-
Posts
3333 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by wiosna
-
Basiu, wklej to na pierwszą - dopisałam nowe wpłaty. Stan WPŁAT na konto z dnia 05.03.: +65,00 od #1 +30,00 od #2 +100,00 od #3 +50,00 od #4 +40,00 od #5 +200,00 od #3 +100,00 od #6 + 30,00 od #7 +50,00 od #8 +50,00 od #9 +30,00 od #10 +40,00 od #9 +15,00 od #11 +100,00 od #7 +20,00 os #12 +50,00 od #13 +58,00 od #14 +50,00 od #15
-
Nikodem - szczekadło ;) [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/niko/IMG_6095.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/niko/IMG_6101.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/luna/IMG_6084.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/luna/IMG_6088.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/luna/IMG_6089.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/luna/IMG_6090.jpg[/IMG]
-
Wyjątkowy czekoladowy labrador KONGO. Jak długo jeszcze?! (Tychy)
wiosna replied to Arlene's topic in Już w nowym domu
Miło mi strasznie - dziękuję :) Hoteliku w Brodnicy ja nie znam, chociaż wydaje się być fajnym miejscem :loveu: Mam jednak 'ale' do pierwszego hoteliku, tego ze szkoleniami - nie wiem, czy zwracanie na to uwagę, ale szkoli się tak dławikami i kolczatkami - widać to w galeriach. Niektórzy uważają to za dobre metody, ale skoro są lepsze, pozytywne, przyjazne i pozbawione bólu, to ja bym się mocno zastanowiła. To tak w ramach zasiania wątpliwości ;) Moim zdaaniem, jeśli jest możliwość wyciągnięcia Konga wcześniej, niż kolejka u nas, to nie ma się co zastanawiać. -
błagamy o szansę dla pięknego Kubusia! MA DOM:) wielkie oblewanie!!! :)
wiosna replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
jak tu miło się zrobiło przez noc :loveu: Z tym wegetarianizmem, Agata, to jest tak, że jak ktoś lubi jeść, to i tak nie będzie chudzinka. Ja to nawet mleka, jajek, serków ani niczego takiego nie jem, same rośliny ;) a co - a kości wystające mam tylko na łokciach :lol: No, ale za to jakie to jedzenie dobre! :) Wracając do Kubusia - Wczoraj chyba źle Gonia zostałą odebrana. Rozmawiałyśmy przez telefon, i powiedziałam jej, że z Kuby apetytem na karmę nie jest najlepiej. Dlatego padł pomysł podawania mu tej lepszej karmy. Często jest tak, że jak psy karmione są mięsem, albo gotowanym jedzeniem pachnącym mięsem, to karma nie jest potem dla nich ciekawa. Często psy, które karmy nie jadły nigdy, nie bardzo chcą ją jeść. Dlatego wczoraj dałam Kubie porcję innej karmy - smaczniejszej, lepszej, bardziej mięsnej, a więc chętniej zjadanej. No i zjadł chętniej - to znaczy zjadł, bo wcześniej przy mnie powąchał miskę, a do rana (wieczorne) i do popołudnia (poranne) stało ledwie skubnięte. Możemy dać mu propaca (tę lepszą), możemy dać mu czas, może się przekona. Mówi się, że nikt nad pełną miską jeszcze z głodu nie umarł, z drugiej strony głupio, żeby chłopak nie jadł.. Decyzję zostawiam Wam. A wczoraj zdarzyło się, że Kuba zjadł mi z ręki :) Jeszcze 'chwila' i da się dotknąć, tak myślę :) -
błagamy o szansę dla pięknego Kubusia! MA DOM:) wielkie oblewanie!!! :)
wiosna replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Pati nie miała na myśli poskromu, czyli takiej pętli, jakiej używa się w Olkuszu :roll: Chodziło jej o pętlę zrobioną ze smyczy, którą łatwo jest przełożyć przez głowę i mieć psa 'złapanego'. Kiedy jednak próbowałam, Kuba warczał na mnie, więc po prostu dam mu jeszcze trochę czasu. Nic nie stanie się chłopakowi, jeśli kilka dni dłużej zajm przypięcie smyczy, a jeśli raz go wystraszę, to się ze wszystkim cofniemy - nie ma to sensu. Wczoraj kolację Kuba jadł przepięknie, już bez obaw, bez warczenia. Dotykać się jeszcze nie daje, ale jest coraz spokojniejszy, coraz ufniejszy. Bez kłopotu (i bez strachu ;) ) mogę już wchodzić do niego, siedzieć sobie z nim i robić cokolwiek w boksie, choć nadal bacznie śledzi każdy mój ruch. Wczoraj niewiele brakowało, a położyłby łapę na mojej ręce - chyba się zapomniał ;) Jak połapał się, co robi, zaraz ją zabrał i ze zmieszaną miną popatrzył w bok :lol: Niezbyt chętnie jednak Kuba zjada karmę. Zjada z apetytem puchy, ale karmy nei bardzo. Dostaje karmę podstawową - dam mu dzisiaj propaca, zobaczymy, może będzie smakował mu bardziej. -
błagamy o szansę dla pięknego Kubusia! MA DOM:) wielkie oblewanie!!! :)
wiosna replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
heh, nie ;) Kuba je z widelca, bo daję mu puchowe - mokre, paskudne, śliskie i jak dla mnie - ble ;) ja jestem vegan, więc mięso mi w ręce ciężko wchodzi ;) Z widelca to dobra oznaka - trzymam go tak, że Kuba nie niemal z ręki. -
Dobrze, ja też jestem za tym, żeby nie wydawać niepotrzebnie pieniędzy. Mój Wet tłumaczył mi, że warto jest szczepić przeciw wirusówkom przez pierwsze 2-3 lata, później pies już jest odporny i w późniejszym wieku nei ma to sensu. Jednak Heban jest młody, moim prywatnym zdaniem warto zaszczepić na wszystko, ale oczywiście decyzja nie jest moja. Nie ja decydowałam o tym, żeby Heban jechał w niedzielę - nie wiedziałam o tym, że lepiej byłoby poczekać z tym i zaszczepić go w schronisku. Clo poprosiła, abyśmy przyjechali kiedy się da najwcześniej, więc pojechaliśmy od razu. Obróżkę jeśli chcecie, mogę "cofnąć". (a obróżkę, którą miał Heban na sobie mogę przesłać do schroniska albo dołączyć do paczki z Helperami (informacje o tym na naszej stronie - [url=http://www.3rd-pole.com]3rd-pole.com[/url]) - proszę o decyzję. Odrobaczenie prześlij jeśli możesz ;) Nie mogę otworzyć umowy - czy możesz przesłać mi ją mailem ? [email]adopcje@3rd-pole.com[/email] Hotelową umowę muszę z kimś podpisać - Clo ? ;)
-
dane do przelewów proszę (wstawiłam już na pierwszą stronę wątku hotelowego, tak będzie najłatwiej): 50 1050 1171 1000 0090 6511 3012 3RD-POLE.com - Patryk Grunt Sierosławice 18 46-220 Byczyna Odrobaczany Hebanek był już jakiś czas temu - nie znam dokładnej daty, bo nie mam jeszcze żadnych papierów, ale w warunkach schroniskowych, gdzie psów jest ogrom i ciągle są ich rotacje psy zarażają się robalami błyskawicznie. Nasz Wet zalecał odrobaczanie nawet co miesiąc, dwa - każdy nowy pies przynosi robale i momentalnie zaraża nimi resztę. My odrobaczamy co dwa - trzy miesiące. Doszła wpłata od Zabusi - 30zł - dziękuję. Rachunek w tej chwili wynosi -185zł - nie odjęłam odrobaczenia i szczepień. Czy chłopak ma być wykastrowany? Myślę, że warto zrobić to wszystko możliwie jaknajszybciej, żeby można było szybko i intensywnie ogłaszać i do domku wysłać.
-
Jestem nareszcie -musicie wybaczyć mi mało obecności na dogo :oops: [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/heban/IMG_6068.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/heban/IMG_6072.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/heban/IMG_6078.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/heban/IMG_6080.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/heban/IMG_6113.jpg[/IMG] Zdjęć jest kilka, ale z ogłoszeniami może warto się chwilę jeszcze wstrzymać - Heban jest narazie z błota, nie wygląda tak cudnie, jak mógłby. Dobrze byłoby go wykąpać, ale my teraz nie mamy jak tego zrobić - w domu jest Crazy, które innych psów nie lubi, i Griso, a Heban musiałby wyschnąć porządnie - jeszcze jest za zimno żeby go mokrego dać do kojca. Nie wiem, czy uda nam się jakoś tutaj "poukładać" psy, żeby Heban mógł w spokoju wyschnąć - postaram się. Heban jest straasznie stęskniony kontaktu. Skacze i się przytula, naprawdę brakuje mu stałego kontaktu z człowiekiem. Wszystkie nasze bezdomniaki są stęsknione, ale on chyba bardziej niż cała reszta razem wzięta :placz: Cieszy się ze spacerków, jest naprawdę tryskający radością zawsze, gdy ma nas obok siebie. Jest całkowicie łagodny, nie ma w nim żadnych "krzywych" odruchów, można go głąskać jak je. Nie ucieka - wczoraj rozpięła się jego obroża, za którą go trzymałam i wybiegł z kojca - powąchał i przyszedł do mnie. Dostał nową obrożę, bo tamta się rozpinała - koszt to 10zł - przepraszam, że wcześniej nie zapytałam, ale potrzebna była na już. Hebanka trzeba odrobaczyć i zaszczepić na zakaźne (15 + bodajże 60 czy 65zł). Za nasz transport wyszło 90zł - wyszło dokładnie 100km w jedną stronę. Doszły pieniądze od Emilii 75zł - dziękujemy :loveu: Doszły też wpłaty od Małgorzaty G.: 100zł i Renaty S.: 20zł. Truskawa, prześlij mi link do umowy o której mówiłaś Patrykowi. Z kim mam podpisywać umowę hotelową ? poproszę o adres, na jaki mam ją przesłać. Więcej napiszę później ;)
-
błagamy o szansę dla pięknego Kubusia! MA DOM:) wielkie oblewanie!!! :)
wiosna replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Jestem nareszcie - przepraszam, że tak mało tutaj bywam :oops: Kuba ciągle nie daje się zabrać na spacer, bo bardzo boi się wyciągniętej ręki, nie daje założyć ani zapiąć smyczy. Chociaż jest lepiej - już jak narazie nie warczy, a szczeka machając ogonem ;) jak wyciągam rękę, to machać przestaje i sztywnieje, ale ewidentnie jest spokojniejszy, nie boi się już, że mam złe zamiary. Zjada wszystko z widelca, nie z miski, więc tym bardziej cieszy się, gdy przychodzę, bo to oznacza żarełko. Staram się możliwie najdłużej z nim siedzieć, mam nadzieję, że się chłopak przełamie niedługo już całkiem ;) nie mam jeszcze zdjęć, przepraszam :oops: -
możecie oczywiście dawać namiary na mnie - tel. 506 935 278, mail: [email]adopcje@3rd-pole.com[/email].
-
Jest troszeczkę lepiej z czystością, chociaż ja już sama nie wiem, jak Ineczce wytłumaczyć, że "w łóżku" się nie sika :roll: Mozolnie to idzie, ale jakaś poprawa jest na pewno. Jeśli chodzi o dzieci, to nie mam jak jej z nimi oswajać, bo my narazie niedzieciaci, a innych kandydatów nie mam ;) Myślę, że rzucanie się na jedzenie i wyszukiwanie go wszędzie jest już nie do "odkręcenia" - jedzenie jest dla Inki zbyt ważne. Bardzo fajnie jednak nauczyła się, że ja jej wcale jedzenia nie chcę zabrać, nie boi się już tak, jak na początku. Kiedyś starała się "przykryć"miskę, pożerała wszystko łykając - teraz troszkę gryzie, chociaż rzuca się na miskę nadal. Chyba tyle nowości. Odzewu z ogłoszeń narazie nie ma ;(
-
Jest lepiej, Niko zwykle fajnie daje się głaskać i drapać. Czasem przychodzi sam, czasem trzeba go smakolami poprzekonywać, ale mniej się już boi. Raz tylko zdarzyło się, że przyjść nie chciał, taki był niechętny do kontaktów, ale później wszystko wróciło już do normy. Może kurtka nie ta, co zwykle, albo zapach jakiegoś psa inny, nie wiem, w każdym razie przy następnej okazji już było ok. Niko ślicznie wraca do mnie z wybiegu. Jak wołam go to przybiega z entuzjazmem i bez problemów daje się złapać. Po wybiegu zawsze w kojcu czeka micha z jedzeniem, albo chociaż smakolem, to pewnie dlatego ;) Na wybiegu Niko jest sam. Przez chwilę biegał z Rudzikiem, ale ponieważ nie mieszkają razem i wygodniej jest mi wypuszczać najpierw psy z psiarni (z boksów), później te z kojców, to tak właśnie robię.
-
Ja też jestem zdania, że najpierw obowiązkowo kastracja. Chłopak też jest niestety burczący. Niesamowicie pilnuje miski, wczoraj "niechcący zostałam w kojcu", kiedy podałam mu karmę, i przez chwilę myślałam, że cała z niego nie wyjdę :roll: Absolutnie nie daje się dotknąć podczas jedzenia, źle byłoby, gdyby ktoś chciał wsadzić do miski rękę. Lando je łapczywie i wygląda na psa, któremu jedzenia kiedyś brakowało - miska jest dla niego skarbem. Staram się karmić go z ręki, albo wrzucać do miski po troszeczkę, żeby dobrze kojarzył rękę i miskę blisko siebie. Myślę, że potrzeba na to trochę czasu, żeby wcześniejsze nawyki choć trochę zanikły. Problem jest też ze skakaniem - Lando wskakuje łapami i "chwyta" nimi, czasem wtedy też burknie. Czasem robi tak (skacze) ewidentnie wtulając się i domagając głaskania, cieszy się w ten sposób przez zapięciem smyczy, kiedy wie, że idziemy na spacer. Czasem jednak jest niepewny w takich momentach. Tyle narazie a'propos zachowania. Psisko jest przemiłe, naprawdę wytęsknione głaskania. Spacery niesamowicie go cieszą, biega, skacze, tarza się i wciska łeb pod resztkę śniegu, jaka została w rowie. Boi się jednak o okolice głowy i szyi, i czasem gdy zapinam albo odpinam smycz sztywnieje. No, ale nie wiadomo, co chłopak przeszedł, więc nic dziwić nie powinno :roll: Mam nadzieję, że czas wyleczy rany.
-
Ja wpisuję do kolejki psiaki, o jakich zahotelowanie zostaję poproszona. Również uważam, że jeśli sytuacja psa nie jest drastyczna, to nie ma co trzymać go w hoteliku - są psy dla których to być albo nie być. Nie wiedziałam, jak jest z tym chłopakiem. Proszę więc o decyzje, czy Armando ma do nas przyjechać czy nie. Jeśli nie, to ja mam od razu prośbę - napisały do mnie dzisiaj dziewczyny ze schroniska z którego przyjechał do nas Hebanek. Jest tam zagłodzona suczka, w strasznym stanie - wstawiam jedno zdjęcie. Jeśli miejsce rezerwowane dla Armando może zostać przekazane jej, ewentualnie czy może zostać 'wpuszczona' przed niego - będę ogromnie wdzięczna. W warunkach schroniska trudno jest się taką biedą opiekować :placz: Zdjęcie jest linkiem do jej wątku. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/pomocy-dt-ds-na-cito-szkielet-psa-kora-mix-boksera-blaga-o-pomoc-132651/#post11887849"][IMG]http://images36.fotosik.pl/70/cc3d05cdb7926af9med.jpg[/IMG][/URL]
-
błagamy o szansę dla pięknego Kubusia! MA DOM:) wielkie oblewanie!!! :)
wiosna replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Dzisiaj udało mi się nakarmić Kubusia :multi: Zaniosłam mu puchę i karmiłam z ręki - dokładniej z widelca ;) Zjadł trochę w taki sposób, całkiem nie mało :) Jest nadal przestraszony, trochę też na mnie poburczał, ale powolutku, powolutku jest lepiej. Nie zrobiliśmy tylko dzisiaj zdjęć - przepraszam, ale to strasznie zakręcony dzień dzisiaj był. -
jestem wreszcie ;) Hebanek już od jakiegoś czasu na miejscu. Chłopaczek jest przemiły, naprawdę taki słodziak, że aż źal odchodzić od kojca. Przytuja się, skacze, przymila :loveu: Narazie wiele więcej Wam nie napiszę, bo jutro dopiero będziemy mieć okazję się bloiżej poznać. Chłopak ma biegunkę, ale opanujemy to szybko, mam nadzieję. Zdjęcia jutro postaram się zrobić.
-
Witajcie :) Hebanek w drodze, niedługo będą na miejscu. Niesamowite są akcje Dogomaniaków, ja jestem po raz kolejny pod wrażeniem tego, jak udaje się razem pomagać :loveu: Więcej napiszę, gdy chłopak będzie już u nas, postaramy się też jutro zrobić jakieś zdjęcia ;)
-
błagamy o szansę dla pięknego Kubusia! MA DOM:) wielkie oblewanie!!! :)
wiosna replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Kuba nadal wystraszony :placz: Burczy, kiedy chcę do niego podchodzę. Uspokaja się po chwili, kiedy do niego mówię, i patrzy tylko tymi swoimi oczami, z takim wyrazem, że aż mi słów brakuje. Posiedzę z nim dzisiaj, musi się chłopak przekonać, że my nie jesteśmy źli i krzywdy zrobić nie chcemy. Strasznie jest zgubiony, takiego smutnego psa dawno nie widziałam :-( Skubnął troszeczkę tylko jedzenia, nie wiele, ale zawsze coś. Przygotuję mu dziś karmę razem z puszkowym, będzie mu pachniało, to może się skusi. -
błagamy o szansę dla pięknego Kubusia! MA DOM:) wielkie oblewanie!!! :)
wiosna replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
jestem ;) Kubuś faktycznie przestraszony, bidulek, zdezorientowany zmianą i całym znowu dziwnym otoczeniem :-( Boi się chłopak, nas nie zna, psy obce szczekają.. Wzrok Kuby zrobił na mnie ogromne wrażenie - on patrzy "do samego środka". Posiedziałam z nim teraz jeszcze chwilę, ale on potrzebuje czasu, żeby się znowu poczuć swobodnie, u siebie. cuż - więcej napiszę, jak się nieco bliżej poznamy z Kubusiem ;)