wendka
Members-
Posts
1506 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by wendka
-
Dorotko i wszyscy inni! Tez dziekuje za zawody i wspaniala atmosfere! :loveu: Pierwszy raz od wielu lat spedzilam Sylwestra na luzie a nie bluzgajac na caly swiat, ze wiwatuje i ze sie bawi :mad: :angryy: [quote name='belgunia']Bardzo ciesze się, że się podobało Wam, za rok robimy znowu zawody sylwestrowe:)![/quote] Nas juz mozesz wpisac na liste :multi:
-
[quote name='zakla'][FONT=Arial][SIZE=2] albo ten slynny sedzia sie rozchoruje czy cos... [/SIZE][/FONT][/quote] Moze nie zyczmy mu zle ;-) Raczej ostrego postanowienia noworocznego o zmianie profesji :vamp:
-
O raju! Sliczne sa!! :lilangel:
-
[quote name='AniaP'] A nie wybierzesz się w przyszłym roku do Chybia na próby instynktu? :roll: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=4378&page=3"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=4378&page=3[/URL][/quote] Niestety, jak na razie wyglada na to, ze proby beda tylko dla ras brytyjskich :-? Moze rozszerza liste ras dopuszczonych do prob ...
-
Ja tylko z ciekawosci sie zapytam: a kto bedzie sedziowal te zawody? ;-)
-
[QUOTE]Ale także ze skrajnymi przypadkami musimy się liczyć. W końcu zależy nam, tak mi się wydaje, na wyselekcjonowaniu ZRÓWNOWAŻONYCH psów. [/QUOTE] mam wrazenie, ze Ty piszesz o idealnych psach, a takich naprawde malo. Na moj gust po lekturze regulaminu CGC autorom zalezalo na wyselekcjonowaniu zrownowazonych w sensie nieklopotliwych psow. I np. oba moje przepadlyby na takim egzaminie: starszy przez swoja agresje, lekliwosc itd a mloda z kolei przez swoja nadmierna milosc do calego swiata (nad ktora rzecz jasna pracuje) ;-)
-
[quote name='Musiałek'];-) No ja juz napewno nie jade jeśli śedziować aussie ma pan Kozber, który kompletnie nie zna się na aussie, nie ma pojęcia o wzorcu i typach co dało się poznac po opisach w Legionowie teraz na zimówce.:vamp:[/quote] Czy jest to ten "slynny" pan z Legionowa od dylematow z ogonem?
-
[quote name='Musiałek'] jak ja bym chciała żeby mój mały choc miał mozliwość sprawdzenia czy ma takie zdolności i instynkt. [/quote] Moja slodka Jinx przy owieczkach zamienia sie w potwora i czasem sie zastanawiam czy jest to aby moj pies ;-) [B]Rauni:[/B] stronka z tymi zdjeciami to mistrzostwo swiata. Widzialam juz ja wczesniej, ale moge godzinami sie patrzec na niektore psy.
-
[quote]To przyjmowanie tez nie ma byc ochocze, pies nie moze sie przesadnie cieszyc, skakac na glaszczacego, wariowac itp..[/quote] No wlasnie, pies ma byc zrownowazony. Dlatego tez pisalam, ze wbrew pozorom to wcale nie jest latwy test. Nie tylko psy agresywne ale tez i super przyjazne maja problem z zaliczeniem. Idea tego testu jest to, ze pies ma nie byc klopotliwy dla wlasciciela i otoczenia. Jest np. cwiczenie z przejsciem kolo czlowieka z psem. Wlasciciele maja przystanac i podac sobie rece. A psy z kolei moga sie powachac ale ani paszczyc na siebie, ani przesadnie sie witac. Jak na nasze warunki super cwiczenie i dajace do myslenia dla wlascicieli psow zbyt przyjaznych witajacych sie z kazdym ;-)
-
Zmiana pozycji moze byc odebrana jako niechec psa do obcej przyjaznej osoby? ;-) Znalazlam: "The second test shows the dog sitting politely for petting. While the dog is with its handler, the “friendly stranger” approaches, the dog either is [B]in the standing or sitting position[/B]. The dog [B]must stay still[/B] to accept petting. The dog must not show shyness or resentment." Ja zasad nie wymyslilam, zrobil to ktos madrzejszy. W przypadku mojego psa zmiana pozycji z siedzacej na stojaca zdecydowanie oznaczala dyskomfort jaki odczuwal kundel przy dotyku przez egzaminatorke. On nie przepada za obcymi.
-
Teraz to i ja nabralam watpliwosci czy to bylo akurat to cwiczenie bo dzialo sie to ze 2 lata temu. Ale widzialam wtedy dokladny opis cwiczenia, na ktorym oblal i jak wol bylo napisane, ze ma pozostawac w pozycji. Zreszta niewazne, to byla tylko zabawa. I ja wiem, ze mu zaliczenie tego testu zupelnie sie nie nalezy ;-) Acha, w CGC nie ma zadnych punktow a pies jedynie musi zaliczyc [B]wszystkie[/B] cwiczenia pozytywnie.
-
Nie mozna wlasnie. A szkoda. Kiedys przy okazji jakiegos pikniku w klubie zrobilismy sobie wlasnie testy z CGC i akurat moj pies oblal ;-) Egzaminowala kolezanka, ktora zdawala testy ze swoim psem w Kanadzie. Myslalam, ze obleje na socjalizacji lub na reakcji na nieprzewidziane sytuacje bo jest psem bardzo reaktywnym a tu ku mojemu zaskoczeniu pieknie przeszedl. Oblal na przyjmowaniu glaskania w pozycji siedzacej. Wstawal. Ale daruje mu to ;-) nie wydarl sie za to ani razu w innych sytuacjach :-D
-
Program jest znakomity, praktyczny i niezwykle pozyteczny. Taki dla przecietnego wlasciciela psa, ktory nie ma ochoty startowac w zawodach i nie potrzebuje uczyc psa aportu czy sportowego chodzenia przy nodze. Za to jest chodzenie na luznej smyczy czy spacerowanie wsrod innych ludzi. I wbrew pozorom wcale nie jest az tak prosto go zdac. Tutaj jest regulamin przetlumaczony na jez. polski [URL="http://alteri.ipon.pl/Kursy_szkolenia/CGC/index.htm"]http://alteri.ipon.pl/Kursy_szkolenia/CGC/index.htm[/URL] a tutaj [URL="http://www.akc.org/events/cgc/index.cfm"]http://www.akc.org/events/cgc/index.cfm[/URL] informacje z AKC. Nie ma mowy o hukach, jednym z testow jest reakcja na nieprzewidziane sytuacje np. przewrocone krzeslo. I to ma duzy sens. A reakcje psa na wystrzaly niech sprawdzaja na probach polowych :)
-
[b]Musialku[/b] czy przypadkiem nie przeplacilas? Za chipowanie zaplacilam 50 zl a sam paszport tez mnie kosztowal ponizej 100 zl....
-
Do tego co Berek napisala dodam jeszcze jedna "sztuczke", ktora rewelacyjnie dziala na moja psice i byc moze zadziala na Twojego psa. Na kilka godzin w klatce zamykam kosc lub wypchanego czyms pachnacym konga co powoduje, ze za wszelka cene chce sie tam dostac. Lezy pod klatka i skamle by wreszcie tam wejsc. Oczywiscie dana rzecz moze spozywac tylko zamknieta w klatce. Kolezanka, ktora podsunela mi ten pomysl, zostawiala taka zamknieta kosc nawet na 2 dni. Tak jak napisala Berek: klatka dla psa ma byc azylem, musi pies ja lubic a nie moze byc kara.
-
[quote name='Rauni']Hej - my chcemy zrobić w czerwcu oficjalne zawody, nie pisałam wcześniej, bo wszystko w fazie zatwierdzania. Planujemy termin 3-4 czerwca, zamiast zawodów w kwietniu-maju, o których pisałam w topiku "zawody-sonda". [/quote] Spokojnie! Planujcie, do czerwca cale mnostwo czasu. Tak sie wpasujemy zeby wszystko bylo OK :D
-
[quote name='Davie']8-9 kwietnia? To trochę przyciasno może być, bo z reguły I IAL odbywał się w ostatni weekend marca (żeby śniegi już trochę odtajały 8)). I w tym roku był wyjątkowo wcześniej, bo to wielkanoc wypadała.[/quote] To moze celujcie w I IAL i ostatni weekend marca?
-
Malgos, a jak ladnie pozuje do zdjec :D Powodzenia na nowej drodze zycia! :lol: Nice girl: wielkie dzieki za fotki!
-
[quote name='Małgoś']To ja się pochwalę :D Właśnie przywieźlismy do domu Francuza. Jest upartym czekoladowym tricolorkiem :wink: Na razie oswaja się z nowym otoczeniem, jak wszyscy dojdziemy do siebie po podróży to napiszę coś więcej.[/quote] :o :o :o :o :o
-
Musiałek: Dzieki ! :D
-
[quote name='LALUNA']Jakos musisz chyba sobie to faktycznie wytłumaczyc dlaczego ludzie jezdza na zawody organizowane przez ZKwP i chca startować w obedience, agility, flyball czy innych. To ze Ty nie chcesz nie znaczy ze inni nie chcą, chętni zawsze sie znajdują. [/quote] LALUNA, Ty z kolei musisz sobie jakos wytlumaczyc, ze na nieoficjalne zawody ludzie tez wala dzrzwiami i oknami. Nie jezdzisz na nie, wiec nie wiesz, ze dla samego pobiegania, atmosfery i spotkania znajomych tez mozna pojechac na zawody. I wiele osob, ktorzy zostali w Poznaniu po wpis do ksiazeczki, jezdzi na zawody o tabliczke czekolady. I dla nich sie oplaca :wink: Szczerze nie rozumiem czego sie czepiasz. Flaire chce zajac sie organizacja zawodow nieoficjalnych i chwala jej za to. A spadaja juz na nia gromy za to.
-
Ale cisza sie tu zrobila :-? To moze zaprosze na niedawno powstala stronke mojej Jinx, ktora dzisiaj wlasnie konczy 6 miesiecy :wink: [url]www.dzynks.com[/url]
-
[quote]Skoro Pani jako hodowca nie rozumie tego to przykro mi. [/quote] Mam wrazenie, ze z kims mnie Pani myli :) [quote]Hodowcy sprowadzający psy zzagranicy chcą poprawić pogłowie danej rasy w Polsce. Myslę,że tu powinniśmy chylić czoła przed takimi ludźmi, a nie atakować ich hodowle tylko dla tego ze ich psy zaczęły zdobywać tytuły. [/quote] Chyle glowe przed hodowcami poprawiajacymi poglowie rasy, sprowadzajacy psy ze znaczacych hodowli i z najlepszych linii. Nie wiem czy z Pania ma sens dalsza dyskusja, bo chce byc Pani adwokatem czegos o czym kompletnie nie ma Pani pojecia. Z tego co widze dla Pani doskonalosc aussie zaczyna sie i konczy na wystawach, dla mnie wystawy sa [b]jednym z wielu elementow selekcji hodowlanej[/b]. Tym bardziej, ze w Polsce wszelkie tytuly wystawowe w tej rasie zdobywa sie w stawce 1 - 2 psow, sedziom czesto tez nie przeszkadzaja wady dyskwalifikujace jak np. kolor :-? Polecam Pani stronke [url]http://www.asca.org/index.htm[/url] , jest to skarbnica informacji o aussie, nieco wiecej Pani tam znajdzie anizeli zapowiedzi kolejnych miotow :wink: Dalej twierdze, ze rozmnazanie na ilosc, krycie tym samym psem (teraz widac dochodzi drugi pies, ktory przejmie paleczke) a pozniej oglaszanie sie ze szczeniakami na portalach aukcyjnych to absolutny brak planu hodowlanego. Dalej twierdze, ze zaden szanujacy sie hodowca bez waznego powodu, nie pokryje suki cieczka po cieczce, nawet jezeli szczeniaki beda mialy metryczki :-? Wazny powod to np. mozliwosc pokrycia suki wybitnym reproduktorem z daleka akurat w tym czasie, a nie samcem, ktory dopiero co zrobil uprawnienia hodowlane i zyje sobie w kojcu obok. I widze, ze ma Pani trudnosci czytania ze zrozumieniem, wiec dodam, ze swoja wiedze mam rowniez z korenspondencji z hodowcami. I nie pisze tylko i wylacznie o jednym hodowcy a ogolnie o tendencjach w wprowadzaniu i popularyzowaniu aussie w Polsce :-? [quote]Jeśli chodzi o oświecenie Pani przykro mi,że nie pomogę, ale proszę sie zgłosić na Wyższą Uczelnię Uniwersytetu na wydział Filologii Polskiej. Napewno udzielą pomocy adekwatnej do brakującej Pani wiedzy na temat oświecenia. [/quote] Jak brakuje wiedzy i argumentow, to odsyla sie do szkoly lub psychiatryka. Jak Pania mozna brac powaznie? Czy uwaza Pani, ze jest gotowa do rzeczowej dyskusji o tej rasie? Bo takimi odzywkami na poziomie nastolatki nikogo raczej tutaj pani nie przekona. A czepiala sie pani Zakli :wink:
-
