Jump to content
Dogomania

wiosna

Members
  • Posts

    3333
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wiosna

  1. cieszę się, że Kubulek ma jedzonko - nadal samego suchego nie chce zjadać :roll: arystokrata jaki, czy co ? ;) Ale ma chłopak Was na szczęście i to wybrzydzanie mu uchodzi płazem. Dziękuję w jego imieniu ;) Robi postępny z dnia na dzień. Do mnie podchodzi już całkiem spokojnie, na Patryka czasem burczy, czasem szczeka, ale daje się powoli przekupić, więc jestem dobrej myśli. Nie możemy liczyć na wielkie przełomy codziennie,alemyślę, że długo mu już nie trzeba będzie. No i cuż - zacznę zapraszać jakąś rodzinkę czy co,żeby się do kolejnych obcych-strasznych mógł przyzwyczajać ;) Spacerki chłopak uwielbia, zwłaszcza, jak jest taka piękna pogoda. Tryska radością, bryka, biega. Urzeka mnie jego czystość - odkąd zaczął wychodzić normalnie na wybieg, nie ma w boksie nic a nic do sprzątania. Widać, że chłopak cywilizowany ;) Na wybiegu biega z Rudzikiem, dogadują się ślicznie. edit: ja nie mieszkam w okolicach Wrocławia ;) Kluczbork jest na 'samej górze' opolskiego, na granicy z łodzkim. Ale i tak zapraszam :)
  2. postaram się wstawić jakieś Gryzkowe zdjęcia ;) jak narazie malec ma nową koleżankę - obłaskawił amstaffkę Crazy i teraz śpią razem przytulone :loveu: W tytule Patryk właśnie zauważył błąd - "u Wisony" Ocelot, poprawisz? ;)
  3. Ano, Crazy już się całkiem "wkomponowała" w dom, z Grisem dogadały się świetnie, śpią przytulone jeden na drugim :loveu: W domu to psi ideał - grzeczniutka, spokojniutka :) Tylko na łóżku spać chce, i na bujaczku co noc potajemnie.. :roll: Jest pieszczochem, przytulasem, liże, wciska nos, czasem leciutko i delikatnie bierze rękę w zęby, tak z radości. Na zewnątrz jednak to nie ten sam pies - jest niesamowicie żwawa, ruchliwa, ciągnie do psów i ciągnie po prostu, do wszystkiego. Chciałaby stale biec, iść, ciągnąć albo cokolwiek, byleby coś robić - ale taka to chyba już ich natura po prostu ;)
  4. Mysia spokojnie ;) My się właśnie wczoraj z Patrykiem zastanawiać zaczęliśmy, czy ją wysłaliśmy, i zaczęliśmy już psioczyć, że z naszą terminowością to w tej kwestii marnie ;P Z gotowanym jest jedno malutkie 'ale'. Otóż i ja, i Partyk nie jadamy mięsa ani żadnych innych odzwierzęcych rzeczy. Na ile tylko możemy, staramy się unikać konieczności gotowania mięsa. Dla nas to po prostu czyjeś ciało... :roll: Karmę psią kupujemy i karmimy, ale nie specjalnie jest alternatywa. Puszkowe żarcie, chociaż też mam z tym kłopoty, znoszę. Ale konieczność gotowania i 'obrabiania' mięsa w kuchni, w garnkach bardzo byłaby trudna. Zapach też jest kłopotliwy. I wiem, że puszki są droższe, ale ja po prostu nie potrafię się do tego zmusić :roll:
  5. Postaram się oczywiście podzielić tak, żeby starczyło na jaknajdłużej ;) Mam nadzieję, że z czasem będzie można dodawać mniej 'mokrego' i Kuba się do karmy przekona, no, ale jak narazie suchych kulek nie rusza. Chłopak zrobił się naprawdę fajny. Jest taki radosny, macha ogonem, biega :crazyeye: Wcześniej chodził, łeb spuszczony, ogon i uszy też, łypał oczami tylko, i szczekał ciągle i szczekał... Nie ten sam pies ! Już też lepiej reaguje na Patryka, chociaż na niego ciągle szczeka (na mnie już przestał ;) ). Ale przekazałam część Kubusiowych obowiązków Patrykowi, żeby się przyzwyczaił, że nie tylko jeden człowiek na świecie jest ok ;)
  6. Mi jest obojętne, czy puchy mam kupować ja czy przyjdą pocztą. Jeśli są choć trochę tańsze, to myślę że warto zaoszczędzić. Sądzę, że Kubulkowi posmakuje chyba wszystko puszkowe - chodzi o pachnące, miękkie, nie jakieś tam suche kulki, jak psu ;) Z Patrykiem będziemy oczywiście oswajać Kubę. W tej chwili Patryk jest po prostu obcym dla Kuby, bo, jak wspomniałam, wyłącznie ja się nim zajmowałam i P. właściwie tylko przechodził, zagadał, i tyle. Dam Kubie jeszcze chwilkę żeby całkiem pozbył się resztek obaw w stosunku do mnie, a później Patryk zacznie go karmić i dawać smakole. Myślę, że powinno pójść gładko - na pewno najgorzej było zaufać komukolwiek, z każdą kolejną osobą będzie łatwiej. Jak Patryk stanie się już 'swoim' to poszukam jakichś 'pozorantów', albo zaczniemy gości zapraszać, żeby przyjechali i Kubulka nakarmili :eviltong: Ktoś chętny ? ;)
  7. Jestem nareszcie - i mam wieści ;) Agata - zwłaszcza dla Ciebie, bo to wieści dzisiaj wyjątkowo dobre. Byłam z Kubulkiem na spacerze - udało mi się dzisiaj zapiąć mu smycz, choć nie tak normalnie - znowu wymagało to ode mnie sztuczek i czarów ;) Na szczęście udało się i mogliśmy wyjść na normalny spacer - nareszcie! Biedny Kuba ciągle nie dawał się podejść, ciągle szczekał, warczał i nijak nie dał się dotknąć. A dzisiaj ? na spacerze kucnęłam żeby do niego 'pogadac', a chłopak przyszedł, i wsadził nos pod wyciągniętą moją rękę i miziania się domagał!! Zupełnie przełamał się w nim lęk, jakby nagle dotarło do niego, że nic mu z mojej strony nie grozi. cudownie ! Oczywiście "przekonywanie" trwało od kilku dni, bo pozwala mi już swobodnie zupełnie chodzić w boksie, miskami się "rządzić", sprzątać czy cokolwiek. Ale dotykać się nie pozwalał. A dzisiaj dał mi łapę i siedział wpatrzony "jak pies w pana" :) Wieczorem kiedy byliśmy u psów z Patrykiem, Kuba schował się za mną przed Patrykiem ;) Cały czas właściwie tylko ja się nim zajmuję, więc Patryka potraktował jako obcego. Jest nieufny nadal i pewnie potrwa jeszcze zanim będzie dawał się normalnie dotykać i spokojnie będzie chodził wśród ludzi, ale pierwszy i największy krok zrobiony! I Kuba taki radosny, nawet galopował na spacerku, choć to taki stateczny chłopak :loveu: Zdjęcia z rana - jeszcze nie ze spacerku, Kubulek nieco zdezorientowany był jeszcze; [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/kuba/IMG_6376.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/kuba/IMG_6377.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/kuba/IMG_6387.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/kuba/IMG_6391.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/kuba/IMG_6394.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/kuba/IMG_6397.jpg[/IMG] Kupiłam dwie puchy 'na już' kosztowały po 6,80 każda. kupowałam w naszym najbliższym "mieście", może w tym ciut większym znajdę coś nieco taniej. Tutaj nie ma niestety żednych tesco ani nic takiego, ja nie wiem, kiedy będę w jakimś większym mieście. jak narazie na kilka dni te wystarczą.
  8. jestem wreszcie. Akcja ogłoszeniowa cudowna, mam nadzieję, że telefon będzie się urywał ;) Jeszcze nikt nie dzwonił, ale czekam i oddzwaniam na wszystko, czego odebrać nie zdążę. Hebanek już całkiem przywykł do naszego trybu życia, wie kiedy jedzonko, kiedy spacerek, co i jak ;) bawi się z innymi psami prześlicznie. Trochę jakby uspokoił się z tym stęsknieniem - początkowo zawsze piskał, gdy widział mnie albo Patryka nie idących do niego. Teraz jakby wie, że i tak przyjdziemy, i tak będzie wymiziany i nawet jeśli nie idziemy teraz już, to przyjdziemy na pewno. Jest psiakiem bardzo żwawym, ruchliwym i energicznym, na spacerkach normalnie wychodzi z siebie chłopak, bryka jak źrebak ;)
  9. No ładnie, chwilę mnie nie było, i już mnie w sukienkę ubrały :eviltong: Co do konta - prawdę mówiąc dla mnie najłatwiej byłoby, gdyby pieniądze zbierane były od razu u p. Doroty, ewentualnie może Ty, Madcat,mogłabyć znowu podjąć się księgowania? Pytam, bo my wpłat dostajemy sporo, i sporo czasu zajmuje mi wpisywanie i rozliczanie tego wszystkiego, ciągle mam z tym 'tyły', i wolałabym wyjść w tym czasie z psem na spacer ;) Nie wiem, czy moje konto, jakie macie to konto firmowe czy osobiste. Jeśli wpłaty na Timka mają iść do nas, to bardzo proszę na konto prywatne - na firmowe przychodzą wpłaty za hotel, z których ja muszę rozliczać się z us i nie chciałabym tam wpłat, od jakich nie płacę podatku ;)
  10. Dzisiejszy spacer: [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/lando/IMG_6277.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/lando/IMG_6293.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/lando/IMG_6297.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/lando/IMG_6324.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/lando/IMG_6337.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/a_photos/psy/lando.jpg[/IMG]
  11. Jakie dokładnie kwoty są potrzebne - nie wiem, poczekajmy. Numer konta też pewnie dostaniemy od p. Doroty. Dziękuję Madcat. Nie zostawimy ani Tima, ani p. Doroty bez pomocy!
  12. bazarek: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f99/kantarki-halterki-na-mile-spacerki-dla-timo-133463/#post11953851[/url]
  13. Rozmawiałam z p. Dorotą. Timo ma się świetnie, jest rozpieszczany, kochany i opiekę ma przecudowną. Jest jednak problem. W schronisku nie wykonano badań przed przepisaniem euthyroxu - chorobę oceniono na oko. Badania są bardzo drogie i schronisko nie ma na nie pieniędzy - w pewien sposób jest to oczywiście zrozumiałe, i nie mam na celu krytyki schroniska. Tak czy owak te badania trzeba zrobić. Jest jednak podejrzenie, że nie ject to tarczyca, a dość rzadka choroba Cushinga. W lepszym przypadku (jeśli okaże się że to to) koszt leczenia to 400zł na miesiąc. W gorszym rokowania są właściwie żadne, nie bardzo da się w ogóle to leczyć. Jakby było tego mało, konieczna jest też jednak kastracja, i to jaknajszybciej. Potrzebna jest pomoc finansowa dla Tima. P. Dorota pokryłaby to wszystko sama nie prosząc nas o pomoc, ale nikt z nas ani przez chwilę nie spodziewał się takich kosztów. Trudno jest pokryć to wszystko samemu, a wiadomo - każdy ma dużo na głowie i nie jest łatwo wykombinować nagle takie kwoty. Obiecałam pomoc, i Was także o nią proszę. Z naszej strony zaraz zrobię bazarek albo allegro z jakimś sprzętem, ale to nie wystarczy - my nie uniesiemy całej kwoty. Koszty są ogromne. Nie wiem, czy nie przekręciłam czegoś z wiadomości medycznych - jeśli tak, to pewnie p. Dorota wszystko sprostuje, gdy się pojawi. Jestem przygnieciona tym wszystkim. Dobrze jednak, że Timo nie został na bruku i problem ogranicza się do pieniędzy, a samego Timka otaczają kochający ludzie. P. Doroto - bardzo dziękuję za opiekę nad chłopakiem - to jest tutaj najważniejsze. Ściskam gorąco!
  14. Dziękuję Madcat! :loveu: Trzymam kciuki (i czatuję przy telefonie ;) )
  15. Opisy psów ze strony oczywiście możecie do ogłoszeń wykorzystywać - po to je piszę ;) Miło mi, że zdjęcia też się podobają - oby spodobały się komuś, kto obfotografowanemu obiektowi domek zapewni ;) Rudzikowi należy się domek w końcu. Chłopak już czeka biedny tak długo ;( Oby Allegro coś dało. Wysłałam ostatnio zgłoszenie jego ogłoszenia do Nowin Gliwickich - mam nadzieję, że wydrukowali już - może ktoś zadzwoni. Może warto zrobić mu też ogłoszenia w gazetach (papierowych)? Internet jest już tak przesycony, że szkoda gadać - a gazety kupują także ci, którzy internetu "pod ręką" nie mają. Czy możliwe jest ogłoszenie rudzika w TV ?
