-
Posts
1082 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by PALATINA
-
Agnes, Nie panikuj! Suczka mojej koleżanki miała ropomacicze i żaden piesek się za nią nie oglądał -i to wzbudziło podejrzenia, ale może czasem bywa inaczej, skoro Flaire tak pisze.... :roll: Poza tym roczna sunia! -Myślę, że ropomacicze to jedna z ostatnich rzeczy, jaką mozna podejrzewać. Ropomacicze zazwyczaj 'przytrafia sie' zazwyczaj suniom po 6 roku zycia, aczkolwiek wyjątki sa zawsze! Ja bym się nie przejmowała!
-
Ja mam bardzo delikatnie bawięce się psy! Czata (2 lata) ma piłeczkę, którą dostała zaraz po przywiezieniu od hodowcy. Dodam, ze piłeczka jest z gąbki! Mam też mnóstwo innych zabawek i żadna nie została nadjedzona przez moje PONki. Owszem kilka zabawek ma braki w budowie, ale to tylko i wyłącznie za sprawą moich szczurow (konkretnie jednego albinoska -Mareczka!) i jeszcze Gai -terierki pszenicznej mojej współlokatorki! Natomiast na spacerze w parku do mojej ulubionej piłki dorwał się ONek i mimo iż myślałam, że piłka jest niezniszczalna, jemu udało się tak ją scisnąć, że jest teraz jajowata! Wkurza mnie to, gdy moje psice tak ładnie dbaja o swoje zabawki, a tu podleci obce psisko i zniszczy je w ułamku sekund, a właściciel nie umie psu zabrać zabawki! :evil: Sorrki, że się tak rozpisałam. PS. Wydaje mi się, że jeśli psies pogryzł zabawkę na małe kawałeczki, to zupełnie nic mu nie bedzie. :lol: Trzymam kciuki za fizjologiczne rozwiązanie!
-
W sumie patelnię można przywiązać z tyłu i może się adorator przestraszy kobiety-robota! :lol: A wybiegać na patelni, to chyba tylko z górki na sniegu! PS. do drugiego topiuku, to poważnie było!
-
hmmm... A u mojej kundlicy wet koniecznie kazał operować przepuklinę pępkową... :roll: Moim zdaniem była mała (jakieś 3-4cm), ale może wet miał inne zdania. Zrobiła się, gdy sunia miała jakieś 7 lat! Ufamy temu wetowi, bo to przyjaciel mojego taty, więc zdecydowaliśmy sie operację. Na szczęście wszysko było oki, tylko że obolała po operacji sunia zaczęła chodzić inochodem i tak jej zostało na następne 2 lata :o ! Teraz juz chodzi 'normalnie'!
-
:lol: Jesli chodzicie "z cieczką" i panowie-pieskowie też chodza, to co za róznica, gdy sunia biega i oni tez biegają?! :wink: Można też kupić sobie bieżnię (w domu) i sprawa rozwiązana - suczka biega, piesków nie ma, tylko siku nie może zrobić, ale...
-
Ja spuszczam tylko podczas kilku pierwszyuch dni cieczki. Wiem, że suka i tak odpedza psy, ale gdy jakiś podchodzi zbyt blisko, bo zwęszył zapaszek, to suka idzie na smycz! Po 3 tygodniach kapię psice i puszczam luzem -pod obserwacją! A odnośnie tych powiekszonych narządów, to u moich panienek wracały one powoli do stanu sprzed cieczki - Dopiero jakis czas po cieczce były normalne. Jeszcze odnośnie wybiegania - Nie możesz wziąć suni na spacerek przy rowerze??? Wiem, że to nie to samo, co bieganie gdzie dusza zapragnie, ale... :roll:
-
Wracając do głównego opytania, to wspomnę, że nam na wykładach z diagnostyki klinicznej proponowano łapać mocz u suczek -do... patelni!!! :wink: Trzymam kciuki za suńkę!
-
W takim razie sie tam pojawię. :wink:
-
Posiedziałam sobie gościnnie na Waszym forum i uważam, że jest całkiem, całkiem... 8) Pomyslę nad rejestracją, ale czy ja sie tam nie będę czuć wyalienowana, w końcu mam dwa PONY -żadnego chartola? :roll:
-
Nie jestem zainteresowana awanturami, ale bardzo nie lubię, jesli mi czegos nie wolno -Nie żebym chciała robić coś zakazanego (nie ważne czy na forum, czy w zyciu), ale jeśli czuję, że ktoś mi czegos nie pozwala to coś się we mnie gotuje! Wolę być grzeczną dziewczynką z własnej inicjatywy, niż żeby mi to narzucano.... Pozaglądam na forum od czasu, do czasu, ale nieprędko się zaloguję. Jeśli ustalicie datę jakiegos spacerku, to napisz! :lol:
-
Piszcie na forum wszystko, co znajdziecie, bo ja też się chetnie czegoś dowiem. (Przychylam sie do zdania Redlickiego).