[quote]Dlaczego? Przecież są tam psy z najwyższej półki w Polsce tej rasy? [/quote] Szanowna Pani, pozwolilam sobie spojrzec na inne pani posty i widzę, że jest Pani bardzo zaangazowana w rase grzywaczy chinskich? Dlatego tez mam pytanie do Pani: co Pani uwaza za najwyzsza polke w pastuchach? To bardzo wiele wyjasni. Rozumiem Pani oburzenie, jednak niech Pani rowniez zrozumie oburzenie prawdziwych milosnikow tej rasy (nawet tych mlodych i porywczych jak zakla :wink: ) na posuniecia niektorych hodowcow wprowadzajacych praktycznie te rase na teren Polski: brak planu hodowlanego, krycie ciagle tym samym psem te same suki, zdarzajace sie krycia cieczka po cieczce (niby legalne, bo rocznikowo dozwolone, jednak czy prawdziwy hodowca tak robi?), brak jakichkolwiek osiagniec uzytkowych u rodzicow, brak badan a jak wiadomo rasa ta jest zagrozona kilkoma chorobami genetycznymi, promowanie tych psow jako psow rodzinnych w stylu labka czy goldena oraz brak podstawowej wiedzy o rasie itd itp. Nie jest to zadna tajemnica, to wszystko mozna wyczytac ze stron hodowli. Z boku to wyglada tak by w jak najkrotszym czasie wyprdukowac jak najwieksza ilosc psow. Sprowadza sie dorosle i jednoczesnie bardzo przecietne psy ze Stanow i je rozmnaza. Czy tak powinno wygladac wprowadzanie nowej rasy? A niestety jest to dosc czesta praktyka w Polsce. Chyba, ze ja czegos kompletnie nie rozumiem. Ale jezeli jest cos, czego nie rozumiem, to bardzo Cie prosze Fabi oswiec mnie. Kilka/nascie ladnych miesiecy temu prowadzilam korespondencje z kilkoma hodowcami i np. jeden z nich unikal odpowiedzi nt badan, nie potrafil nic powiedziec o psach znajdujacych sie w rodowodzie (nawet o przodkach tych najblizszych), dowiedzialam sie, ze jest to swietny pies do dzieci, ze wystarczaja mu 2 spacery dziennie (!) w tym jeden ok. godzinny z innymi pieskami itd itp. A z ktorej hodowli, to niech sie Pani domysla :wink: W kazdym badz razie nie zostalam przekonana zupelnie i mam szczeniaka z innej hodowli. [quote]Na dowód tego, strasznie chorego psa, na grupie pokazał klasę swojej doskonałości. [/quote] Wydaje mi sie, ze nie bylo mowy o schorowanym psie :wink: Musialek: GRATULACJE :D
-
[quote name='zakla']Jednak zajrzałąm na wyniki, i suki wygrała Cari. A ona jest black tri, no nie? Co jest nie tak w jej umaszczeniu??:o[/quote] Teoretycznie jest :D Natomiast kolor zdecydowanie nie przypominal koloru mojego czarnucha, ktory [b]jest[/b] czarny :wink: Dlatego dziwie sie, ze sedzia tego nie zauwazyla :-? Na zdjeciach tego nie widac, ale w rzeczywistosci suczka ta byla w kolorze ciemnej czekolady a nie czarnym. Nie tylko to bylo "zabawne" przy ringu aussikow. Zatkalo mnie gdy pani handlerka po przebiegnieciu sie z psem dwa razy dookola ringu rzucila z wsciekloscia, ze pies jej sie zmeczyl. I to pies, ktory jest reproduktorem i zapowiedzianych jest kilka miotow. Ciekawe czy pies ten bylby w stanie przeskoczyc kilka przeszkod agility w taki upal i co bedzie przekazywal dalej szczeniakom. Nie wiem jak Wy, ale ja wybierajac psa z Gr 1 na pierwszym miejscu stawialam temperament i zdrowie a dopiero pozniej wyglad. To sa pastuchy a nie pluszaki :wink: I chyba wygralam na swoim wyborze, a nawet umaszczenie mi sie trafilo jedno z moich ulubionych, choc wiem, ze na ringu wystawowym nie bedzie miala zadnych szans przy innych psach z polskich hodowli, nawet przy tych z nieprawidlowym umaszczeniem. Za to mam przeczucie, ze nie zmeczy sie po przebiegnieciu 20 metrow w sloncu :wink: Gdybym chciala kanapowca to szukalabym wsrod kanapowcow a nie psa bez temperamentu (nie mylic ze spokojniejszym) w skorze australijczyka. Sorki za te dygresje, ale tak jak obserwuje rozwoj tej rasy w Polsce, to nijak to nie pokrywa sie z moimi wyobrazeniami o psach pasterskich. Nawet moglabym zalozyc topic na rozmnazaniu pt "maile od hodowcy - rece opadaja". I oczywiscie nie pisze o wszystkich psach i wszystkich ludziach :wink: