Jump to content
Dogomania

Manu

Members
  • Posts

    2652
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Manu

  1. Witaj ! Tak jak i inni, bardzo sie cieszę, że Bohun trafił do Ciebie. Minie jakis czas i pies zauważy, że u Ciebie ma inne życie i z czasem Ci zaufa. Mój pierwszy Husky, to przygarnięty (a raczej odszukany po 2-miesięcznej ucieczce - zwiał ciotce, osobie, która nigdy nie powinna mieć huskiego) prawie czteroletni wtedy pies. Przez kilka miesięcy było ciężko. Pies nas (mnie i męża) równo olewał, był strachliwy, też był bity wcześniej (to wiem na pewno), do tej pory ma bardzo drażliwy charakter (choć nie jest agresywny) i bardzo jest podejrzliwy oraz strachliwy. Mieszkamy w bloku, więc problem ucieczek z miejsca zamieszkania odpadał. Przez pierwsze trzy miesiące Manu wychodził na spacer wyłącznie na 15-metrowej lince i nie obchodziło mnie, że na osiedlu dziwnie się na mnie patrzyli...Zwiałby przy pierwszej okazji i nie wiem, jak by się wtedy dalej zachował. Czy trzymałby się w pobliżu, czy wybrałby znowu wędrówkę... Mieszkam na obrzeżu miasta i dwa kroki mam na pola, łąki i lasy. W większości spacery były ta samą trasą i Manu się jej nauczył. Z czasem )po tych trzech miesiącach) odważaliśmy sie go puszczać i choć był bardzo nieusłuchany, nie dawał się łatwo złapać na smycz, to trzymał się znanej sobie trasy spacerów. Do złapania go na smycz stosowaliśmy szereg wybiegów, smakołyków, podstępów. Z czasem się wszystko poprawiało, a psina zaczęła sie do nas przywiązywać i nawet troszkę to okazywać. :wink: Nie był wylewnym psem... Mogę powiedzieć, że po około 9-10 miesiącach miałam już do niego spore zaufanie. Już wcześniej zauważyłam, że on nie uciekał ode mnie, tylko leciał sobie do przodu, trzymał się w pewnej odległości, bo: po pierwsze - uważał, że jeszcze nie koniec spaceru po drugie - sprawdzał, na ile może sobie pozwolić, była wtedy niezła próba "sił"... Tak więc Nie wydaje mi się, na razie linka, obserwuj psa, staraj się zrozumieć, o co mu chodzi, jak się zmienia i w pewnym momencie mu zaufaj. Tylko nie za wczesnie. W moim przypadku może było łatwiej, bo prawie czteroletni pies ma osobowość już skrystalizowaną i jest silny psychicznie, nie w głowie mu głupoty i nie rozsadza go energia, z którą nie wie, co ma zrobić - jak u młodszych się dzieje. W przypadku 11-miesięcznego psa będzie Ci trudniej (ta burza hormonów; nieznajomość życia; niewiedza, czego sie bać, a co jest normalne; wyzywanie wszystkiego i wszystkich, czy mu/im da radę, itp.) - wszystko może trwać dłużej... Ale nie poddawaj się ! Ale tylko na oku. Widzę, że spokojnie byłby zdolny przegryźć linkę. Chyba, żebyś kupił stalową. Jest jeszcze jedno rozwiązanie... Choć w chwili obecnej pewnie nie czujesz się na siłach... Kup drugiego, najlepiej suczkę (tylko najpierw przemyśl sprawy zapobiegania ciąży - sterylizacja ?). To może zdziałać cuda ! Odkąd mam drugiego psa, Chinooka, Manu zmienił się jeszcze bardziej. Zdradził się ze swymi uczuciami do nas już zupełnie, jest zazdrosny, przytulański, co dawniej było nie do pomyślenia. Na spacerach, mimo, że obaj latają jak głupie i czasem się nieco oddalają, to ślicznie się razem trzymają i razem wracają. Dwa psy + Ty stworzycie jeszcze większe stado, w którym Bohun znajdzie wreszcie swoje miejsce na ziemi i poczuje się bezpieczny. Haszczakom często brak ich własnych pobratymców. No i na treningach fajniej jest mieć dwa psy, nie jednego ! :D Pozdrawiam serdecznie i życzę duużo cierpliwości i wyrozumiałości !
  2. Dziwne ? Nieee... :x Już się tyle naczytałam o naszych polskich hodowlach, że to dla mnie nie jest dziwne... Jest żałosne i wkurzające, to fakt. :evil:
  3. Manu