-
Moje psice zjadły 2 worki po 15kg i niedługo zamówię iom kolejny. Nie zauważyłam żadnych niepokojących zmian.
-
Ja niewstety sie nie orientuję i nie wiem, gdzie jeszcze można dostać tą książkę, ale powinna być do kupienia... No i było pierwsze spotkanko kółka kynologicznego. Szkoda tylko, że mam zajęcia w poniedziałki do późna, więc i tak nie mogłabym porzyjść, nawet jeślibym bardzo chciała...
-
Ja (miłośniczka chartów, nie właścicielka) niestety nie zagoszczę na charcim forum -Regulamin jest beznadziejny! :-? Za dużo straszenia kasowaniem postów z byle powodu. Szkoda więc że DGM pustoszeje... :cry: :cry: :cry: ...bo chetnie bym znów się pojawiła na jakimś charcim spotkanku... Pozdrawiam! PALATINA i PONY
-
Ja tam uwielbiam książki Corena i zdania nie zmienię. :lol: Najbardziej podobała mi sie "Dlaczego kochamy psy", ale pozostałe "są bardziej" o behawiorze niz ta...
-
Dzięki. Może faktycznie Czata chce potwierdzić dominację idąc w tyle. Jagna bardzo się emocjonuje na spacerze i nie bardzo zwraca uwagę na Czatę, ale Jagus to jeszcze tylko troszkę podrośnięte dziecko (9mies).
-
Ja uzywam takich malych spineczek -kolorowych "krokodylków". Wybieram tylko te z matowego plastiku, bo inne sie łatwo łamią i tylko te, które mocno się zaciskają. Moje PONki rzadko je gubią, chyba że zje im je terrierka pszeniczna mojej wspóllokatorki.
-
:lol: Cieszę się wszystko dobrze sie rozwiązuje!
-
INA! Tak bardzo, bardzo się cieszę, że masz nowego airedalka! :lol: Było mi tak potwornie przykro, że Misio musiał Ckię opuścić! Gratuluję! ------------------------------------------------------------------------------------- Czy jeśli nie jestem hodowcą to naprawdę nie mogę kupić 20kg????? Czy ktoś to sprawdzi, jesli zamówię przez internet?????
-
Buuuu.... :cry: ...i nie ma już śniegu! (prawie nie ma) -Przynajmniej w Warszawie nie ma....
-
Czata (2 lata) była w ciemno brązowe łaty, a teraz jest w łaty ciemno stolowo-grafitowe. W dodatku łaty urosły, pozlewały się i jest teraz nawet troszkę ciemniejsza niż jako szczenię. Tylko twarz jej się rozjaśniła, a jako szczeniak miała ja czarną! Jagna (9 miesięcy) była bialutka z plamką na oku (pamiętasz Alimak -tak jak u Twojej, tylko drugie oko), o jednym uchu czarnym, a drugim białym w malutkie łatki. Jagna ma też dwie plamy na plecach i jedną zamiast ogonka (wisi jak imitacja ogona!!!). Łatki poczatkowo były brązowe, a teraz są szare, ale wcale nie znikają. Tylko wokól nich pojawia się morelowy podszerstek i Jagna zamiast być biała jest już gdzieniegdzie morelowa jak pudelek!!! :wink:
-
http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=4929
-
Ja obu POOnkom związuję, bo inaczej piłeczki nie mogą w locie złapać. Już była o tym dyskusja na DGM -poszukam jej zaraz. Dr Jacek Garncarz (polecany na forum specjalista, okulista) poleca spinanie psich grzywek.
-
U mnie lodowe winogrona robią sie na całej długości łap i na brzuszku! Po każdym spacerku obie PONki wrzucam do wanny i polewam ciepłąwodą, żeby się winogronowe kiście rozpuściły! Inaczej mam jezioro w mieszkaniu! Bo z 8 łap jest mnóstwo wody!
-
Mrówka, Adresówka super niesamowita :lol: :lol: :lol: , ale.... jedna literka u mnie kosztuje 3,5zł, nie licząc blaszki. Jeslibym się wykosztowała, a potem zostawiła psy u rodziców (czasem mi sie zdarza, że muszę je podrzucić na dzień, dwa...). Mój brat i rodzice maja ten beznadziejny zwyczaj zaczepiania karabińczyka smyczy o kółeczko adresówki i ono się prostuje przy szarpnięciu psa. Zgubiłam w ten sposób już mnóstwo adresówek (tą kochaną pedigree też). Dlatego szkoda mi mieć cos cennego, ale i tak bardzo bym chciała. Ostatnio zawiazałam na kółeczku adresówki kokardę i zakleiłam ją "Kropelką". Dzieki temu bardzo trudno byłoby zaczepić za to smycz. Zobaczę, czy to sie u mnie sprawdzi!