-
Posts
5462 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by PATIszon
-
No jasne, że widziałam! :lol: Ja dorzuciłam resztę na LUKROWYCH. Może z jedna sztuka znajdzie nowy domek.... :roll: A długo jeszcze byłyście w schronisku?
-
Wind, Według nowego regulaminu aport możesz mieć swój. A jak nauczyć psa puszczania? Wydaje mi się, że prościej niz trzymania, ale może tylko mi sie wydaje, bo miałam z tym problem. Spróbuj ja przekupić-smakołyk za aporcik. Jak tylko puści to daj smakołyk, a potem możesz oddac też aporcik, niech ma! Powinno podziałać.
-
Łapać zanim wypuści, jak napisała Flaire. BTW> To wy nie macie PT? Ja myślałam, że tak!
-
Nie za ma co! A co to konkretnie za molos, ten drugi od prawej :hmmmm: Flaire, dzieki, oczywiście będziemy ćwiczyły dalej! :lol:
-
To była Simona i ona jest Francuzką! Ja jestem za! Może byc piątek, może być nie piątek! Mam duuuużo wolnego. Flaire, Już prawie, prawie umiemy aportować! Opisze Ci jak to teraz wygląda. Kenia siedzi przy nodze (czasem krzywo, ale poprawiamy). Rzucam, ona grzecznie czeka, bez komendy. Mówię : przynieś to (chyba może być, czy musi byc koniecznie aport?) Ona biegnie, ładnie bierze w paszcze (ćwiczymy na gałganku) i przybiega. Teraz jest kuku. Siada przede mną i...puszcza (ja nie mówię nic i nic nie robię) po jakiś 2, 3 sekundach nic nie robienia sama bierze gałganka do paszczy i trzyma dopóki nie wezmę. Oczywiście siedząć cały czas. No i jak, może być? Oczywiście będziemy to szlifować, ale dziś nastąpił przełom!
-
Jest chyba taka sól co nie gryzie w łapy? A jak nie to posypać solą i poczekać na opady co to przykryją. :roll:
-
No dzisiaj zdjęć mało, bo bateryjka mi siadła.... :hmmmm: , a drugą swoim zwyczajem gdzies zgubiłam. No to, żeby nie było , że nas nie było.... :evil:
-
Tor znajduje się za ogrodzonym terenem , niedaleko tego nieszczęsnego pomnika. Musicie iśc od ronda w stronę dawnego kina Moskwa, tyle, że polami i powinnyście go zobaczyć. Jeśli ktoś umie wytłumaczyc dokładniej, operując nazwami ulicy to niech coś skrobnie. A co do jakości toru to nie jest najgorzej. Przeszkody są stałe, więc trzeba uważać (to piszę głównie do psów!). Kenia niestety swój pośpiech przypłaciła uderzeniem w łapę, mimo to skoczyła ostatnią przeszkodę szeregu na 3 łapach ( w tym jednej tylnej :o ) po czym rozległ sie skowyt , jakby conajmniej jej ta łapa opadła :wink: Huśtawka jest solidna i dośc ciężka, tak, że druga osoba do przytrzymywania jest nieodzowna. Pamiętajcie, żeby ją przytrzymać jak pies już minie środek, żeby nie opadła z wielkim hukiem , bo sie psiury wystraszą. Akurat o 13.00 kończy sie tam szkolenie, więc nie powinnyście przeszkadzać. Poza tym jest palisada i koło, które są całkiem w porządku, no i cała masa stacjonat, które też są niczego sobie, oprócz tego, że są stałe i metalowe. To na razie tyle. Idę się wymoczyć w wannie, gdyż czuję taka potrzebę. Papa, jeszcze tu dzisiaj zajrze. No i może w końcu zajrzy tez Exoda, której właśnie montuje sie Neostrada, tyle, że przy pomocy brata, więc różnie z tym może być. :lol:
-
Sylwia, Nie! Pomnik Jazdy Polskiej to ten duży pomnik na rondzie Jazdy Polskiej koło Riviery Remont! To te "mniejsze" Pola Mokotowskie. Flaire, Szkoda, że nie możesz. Ja o 13.00 wracam na Małysza :lol:
-
No to super! Ale co to jest "sparowanie", bo jeśli to co myślę, to chyba brakuje nam osobników płci przeciwnej :hmmmm:
-
A co Ty kochana robiłaś w parku skaryszewskim? Tożto koło nas! A jeśli na jutro byliby chętni to proponuje się spotkać w tym samym miejscu, czyli koło pomnika Jazdy Polskiej o godz. 10.00 8)
-
Karolinko, ja Ci powiem jak mierzyłam swoją sunie. Stawiałam ją pod ściana, musi stać prościutko. Na grzbiecie (dokładnie na kłębie) kładłam książkę w twardej okładce. Psa odsyłałam do kogoś, kto stał obok i rysowałam kreskę na ścianie pod książką. Następnie brałam miarke i mierzyłam odległość od kreski do ziemi. Ot i cała filozofia. :wink:
-
Witam wszystkich leniwców, którym (nie oszukujmy się) poprostu nie chciało się przyjść i już. A maja czego żałować. Były skoki i nowe elementy, takie jak huśtawka, którą wszystkie psy w końcu dzielnie pokonały. Była tez całkiem nowa przeszkoda Agility pt. "kanał ściekowy" :) Tez zaliczona przez wszystkie psiaki. Dzięki uprzejmości Pana Janusza (czy Jurka, bo nie wiem :hmmmm: )dołączyliśmy się do grupy ćwiczącej posłuszeństwo i dzielnie reprezentowaliśmy grupę CAVANO, co chwila będąc chwalonymi przez samego Pana trenera :) Następnie znowu były skoki, a potem już zabawa, zabawa i zabawa! Pewnie zostalibyśmy tam jeszcze, ale zorientowaliśmy się, że to już ponad 3 godziny i chyba wypadałoby coś zjeść :hmmmm: Teraz psiury śpią snem sprawiedliwego , a przynajmniej Kenia... Co do spatkania jutro to jest ono jaknajbardziej aktualne, więc kto ma ochotę przyjśc na Pola niech się tu zaanonsuje... A teraz trochę fotek: Oto grupa Cavano. Miało być spontaniczne zdjęcie ze spaceru, ale niestety rutyna i dyscyplina dały o sobie znać i jak tylko krzyknęłam , że zrobię zdjęcie powstał idealny rządek :) A oto sfora naszych psów wyścigowych. Na prowadzeniu Kenia, dochodzi do niej Kara, za Karą Tola, tuż za Tolą , a właściwie już depcze jej po piętach Fanny, a stawkę zamyka Bella. Na koniec mały popis Tańca z Psem w wykonaniu samej Pani Prezes To na razie tyle. Do zobaczenia (mam nadzieje) jutro na Polach! :lol:
-
Ja i Exoda będziemy na pewno.
-
No...ciekawe gdzie je kupisz! :roll: Przeciez wszyscy wiedzą , że w sklepach sprzedają głównie takie dziurawe :)
-
Dorotak, czy ten magazyn jest do dostania w Polskich EMPIKach?
-
Słuchajcie oto słowo ELKI : W niedziele Ela nie może się z nami spotkac na spacerze, bo jako, że treningu miało nie być to się umówiła z kimś innym :evil: (jak ona mogła) Natomiast w sobotę jak najbardziej, godz. 10.00 Pola Mokotowskie (pomnik Jazdy Polskiej) Natomiast Ci, którym Sobota nie pasuje niech przyjdą w Niedziele na zwykly Dogomaniacki spacerek. To już moja li tylko propozycja jest. :lol: No to jak?
-
Majeczce to pomagasz pewnie Ty, ale kto pomaga Tobie, bo samemu to chyba trudno? :hmmmm:
-
No więc U NAS jest cos takiego jak pastuch elektryczny dla zwierzat gospodarskich. Tenze pastuch składa się z taśmy (nie potrzebujemy) i plastikowych tyczek, które wbija się w ziemie. No i właśnie ja to wykorzystuje jak jestem w stajni do uczenia slalomu, bo niestety na treningu troche mi tego brakuje, a efekt jest taki, ze Kenia poprostu tego slalomu nie umie :niewiem:
-
Tynka, ja się domyślam, żę skoro to teren publiczny to przeszkody są w opłakanym stanie. A na sprzątanie terenu "przed" byłam przygotowana. Myślę, że spotkać sie możemy, zobaczymy jak to wszystko wygląda i zdecydujemy czy da sie tam poćwiczyć. Jak nie to zwyczajnie pospacerujemy z psiakami po polach i już. Myślę, że nie będą zmartwione tym faktem :)
-
Ja z innej beczki. Sory, ale robie porządek ze zdjeciami i nie mogłam sie oprzeć... :lol:
-
Flaire, Ale jeśli na naszym boisku jest tak jak u mnie pod blokiem to ja się nie dziwie, zę Elka postanowiła odwołać trening. To sie poprostu nie da! U mnie jest lód, autentycznie. Ciężko się chodzi, a co dopiero skacze! Może tam, gdzie szkolicie psy jest bardziej higroskopijne podłoże i to co się roztopiło zdążyło wsiąknąć. :niewiem: Dobra, czyli póki co 1:0 dla niedzieli, tak? Mnie jest obojętne.
-
Słuchajcie, mam info w imieniu Elki. Otóż W związku z pogodą prośba jest o przyniesienie ze sobą łyżew na trening... :lol: Żartuje. :wink: A tak serio to trening odwołany, buuuuuuuuuu, ale za to jest propozycja coby spotkac się w sobotę, albo w niedzielę na Polach Mokotowskich koło pomnika Jazdy Polskiej z psami na spacer, huraaaaaa! Tam jest też tor do Agility i jeśli nikt nie będzie trenował to postaramy sie chwile tam poćwiczyć. Plus tego wszystkiego jest taki, że jest tam huśtawka :) No to teraz prozę o za i przeciw! :roll:
-
Ja niestety też nie mogę pracowac z Kenią na piłeczkę. Fakt, że prędkość na torze wzrasta jej wtedy dwukrotnie, ale staje się przy tym bardzo niedokładna, skacze nieuważnie i nie to co trzeba. Może z wiekem jej trochę przejdzie, ale póki co wolę skakać za smakołyk, bo paradoksalnie mniej jej na nim zalezy. :niewiem: Piłeczka natomiast została wykorzystana o uczenia jej komendy "na przód". Do tego nadawała się świetnie. :wink:
-
Sory za Off topic, ale... Acha, czyli dzierżnęli=gonili, tak? A ja myślałam, że dogonili i zadziugali.... :roll: