Jump to content
Dogomania

ARKA

Members
  • Posts

    7787
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ARKA

  1. :loveu: Tak oboje mają juz domki. Zamykam ten watek ale otwieram inny, suczki Melby ze skierniewickiego schroniska. Proszę o pomoc i "kibicowanie' te same osoby co tu, przynosicie szczęscie, wiec i moze Melba szybko znajdzie domek!;) :loveu:
  2. [quote name='oktawia6']:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: wchat the fu..ck??? przecież ten szczeniak kilkudniowy powinien być z matką-chyba, że ma 3 miesiące lub 2-ARKA:shake: :shake: :shake: :shake: :shake: :shake:[/quote] Oktawia, on nie byl kilkudniowy. Zobacz na zdjeciu jak juz smigal, pewnym krokiem szedl;) Moze mial na moje ok z 7-8 tygodni ale moglby z mamą, nie w schronisku, pobyc jeszcze z dwa tygodnie-miesiac, wiadomo, dla jego dobra. On byl nie ossesek, byl poprostu po mamie, taka kruszynka. No nie przesadzę jesli powiem,ze na dloni sie miescil, taki maciupeńki szczeniaczek ale nie ossesek.
  3. [quote name='MINOG']Arka to idz sobie potyraj za gminne pieniadze -serdecznie zapraszam ..a te DUZE pieniadze ida na np znalezione nieoficjalne psy takie jak TYRAN(koszt samego leczenia min.20zl dziennie-samo lekarstwo, bez opatrunkow, i innych cudow)-chcesz kochana 200zl i TYRANA?prosze bardzo-moge gratisowo dowiezc! taaa, jesli ktos zaklada przytulisko to z pewnoscia robi to dla tych duzych zyskow...przyjedz , zobacz a potem pisz takie bzdury![/quote] Wiele schronisk w Polsce nie ma takich budzetow i myslę ze chcialoby miec i dawaloby sobie swietnie radę, musza ciagnąc ten woz, ktory maja. Skierniewickie np. ma na psa srednio 100-130 zl. Budzet miesieczny 13 tysiecy zl-psow obecnie jest 114. Nie słyszalam jeszcze aby te Panie charytatwnie przyjęły jakiegos psa, mowiły zawsze stawke gmina. Poza tym nie mam zamiaru z toba dyskutowac po twojej 'wyrafinowanej' korespondencji ze mną, na pw. Jeszcze sprawdzę, nie pamietam tego dokladnie, ale chyba gmina płaci osobno za leczenie zwierząt. xxxxx52 nie rozmawiaj z ta pania bo szkoda czasu i wyraznie kręci. Rozmawiaj z gminą o psie.
  4. [quote name='Sabina02']ARKA, zrobilam odsylacz do banerka... Banerek z odsylaczem: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=75004"][IMG]http://img66.imageshack.us/img66/8797/banneryq9.jpg[/IMG][/URL][/quote] :loveu: Dzieki serdeczne mimo,ze byc moze oboje mają juz dom. Maly juz ma dom tylko sunia podobno tez ma ale na 100% nie wiemy jeszcze.
  5. [quote name='Lemoniada']Nieaktualne. Jestem bardzo zmartwiona. Szczeniaczka wziął dziś jakiś znajomy p. Ewy, a suczkę bierze jutro jakaś starsza pani. Tylko, że nie wiemy, co to za ludzie, a na zdaniu pani Ewy co do ich dobroci polegać nie mogę... Sunia niewysterylizowana, w dodatku ta pani co ją chce jakaś starsza, a sunia chyba i dwóch lat nie ma... Może niepotrzebnie mam czarne wizje, może pieski trafią w super miejsca, ale niepokoję się, nic nie poradzę:([/quote] Sterylki mozna Kasiu przypilnowac.
  6. Moze trzeba mape dogo sprawdzic i napisac na pw do osob, ktore ewentulnie deklarowaly pomoc.Lekarz do mnie nie oddzwonil. Postaram sie jutro znow jakos go odszukac, moze wlasnie na SggW:shake:
  7. [quote name='MINOG']acha ARKA niezgodne z prawem jest adoptowanie psa ze schroniska a potem wyadoptowywanie go/udostepnianie go innym osobom.w kazdej umowie adpcyjnej (m.in.moich psow) jest taka "mala wzmianka"...[/quote] owszem to sie zgadza.
  8. [quote name='MINOG']tak zuziu na pewno Pani z przytuliska nie obchodzi los zweirzat dlatego tam tyra codziennie...to co napisalam o urzedniczce to informacja jaka uzyskalam od pani z przytuliska-mam do niej zaufanie i nie wydaje mi sie zeby miala interes w oklamywaniu mnie...[/quote] Chwila moment, z calym szacunkiem ale te Panie nie tyrają charytatywnie tylko za pieniadze a wyglada to tak: Za kazdego psa, gmina placi, [B]co miesiac[/B], od 200 do 300zl, w zaleznosci od wagi psa a wiec?