  16. koszt puszek to jakies 7-8zl za dużą, jeśli dobrze kojarzę. Sprawdzę, jak będę w jakimś sklepie - u nas nie ma niestety nic w rodzaju tesco, poszukam w marketach tego, co będzie i napiszę dokładnie. Jedną puszkę mogę dzielić i dodawać po trochę mieszając z karmą. Zakładając że puchę dzielimy na trzy, wychodzi mniej więcej + 2,60 dziennie. Cenę dokładną podam, jak będę wiedziała co i za ile, to tak orientacyjnie.
  17. Jeśli chcecie, tutaj jest nasz tekst o Rudziku: Rudzik może komuś się przyda :roll:
  18. Jestem - proszę: [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/heban/IMG_6155.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/heban/IMG_6173.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/heban/IMG_6183.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/heban/IMG_6185.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/heban/IMG_6192.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/heban/IMG_6195.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/heban/IMG_6205.jpg[/IMG] Trudno jest zrobić zdjęcia czarnemu psu w taką pogodę, więc jakby co to wstawimy jeszcze za kilka dni następne. Nie czytałam wątku, postaram się wieczorem - jeśli nie odpowiadam więc teraz na jakieś pytania, to przepraszam :oops:
  19. na pierwszej stronie wątku hotelikowego jest ;)
  20. wstawiam narazie zdjęcia - przepraszam, że tak długo musiałyście czekać :oops: [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/kuba/IMG_6210.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/kuba/IMG_6214.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/kuba/IMG_6220.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/kuba/IMG_6222.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/kuba/IMG_6223.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/kuba/IMG_6225.jpg[/IMG] Narazie właściwie stoimy w miejscu - Kuba nie daje się dotknąć - warczy i szczeka, jak wyciągam rękę to się odsuwa. Cieszy się jednak, gdy przychodzę, zjada ładnie z ręki. Psisko wymaga czasu, nie jest to zwierzak, który przełamie się w dwa dni i zaufa od razu. Nie przeczytałam jeszcze wcześniejszych stron. Jeśli są do mnie jakieś pytania, bardzo proszę o tel. Postaram się poczytać wieczorem.
  21. Dogo07, wszystko to zależy od konkretnego schroniska i konkretnej sytuacji. Czasem jest normalnie i podpisuje się umowę o tymczasową opiekę nad psem - my, jako hotelik zobowiązujemy się zajmować psem do czasu znalezienia mu nowego domu, jednocześnie podpisujemy umowę hotelową z osobą, która psa u nas utrzymuje (lub, jak Madcat, dysponuje pieniędzmi). Po wydaniu psa podpisujemy umowę adopcyjną w trzech egzemplarzach - dla DS, dla schronu i dla nas. teraz będzie do tego też kopia dla osoby, z którą jest umowa o hotelowanie. czasem niestety schrony sprawiają problemy, zdarzało się, że musiałam udawać, że psa biorę dla siebie prywatnie, bo schron nie zgadzał się na żadne tymczasy. Choćby nasz Griso - schron chciał go uśpić, bo kaleka, na dt absolutnie się nie zgadzał. wzięłam go nic nie mówiąc o tym, że to hotel i nie spodziewając się, że chłopak z nami zostanie ;) Zdarza się, że coś się naciąga, czasem otwarcie się kłamie. Znam przypadki wykradania psów, kiedy nie dało się z ludźmi dogadać. Kontrowersyjne, owszem, ale wszystko to zależy od konkretnej sytuacji. My bierzemy pod uwagę, że jakiemuś psu mogą wykruszyć się sponsorzy i braknie na niego pieniędzy. I co ? uśpić, do schronu oddać? przestać karmić? Wiadomo, że praca