-
Posts
2159 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by zachraniarka
-
Wioletta czytałam Twoją wypowiedź kilka razy i tylko jeden wniosek mi się nasuwa. Czy ty sugerujesz, że mój pies był zbyt zdolny jak na Hauuward?! To chyba jakiś żart :o :o Ale ja nie przypominam sobie by ktoś temu przeczył. To nie dyskusja o ilości uczniów, ale o metodach szkolenia i efektach.
-
Dorota to życzę owocnego szukania. Sama bym chętnie poznała rodzeństwo mojego laba. Póki co znam tylko dwóch braci przyrodnich, z moim Hugo łączy ich wspólna mama :D
-
Tak mam labka, w moim profilu widnieje jego uśmiechnięte oblicze :lol: Czy to coś dziwnego? :roll:
-
Co robią pieski wieczorową porą?- fotoopowieść
zachraniarka replied to zachraniarka's topic in Galeria
Owszem jesteśmy tam, tylko że jako "nahi". Na mój stary wysłużony nick "zachraniarka" nie dostałam od szefostwa pozwolenia, bo za długi :lol: -
Co robią pieski wieczorową porą?- fotoopowieść
zachraniarka replied to zachraniarka's topic in Galeria
Dziękuje za informacje o zdjęciach :angel: Tak sie składa, że ja je tam zamieściłam, współtworzę ten serwis o labradorach. Pozdrawiam serdecznie :D -
Wczorajsza niedziela była dniem spotkań :D Oczywiście okazją były gdańskie targi. To że spotkałam tam Abi to było całkowicie wiadome. Widziałam też sic! dzielnie pracującą na swoim stoisku. Największą niespodziankę sprawiła mi Iwona od Guci, która podeszła do mnie i się ujawniła, co mnie bardzo ucieszyło. No a już wracając do domu poznałam kolejnego forumowicza- kokosa. Pozdrawiam dogomaniaków z Trójmiasta :fadein:
-
Owszem również nie mam dobrego zdania na temat hauuwardu. Mój pies obecnie jest szkolony (od kilku lat) w zakresie ratownictwa w straży pożarnej i w związku z tym bierze udział w pokazach. Poziom jakiś prezentuje, przede wszystkim dzięki temu, że mam wielkie szczęście współpracować z najlepszym (moim zdaniem) treserem. Niestety z tym panem jest kłopot taki, że głównie zajmuje sie właśnie psami służbowymi, a na cywilne mało czasu mu zostaje.
-
Hugo na pokazach demonstruje sztuczki dla najmłodszej widowni i nic więcej 8) Ciężko jest zaprezentować rzeczywiste umiejetności psa ratowniczego. Także raczej nie zobaczy się na pokazach Huga "w akcji", ale przynajmniej "w realu" :wink: :D :D
-
Tak własnie w tych biorę udział, w sobotę i w niedzielę.
-
sic, Flatazorem karmię mojego psiura parę miesięcy, wcześniej karmiłam Royalem. No i uważam, że Royal jest lepszy. Dlatego napisałam na ten temat, ponieważ znam obie te karmy. Pozdrawiam
-
Albo ja nie mam labka, albo oni tak z tymi standardowymi rasami wcale sobie tak cudownie nie radzą, a na pewno nie zawsze... :-? Sobol jeśli można poradzić, to jeśli nie masz konkretnego powodu, to nie rezygnuj z Royala. To bardzo dobra karma. Pozdrawiam.
-
To prawda zapomniałam o naszym nowofunlandzie z gdańskiej policji- Morinie :oops: Arni przecież doskonale wiesz, że ja i Hugo jesteśmy pierwsi do takiej pracy :D :D Także z niecierpliwością czekam na sezon pływacki... Pozdrawiam Cię serdecznie
-
Owczarki stworzone do pasienia owiec, czyli ciągłego ruchu, mają budowę przystosowaną do pokonywania rozległych przestrzeni. Jednak każda rasa ma swoje plusy i minusy, nie ma takiej pozbawionej wad. To już kwestia przewodnika by w zależności od potrzeb wybrał sobie rasę, która jak najlepiej spełni jego oczekiwania. A co do bernardynów, to wydaje mi się, że te z beczułkami rumu różniły sie troche i psychicznie i fizycznie od tych, które spotyka sie dziś na wystawach.
-
Robull to była mała prowokacja w Twoim kierunku, bo wiem, że zajmujesz sie psim sportem. Tak się składa, że ja też miała okazję poznać psy sportowe i kiedy miałam w ręce ukochaną piłeczkę, to chodziły mi przy nodze przyklejone, wpatrzone jak w obraz. Im chodziło tylko o jedno, o piłeczkę!! Ja nie mówię, że to jest złe, bo tak jak pisałeś w sporcie chodzi o maxymalne skupieniu uwagi, a żeby to zrobić to trzeba mieć to coś (piłeczkę, smakołyk). Nie zgadzam się natomiast z faktem i to własnie uważam za paradoks, że napalając psa na przedmiot sprawisz, że przewodnik będzie najważniejszy. Może mam takie skrzywione patrzenie, bo miałam okazję też coś tam widzieć. I widziałam pieski, dla których nagrodą było to że własciciel odezwał się do nich, a jak pogłaskał po głowie to już sikały ze szczęścia. Po prostu taki typ psa, ale tam to widać było aż nadto, że to właśnie przewodnik jest najważniejszy. Pozdrawiam serdecznie
-
Tak dla zaspokojenia ciekawości- to owszem byliśmy.
-
Ogólnie rzecz biorąc to najczęściej są wykorzystywane owczarki (niemieckie, belgijskie, francuskie,...), retrievery (labradory, goldeny, flat coated,...) i za nimi pozostałe rasy mniej lub bardziej popularne.
-
Dziękujemy ślicznie wszystkim za gratulacje :D Hugo to naprawde wspaniały pies, dumna jestem z niego ogromnie. Ale co tu dużo mówić wszystkie nasze psiury są wspaniałe i ich właściciele również. Pozdrawiamy Was wszystkich- ja i Hugo
-
Robull, uznaję Twoje pytanie za retoryczne. Co nie zmienia faktu, że paradoks pozostaje paradoksem. Pozdrawiam.
-
Podsumowując: przewodnik ma byc najważniejszy dla psa, zaś każda rada Robulla dotyczy piłeczki.. hmmm.. I teraz mam wątpliwości, czy piłeczka (oczywiście odpowiedniej twardości) jest przewodnikiem psa, czy dopiero na drodze właściwego prowadzenia ma sie nim stać? :roll: :roll:
-
A ja myślę, że więcej, bo i psów tej rasy więcej. Goldki i laby stają się coraz bardzie popularne i w tym natłoku oczywiste, że bedzie coraz więcej takich przypadków. Ja kiedyś widziałam na wystawie agresywnego labradora, rzucał się i na ludzi i na psy. Na tej samej wystawie było 40 innych labradorów, bardzo przyjaznych i typowych dla rasy, ale to ten jeden wzbudzał powszechne zainteresowanie...
-
Dzięki wszystkim :D Inka ja mogę być dopiero w sobotę, mam nadzieję, że wtedy się spotkamy. Aga plac na Spacerowej wspominam bardzo miło i Huguś też.. Szkoda, że skończyły się spotkania boxeromaniaków, bo były doskonałą okazją do wizyty i zawsze znalazł sie ktoś kto się schował w pobliskim pięknym lesie. A wiadomo, że obce ludziki do pozorowania, czyli tak zwane "świeże mięsko" :evilbat: to najlepsze co może być dla psiego ratownika.
-
No i wyszła moja kiepska pamięć i zostałam złapana na gorącym uczynku :oops: Mam tylko nadzieję, że więcej osób w moim sarkazmie nie utonie, a Polin zagłebił się w moje wypowiedzi i też już zna moje stanowisko wobec haszczaków, tudzież innych ras..
-
Za to nie zapomniałam zajrzeć na Psy użytkowe i teraz tak wyglądam :o A za chwilę będe wyglądać tak :oops: :oops:, więc uciekam z moim labem na dłuuugi spacer do lasu, co by trochę ochłonąć :wink: Pozdrawiam wszystkich :D
-
Zdjęcia zrobione kilka dni temu. Hugo na uroczystej gali, która trwała całe 15 minut... "Powieki stają się coraz cięższe... ale muszę byc twardy" "Nie udało się, na polu chwały poległem..." :lol: :lol:
-
Ja też radzę zapoznać się dokładnie z moimi wypowiedziami, bo o ile pamiętam nigdzie takiego stwierdzenia nie napisałam. A jeśli dobrze się zastanowię to chyba nawet pisałam coś całkiem odwrotnego.. :lol: