-
Posts
5462 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by PATIszon
-
Zdaje się, że wilczarz w lato! :lol:
-
Oj, to zaraz Anetta Cię naprostuje! :lol:
-
A własnie! Koleżanka chce zacząć szkolenie ze swoją sznaucerką i pyta jak jest na Bemowie, czy macie teraz przerwe zimową i kiedy może zacząć. Może jakiś telefon?
-
Elka, Wpadniemy na ten Twój trening i jakby Cię za mocno tymi kijami okładali to psy spuścimy! 8) Mokka, Byc nie może ! Jaśnie pani Tynka sie zdecydowała??? :o Wreszcie! Ps. Jakie Ty prognozy oglądasz! Ja jestem na bierząco i odwilż ma być po sobocie! Ta wersja mi odpowiada i tej się bede trzymać!
-
Carragan, Widzisz, że nie każdy od razu gapi sie pod brzuch, tak jak Ty! :lol:
-
Dobra, Czyli ja + Kobra w sobotę zabieramy Karą, po treningu po drodze do Kobyłki porzucam Karą w domu i odwożę Kobre, a w niedziele malduje się z Kenią. :lol: Ale fajnie! Rodzice się ucieszą, że ich marnotrawna córka odwiedzi! A co do godziny to jestem za 10.00, zawsze to o pól stopnia cieplej niż o 9.00. :lol:
-
Jak oduczyc psa rzucana sie na inne psy, gdy biega bez smycz
PATIszon replied to bulterierka's topic in Agresja
PIKA, Są w sklepach jezdzieckich :lol: -
Jak oduczyc psa rzucana sie na inne psy, gdy biega bez smycz
PATIszon replied to bulterierka's topic in Agresja
Dobrze gada, dać jej wódki.albo lepiej nie , bo znów się ulula. Absolutnie tego nie rób! Chyba, że chcesz stracić oczy! A wtedy nigdy sie nie zobaczymy... :cry: A tak serio to kot musi mieć możliwośc ucieczki, to po pierwsze. Po drugie, jeśli sucz rzeczywiście za wysoko wywindowała na waszej drabince hierarchicznej to branie kota na ręce tylko pogorszy sprawę. Co sobie taka ukochana przez pancia psica pomyśli jak zaczniesz trzymać na rękach obce zwierze? Zabić to! One muszą sie poznać same, najlepiej bez ingerencji człowieka, ale tak, żeby kot przezył i pies pozostał z oczami. Trzeba dać kotu drogę odwrotu, najlepiej jakby mogły sie przez jakieś kraty powąchać. Coś wymyślisz na pewno. :lol: -
To ja w razie czego spadam spać! :roll:
-
To raczej po rusku! :lol:
-
A jak jest sexy po polsku? :hmmmm:
-
Jak ją ostatnio widziałam to jeszcze cos miała, więc se poradzę! :lol:
-
To ja złapie Miśkę i wyskubie ją do łysa! 8)
-
O przepraszam. Zeszyłam i jest jak nowy! :nono:
-
To całkiem normalne skoro ja jestem zwolennikiem TD, a Ty nie. Zawsze moje posty to dla ciebie bedzie stek bzdur. Zagladaj jeszcze rzadziej, albo się przyzwyczaj. Ok, czyli moj pies był masochistą, bo za kazdym razem jak piszczala dostawała lanie. Dobrze rozumiem? Cała jej książka dotyczyła tej teorii, więc nie rozumiem co w tym dziwnego?
-
Drogi Tobi, a co jeśli takie zachowanie staje się drugą natura psa? Kiedy zaczyna to robić mechanicznie, niemyśląc o tym, że to robi? :hmmmm: To jest tylko pytanie, nie polemika. Moim zdaniem dotyczy. Ignorowanie psa, kiedy próbuje zwrócić na siebie naszą uwagę to klucz do sukcesu, przynajmniej w książeczce P. Fennell. Ona twierdzi, że tak by zachował sie pies wobec drugiego psa, czyli zignorowałby go i tyle. Dobra, z mojej strony to EOT. Już mi się nie chce dyskutować czy TD jest słuszna czy nie. Właściwie jest mi to obojętne, byleby psy szczęśliwe były. :wink:
-
To by sie zgadzało :roll:
-
Bo Ty, Mami, mieszkasz w cywilizowanym kraju! Nie to co my, biedaki z prowincji! :cry:
-
Nie będą, nie będą. Prosimy o jeszcze, mogą byc mniejsze, ale tylko po to, żeby sie łatwiej stronę czytało.
-
Wszystkie psy powinny być szkolone. Na pewno by im to nie zaszkodziło.
-
Moja futra ni ma, a kubraczek podarty, że aż wstyd. Miałam pozszywać, ale mam dwie lewe ręce jeśli chodzi o krawiectwo! :niewiem: Ja jednak sie poddaje. Ale od poniedziałku ma byc cieplej, więc za tydzień się stawie na 100%.
-
Zgadza się, ale co to tego chyba nie masz wątpliwości? Nawet jako przeciwnik TD? Nie chcesz mieć psa, który robi zawsze i wszędzie to na co ma w danej chwili ochotę? Natomiast Ty, jako przewodnik powinieneś przywoływac psa do siebie i bawic się z nim jak najczęściej. Jak najczęściej też pies powinien być przez przewodnika przytulany, głaskany i ukochiwany. To pominę, bo raczej w żadnej książce tego nie przeczytałeś! :roll: To zle Ci sie kojarzy. Jest to teoria, która mowi, że dobrze jest zrozumieć jezyk, jakim porozumiewaja sie psy. Dobrze jest zachowywać się w ten sposób, żeby pies wybrał nas sam na swojego przewodnika, któremu można ufać, który nie bije, nie krzyczy i jest gotów stanąć w obronie. Znowu, nie na tym polega TD! TD dązy do tego, żeby pies było koło Ciebie bez smyczy! Nikt tam nie każe trzymać psa na krótkiej uwiezi. Nie! Wystarczy raz pokazać psu, że człowiek wie lepiej i podążając za człowiekiem odnosi sie same korzyści. Jest ciepło, micha pełna, można sie pobawić, nic nie grozi i ogólnie jest sielanka! Nie trzeba sie martwic o pożywienie, o obronę stada tym zajmie się człowiek. Żyć nie umierać. Alez wspomina! Proszę bardzo: pies piszczy, albo szczeka. Co robi właściciel? Krzyczy :przestań, albo: cicho! Co zyskał pies? Zwrócenie na siebie uwagi. Co zrobi pies następnym razem? Zaszczeka głośniej. W skrajnych przypadkach staje się to jego drugą naturą. Wiem coś o tym, niestety. TD uczy nas, że najlepiej na psa nie zwracać uwagi. Wcale nie trzeba bić czy krzyczeć. To tyle. Poza tym , że nie masz obowiązku być zwolennikiem tej teorii. Twoj wybor. Poza tym zaraz odezwą sie Ci, którzy w stado psio-ludzkie wogóle nie wierzą, więc i w TD również. OK. Mają do tego prawo. Byle by tylko psy miały sie dobrze! :wink:
-
Ja melduje, że sie poddaje! Jutro nas nie będzie, ta pogoda nie jest dla nas. Kenii zamarza plyn w stawach, co jak wiadomo grozi kontuzją , a mnie zamarza wszysko pozostałe, co nie wiadomo czym grozi. :niewiem: Może za tydzień będzie lepiej.
-
...co wyjaśnia dla czego mają takie duże łby! :lol:
-
Drogi mmiodku, Cos mi sie zdaje, że ktoś Ci zle wytłumaczył o co biega w teorii dominacji.