-
Posts
5462 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by PATIszon
-
No faktycznie na Welsha to mi nie wyglada. Nie wiem skad mi sie wzielo, ze tam byl Welsh :hmmmm: Poczekajmy na oficjalne wyniki, moze ktos ma..
-
Taaak? Nie wiedzialam. :hmmmm:
-
Lomatkoooo, to wesolo tam bylo! :lol: No tak...i bez przenoszenia na OFF-a robi sie ciekawie... 8)
-
Moge napidac jakie rasy byly, nie mampojecia o imionach psiakow. 1) Bearded Collie 2) Welsh Terrier 3) Beagle
-
Taaa? To super. Widac regulamin maja w glebokim powazaniu. Dzis w staffikach byla suka z taaakim wielkim pekaesem, ze nawet slepy by zauwazyl, ze ma cieczke i to taka w pelni zaawansowana. (albo ja co ugryzlo i dla tego tak spuchlo, ale stawiam na cieczke) :lol:
-
Na wystawie, a gdzie mialam byc :niewiem: Ladnie wyszlo, bo ladne psy paradowaly to co mialo nie wyjsc. Generalnie znajomych spotkalam dzis tylu, ze szok. Glownie koniarze, ale Dogomaniacy tez byli . Bardzo milo spedzilam dzien na wystawie, zobaczylam BIS-a (nigdy nie udawalo mi sie dotrwac) i ogolnie bylo super. A najsuprzejsze byly gofry z bita smietana. :lol:
-
WoW szczesliwa 12 (czy jak to tam bylo) Gratulacje dla rodzicow i dziadkow oczywiscie. Oby wszystkie malenstwa byly zdrowe i znalazly madrych wlascicieli. BTW, czy one zawsze maja tak liczne mioty czy Twoja sucz jest rekordzistka?
-
Super. Przyjade pokibicowac. Trzymac kciuki tez bede oczywiscie :lol:
-
Ma jedno w podpisie, na ten przyklad...
-
Jesli u ciebie to wystarcza i pies zawsze wszystko wykona bez smakolyka to super. Zaoszczedzisz na kielbasie! Ale szczerze watpie, ze pies rownie chetnie wykona polecenie za darmo, zwlaszcza po kilkunastu razach.
-
Dobra, koniec laby! Wystawa sie skonczyla trza sie wziac do roboty. Ja dzisiaj zrobilam Kenii ze 100 zdjec i ze dwa moze sie nadaja. Reszta smiec. Prosz:
-
Buuu, to smutne. Znowu jestes ...dogless. Ale w sumie chyba to dobrze, ze sie znalezli...czy nie? Bo tak jakos ciezko to wyczuc z tonu Twojego posta :roll: A znajdziemy sie przy pomocy telefonii momorkowej... 8)
-
Ja Kenie wiozlam od hodowcy spod Opola. Tez jakies 300 km. Siedzialam z nia na tylnym siedzeniu. Nie bylo zadnego problemu z sikaniem. Raz sie zatrzymalismy przy lesie to ja wysadzilam. Od razu zrobila siku i poszla spac dalej.
-
Elka, Nigdy nie bedzie tak, zeby wszystkim pasowalo. Ja na wystawy nie jezdze, szkole moge opuscic ten jeden, jedyny raz, wiec mnie wsio rawno. Lepiej dostosowac sie do pogody...
-
W nas nadzieja powiadasz..... Ja moge zaproponowac przeniesienie sie z prosba do dzialu "Szkolenie". Tam proponuje zapytac o dobrego szkoleniowca w Szczecinie (bo stamtad jest pies, tak?) i juz. Proponuje tez ksiazke "Zapomniany jezyk psow" J. Fennell. A poki co kaganiec...