z bezdomniakami to praca wymagająca ogromu poświęceń. Ufam dogomaniakom i wierzę, że z żadnym psem nie zostaniemy na lodzie - i ot, cała "gwarancja" ;) Dodano: Domów tymczasowych szukaj w "Psy w potrzebie" -? "różności"-> "domu tymczasowe" - to jedyne, co mi przychodzi do głowy. Wiadomo, że z tym zawsze problem, ale może się uda ;) A jeśli chodzi i odpowiedzialność i ugryzienie - to też zależy od konkretnych osób. Gdyby Timo pogryzł kogoś u nas, to nie przyszłoby mi do głowy cioągnąć biedną Madcat do odpowiedzialności - Tima na oczy nie widziała, więc to byłby jakiś absurd. Jeśli pies jest u mnie, to odpowiadam ja, dla mnie to oczywiste. Oczywiście możliwe, że komercyjne hoteliki albo jakieś inne dt uznałyby inaczej :roll: Znowu się powtórzę - poświęcając się bezdomniakom trzeba się liczyć z tym, że różnie może się ułożyć. Do nas przyjeżdżają psiaki trudne i ryzyko, że kogoś (mnie najprawdopodobniej) pogryzą jest całkiem realne :roll:. Ale naprawdę nie przyszłoby mi do głowy, aby mieć o to pretensje do kogoś, kto psa u mnie umieścił. Jest też ryzyko, że pogryzą się u nas dwa psy. Bardzo zależy to też od sytuacji. Moim "psim" obowiązkiem jest dbać o to, żeby psy nie zrobiły sobie nawzajem krzywdy. Kto poniósłby koszty ewentualnego szycia - nie wiem. Wiem natomiast, że na przykład koszty zniszczonych bud, samochodu czy innych szkód spowodowanych przez psiaki ponosimy my, nic nawet o tym tutaj nie wspominając :oops:
  22. Mam wieści - choć nie mam zdjęć :oops: Postaram się zaraz jeszcze pójść z aparatem do Kuby, bo na prawdę już wstyd mi, ale najpierw: udało mi się dzisiaj Kubę wyprowadzić :) Trzeba było co prawda najpierw sztuczką-magiczką linkę założyć na szyję, ale udało się i pochodziliśmy po wybiegu :bigcool: Nie udało się narazie dopiąć normalnie linki ani smyczy, no, ale powoli. dotknęłam Kubulka, chociaż nie był tym zachwycony (dlatego odpuściłam nam próby zapinania czegokolwiek). Żle z pewnością nie jest, chłopak się otwiera ;) Macha ogonem, gdy przychodzę. Kończą się powoli puchy. Bardzo proszę o decyzję jak mam Kubę karmić. Propaca zjada ładnie. Nie chcę Was absolutnie naciągać, po prostu piszę jak jest.
  23. Oh, Wy szalone pisarki ;) Z karmą jest tak - podstawowa to sportmix, lepsiejsza - propac. strona www o karmach- [url=http://www.propac.pl]PROPAC
  24. Chłopaczek jest stęskniony, spragniony dotyku, kontaktu. Bardzo lubi towarzystwo człowieka i bardzo garnie się do głaskania, przytulania - najchętniej siedziałby mi na kolanach ;) Nie ucieka - kiedy odpięła się obroża, poszedł powąchać trawkę, po czym przyszedł na smakołyki i mizianko. Na spacerach jeszcze go nie puszczam, ale sądzę, że nie potrwa długo zanim będzie można zrobić to bez obaw. Z innymi psami dogaduje się bez problemu, jest zawsze chętny do zabawy. Jak zachowuje się w domu sprawdzimy przy okazji kąpieli, uważam to za ważne, bo chciałabym, żeby mieszkał w domu, blisko ludzi. Heban to psisko do rany przyłóż, naprawdę fajny chłopak ;)
  25. Mam pytań kilka do Pana z zacytowanego maila ;) W jaki sposób pies miałby być na zewnątrz - puszczony luzem, przywiązany do budy, czy w jakimś kojcu? Czy pies miałby być puszczany samopas? Czy brak ogrodzenia jest chwilowy, i ma być ono niedługo zrobione, czy nie jest w ogóle planowane ? Czy budowa kojca, jeśli go nie ma, wchodzi w grę? To takie na już ;) Nie wiem, czy dla Inki dobrym wyjściem będzie mieszkanie w domu. Ale może inny pies, jeśli mógłby być tam kojec ?
×
×
  • Create New...