  9. Takiego e-mial dostalam: [I][COLOR=blue]Dziewczyny, sle dobre wiesci, Pani Ewa dzis przekazala do nowego domku szczeniaka, ktorego zdjecia wysylalam Wam wczoraj. Jest takze szansa, ze jutro zostanie przekazana sunia :) Trzymamy kciuki. [/COLOR][/I]
  10. Nagralam sie mu na sekretarke, J. Miconiowi. Prosilam o kontak,ze bardzo wazne i pilne. Polecil mi go wlasciel Powstancow Slaskich. Micoń, jest na Powstancow w srode. Jesli nie oddzwoni do mnie do wieczora to nie wiem co dalej, czy bedziecie czekac do srody.
  11. [quote name='MINOG']nie bylo mnie wczoraj- wiem ze dobrze radzicie-ale po 1..nie dobrze jest straszyc , grozic etc ludziom urzednikom,od ktorych zalezy byc albo nie byc dla przytuliska...wierzcie na slowo... po 2 -pomyslimy o tym , czy faktycznie nie sprobowac jakos tego obejsc poprzez adopcje tutaj -jest to niezgodne z prawem ale..zobaczymy... [/quote] W swietle tego co piszesz a mojej rozmowy z urzednikiem mozesz mi powiedziec,o co tu chodzi? Czy o dobro zwierząt oby napewno??? O jakim Ty prawie mowisz, co Ty wymyslasz?
  12. Rozmawialam z Pania z Urzedu Ursynowskiego, ktorej podlegaja sprawy przytuliska,zwierzat. Była wrecz zaskoczona,ze ktos nie chce wydac psa bo adopcja zagraniczna,czy organizacja zagraniczna czy osoba spoza Polski! Urzad nie ma [B][U]NIC przeciwko[/U][/B]! Wiec o co tu chodzi???????????:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: I jak mi powiedziała to nie urzad decyduje komu wydac psa ale SAMO PRZYTULISKO, wiec?????:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Powiedziala wrecz,ze sie cieszy bo adopcji prawie zero jest z przytuliska a psow przybywa:shake: Podaje tel dla zainteresowanych: Pani Krystyna Nowak tel: 022 545 72 61
  13. Mogla zjesc zwierzka zatrutego. MaxStar pies zyje, tak wynika wiec...Wiem, ze trutki, bez natychmiastowej pomocy lek.wet zabijają zwierzęta ale. Skąd u Fiony tak wyniszczony jest żoładek? A dysusja czemu nie, przy okazji czegos sie uczmy, dowiadujemy, na przyszłość. Kiedys Beato zadałam Ci pytanie-nie odpowiedziałas- czy jestes lek.wet?
  14. Ma to, ze daje obraz krwi jak przy białaczce i o to mu chodzilo i tyle.:shake:
  15. :loveu: Łaczymy sie, łaczymy w smutku i radosci!:loveu: Cały czas podczytuje co u naszej pięknosci slychac i co nasz Ewusek za dobre wiesci nam niesie:loveu: Dziewczynki śliczne a Ewusek tez niebrzydka!:loveu:
  16. [quote name='wanda szostek']Wczoraj źle się czułam i nie doczytałam wpisu. Pani jest z Opola. Czy malec już może zostać sam, czy powinien jechać z mamą? A co ze sterylką mamy?[/quote] Wanda, sterylka bylaby tu na miejscu, ale sunia musialaby ten tydzien tu posiedziec, w klinice lub schronie, po zabiegu. O ile juz ja po porodzie mozna sterylizowac. Dzis sie dowiem.
  17. [quote name='medar'] To już chyba przesada, komu łatwo? Krzyczki, Białka, Ligota, etc.? Myslisz, ze malo ludzi usmierca swoje zwierzeta?!! Myslisz,ze weci tego nie robią, bez zadnych podstaw?? Malo schronisk usmierca poprostu "statystycznie"?? Malo schronisk ma zwierzęta bez kartotek??? Gdzie Ty zyjesz, w jakim swiecie??? Kazdy człowiek inaczej znosi ból i cierpienie i kazdy zwierzak tez inaczej.:shake: :shake: :shake:
  18. [quote name='czarok']To nie rutyna, tylko doświadczenie ( i nie mam nic przeciwko skonsultowaniu WYNIKÓW z innym wetem, ale jestem zdecydowanie przeciwna dalszemu udowadnianiu, że to jest właśnie ta choroba - jak napisałam: na pierwszym miejscu umieściłam obraz kliniczny) Mimo,ze nie jestem lekarzem ale jestem zwyklym czlowiekiem i mimo, ze wiele obrazow widzialam, w zyciu, to dla mnie, mimo wszystko obraz kliniczny plus WYNIKI badań, potwierdzone. Kazdy przypadek jest INNY, a rutyna, moze byc smiertelna(oraz kliniczny), mimo wszystko! Obserwacje nie są dla mnie wiarygodne, na 100%. Nie mówiłam ze bedzie łatwo. Mowilam ze generalnie, łatwo jest podjać decyzje o eutanzji zwierzęcia. I zgadzam sie, i to pisałam, ze osoba odpowidzialna za Fionę podejmie tą naprawdę niełatwą decyzje. Decyzje o eutanazji, ukochanych moich zwierząt, nie podejmował wet ani moj mąz ani syn tylko podejmowałam ja. To ja wiedzialam jaka jest diagnoza ale na 100% i ze w imie naszej milosci,szacunku do nich musze je uwolnic JUZ od bólu i cierpienia, w imię milosci do nich i swojego cierpinia z tego powodu.
