Jump to content
Dogomania

wiosna

Members
  • Posts

    3333
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wiosna

  1. Ja tutaj nie mam absolutnie nic do "gadania", decyzje są Wasze - po prostu zapytałam, bo przeczytałam wiadomość powyżej.
  2. Wiecie co? Ja daaawno się tyle nie śmiałam czytając dogomanię :lol: Przepraszam, że wcześniej nie zdążyłam odezwać się tutaj. Chciałam, ale zerwała się u nas potworna burza, i musiałam biec pochować wszystkich i wszystko, zmokliśmy potwornie, ale jakie błyskawice...! Kubolinek zaskoczył mnie dzisiaj bardzo - sprzedał się za żarcie, oddał się całkowicie i bez protestów. Dał się głaskać i miziać, dawał łapę i nawet buziaki! Normalnie szok! Taki, kurcze, gryzący prawie pies, zero kontaktu z obcymi, zawsze wystraszony,a tu co? "O, to Wy, z Wami mam mieszkać? Dobra, jestem Wasz, nic się już nie boję, róbcie ze mną co tylko chcecie!" Magda, Michał - trzymam za Was kciuki. Mam nadzieję, że Kuba nie zrobi krzywdy biednemu kociakowi, i że szybko przypomni sobie dobre psie domowe maniery. Powodzenia!!!
  3. Na zdjęcia jeszcze ciut czasu musicie mi dać, proooszę, ale mam wiadomość - umówiłam Cohena na kastrację, na jutro już ;) Nie wiem dokładnie, ile zapłacimy, bo Cohen to duże psisko. U nas jest - jeśli teraz ja nic nie pochrzaniłam - 54zł na plusie. Goniu, jeśli mogę Cię zatem poprosić o przelew :roll: Mam nadzieję, że uda nam się wracając zabrać Władka z Zabrza, zatem połowa transportu byłaby na pół :lol: (chyba, że Władek, jako psisko niestety mało majętne mógłby się zabrać 'stopem' z Cohenem?). Uciekam, bo lada chwila Kubolinek jedzie do domku!!!
  4. No i jest szybciej niż ja sama się spodziewałam - jutro rano jedziemy na kastrację z jednym z psów, możemy zatem po Właduszka pojechać.
  5. Proszę o wyjaśnienie, czy miejsce u nas, jakie było dla Aramisa rezerwowane, mam wykreślić?
  6. jestemn nareszcie na Władkowym wątku :loveu: Kubuś jedzie do domku już dzisiaj, domek niedługo po niego przyjedzie. Myślę sobie jednak, że Władek mógłby przyjechać z nami, kiedy będziemy jechać do Gliwic do Kliniki - nie wiem dokładnie, kiedy to będzie, ale na pewno w najbliższych dniach. Trasę Gliwice - Zabrze oczywiście zrobimy we własnym zakresie finansowym, bo to przecież rzut kamieniem ;) Ale nie chcę narazie nic konkretnego obiecać, bo dokładnie nie wiem kiedy tam będziemy. Zdjęcia Władka są przepiękne. Takie cudeńko u nas zamieszka :loveu:
  7. Cohen ma się świetnie, jest bardzo pogodny i baardzo radosny :loveu: Dzisiaj zrobiłyśmy z Gosią dużo zdjęć, postaram się wstawić wieczorem, gdy już wrócimy od psiaków, bo już czas karmienia. Łapka taka pozostanie, nie ma sensu jej łamać i składać na nowo, bo psu nic nie przeszkadza taka jaką ma teraz, a łamanie, gips, składanie.. nie, to nie ma sensu, jeśli nie jest konieznością. Ale - nie chcę zapeszyć - myślę, że możemy już oficjalnie się cieszyć - Cohen jest wesoły i zdrowy, nei widać po nim żadnych złych objawów i nic nie wskazuje na to, żeby było się czego obawiać. Podtrzymuję to, co napisałam wcześniej - odjajczyć, zaszczepić i sio do dobrego, kochającego domu - kolejka olkuska czeka, a to pilna kolejka!
  8. jestem nareszcie na wątku, chociaż nie przeczytałam teraz wszystkiego wcześniej. Molly, maleńka, powodzenia!!! Ehh, a u nas jakoś teraz tak cicho, pusto.. :roll: Naamahs, trzymam kciuki i dziękuję Ci przeogromnie. Wymiziaj maleństwo od nas!
  9. Widziałam tego psa :placz: Jak odbierałam Cohena, rzucił mi się w oczy tym właśnie, że nie wyszedł z budy, leżał tam i tylko zerknął na mnie, taki.. bez nadzieji. :placz:
  10. Kochane, Kubuś już jutro jedzie do domku!!!! :bigcool: Rozjaśnione zdjęcie: [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/kuba/kubus.jpg[/IMG] Kubusia nie podmieniłam, on się sam podmienił ;) Ahh.. nic już pisać nie będę, idę zaraz go miziać, kurcze.. ostatni wieczór :multi::shake::multi::shake::multi:
  11. Niewiele mam dla Was, bo nie udało mi się ich uchwycić, ale coś jest. Trudno bardzo jest robić zdjęcia na wybiegu, bo jak tylko kucam, to wszystkie psy do mnie przybiegają i nici z robienia zdjęć :lol: [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/IMG_0355.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/IMG_0354.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/IMG_0353.jpg[/IMG] Ja niestety w imprezie Wam nie potowarzyszę, bo o tej porze to ja u psów jestem, a przede wszystkim to ja niepijąca całkowicie jestem ;) Ale z radością zajrzę na ten wątek po Waszej imprezie :diabloti:
  12. No to proszę: :loveu: [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/cohen/IMG_0328.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/cohen/IMG_0329.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/cohen/IMG_0332.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/cohen/IMG_0335.jpg[/IMG] [IMG]http://www.3rd-pole.com/photos_dgm/cohen/IMG_0337.jpg[/IMG]
  13. Ale ładny tekst do ogłoszeń :loveu: We mnie by trafił i "przepadłam" :lol: Nikodemek odczepić się nie chce, ba - nawet w psa alarmującego się zmienił ostatnio. Jest zawsze pierwszym, który reaguje kiedy coś "się dzieje" - ktoś przychodzi, przechodzi, jakiś pies obcy się pojawia albo my przechadzamy się cichcem gdzieś w pobliżu kojców :lol: Obok niego właśnie nie da się cichcem - jak czasem zaglądam do nich wieczorem to staram się tak, żeby się wszystkie nie rozszczekały, a Niko co? "Jest, tam jest, patrzcie wszyscy, WIDZIAŁEM CIĘ!!!" :lol: Pozdrawiam Was cieplutko ;)
  14. Zrobiłam rozliczenie Sokratesa - przepraszam, że dopiero teraz, ale wcześniej nijak nie było kiedy się za to wziąść :roll: wkleję to wszystko, bo wcześneij nie wiem, ile było pisane tutaj. 20.08 +200zł od Bogusi (razem z wpłatą na kojec - jeśli zostanie nam jeszcze coś z kojca, przekażę według Twojej dyspozycji) 20.08 -150zł transport (hotel-olkusz-gliwice-hotel) 20.08 -15zł odrobaczenie 20.08 -68zł hotel (cztery dni) 23.08 - 25zł odpchlenie 25.08 -5 leki 25.08 -47 leki (zostały :roll: ) 25.08 -110zł transport gliwice 25.08 -15,00 badanie krwi 25.08 +50,00 od Lu_Gosi - przekazane na operację. 26.08 +185,00 od Bogusi ---------------- 00,00 Przykro jest mi bardzo, że nie mogę zrezygnować z opłaty za hotel czy transport, co w innej sytuacji bym zrobiła. Naprawdę źle jest mi w takiej sytuacji pisać rachunek, tym bardziej, że nie mogę sama wziąść na siebie części tej kwoty :shake: edit: rozliczenie zostało zaktualizowane i błąd został usunięty :roll:
  15. Myślę, że każda reklama jest dobra - polecanie, zapraszanie do udziału w akcji, mówienie/pisanie ludziom, że coś takiego w ogóle istnieje. My jesteśmy niewielką, malutką firemką i mało ludzi o nas wie ;) Ja wszystkich Klientów zapraszam do udziału w akcji, często wystawiam je na Allegro, piszę w mailach, zapraszam, jeśli ktoś wpłaci nam za dużo. Tylko ludzie nie mają takiego nawyku pomagania, niestety. Ale zawsze kilka obroży udawało nam się zebrać, a do tego dochodzą też używane. Miło jest mi wspominać Wasze schronisko. Byłam tam tak dawno, ehh.. straasznie dawno. Wszystko jeszcze takie niegotowe, do remontu, do zrobienia.. teraz jak patrzę na zdjęcia od Was to naprawdę.. serce rośnie! Jesteście dla mnie wzorem tego, ile chętne osoby są w stanie zdziałać, ile można zrobić po prostu CHCĄC. Trzymam za Was kciuki! :loveu:
  16. No ładnie, mało, że na wątku chleją, to tu jeszcze takie plany!! :lol: Ale jest się z czego cieszyć. Kubuś, jakby teraz wiedział co się święci, przychodzi się sam z siebie miziać i przytulać. Robi coś, na co nigdy wcześniej się nie odważył - przychodzi i normalnie wciska mi nos pod rękę.. Łapką się domaga głaskania, wpycha się na mnie.. ahh.. zaraz mi z tej radości aż smutno będzie, cholera, co za praca! Cieszę się , że taki domek cudowny, a tu co? Egoistyczna moja część smuci się, że Kubusia "traci" :roll: Nie traci, ja (jako zjednoczone części) cieszę się z tej adopcji bardzo. A z Elzą to naprawdę istne szaleństwo jest. Początkowo Elza biegała z Zumim, ale teraz biegają wszystkie razem - Elza, Zumi, Kubuś i Rudzik (który załamie nam się chyba, gdy Kubuś pojedzie :-( ). Bawią się i szaleją, no i oczywiście Elza z Kubusiem błyskawicznie znalazły wspólny język. I on, i ona są cudownie uradowane, a na takich psach taki widok to ahh.. serce rośnie :) Szczęściarz z tego Kubulka. A Wy jesteście fantastyczne :loveu: Pakuj się, Kubusiu, jeszcze kilka dni...!
  17. Myślę, że Łapkowi należy się jakieś nowe imię - nie żebym coś do "Łapka" miała, ale na to miano dawno już zasłużył nasz Griso (dla nieznających go - już trzyłapek, jeden z naszych najpierwszych hotelowiczów, którego leczyliśmy i... został :evil_lol:). Ja mam zapisane kilka pomysłów na imiona, z których czasem wybieramy jakieś dla nowoprzybyłych - jedyne, jakie z nich mi pasuje do naszego bohatera to Cohen (nawet zapisywane było z kropkami nad e :eviltong:). To jedna z postaci "Sagi o wiedźminie" Sapkowskiego, do której jakiś czas temu wróciliśmy słuchając audiobook'ów - bardzo w książce małoznacząca i niewiele o niej jest, ale to taki fajny, dzielny młody człowiek, który porzuca swoją pracę, wolność i "neutralność" i walczy na przegranej, beznadzielnej pozycji, pomagając ludziom. To tak pokrótce ;) Ja nie potrafię się jeszcze całkowicie cieszyć - pierwsze dni Sokratesa też wydawały się szczęśliwe. Będę radować się za tydzień, teraz pilnie obserwuję zarówno Łapka, jak i wszystkie nasze pozostałe psy, które mogły się wcześniej zarazić. Łapka go nie boli, nie sądzę - on ma po prostu krzywą kość. Z którymś poprzednim takim 'połamanym' psem komuś to porównywałam mówiąc, że to tak jakby ktoś miał krzywe nogi - też nie boli ;) [quote name='Negri_2008'](...) Teraz dziewczyny pewnie są w schronie albo jadą.....:shocked!:[/QUOTE] Wiesz co, Negri? :mad: Ja to mojemu Patrykowi pokażę!! :lol: Zrobiłam rozliczenie (rachunek Sokratesa zaraz wpiszę na jego wątku). Transport tym razem niestety musimy policzyć normalnie, bez rabatów, bo ehh.. musimy :oops: Ale część trasy jest transportem połączonym z Crazy, która wczoraj miała usuwane wewnętrzne rzęsy w Klinice w Gliwicach) - wychodzi zatem 133zł. 20zł zapłaciłam na RTG, 25 odpchlenie (tylu pcheł dawno nie widziałam! :roll:) 15zł odrobaczenie. Hotelik do końca sierpnia wyniesie 68zł.
  18. jestem! :) Psisko bezpieczne, wychochrane odpoczywa, jeżdżenie autem stasznie dzisiaj było męczące, taki upał :roll: Jak napisała Gosia (z plaży!!!:diabloti:) z odbiorem nie było żadnych, ale to żadnych problemów. Gdybym nie wiedziała co to za miejsce, stwierdziłabym że to naprawdę miłe schronisko. Dziękuję Wam za super akcję ratunkową, jesteście naprawdę cudowni. Psisko jest przemiłe, cudowne, łagodne i przytula się do nas ciągle ;) Ma około 2-3 lat, taki trochę Zumi, tylko większy i ciemniejszy :loveu: Łapka okazała się starym złamaniem - niczym więcej. Kość jest krzywo zrośnięta, ale nie ma żadnej potrzeby interweniować - tylko pogorszyłoby to sprawę. Łapek chodzi na niej, staje i tylko troszkę mu łapka 'ucieka' za zewnątrz w łokciu. Nie ma zatem co leczyć - psisko zdrowe (odpukać), śilne, nawet grube troszeczkę :loveu: Poobserwować, wykastrować i sio do domu!!! Rozliczenie napiszę jak tylko ogarnę wszystko tutaj i coś zjem :diabloti:
  19. Dostałam kilka aktywacji, oczywiście ogłoszenia już działają. Zdjęcia zrobię w najbliższych dniach, ale jutro jadę właśnie do Olkusza po psa ze zwichniętą łapą. Będę czekać przy telefonie, Lando musi znaleźć swojego ludzia!
  20. napiszę tutaj też, bo tu dużo osób zainteresowanych losem Sokratesa. Nie udało nam się go uratować, nie zdążyliśmy :-( Nie chcę być nadgorliwa, ale jest tam jeszcze jedno psie stworzenie, które potrzebuje bardzo pilnej pomocy - [url]http://www.dogomania.pl/forum/f1160/jak-boli-w-y-r-w-n-lapa-pies-potrzebuje-dt-142183/[/url] Znać o nim dała mi Gosia, prosząc o pomoc. To kolega Sokratesa..
  21. Przykro mi strasznie :-( Sokrates padł nam na stole.. Najprawdopodobniej Sokrates przyjechał do nas z coronavirozą albo jakąś bakterią, jego system odpornościowy jeszcze sobie jakoś radził. Ale on był strasznie słaby, do tego zmiana otoczenia - :shake: Nie udało mu się. Nie udało się nam, mi. Rozmawiałam z Wet, podobno często tak to wygląda - wszystko pięknie, pies idzie wesoły na spacer, nagle krwawa kupa, ludzie przynoszą go na rękach, i wszystko kończy się po kilku godzinach.. Jest mi potwornie przykro. Zdecydowanie nie tak miało to wszystko wyglądać. Mam wyrzuty sumienia. Mogłam pojechać rano, wcześniej, szybciej... Ale nawet o tym ni epomyślałam, Sokrates nie wyglądał tak źle, zresztą - wczoraj nawet nie miał biegunki. Nie będę narazie pisać nic więcej, nie mogę. Źle mi jest z tym wszystkim, bardzo mi szkoda. Mam nadzieję, że go nie bolało.. moje psisko.... [*]
  22. Niestety :shake: Sokrates wypluwa mi wszystkie podawane strzykawką do pyska leki, leży słaby, nie pije - jadę do Gliwic.
  23. Halo halo! ;) Przesyłam pozdrowienia od Elzuszki!! Negri, nie wiem, czy mam zapisany Twój stary czy nowy numer telefonu, sama się już pogubiłam :roll: W każdym razie Elza dzisiaj poznała Zumiego, i normalnie rozbroiła mnie swoją radością ;) One jest przekochana jak się tak cieszy, normalnie skacze, bryka, fika, ogonem wywija na prawo i lewo, przysiada cała na łapach i taka podskakuje. Cudo! Elza na rachunku miała 28zł na plusie, odjęłam fiprex (odpchlenie), bo wszystkie psy nam się pozarażały pchłami :mad: - 25zł. Teraz jest więc jeszcze 3zł na plusie ;)
  24. Nie zaglądałam tu już ładnych kilka dni. Zumi miewa się dobrze, zrobił się energiczny i bardzo wesoły. Coraz ładniej przychodzi na zawołanie i ogólnie za jedzenie zrobi wszystko ;) Zaprzyjaźnił się z Elzą i bardzo fajnie bawiły się dzisiaj na wybiegu. Podaję rozliczenie (całość) Zumiego: 05.06.2009 -80,00 transport -312,00 hotel czerwiec 07.06.2009 -10,00 odrobaczenie 10.06.2009 -21,00 leczenie 3 dni -15,00 badanie kału 16.06.2009 +250,00 Ninka 19.06.2009 +217,50 Lu_Gosiak -43,00 leki 7dni -117,50 karma +34,00 zwrot za dni bez karmy 01.07.2009 +190,00 Ninka -372,00 hotel lipiec 06.07.2009 +222,00 Ninka 15.07.2009 +55,00 Ninka ---------------------------------- (tyle podawałam wcześniej) 10.08.2009 -434,00 hotel sierpień 18.08.2009 +180,00 Ninka 18.08.2009 +120,00 Lu_Gosiak 23.08.2009 -25,00 odpchlenie ============================== -161,00zł
  25. Radunia, dziękuję Ci ogromnie. Dobrze wiesz, że to nie jest mało!
×
×
  • Create New...