    Kastracja

    Według mnie na 100% trzeba poczekać, aż pies dojrzeje, czyli skończy nie rok, a te 18 miesięcy. Kastracja (według mnie) to nie jest okaleczanie psa, ale wiąże się to z operacją i nastepnie pilnowaniem psa, aby sobie opatrunku nie rozwalał itp. W blokach... Ja mam dwa psy w bloku i malamutkę pietro niżej i jakoś i ja, i wszyscy wokół wytrzymują, kiedy ona ma cieczkę. :D Nie jest tak źle. Oczywiście rzadko je wtedy wypuszczam na balkon w tym okresie - jedynie wtedy, kiedy jest ktoś w pokoju, aby interweniować w przypadku śpiewów. Oba mi nie uciekają po to, aby spierniczać ode mnie. Oddalają się czasem jedynie na jakieś pięć, dziesięć minut, lub czasem narzucają swoją, bardziej ulubioną, trasę spacerów. :wink: W przypadku wyczucia suki z cieczką oczywiście polecą za nią, ale są spokojnie do złapania, tylko trzeba za nimi polecieć... 8) Osiedle jest na obrzeżu miasta i nie ma ulic, przez które by przebiegały. Chodzimy z dala od nich zresztą. Reasumując, uważam, że kastrowanie jest przydatne i jak najbardziej odpowiednie w niektórych sytuacjach. Niemniej jednak nie dajmy się zwariować i nie kastrujmy psów bez potrzeby. Mojego starszego raczej na pewno kastrować już nigdy nie będę (ma ponad pięć lat, a ja go mam od półtora roku); co do młodszego (13 miesięcy) to obserwuję go i zawsze jeszcze zdążę sięe zastanowić. Kastrowanie z powodu jakichś tam problemów wychowawczych nie jest dobrym pomysłem, bo należy i tak poczekać do ukończenia przez psa tych 18 miesięcy. Więc do tego czasu trzeba sobie z problemami wychowawczymi poradzić. Nadejdzie odpowiedni moment i może się okazać, że kastracja już nie jest potrzebna. :wink:
  4. Ale skoro ma tatuaż, to możesz to wiedzieć na 100 % ! Jeśli to tylko jest polski tatuaż według zasad, według których się tatuuje szczenięta z metrykami... Pierwsza część numeru oznacza przynależność do jednego z oddziałów kynologicznych, tam dzwonisz, podajesz resztę i juz wiesz. Dokładnie Ci nie powiem, jak jest z tą numeracją, bo nie wiem. Ktoś Cię tu może poinstruuje albo da linka, bo gdzieś na pewno jest pomoc w tym temacie - kiedyś mi "mignęło"... :wink: A piszę, czy tatuaż według "norm rodowodowych", bo mój np. też ma tatuaż, a nie ma on nic wspólnego z metryką - nie ma jej i tatuaż miał robiony akurat we Francji. Takie historie też się zdarzają...
  5. Jezuu, "Szamanko", wprawdzie pisałaś mi, że historia niesamowita, czy jakoś tak, ale i tak mną wstrząsnęłaś...! :o Napisz koniecznie, jak tam Szaman. Tak jak piszą inni, to wielki szok dla psa, takie doświadczenie i na pewno zostawiło to na nim jakis ślad... Czy teraz, po miesiącu, jest już lepiej ?
  6. Manu

    Kastracja

    A ja mam w domu samych facetów :D (mąż + dwa husky) i co tam, żadnego kastrować chyba nie będę... :wink: Żeby nie było, to "chyba" dotyczy najmłodszego psa... :wink:
  7. To słuchajcie, mój Manu jest huskim (syberianem ?) kanadyjskim !!!... :o
  8. Jeziuu, Pay, ale Ty trudne pytania zadajesz ?... :roll: Kiedy to jest ? U nasz wszystko zależy od grafiku Waldka, niektórych zajęć na uczelni za chiny nie może opuścić, a ja w tej chwili nie znam jeszcze jego grafiku. Nie pamiętam w zasadzie, może on też jeszcze nie zna całego na ten semestr ?...
  9. Ale którą noc masz, Pay, na myśli ?... :wink: Ale ja okropna jestem...!? :o
  10. Tajraga, ale synek Grzesia niepełnoletni jest jeszcze !!! :o :lol:
  11. Hej, mnie nie chodziło o to, że nie ma tu dla Ciebie miejsca !... :D Tylko piszesz o akitach (wierzę, że słusznie) do nas, którzy mają haszczaki (i malamuty też :) ) i którzy świetnie znają te problemy z własnym zdaniem, niezależnością i pewnymi trudnościami w "prowadzeniu"... :wink: P.S. Śliczny ten akita na emblemaciku !... :D
  12. Wszystko ładnie i na pewno masz rację, ale zwróć proszę uwagę, że wypowiadasz się na forum szpiców, gdzie dominują haszczaki... :wink: :D
  13. No, to nareszcie, Dolphine, mam potwierdzone, że będziesz w Łodzi. Spotkamy sie nareszcie ! :D ja jadę jako widz. A będziesz na zawodach dzień wcześniej ?
  14. Manu

    NOWE TWARZE

    O, PaY, widzę, że mnie uprzedziłeś... :) Mnie od wczoraj coś ciężko czas było znaleźć... 8) :wink: ******** Teraz zmykam, bo wilki zaraz... :D
  15. Tam (w tej wiadomości e-mailowej) są jeszcze fajne załączniki. Porozsyłałam to po ludziach, których adresów nie widziałam w zbiorówce adresatów. :D Tak na wszelki wypadek...
  16. Manu

    NOWE TWARZE

    Ju łelkam. :D
  17. Jak tylko moje wideło czegoś nie odwali, to ja nagram. :D A potem pomyślimy, co zrobić... :wink:
  18. Tak, ja już wiem, będę czatowała... :D
  19. Wiosna, ja swojemu Chinookowi daję duzo oleju (z pierwszego tłoczenia) do jedzenia. No i co jakiś czas dostaje słoninę. Jest niejadek i tym nadrabiam kalorie u niego.
  20. Manu

    NOWE TWARZE

    No to, Agacia, Twoja Azja ! :D Azja - HYDRA Cień Wilka na wystawie w Bydgoszczy - zdj. Jola Łachacz Azja w zaprzęgu w starym składzie Azja z emblematu :wink:
  21. On juz ma tak od wczoraj co najmniej. 8) Ja nie wiem, czy jest tu co zazdrościć... :wink:
  22. Szukasz dyskutanta ? :D
  23. Koci pies ...? :o
  24. Manu

    NOWE TWARZE

    Ja mam, wysyłałaś mi już kiedyś. :D Wtedy, kiedy nie mogłam zrozumieć, co on przedstawia. :wink:
  25. Manu

    NOWE TWARZE

    A proszę bardzo ! :D To z emblematu też wtedy pokazać ? :wink:
×
×
  • Create New...