  19. Perełko, nie zapomniałam o Twoje rocznicy śmierci, wiesz o tym. Nie moglam sie tu wpisać, zbyt bolesne, ciagle, wiesz o tym. Brakuje mi Ciebie. Twojego tuptania za mna, Twojego wtulania, Twojego bycia przy mnie, jak cień. Nikt mi Ciebie nie zastapi, nigdy, Ty wiesz o tym dobrze:-( :-( :-( :-( :-( I ciagle pytanie, dlaczego Ty własnie juz musiałaś odejść, dlaczego:-( :-( :-( :-( .
  20. Czy bedziesz przy niej do ostatniego odechu, po tej jednej diagnozie?
  21. [quote name='Poker']biorąc pod uwage stan ogólny Fionki , a jest on bardzo ciężki,przysparzanie jej kolejnych cierpień tylko po to by ewentualnie potwierdzić,że jest to białaczka,jest okrucieństwem.Ona nie ma szans na przeżycie leczenia chemią.Dobije ją bardzo szybko,tyle że w dodatkowym bólu czego ona nie będzie rozumiała.Naszą miłościa do niej ,moim zdaniem,jest pozwolenie jej na godne i spokojne odejście.Może to bedą mocne słowa,ale trzeba przede wszystkim myśleć o niej, a nie o zaspokajaniu własnego sumienia i potrzeb. Nikt tu nie mowi, ze Fiona ma szanse przyzycia chemioterapi jesli ma bialaczke ale nikt tu nie mowi tez, ze ma tą białaczke na 100%. Oskar tez cierpi zapewne, uspic go?? Nie ma szansy aby poruszac sie jak normalny pies, na czterech łapach, co wiesz o jego cierpieniu? Kto z nas wie czyje cierpienie jest wieksze i jak z nim sobie radzi, NIKT! Zresztą, konsultacja z innym wetem nie zaszkodzi i wtedy trzeba podjac jakąs decyzje, napewno.
  22. [quote name='czarok']Arko, obraz kliniczny i badania dodatkowe nie pozostawiają wątpliwości....Czytam wątek od początku i bardzo mocno trzymałam ( i trzymam kciuki za Fionkę)....Jest jednak jedno ale - z tego, co opisują dziewczyny, Fiona cierpi.... - psiaki mają tę przewagę nad nami, że w sprzyjających okolicznościach ( czytaj przy obecności kochającej osoby) mogą w spokoju i bez cierpienia odejść :-( . Decyzję powinny podjąć osoby najbardziej związane z Fionką i obserwujące ją na codzień. czarok, jakie badania dodatkowe, tylko jest jedno z dwoch, tak? Nie cieprię kiedy rutyna zabija, zabija wlasnie...... To my, ludzie uwazamy ze zwierzeta mają ten 'komfort' ze moga bez cierpienia odejsc. Ale to cierpienie my ludzie oceniamy,jego wielkosc, my mowimy ze cierpią i ze my ludzie dajemy im 'błogosławioną łaske odejscia bez cierpien". A tak naprawę nic na ten temat nie wiemy, do końca, tylko się mozemy domyslać. I zeby nie bylo. Sama chcialbym, jesli mialbym umierac w bolu i cierieniu, mozliwosc podejcia decyzji o swojej eutanzji. Ale jest to decyzja nieodwracalna.Dlatego, przynajmniej ja, musze widziec, na 100%, ze nie ma ZADNYCH szans aby zyc bez cierpienia i bolu i dalsze zycie jest czekaniem na smierć. Bardzo łatwo jest podjać decyzje o eutanazji zwierząt, wogole, oj łatwo.
  23. [quote name='VitisVini'] Może jeszcze to można by zrobić dla naszego maleństwa, badania szpiku. Ano wlasnie czyli to moze byc potwierdzeniem!!! U kotow, jest to choroba zakazna, niestety.
  24. Tez tak uwazam. Dla zwierzat, to tak naprawdę, my jestesmy "tym na górze', ludzie.
  25. Mam namiar na rownie dobrego onkologa a nawet i moze lepszego niz jagielski, tak moj zaufany wet powiedzial. Powiedzial rowniez, ze wcale nie musi wymaz oznaczac 100% bialaczki a wiec: podaje na pw. telefon jego komorkowy! gamon dzwon do niego jutro! Dr. Jacek Micoń-doktorat robi z onkologii zwierząt.
×
×
  • Create New...