"Jak wystartuje Ci w kantarku do człowieka i szarpnie się ostro- to prosto mówiąc skręcisz jej kark. "
Dawno mnie nikt tak nie rozbawil:)
Tez kiedys slyszalam taka opinie i przez to bardzo dlugo zwlekalam z kupnem kantarka. Od momentu gdy zaczelam uzywac kantarka dla mojego psa, jakosc spacerow znacznie sie poprawila:)
"To dla psów, które uparcie ciągną, ale w jednym tempie. Wtedy pomaga. "
Niemozliwe?? Wiesz, dla psow ktore ciagna w jednym tempie polacam szczegolnie nauke chodzenia na luznej smyczy:) Kantarek nie oducza ciagniecia. To jest jedynie polsrodek , managment. Sa psy, ktore pieknie ciagna tez i w kantarku.
Dla psow, ktore startuja do ludzi lub zwierzat polecalabym wlasnie kantarek. Moj pies jest wlasnie psem rzucajacym sie, ale tak na powazne. I kantarek umozliwia mi prace z nim. Tak jak piszesz pozniej: zajmuje go smakolykiem, zabawa gdy zbliza sie czlowiek i mam dzieki kantarkowi komfort psychiczny, ze w razie gdyby wystartowal spokojnie go utrzymam. Ponadto ma jeszcze te przewage, ze mam dostep do pyska i nie ma utrudnien w podawaniu smakolyka. Acha, i oczywiscie 100% kontroli nad pyskiem w razie krytycznych sytuacji.
Dzieki pracy przy uzyciu kantarka nie pamietam kiedy mi sie pies na kogokolwiek rzucil. Ale rzeczywiscie to nie tylko kantarek, a rowniez praca nad odwroceniem uwagi i skupianiem jej na sobie:)
Malo tego: pies zyje, szyi sobie nie skrecil:)
Kantarka nie uzywa sie rzecz jasna do flexi.
Pozdrawiam i powodzenia:)