Jump to content
Dogomania

PATIszon

Members
  • Posts

    5462
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by PATIszon

  1. To on jeszcze zyje? Hmmm dawno mnie tam nie bylo...chyba zajrze. :wink:
  2. PATIszon

    Bialy bokser

    Spoko. Biala siersc zazwyczaj bardziej wylazi niz ciemna. Masz pecha, ale poza tym, podejrzewam, ze psu niec nie dolega (oczywiscie mowie o linieniu, a nie o uszach i alergii). :wink:
  3. Smarowanie kopyt to zabieg kosmetyczny, ale niezbedny jesli sie chce utrzymac kopyta w dobrym stanie. W tym jednak wypadku ma to sluzyc glownie upiekszeniu zwierzecia. Jesli chodzi o skore wokol oczu to zmarowanie jej wazelina powieksza optycznie oko i staje sie ono bardziej wyraziste. Nie sa to jednak zabiegi, po ktorych zwierzeta z jakis powodow cierpia... Jesli zwierzeta bylyby poddawane tylko takim zabiegom to bylabym szczesliwa...
  4. Tak , wiemy i nie ma w tym nic zlego bo kopyta traktuje sie smarem do kopyt , a powieki wazelina. Kopyta na tym korzystaja, bo sa natluszczone i ladnie wygladaja, a powieki od wazeliny tez nie ucierpia. :roll:
  5. Elka Info o ktore prosilas wysylam Ci na gg (za duzo pisania jak na sms-a) Poza tym jak najbardziej trzeba by poskakac przed zawodami. Ja sobie poskacze w stajni, ale chetnie bym sie spotkala na Polach i pocwiczyla w grupie... A teraz zalegle zdjatka Cavanki. Mam nadzieje, ze mnie nie skrzyczycie za brak psa na fotce... :wink: I jeszcze jedno
  6. Flaire A czy my wiemy juz gdzie dokladnie jedziemy? Czy miejsce trzeba dopiero wybrac? Mnie mozesz wpisac na liste. Zadatek dam, oczywiscie. Ale jesli spali mi sie dom, to wybaczycie, ze nie pojade... Albo wlasnie pojade, bo gdzie bede mieszkac!? :roll:
  7. Gratulacje dla Brutuska!!! Brawa dla Sesilki!! :lol: :lol: :lol:
  8. Sajko, Pozdrow Natalie koniecznie! :lol: I moze zapros na jakis trening, albo zawody... Flaire, Na oboz jak najbardziej ja sie pisze. Pamietaj tylko, ze ja z niania (czyli moja Mama). Mysle, ze ten wyjazd moze jej dobrze zrobic, bo ostatnio ma problemy z Kobra... :(
  9. Marcinkowskiej? :o Wojenka, a gdzie ten championat? A relacje Kenia-Cavanka nadal super!
  10. PATIszon

    zwariowała

    To moze niech pies przestanie kojarzyc domofon z przyjsciem gosci. Niech po dzwieku domofonu nic sie nie zmieni. Namow kogos, zeby zadzwonil domofonem (ale bez wchodzenia do domu, sam dzwonek), a ty w tym czasie nie zwracaj uwagi na psa. Pochwal dopiero jak sie uspokoi. Kilka takich sesji powinno pomoc. A jak goscie wchodza to popros zeby nie witali sie z psem, a wlasciwie, zeby ja ignorowali. U mnie bylo podobnie, ale w spokojniejszym wydaniu (tzn. bez skakania na plecy). Sprawe rozwiazalo kilka pomylkowych domofonow. Sam domofon, bez wizyty gosci w domu.
  11. Cavanka ma sie swietnie. Wczoraj bylismy na kontroli u pediatry. Wszystko jest poki co w najlepszym porzadku, pani doktor zachwycala sie skora malej (to dzieki moim zabiegom, okazuje sie, ze mala uwielbia masaz z oliwka :lol: ), poza tym jest juz malym tluscioszkiem, bo po 10 dniach powinna dojsc do masy urodzeniowej, a ona raczyla ja juz przekroczyc o 200 gram :lol: A tak wogole to maly czlwiek wymaga podobnych zabiegow co szczeniaczek. W przyszlym miesiacu szczepienie i kontrola stawow biodrowych :o Mam nadzieje, ze sa w porzadku, bo nie chcialabym jej wykluczac z hodowli :lol: Flaire Teraz Ty pisz jak tam mama Misia i jej dzieciatka? Pewno juz duze i samodzielne, co? I napisz jeszcze jak twoj dysk? :roll: BTW, dzieki za telefon z zyczeniami jak bylam w szpitalu...
  12. Oczywiscie, ze MY! W jednym i w drugim jak najbardziej, a co!!! 8)
  13. Owszem, ja. Chwilowo jeszcze jest w Legionowie, ale wkrotce bede przewozila do Wolomina, wiec moge po drodze wpasc na koszenie . :lol: A tak serio. Gratulacje dla Misi (poprosze o relacje jak bylo i wogole wszystko po kolei) Wszystkim pamietajacym dziekuje za zyczenia dla mnie i Cavanki. Nie bede za duzo o niej tu pisac, bo mnie posadza o OFFa. Pozwole sobie tylko zapodac zdjecie z pierwszego kontaktu Kenii z Cavanką. Wygladalo to dosyc smiesznie, Jak rodzice przywiezli Kenie to Cavanka spala, wiec Kenia jej nie zauwazyla. Po pewnym czasie dopiero jak Paulina zaplakala to Kenia dostala amoku. Pobiegla do lozeczka i wybaluszyla galy, po czym zwiala z sypialni z podkulonym ogonem. Ona sie jej boi najwyrazniej :o A teraz lece spac, bo troszku jestem zmeczona.... :hmmmm:
  14. Witam nowa uczestniczke pogaduszek terierowych. :lol: Wind A moze jednak wpadniesz dzisiaj na kfilke na seminarium z aparatem fotograficznym oczywiscie :lol: Skoro ja dalam sie namowic to moze i ty...? :roll:
  15. W zwiazku z pogada treningu dzis nie ma. Jutro prawdopodobnie tez nie bedzie, jesli wierzyc prognozom... Elka nie moze wam nic od siebie napisac, gdyz jej brat przepil komputer (czy cos w tym stylu)... :roll: W kazdym razie mam jeszcze napisac, ze jest propozycja, glownie dla tych ktorzy jada na seminarium, zeby sie spotkac (prwadopodobnie w piatek) na Becie i chociaz troszke pocwiczyc na tamtejszych przeszkodach. To tyle poki co. Papatki.
  16. A wiecie, ze taka metode stosuje sie od dawna u koni? Wklada sie im kamien do zloba i wtedy nie moga majtac lbem rozsypujac po podlodze owies. :lol:
  17. Ja nie kaze Ci akurat wiazac sznureczka. Poprostu podalam Ci przyklad i powiedzialam tylko, ze na kazdego psa jest jakas metoda. Trzeba tylko umiejetnie ja dobrac...grunt to chciac. 8)
  18. Ja myslalam, ze odebranie psu pileczki zawsze jest mozliwe (chocby podsunac mu pod pysk smaczna kielbaske). Do dzisiaj. Poszlam z kolezanka i jej ON-ka oraz Kenia doparku na spacerek. Ja mialam pileczke na sznureczku (ulubiona zabawka Kenii). W pewnym momencie pies kolezaki zlapal pilke w paszcze i juz nie bylo mowy o oddaniu. Nic, zero, koniec. Zatrzasnela paszcze i umarl w butach. Wpadlysmy wiec na pomysl, zeby do konca sznureczka przyczepis smycz i zawiazac do drzewa. Tak tez zrobilysmy, po czym biegiem w druga strone. Suka stala troche zdziwiona, ale pilki (i co za tym idzie drzewa :lol: ) nie puszczala. Schowalysmy sie wiec za samochodami i po chwili grzeczna dziewczynka przybiegla do nas w podskokach, porzucajac pileczke. Dostala mase smakolykow, a Kenia odzyskala zabawke. Tak, ze widzicie. Na kazdego psa jest metoda, trzeba tylko chciec. 8)
  19. Sasiadka, z ktora rodzice maja spor "o miedze" doniosla na policje, ze po drodze czasem biega pies bez smyczy. :niewiem: Spor o droge ciagnie sie od lat i to bylo tak na prawde powodem dla ktorego doniesli o psie. To taka wojna podjazdowa, wiec tym bardziej maja przechlapane.
  20. A moja mama wlasnie dzis wyrokiem (tfu) sadu zostala skazana na grzywne w wysokosci 100 zl i koszty sadowe rowniez w wysokosci 100 zl. Banda oszolomow.
  21. Spoko, sens zalapalam...bystra jezdem... 8)
  22. POKA Sens zalapalam...ale Ty chyba cosik pilas dzisiaj ??? :lol: Dodam, ze razem z Myszka...
  23. Jesli pies nie bylby wyglodnialy to wybralby spacerek (moj pies oczywiscie). Ale gdyby tak ze dwa dni nie karmic to nie wiem sama...ale nie odwaze sie przeprowadzic takiego doswiadczenia...
  24. Nas nie bedzie. Jedziemy nad Swider nalapac kleszczy. 8)
  25. Wiesz...ja jeszcze przez chwile zarazam...wiec jach chcesz to moge Ci to zalatwic 8)
×
×
  • Create New...