno znowi rozstanie i zostawanie samej w domu. Kojec już dawno stał się dla niej normalnym, jej miejscem, ale zostawanie w domu jest dla niej stresujące - niszczy, skacze, drapie.. no i ostatnie, co mi na teraz do głowy przychodzi, to właśnie lęk przed dziećmi. Dla Inki dzieci to też nowy, straszny gatunek, zapewne groźny i drapieżny.. :roll: Ze strachu ucieka, warczy, czasem gwałtownie podbiega, odskakuje albo robi inne nieprzewidziane rzeczy - przez co Kamila zaczęła się jej strasznie bać ;( ..tyle chyba. Nie chcę napisać, że Inka to potwór, bo oczywiście nie jest tak, że wszystkie te 'ale' są skumulowane i występują na raz. U nas na przykład Inka jest psem do którego ja żadnych 'ale' nie mam, kłopotów z nią żadnych. Myślę, że wszystko będzie zależało od tego, gdzie Inka trafi.. Od razu uprzedzę, jeśli pojawią się pytania dlaczego wcześniej o tym nie pisałam na wątku. Uważam, że zupełnie inaczej przekazuje się takie rzeczy przy rozmowie tel, a inaczej się je czyta 'skumulowane', tak, jak powyżej. Nie ukrywam żadnych wad psa przed wydaniem go, wręcz przeciwnie - zwykle przygotowuję nowych właścicieli na najgorsze kłopoty. Ale wolę z kimś rozmawiać osobiście, przy okazji mogąc poznać jego reakcję na przykład na słowa "kupa na dywanie", co wiele może o podejściu powiedzieć..
-
P. Agnieszka przywiozła dziś Inkę do nas. Strasznie przykro mi, że ta adopcja nie wyszła, naprawdę szkoda. Jednak Inka ciągle warczała na córkę, biedna Kamilka bała się poruszać we własnym domu.. Przykro mi, że nie miałam okazji sprawdzić stosunku Inki do dzieci... Mam nadzieję, że znajdziemy niedługo dobry domek - jeśli mogę prosić o wznowienie ogłoszeń, to bardzo Was proszę.
-
i kolejna wpłata 100zł - dziękuję!
-
Doszły pierwsze wpłaty na haszczaki - 65zł i 30zł - dziękuję :loveu: Basiu, czy mogę rozliczać się tutaj ? na s-o rzadko zaglądam, byłoby mi znacznie wygodniej, bo tu i tak jestem :roll:
-
FAGO już nie chudy i wystraszony. Nareszcie w swoim domku!!
wiosna replied to wiosna's topic in Już w nowym domu
ale zęby jakie zdrowe!! -
Jak narazie nowości żadnych nie mam - Niko zapoznał się z wybiegiem, z Rudzikiem, trochę też z Luną, chociażonamało przyjazna jakaś jest.. :roll: Spacer dzisiaj krótki, bo wieje paskudnie i żadna przyjemność, ani dla psa, ani dla nas - brr...
-
Agata :loveu: Dzisiaj przeniosłąm Timka do psiarni, bo tam, przynajmniej chwilowo zrobiło się miejsce. I co..? i zdjęłam dach z budy, zostawiłam w korytarzu, poszłąm po słomę, przychodzę, patrzę, a Timo na budzie - budzie bez dachu :-o To murowana buda, więc stał na cegłach, ale kurcze.. Timo - alpinista ;)
-
Nowy domek jest w Warszawie. Ludzie są chętni do pracowania, ale nie wiem, ile jest czasu - p. Agnieszka pracuje, mówi, że boi się będąc w pracy bo nie wie, co się stanie. Z Kamilką jest opiekunka, którą Inka obszczekała bardzo - nioe można oczekiwać, że opiekunka będzie psiarzem, być może jest to osoba, która nigdy nie miałą z psami do czynienia.. :roll: Ja poradziłam Państwu, aby Kamila karmiła Inkę, aby dawała jej jedzenie z ręki, aby zachowywała się możliwie jak najspokojniej i nie gwałtownie. I tak to wygląda. Widziałam pierwszą reakcję na "fuknięcie" Inki. Wystraszyłam się, że P. Agnieszka zrezygnuje od razu - byłoby to zrozumiałe. Powiedziała do Kamili 'musisz zachowywać się spokojnie, Inka się Ciebie boi'.. jest to w moich oczach wyraźnym świadectwem podejścia do psa. Inka ciągle podbiega do miejsca, gdzie stał nasz samochód i patrzy, szuka. Ona jest pewnie całkowicie zgubiona i nie wie, co się stało, co to za ludzie i o co chodzi. A ja jestem załamana, bo nie potrafiłam jej do tego przygotować :placz: Nie wiem już sama.. Będziemy dizś po południu rozmawiać..
-
Rozmawiałam niedawno z Panią Agnieszką - nie mam dobrych wieści. Inka ciągle nie potrafi zaakceptować córki - warczy na nią i jeży się, jej zachowania są nieprzewidywalne.. Broni dorosłych przed dzieckiem i nie potrafi pogodzić się z tym, że to po prostu mały człowiek :placz: Poza tym ciagle jest kłopot z czystością w domu - potrafi wrócić z dwugodzinnego spaceru po parku i tuż po wejściu załatwić wszystko, co powinno być załatwione wcześniej.. :roll: Ten problem nie jest tak znaczący, jak ten pierwszy. Pani nie chce jej oddawać, ale z drugiej strony nie można oczekiwać, aby ryzykowała, że coś się stanie. Do tego zresztą nie wyobrażam sobie dopuścić. P. Agnieszka gotowa jest dać Ince jeszcze trochę czasu, być może się uspokoi, przestanie bać i bronić.. Piszę to wszystko otwarcie. Mam ogromną nadzieję nie czytać tutaj komentarzy w stylu "to po co brała" - byłoby to nie na miejscu. Inka jest psem trudnym, i nie można oczekiwać od kogokolwiek, że będzie ryzykował dzieckiem.. Proszę Was o spojrzenie na sprawę z obydwu stron. Jestem zmieszana teraz strasznie. Mogłam sprawdzić, jak Inka reaguje na dzieci - nie przyszło mi to do głowy. Oceniłam ją jedynie na podstawie reakcji na "dużych" :shake:
-
heh, może nie dziesiątki dziennie, ale był ostatnio taki okres, że przez dwa tygodnie codziennie dzwoniło conajmniej kilka osób. Nikt niestety nie mówił, kto był autorem ogłoszeń jakie znalazł, więc.. będziesz musiała pogodzić się z "niewidzialnym pomaganiem".. Nie zapominaj jednak, kto zaręcił się wokół Timka ;) Telefony dzwoniły głównie w sprawie Aspera, Inki i Emmy. Chyba nawet nie głównie, a tylko w ich sprawie - nikt się nie interesował pozostałymi. Ale na wszystko przyjdzie pora, spokojnie. Ta trójka już nieaktualna, więc telefony będą musiały dzwonić o resztę ;)
-
Teraz to ja już sama nie wiem dokładnie, bo telefonów ostatnimi czasy odbierałam dziesiątki w sprawie przeróżnych psów. Wydaje mi się, że Pani znalazła Lunę na Allegro albo gdzieś indziej, bo kilka ogłoszeń było. No, ale co z tego wyjdzie, zobaczymy ;) Należy się klusce ciepły kąt po tych wszystkich wrażeniach.. :roll:
-
Uchylę, a co tam ;) Jest pewna pani, która zainteresowała się Luną. Domek byłby wspaniały,ale wszystko zależy od tego, jaka będzie reakcja Luny na obecnego już w domku psa, dlatego narazie to nic pewnego. Luna pod tym względem jest trochę zołza, więc może być różnie. Możliwe, że w weekend będzie sposobność, aby to sprawdzić ;)
-
Zrobiłam bannerek: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/olkuskie-husky-pomoz-wyrwac-z-piekla-131725/#post11804306"][IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/olkusz_banner.jpg[/IMG][/URL] Bannerek duży wielki, ale może warto choć na trochę wrzucić go w podpis :roll: