Jump to content
Dogomania

wiosna

Members
  • Posts

    3333
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wiosna

  1. Hej, Podaję rozliczenie ;) [QUOTE]05.06.2009 -80,00 transport -312,00 hotel czerwiec 07.06.2009 -10,00 odrobaczenie 10.06.2009 -21,00 leczenie 3 dni -15,00 badanie kału 16.06.2009 +250,00 Ninka 19.06.2009 +217,50 Lu_Gosiak -43,00 leki 7dni -117,50 karma +34,00 zwrot za dni bez karmy 01.07.2009 +190,00 Ninka -372,00 hotel lipiec 06.07.2009 +222,00 Ninka 15.07.2009 +55,00 Ninka ============================== -2,00[/QUOTE] Zumiś ma się świetnie, jest wesolutki, ślicznie już siada :) Przywiązał się do nas chłopak, chodzi za nami wszędzie. Naprawdę fajny chłopak z niego, taki oddany, wierny i wpatrzony :loveu: Tylko gdzie ten jego domek??
  2. Jak z kotami to nie mam pojęcia :shake: Kotów u nas nie ma, a te, jakie zdarza się widywać we wsi to same dzikusy, które nie zbliżają się do ludzi, do psów tym bardziej. Rustek do psów podchodzi idealnie, ale to niewiele oznacza. Jest czasem gwałtowny dość w zabawie, ale gwałtowny tak radośnie. Może być w tym jedynie chyba problem, choć oczywiście nie musi. Za to dzieci uwielbia, i uczy się patyka przynosić :loveu:
  3. Przepraszam za moją nieobecność. Jestem jak zawsze zabiegana, do teego przyjechały do nas na wakacje dzieci mojego brata i staramy się spędzać z nimi jaknajwięcej czasu. Rudzik ma się dobrze, chadza sobie z Kubusiem i za Kubusiem. Jest pieszczoszkiem, włazi nam na kolana i domaga się drapania ;) Niestety słabiej z jego słuchem - niespecjalnie słyszy, gdy się go woła, ale radzi sobie na szczęście nieźle. Pieniążki oczywiście dotarły, dziękuję. Karmę mamy jeszcze na jakieś dwa - trzy tygodnie. Nie pamiętam już, czy o tym pisałam - dostałam Rudzikową karmę od mojej znajomej, dlatego było tak długo.
  4. Elzunia robi się coraz kochańsza :loveu: Kasia codziennie otwiera klatkę gdy idziemy na spacer, a ja przez cały dzień słyszę "ciociaaa, mogę dać Elzie smakołyk???" :lol: Tak więc Elza zadowolona, a dzieciaki jeszcze bardziej :) Elza robi postępy. Kiedy puszczamy ją w domu już nie siedzi tylko w klatce, jak to było napoczątku - teraz chadza sobie to tu, to tak. Oczywiście nie wchodzi nikomu w drogę, ale łazi za nami, zagląda, zwiedza. Cudownie :)
  5. Zumi zachowuje się dobrze, jest straasznie przymilny i kochany, uśmiechnięty taki misiak ;) Już się prawie siadać nauczył :loveu: Ostatnio mieliśmy trochę wpadkę,bo Zumi ugryzł Nikodemka i zrobił mu dziurę w szyi.. Na szczęście na strachu się skończyło, ale teraz chłopaki mieszkają osobno, Niko przeniosłam do kojca, który właśnie mieliśmy kafelkować. Zdrowotnie z Zumim jest już całkiem ok, myślę, że jeszcze tydzień - dwa i można będzie umówić go na kastrację. Pozbierał się chłopak na szczęście. Niedługo, jak sądzę, Gosia zrobi Wam miłą niespodziankę ;) Za lipiec odjęłam 372zł, doszło 190zł i 222zł od Ninki. Rachunek wynosi -91zł. Polecałabym kupić Zumiemu Preventica (obrożę przeciwkleszczową), bo jest ich u nas przeogrom. Kosztuje to 25zł, jeśli chcecie.
  6. A Rustek taki kochany, mógłby już ktoś się zakochać... ! Z psami szaleje, bawić chciałby się wiecznie, miodzio taki psiak.. Do domu !!!
  7. Ja znowu nie nadążam czytać tutaj wszystkiego.. pisarki ;) Kubulek od jakiegoś czasu "się futrzy", a wyczesać się dokłądnie nie da - mogę go tylko wyskubywać, choć i to nie w każdym miejscu, bo nie podoba mu się dotykanie nóżek czy boczków. Natomiast ani trochę nie przeszkadza mu to w szaleństwach i zabawach. Kuba biega z Rusty'm i Fagusiem, chłopaki razem szaleją tak, że aż miło patrzeć :loveu: Pozdrawiam cieplutko!!
  8. Aha - komu z Was mogę przesłać na maila zdjęcia ? Bo nie mam kiedy ich obrabiać na serwer wstawiać, a zrobiłam już kilka dni temu..
  9. Przepraszam za moją nieobecność. Poza psiakami mamy pod opieką dwoje rozbrykanych małych potworków, które na wakacje przyjechały do cioci i wujka ;) Dlatego czasu na pisanie na dogo mam jeszcze mniej :oops: Elza od kilku dni biega po wybiegu już bez linki - daje się złapać za obrożę i w większości przypadków sama podchodzi :multi: Wczoraj tylko musiałam ją trochę dłużej łapać i już się bałam, że będzie zabawa w kuszenie i cuda, aby Elzę z powrotem zaprowadzić do domu, ale dała się przekonać. Ślicznie przychodzi, nieśmiało oczywiście, ale ślicznie :loveu: I cieszy się, gdy przychodzimy, macha ogonem, czasem nawet na przednich łapach się kładzie, taka radosna się zrobiła :) Gdy się zbliżamy to szybko jej przechodzi i robi się znowu taka delikatna, nieśmiała i mało ruchliwa, ale to kolejny ogromny postęp :) Dzieciaki baardzo lubią przynosić jej smakołyki. Kasia, która ma pięć latek i jest całkowicie zakręcona na punkcie piesków i koników, od samego rana pyta czy może dać Elzie smakołyk :loveu: No i Elza jest przy dzieciach coraz spokojniejsza, coraz mniej się ich boi. ..uciekam ;) Jestem pod telefonem jakby co - bo tutaj będę tylko z doskoku.
  10. A ja poraz kolejny napiszę, że to naprawdę super pies!!! Zapoznany już z dziećmi -bawi się chętnie i bezpiecznie. Jest cudowny :loveu: Na spacerach biega już luzem, wraca ładnie, cieszy się, skacze, bryka jak źrebak :loveu:
  11. Ależ fajne wieści :loveu: A ja właśnie rano myślałam o tym, żeby do Ciebie zadzwonić i zapytać co słychać ;) Gratuluję egzaminów !!
  12. ja się normalnie mieszam jak to czytam :oops::lol: Pamiętajcie, że to Wy wyciągnęłyście Elzę, nie ja. Moja zasługa tu nijaka. A Elza sama się otwiera, z niej się robi coraz milsze psisko :loveu: Strasznie szkoda mi, że Crazy-paskuda nie chce się z niązaprzyjaźnić. Elza mogłaby swobodnie po domu chodzić, a tak.. ? Zamknięta ;( No, ale naspacerki wychodzi chętnie, jak Crazula jest zamknięta (w kuchni na przykład :lol:) to czasem wychyla nos z klatki i robi kilka kroków, po czym i tak kładzie się u siebie. Elza powolutku, powolutku daje się głaskać. Jest w tym względzie podobna do Kubusia (Kubusia kiedyś, bo teraz to już pieszczoch pełną parą) - podchodzi nieśmiało, udaje, że niby nic, że tak tylko przyszła, sama o głaskanie nie poprosi, ale.. łamie się dziewczyna, oj, łamie :loveu: Aha - jeszcze ząbki ;) Elza ma jakieś trzy latka, tak, jak oceniono ją w Klembowie. Może nawet ciut mniej.
  13. jestem teraz dopiero - Gosia mnie wczoraj tym jęzorem zaskoczyła :evil_lol: Niestety plamy żadnej nie ma ;( Jęzorek jest czysty i "gładkoróżowy". Ale może pan byłby zainteresowany adopcją..? Spróbuję zawołać go Ares, zobaczymy czy będzie jakaś reakcja. Chociaż myślę, że plamy na jęzzyku nie łatwo się pozbyć, a i uszko jest charakterystyczne i nie wygląda na całkiem nowy nabytek.. Jednak mam też dobre wieści - kupka Zumiego jest śliczna - jeśli tak mogę to ująć.. ;)
  14. Lando jest też tutaj: [url=http://www.huskyadopcje.hekko.pl/index.php?p=1_70]Lando
  15. niestety :shake:
  16. Zumi ma się lepiej, naprawdę poprawiło się bardzo. Jedyną moją obawa jest co będzie, gdy odstawimy leki - dzisiaj ostatnia porcja. Mam nadzieję, że teraz już będzie całkiem dobrze. Stan konta Zumiego jest taki: 05.06.2009 -80,00 transport -312,00 hotel czerwiec 07.06.2009 -10,00 odrobaczenie 10.06.2009 -21,00 leczenie 3 dni -15,00 badanie kału 16.06.2009 +250,00 Ninka 19.06.2009 +217,50 Lu_Gosiak -43,00 leki 7dni -117,50 karma ============ -131,00
  17. [quote name='Lu_Gosiak']ale Wiosenka w każdym piesku się zakochuje;):evil_lol::evil_lol:[/QUOTE] oj tam w każdym, w każdym.. takie mi przywoźicie! :loveu: Elza smyczy nie napina absolutnie nigdy - chyba, że nadepnie :evil_lol: Jest naprawdę fajna, robi się z niej coraz bardziej kontaktowe psisko :loveu: Mam nadzieję, że wkrótce uda nam się zabierać ją gdzieś "do ludzi" - na spacerek po naszym "mieście" (conajwyżej miasteczku ;) lub inny jakiś gościnny wypad - niech się kluseczka z ludźmi oswaja. Zaczyna powolutku brać smakołyki z ręki - dobry znak, może jeszcze troszkę i zacznie dać się ją uczyć :multi:
  18. Pieniążki dotarły - dziękuję bardzo. Nie mam jak narazie żadnych nowych wieści, poza tym, że Elza cudownie chodzi na smyczy, ja jestem zakochana :) Miałam rację ostatnio pisząc, że jeszcze trochę i będziemy z Patrykiem konkurować o to, kto idzie z Crazy, a kto z Elzą :evil_lol:
  19. Zobaczcie maluszka: [url=http://picasaweb.google.com/monia.skawina/Cayennek#]Picasa Web Albums - Monika - Cayennek[/url]
  20. Do mnie dzwoniło kilka osób, ale jeśli pierwsze pytanie brzmi "czy pies jest za darmo?" albo "gdzie możemy go odebrać i czemu tak daleko?", "za ile?" czy inne tego typu, to niestety nie ma o czym gadać. Zawsze opowiadam takim ludziom o tym jakie są północniaki i zachęcam do adopcji innego psa albo innej rasy, ale Lando do tekiego domku trafić nie może :shake: On potrzebuje kogoś z sercem, miejscem, cierpliwością i pojęciem... Ale skąd taki domek wytrzasnąć?
  21. Elza nas wszystkich zaskakuje ;) Sunieczka robi się naprawdę kochanym psiakiem, coraz śmielszym i coraz odważniejszym (choć gdy tylko na nią zerkniemy, czmycha do kącika i udaje że wcale się nie ruszała ;) ). Szkoda, że nie możemy na stałe otworzyć klatki, ale Crazy wolałaby Elzę.. no, nie puścimy jej na pożarcie ;) Jeśli chodzi o leki - stosuje się je dość długtrwale. Po ostatnich postępach zastanawialiśmy się jak długo jej je podawać, doszliśmy jednak do wniosku, że skoro była w tak strasznym stanie, to leki z pewnością pomogą jej zrobić jeszcze kilka kroków. Niech zacznie w miarę swobodnie się poruszać wśród ludzi, niech zacznie się uczyć, śmiało do nas przychodzić, choć w miarę swobodnie czuć się w nowych miejscach i wśród nowych ludzi. Z lekami te zmiany przyjdą jej znacznie łatwiej. Wtedy - mam nadzieję - będziemy mogli spokojnie z leków zrezygnować. Dostałam receptę na dwa opakowania - pierwsze jest 'w toku', drugie czeka. Nie wiem, czy zdążymy w ciągu niespełna 2 miesięcy zrobić aż takie kroki, chociaż - to czarna diablica, kto ją tam wie?! Jeszcze trochę i niczego się nie będzie bała ;)
  22. Na szczęście dzisiaj jest już lepiej. Zumi dostaje leki i intestinala, kupka wygląda już coraz zdrowiej :razz: Podtrzymamy kurację przez tydzień, mam nadzieję, że tym razem skutecznie.
  23. Szkoda strasznie z tym domkiem :-( Zapowiadało się naprawdę idealnie ;( Lando zachowuje sięw zasadzie nieźle, choć zdarzająmu się czasem gorsze dni. Czasem odzywają się w nim jeszcze lęki o miskę, choć często daję mu dodatkowe jedzenie z ręki gdy je z miski. Jakiś czas temu zaczął się lenić i teraz wygląda jak owieczka prawie, a wyczesać się nie da - mogę go głaskać ale tylko "na określonych zasadach", na czesanie się nie odważę. Cuż tu pisać dużo - doszliśmy do stanu, kiedy mogę wyjść z Lando na spacer, wybiegać go, trochę poćwiczyć, ale nad pewnymi rzeczami nie jestem w stanie przeskoczyć - przynajmniej narazie. Lando ciągle miewa momenty, kiedy sztywnieje, zerka z ukosa lub warczy :shake:
  24. Przepraszam, że musiałyście czekać. Ale mam wieści - i to dobre :) Maluszek się już zadomowił, jest wesoły i wszystko gryzie :diabloti: Domek trafił się chołopakowi naprawdę fajny! Czekamy na zdjęcia :loveu:
  25. Jak miło jest tu zaglądać :loveu: Elzie przekazuję wszystko na bieżąco, a ona zaczyna machać ogonkiem ;) Dzisiaj na spacerek wyszła z Patrykiem, bo jak narazie przyzwyczaiła się tylko do mnie - i jemu też dała się pogłaskać i końcóweczka ogona również się ruszała. Spacery z Elzą to czysta przyjemność, niedługo zaczniemy się kłócić chyba, kto idzie z Elzą a kto z Crazy - Crazy ciągnie, szarpie, wariuje i bryka, a z Elzą.. trzeba nieść smycz ;)
×
×
  • Create New...