-
Jesli Twoj pies jest zdrowy, chetnie je inne zarcie (nie suche) to znaczy, ze zwyczajnie woli prawdziwe od suchego. Nie jest to specjalnie dziwne :niewiem: Jednak dobrze by bylo, zeby pies nie nauczyl sie grymaszenia "przy stole" bo za chwile moze sie okazac, ze zamiast wolowinki woli jagniecinke, a w piatki ma ochote na rybke i co wtedy zrobisz? Moja propozycja jest taka: Nasyp psu suchego i postaw przed nosem w porze karmienia. Jesli piesek nie ruszy karmy to mu ja zabierz, umyj miche, nalej wody i olej psa do nastepnej pory karmienia. Miedzy karmieniami nic psu nie dawaj, proponuje tez pojsc na dlugi spacer z zabawa z innymi psiakami. Kiedy przyjdzie pora nastepnego karmienia postaw psu przed nosem miche z polowa porcji suchego zarcia. Jesli nie ruszy zabierz. Poczekaj do nastepnego karmienia i znowu-zabierz jak nie ruszy. Gwarantuje Ci, ze w koncu zje! Nie syp za duzo zarcia. Niech nauczy sie wylizywac miche. Warunek jest jeden. Piesek musi byc zdrowy. Jesli psu cos dolega i z tego powodu grymasi to juz inna kwestia.
-
To jest cytat z ksiazki sprzed 30 lat (chyba). Swoja droga mialam niezly "ubaw" jak ja czytalam. Polecam te pozycje dla kogos kto chce sie doksztalcic w zakresie: "Jak wychowac psa-kretyna". A kolega ma duzy problem. Pies, jak znam zycie wyladuje w schronisku... :cry:
-
Spoko, na tym polega forum. Dla mnie tez, dla tego szkole psa tak jak mnie i psu jest najwygodniej, niepopadajac w kolikeromanie :lol:
-
Od czegos trzeba zaczac... 8)
-
Swietnie. Tylko co to ma wspolnego z metoda klikerowa?? :o Z tego co ja sie orientuje to w tej metodzie czekasz az pies sam w jakis sposob poda Ci lape i wtedy k/s. (tzw. naprowadzanie). To co ty zrobilas to bylo zwyczajne pokazanie psu na czym polega danie lapy i nagroda w postaci klikniecia i smakolyka :niewiem: Metoda dobra, szybka i sprawdzona zreszta... 8)
-
Flaire ma racje. Idz na szkolenie tylko wybierz miejsce gdzie instruktor podchodzi indywidualnie do psa, bo niestety wiekszosc domoroslych "treserow" srednio wie na czym polega wychowanie psa i czesto jedyna metoda szkoleniowa jest kolczatka (ew. lancuszek), a bez tego (tak jak napisala Flaire) wiekszosc psow potrafi sie obejsc. Co do tematu obrozy elektrycznej to byl to zart prima aprilisowy, na ktory nawet Elka dala sie nabrac :lol: Oswiadczam wiec, ze skoro bez kolczatki mozliwe jest wyszkolenie wiekszosci psow to tym bardziej obroza elektryczna jest to ostatnia deska ratunku i tak naprawde znikomy ulamek procenta psow jej potrzebuje Poki co proponuje zakup dlugiej linki i wyprowadzanie psa na niej. A najlepiej jakbys znalazla gdzies ogrodzony teren i pocwiczyla tam nauke przychodzenia na zawolanie. Psu spacer nie moze sie kojarzyc z krotka smycza zakonczona kolczatka, bo nigdy nie bedzie chcial do Ciebie wracac. Pokrotce: dluga linka, przywolania, zabawa, smakolyki, powodzenia. :wink:
-
Dziecko drogie! A co ten Fijolecik robi w Twej dloni! Fuj! :evil:
-
A byl w papilotach?
-
Ale wy jestescie. Gadajo, gadajo, a ze 100 strone osiagnelismy naszym zacnym topikiem to nikt nie zauwazyl! Oprocz mnie. No wiec za 100 stronke i oby tak dalej!