Surprise
Members-
Posts
420 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Surprise
-
MURZYN ZOSTAŁ Z NAMI! JUŻ NA ZAWSZE! :):):):multi:
-
ferie mam dopiero w drugiej polowie lutego :placz: :shake: . Nie wiem, jak uda mi się wytrwac :eviltong: . W dodatku przytłacza mnie perspektywa poprawiania ocen-w tym roku mam egz. do LO i chciałabym dobrze wypaść...:( A gdzie Agga pracujesz?
-
u mnie-co prawda nie w pracy, ale w szkole-również zwariowane tygodnie :-?. Nauczyciele po prostu nie dają nam żyć:/. Yhhh.... To ucałuj Sarcie i przekaz od mlodszego kolegi-Rasela, że ma ŻYĆ, a nie JAKOŚ ŻYĆ:P. Pozdrawiam:*
-
U nas Rasel też jest dosyć strachliwy na tym punkcie-podobnie jak Sara Aggi spędza sylwestra w kabinie prysznicowej, ewentualnie pod łóżkiem. Ale daliśmy jakoś radę :). Aganiok, Agga jak suńki??
-
Najgorsze jest to czekanie. Dzisiaj dopiero środa, a wyniki dopiero w piątek. Ale musi być dobrze!!! :):):)
-
Słodką masz tą Wegę, chociaż ja, bez obrazy, nie obcinałabym jej uszu. Ucałuj Ją! :) Śliczna jest!
-
PRZYWITANIA I NOWE OSOBY NA FORUM :)
Surprise replied to Tisia_Mike's topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
eee tam.. młodziutki ;) :P. NIEKTÓRZY mają ok. 30 000 postów;p -
Bokser Tekila już za Tęczowym Mostem/ Laluś - Brabantczyk
Surprise replied to sylwiaskalska's topic in Foto Blogi
Rosołek dobry na każdą chorobę ;). Słodki ten Twoj Tequila... Niech szybko wraca do zdrowia. -
To super. Widze, że weta macie z prawdziwego zdarzenia, nie to co moj pan K********i :watpliwy: :-x . W takim razie w dalszym ciagu trzymamy kciuki-oby to tylko alergia. Trzymaj się! :*
-
Najwspanialszym prezentem, jaki tylko mogłabym otrzymać na te Święta byłaby wiadomość, że Murzyn zostaje u nas. Uwierz mi, że ten psiak jest po prostu cudowny, zdążyłam go pokochać, przywyczaić się, że prosto ze szkoły muszę biec do domu, żeby wyprowadzić całą trójkę. Że nie mam czasu we wtorki, bo nie dość, że szkoła, fizyka i siatkówka, to jeszcze dwa razy więcej spacerów-3-4razy z Bajką i Raselem i 3-4 razy z Murzynem. Ale co zrobimy za 3 lata, gdy ja wyjadę na studia, a moi Rodzice w dalszym ciągu pracować? Teraz dostosowujemy sobie plan dnia do potrzebn naszego zwierzyńca-żeby nie były za dlugo same, żeby miały odpowiednią dawkę ruchu, żeby zawsze o stałej porze dostawały jedzenie, ale później? Ja nie zabiorę tej bandy ze sobą, bo mieszkania nie kupię, a w akademiku ciężko by było (zresztą chyba nie można trzymać zwierząt...). Nie chcę mówić, że na 100% Murzyn nie zostanie u nas-bo sama nie jestem tego pewna. Ale tą decyzję moszą podjąć moi Rodzice, bo za 3 lata to bedzie Ich pies, a ja pomagać będę mogła tylko sporadycznie. Widzę, jak się przywyczajają do tego malucha. Jak mama się cieszy, jak Murzyn pałaszuje to, co mu przygotuje :). Moi Rodzice kochają zwierzęta i jednocześnie wiedzą, że prawowici właściciele Murzyna to ludzie w ogóle nieodpowiedzialni i jestem pewna, że biorą to pod uwagę. Coraz częściej mówią o Murzynie 'moj/nasz pies'. Ale wiedzą również, że zeirzę to olbrzymi obowiązek i żeby się go podjąć, trzeba wiedzieć, że się podoła...
-
Dla mnie to paranoja... Mam boksera i wiem, jaki jest nieszczęśliwy, gdy ze względu na brak czasu okropnej panci (to ja :vamp: ) nie pójdzie na dłuższy spacer (czyli godzinka-dwie) w ciagu jednego dnia!!! Te psy mają niezliczone poklądy energii, są ciekawskie świata, chętnie się uczą, sa bystre... Jak można tego nie wykorzystać??? Ten pies po prostu MUSI wyjść, pobiegać, poganiać za patykiem/piłką z pańcią, lub ze swoimi kompanami, jest taki szczęśliwy, gdy rozumie, czego się od neigo wymaga, gdy może spełnić komendę. Pies ma 2 lata, czyli jak go brałes miales 16 lat i co? Szczeniak Ci się spodobał? Czy moze myślałeś, że po roku zdechnie i jak bedziesz miał maturę, to bedzie po kłopocie??? A ja życzę, żeby ten boksik zdemolował wam mieszkanie totalnie ;/.
-
ehh.. Ci ludzie nie powinni mieć żadnych psów..Nie mwóaic juz o dogach :(:(:(
-
A ja jestem pewna, że wszystko będzie OK:) Ucaluj tam mocno Tekiego od nas i Ty się trzymaj cieplutko!!!
-
Murzyn wciąż u nas... No cóż, nei da się ukryc, że, co bym nei robiła-mam mało czasu :(. Oswoił się już z Raselem, nawet zaczyna go niesmialo zaczepiac, przed Bajką nie ucieka, ale widać, że czuje do niej respekt. Wobec taty jest obojętny (co też jest wg mnie dużym postępem), ze mną zdążył się juz zaprzyjaźnić ;). Jako,że to pies sznauceropodobny, a z tego co wiem to psy bardzo aktywne codziennie chodzimy na dlugie spacerki do lasu, na pola (mam szczęście mieszkania nieopodal takowych). Z szafy specjalnie dla Murzyna wyciągnęliśmy linkę i psiak spisywał się na niej rewelacyjnie, dopóki nie usłyszał jakiegoś huku, strzału itp., albo samochodu :-?. W sumie, wykazałam się głupotą, czego na szczęście konsekwencji nie odczuliśmy.. Otóż puściłam go wolno-tzn. nie trzymałam linki, a on sobie z nią biegał, a w razie czego mogłam na nią nadepnąć. Wyobraźcie sobie, jakie przerażenie mnie ogarnęło, gdy go nagle straciłam z oczu. Nic jednak się nie stało, po prostu był za krzakiem i... (teraz najlepsze) na moje zawołanie przybiegł-oczywiście nie tak radośnie, z entuzjazmem, jak każdy inny pies pryzbiegałby do pańci, ale mimo wsystko-przybiegl i choć może nie wpadł mi w ramiona-trzymal się jakies 3-4 metry ode mnie. Jest to dla mnie duże ulatwienie, a dla niego dużo fajniejsza zabawa, jednak musze miec oczy dookola głowy, zeby przypadkiem jakiś 'potwór'-w postaci innych psów, bo tak niestety na nieznajomych reprezentantow tego samego gatunku reaguje Murzyn-nie nadchodził. Generalnie jest dobrze, tylko żal mi, gdy pomyśle, że niedługo będę musiała go oddac. Żal, bo przekonałam się, że to świetny pies, który po rpostu wymaga socjalizacji no i odrobinkę doświadczenia (odrobinkę, bo ja sobie jakoś radzę, chociaz ekspertem nie jestem). Niestety, wydaje mi się,że jego właściciele nie mają na to ani czasu ani ochoty. Chciałabym go zatrzymać, ale po prostu nie mam warunków. Teraz, gdy psiak jest u nas-w domu mamy prawdziwą rewolucję, ja maxymalnie mało czasu, zresztą mały metraż nie pozwala nam na trzymanie 3 psów :(. Mam jednak nadzieję, że Murzyn pozostanie z nami chociaz jeszcze ze 2 tygodnie, bo wydaje mi się, że ot wystarczający okres czasu, żeby chociaz w pewnym stopniu oswoić maluszka. A może, jak już 'robota bedzie wykonana' właściciele na niego inaczej spojrzą? Nie beda w nim widziec tylko elementu dekoracji mieszkania i dowodu ich dobrego serca, a dostrzega wspaniałego przyjaciela?? :(
-
juz przeglądałam..co prawda wybiórczo, ale zawsze.. Hmm.. fascnujące te golaski :). Al nigdy siersc nie wyrasta? Jak to sie dzieje, ze jeden ma a drugi nie? to jest jakas inna odmiana? To jest - jak podejrzewam-cecha pozdana u grzywaczy, prawda?
-
hmm.. a nie macie jakiegoś linka, gdzie mogłabym cos poczytac. Dosc facynuająca rasa-jedne golaski,drugie nie;)
-
Marta, a czemu jeden jest bardziej owłosiony drugi mniej?? :roll: A tak swoją drogą-śliczne :)
-
Pod tym względem nie ma dyskusji-dla chcącego nic trudnego, jeśli komuś zależy na sterylce i na zdrowiu psów- uzbiera pieniądze. Większym,lub mniejszym kosztem. I nie udawajmy, że to taki wielki problem, bo chyba zdecydowanie wiekszym wydatkiem jest odchowanie miotu - ba, żeby to jednego! A może koleżanka po prostu chce mieć małe szczeniaki?? :evil:
-
Psiak zostaje jeszcze do środy (właściwie właściciele Murzyna nie określili się dokladnie-powiedzieli, ze środa-niedziela i jeszcze się z nami skontaktują). Chciałabym zrobić jak najwięcej dla tego psa, bo jest on naprawdę wspaniały, ale wiem, że mam mało czasu i po prostu będzie ciężko :(. Narazie wypracowaliśmy, że dom to taki azyl, gdzie jest bezpiecznie i nic stać się nie może. Troszkę go rozpieszczamy, bo cały czas jest przez kogoś głaskany, drapany za uszkiem, albo zabawiany sznurkiem ;). Zabawa się niestety kończy, gdy przychodzi Bajka-niby jego gbarytów, a jednak budzi postrach. Oczywiście o spacerach w czwórke (ja, Rasel, Bajka i on) nie ma mowy, ale jakoś na szczęście sobie radzimy :). POwoli uczymy się, że spacer, to właściwie może byc fajna zabawa-można poszczekać, poskakać (ojj skakanie uwielbiamy! byle jak najwyzej!! :) ), zdobyć smakołyka.. Murzyn generalnie to zupełnie inny psiak, gdy jestem z nim sam na sam. Przy rodzicach - a konkretnie przy tacie - już jest troszkę gorzej. Stresuje się, kładzie uszka po sobie, chowa się do kąta, jest płochliwy.. Nie wiem, w zasadzie, co myslec, ani jak postępować w przypadku relacji Bajka-Murzyn, bo sunia-niby małolata (ma dopiero pół roku)- szczeka, warczy, a nawet od czasu do czasu kłapnie zębami biednego Murzynka... :( Niby nie powinnam ingerować w ich sprawy, ale po prostu mi go żal, bo gdy tylko nabeira nieco pewności siebie, to Bajka już go jej pozbawia :(
-
Na pewno bullek, bokser i jakiś psiak ze schroniska. Ale fascynują mnie psy po przejściach, z którymi trzeba pracować itd. :) Zdaję sobie sprawę, że jest ciężej itd., ale teraz mam pod opieką taką bidulkę i widząc jakikolwiek, nawet najmniejszy postęp cieszy mnie niewyobrażalnie :). Pozdrawiam:*
-
ależ nie ma problemu :) napisz cos o sobie, o swojej Bonnie :)
-
A tak w ogóle to witam serdecznie na forum ;)
-
Geiser- rzecz nie polega na tym, że my dogomaniacy nie lubimy kundelków,mieszanców itd. Tak jak Ty uwamy, że to cudowne psiaki, kochamy je, każdy z nas stara się jak może w znalezieniu im domów (spójrz na dział 'Psy w potrzebie'). ALe one nie powinny się urodzić! 90% psów ze schroniska to własnie mieszance-bo nie wyrosly, na takie, jakie byc powinny-według właściciela, bo sa agresywne, bo są schorowane. Za każdym miotem nierodowodowym oddalamy się od pierwotnego wzorca, w koncu biorąc boksera, tak naprawdę nie będziemy wiedzieć, czy to rzeczywiście pies, o jakim marzyliśmy, czy będzie miał krótką kufę, jaką pozadamy, czy będzie miał charakter, taki jaki być wpoinien-czyli wiecznie przyjazny i pozytywnie nastawiony do świata :). Uprawnienia hodowlane posiadają suki, które otrzymały odpowiednie tytuły podczas wystaw. Sędziowie z kolei to w większości znający się ludzie 'na rzeczy' (wiem, że to brzydko brzmi,ale nie wiedziałam, jak to 'ubrać w słowa' :P), starający się przyznać te tytuły tylko sukom (i psom), które a) nie mają chorób genetycznych b) ich charakter jest taki, jaki powinien być-tzn. bokser rodzinny, przyjazny, sznaucer-energiczny, pewnego rodzaju 'obrońca', aktywny c) ich wygląd był zgodny ze wzorcem. Większośc psów trafia do schorniska właśnie z powodu niezgodności upodoboan właściciela a faktycznych cech psa. Rodowody mają temu zapobiec! Wiemy, że jest pełno pięknych mieszanców, o wspaniałym charakterze, mających cudowne,kochające domy. Jednak jeszcze więcej jest smutnych, zaniedbanych kundelków, które stracily wiarę w człowieka, są nieufne, cierpiące, często wręcz reagują agresywnie na psy/ludzi, które swoimi smutnymi oczami patrzą na nas zza krat schroniska... O to nam wszystkim chodzi! Aby było jak najmniej takich psich nieszczęść. Bo niestety jest tak, że jeśli człowiek zapłaci- to bardziej szanuje. A zanim zdecyduje się na jednorazowy wydatek rzędu 2-3 tys. złoty to porządnie zastanowi się nad rasą....
-
Wydaje mi się, ze pies alfa w stadzie ma wszędzie pierwszenstwo-zabawa, jedzenie itd., a z tego co opisujesz zadna z suk nie chce ustąpić. Właściwie to ich sprawa, nie powinnas bardzo ingerowac w ich relacje, bo to moze tylko pogorszyc syuację. Same muszą ustalic, kto jest ważniejszy w ich hierarchi..
-
Margo T9000 Ale jesli nie byłoby takich producenótw (bez obrazy,ale Ty nim jestes-mimo, ze na mniejszą skalę :-? ), to ci nieodpowiedzialni nie mieliby psa. Bo musieliby zdecydować się na rodowodowego (jeśli w ogoóle na psa)-a to, jakby nie było większy wydatek jednorazowo (a generalnie, jeśli człowiek zapłaci , to bardziej szanuje). Jak by już musial płacic 1000-2000 zł, to zastanaowiłby się dogłębnie nad rasą i w schroniskach znacznie mniej błoby takich psich nieszczęść. No cóż.. Posty typu, że mieszkam na wsi, jakoś na mnie nie dzialają. Rozumiem, że tam może troszkę trudniej upilnować suni, ale chyba zanim się decydowałaś na nią to zdawałas sobie sprawę,prawda? A sterylka? Hmm.. Jak się chce, to się potrafi-tyle powiem. A jesli kogoś nie stać, to mógł się decydować np. na psa, a nie sukę, żeby nie było opcji zajscia w ciążę... Brutalne,ale prawdziwe :(. A teraz? Poczekaj na wiosnę i wykastruj tą biedną mamusię...