Jump to content
Dogomania

zachraniarka

Members
  • Posts

    2159
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zachraniarka

  1. [quote name='Arga']I jeszcze jedno juz zaczełam nawet specjalnie chodzić w miejsca gdzie jest duzo ludzi żeby przyzwyczajała się że ktoś przechodzi i nie zawsze chce ją pogłaskać... Nie wiem czy dobrze robie ale juz mi ręce opadają.[/quote] Bardzo dobrze robisz. Pojedyńczy człowiek jest dużo większą pokusą niż szybko poruszający się tłum, z którego ciężko wybrać odpowiednią ofiarę :wink: Ja oprócz tego na takie sytuacje mam oczywiście jeden, stary, sprawdzony sposób, który czasem łatwiej, czasem trudniej osiągnąć, ale działa. Podnieść swoją atrakcyjność w oczach psa. Dużo się bawić, dużo dawać pieszczochów i smakołyków, reagować z entuzjazmem na każde zwrócenie uwagi psa na nas. Jednocześnie dużo ćwiczyć w sytuacjach codziennych- przed podaniem michy- siad, przed otworzeniem drzwi na spacer- waruj, przed odpięciem smyczy- daj głos i wiele innych. Pies radośnie będzie ćwiczył jeżeli będzie miał odpowiednią motywację, stanie się na nas skupiony i chętny do współpracy. Oczywiście należy pamiętać, ze nic nie przychodzi z dnia na dzień. Należy pamiętać o kilku rzeczach: -nie wpadać w rutynę, zmieniać ćwiczenia, chociażby kolejność komend- retrievery nie lubią nudy! - podnosić wymagania, psy lubią nowe zadania, lubią rozwiązywać problemy, to je stymuluje - dużo spontaniczości- widzisz że sucza namierza człowieka, nie czekając na rozwój wydarzeń zacznij robić coś szalonego, wesoło się zaśmiej, zapiszcz, poskacz, zapozoruj ucieczkę.. kiedy psiur podejdzie wytarmoś go, wycałuj lub wesoło z nim odbiegnij- sama musisz wyczuć co najbardziej działa na Argę. Nigdy nie próbuj metod, które by mogły nadszarpnąć zaufanie Argi do ludzi- żadnego straszenia, krzyczenia, odtrącania. To, że nasze psy lubią ludzi i są otwarte na świat to zaleta i musimy o tym pamiętać! Trzeba im tylko pokazać, że owszem ludzie są fajni, ale moja Pani ta to dopiero jest super! :D
  2. No wracam do mojej pierwotnej postaci Waszego miłościwego moda :lol: Właśnie stworzyłam temat: "Dzień dobry, nazywam się..." i przykleiłam na stałe do góry. Myślę, że to dobry pomysł mieć jeden temacik, w którym mogą się przedstawiać nowe osoby i prezentować nowe psiaki. Jak uważacie?
  3. [quote name='argo']Zapomniałaś, :o jak w czasie pewnego spaceru Twój lab pogonił tego, nooo... 8) :wink: :lol: :lol: [/quote] A ostatnio pogonił stado dzików :evil: Myślałam, że go zamorduję!! Oczywiście nie obyło się bez szarży ułańskich ku uciesze mojego głupola, który wtedy zmykał z dziką frajdą. Wkońcu skończy się, że jakaś świnia ugryzie go w tyłek lub przetrąci kręgosłup.. Ale już milknę po tym co napisała Samba.. [quote name='Samba']Droga Zachraniarko na tej liscie wielokrotnie sie przewijal temat charakteru retrieverow, nawet powstal stosowny watek (nie, zebym Cie splawiala i odsylala gdzies po innych watkach, ale wiesz, jak tutaj officjalnie jest laba od labow i zaraz niektorzy, ze nie bede wskazywala koffanego Argo palcem, bo nie ladnie, marudza, ze na offie trzeba offowac offcourse, inaczej jestes offuknieta przez offcokrajowcow po ffakcie nie proffesjonalnej koffespondencji na temat).[/quote] Przepraszam za zamieszanie, ale jeszcze sie zbytnio nie orientuje w tym forum. Ale już bięgnę czytać inne wątki. Mam nadzieje, że nie rozgniewałam moda tak tu mieszając :P [quote name='Samba']Gdybys potrzebowala jakiejs pomocy przy zdjatkach, to sluze pomoca! [/quote] Dzięki!! :buzi:
  4. [quote name='argo'][quote name='PIKA do Zachraniarki'] [b]Zachraniarka[/b] Witaj :bigok: I napisz coś o swoim piesku :lol: :lol: :lol:[/quote] Ja bym o Hugo mógł powiedzieć wiele :D , ale [b]Zachraniarka [/b]wie więcej. :wink:[/quote] argo a skąd Ty znasz mojego psa? :o :wink: :lol: Co do mojego pieska to nazywa się Hugo i jest oczywiście biszkoptowym labradorkiem. Ma 7 lat i jest bardzo kochany :D Huguś jak przyjechał do mnie to był taaaki malutki, a teraz jest taaaki duży. Bardzo lubi biegać, choc ogólnie czasem jest trochę leniwy. Mam pytanie: czy Wasze labradorki też tak lubią innych ludzi? Bo Hugo strasznie lubi i strasznie ciągnie do każdego, czy jest możliwe by labrador był trochę groźniejszy? Bo to chyba nie jest normalne by pies się łasił do obcych ludzi :roflt:
  5. [quote name='Evelina'][quote name='argo']Off rządzi się szczególnymi prawami. Wiele rzeczy jest wręcz mile widzianych. I przeróżniaste teksty, i wpadający goście ... :lol: [/quote] :angel: [b]Zachraniarko[/b] gosciu witaj :lol: [/quote] Witam serdecznie! :D Dziękuję bardzo za miłe przyjęcie do Waszego grona. Czytam Was od dawna, właściwie od początku, ale jakoś nie miałam odwagi wcześniej się odezwać :oops: Tym razem się przełamałam i już teraz wiem, że było warto. Postaram się jak najszybciej wrzucić jakieś zdjęcia, tylko nie wiem jeszcze jak- HELP! OK kończę, ale niedługo znów napiszę, w ogóle będę teraz pisać często bo jesteście tacy fajni!! Pozdrawiam wszystkich!! :wink: :lol: :wink: :lol: :wink: :lol: :wink: :lol: :wink: :lol: :wink: :lol: :wink: :lol: :wink: :lol: :wink: :lol: :wink: :lol: :wink: :lol:
  6. [quote name='Samba'][quote name='barbokla']mimo ze taki okropny niejadek uroslo mu sie troszke ...:)) ))[/quote] Labek niejadek???!?!?!? :o Przeciez nawet patyczki wcina![/quote] No labek niejadek to jest zjawisko, ale spokojnie Samba.. Baster to goldek :lol: :lol: :lol: :lol: :D
  7. [quote name='Bila']Miało nie być o psiurach a my z Zachraniarką, tu sobie bezczelnie dyskutowałyśmy :lol: :lol: :lol: :oops: :oops: :oops:[/quote] [quote name='Bila']Ale w końcu... z Modem gadałam, no to [/quote] :oops: :oops: :oops: :oops: :oops: :oops: :oops: :oops: co ze mnie za Mod... Ale chwila chwila, my sobie o historii rozmawiałyśmy, prawda Bila? Absolutnie nie o psach! :P Psy?- a fuuuuuj! :lol:
  8. [quote name='Bila']Zachraniarka, bardzo fajna ta historia rasy. Ja tylko dodam, że mój ani specjalnie nie wygląda :lol:, ani specjalnie użytkwych walorów chłopak też nie ma, ale co tam. Szkoda tylko, że polscy hodowcy tak niewiele uwagi poświęcają tym walorom użytkowym. No, ale Bilbo i tak jest genialny, to w końcu moja ukochana lalunia :lol: :wink: i bardzo ten mój niewystawowy ryjok kocham. :lol:[/quote] Cieszę się bardzo, że spodobała się ta krótka historia by zachraniarka :wink: Na pewno z korzyścią dla labów byłoby, gdyby przy hodowli kłaść większy nacisk na prawidłową psychikę, no i na zdrowie! A nie tylko i wyłącznie na wygląd. Natomiast są jeszcze cechy, które przetrwały w labach do obecnych czasów. Wystarczy zajrzeć do tematu "charakter retrieverów" ile tam było wspólnych wniosków i doświadczeń, jak np. naturalna skłonność do wody. Zachowują się też cechy aporterów np. Hugo, który o wrodzonym aporcie to w życiu nie słyszał (aport z założenia służy do wariacji z nim i co najważnijsze- nie dzielenie się nim, chociaż pochwalenie się jest jak najbardziej wskazane ;) ). Jednak jeżeli chodzi o noszenie to Hugo uwielbia nosić i nosi wszystko dla samej przyjemności noszenia i w tym się dopatruję cech jego pra pra przodków :lol: [quote name='Samba']Jeny, jeny, ale to chodzi o to, ze psy [b]chetnie wspolpracuja z czlowiekiem[/b]? Bo ja kompletnie nie kumam, co owe "will to please" mogloby oznaczac. [b]Wola wspolpracy z czlowiekiem, chec sluzenia mu[/b]? No za diabla nie kumam. [b]Chec przypodobania sie czlowiekowi[/b]? Jezeli to chodzi o to ostatnie, to Sambunia wykazuje "will to please" Czesto przychodzi i zagaduje do mnie. Moze nie podtyka mi kapci (jesli juz, to ucieka z owym ), ale wyraznie wychodzi z inicjatywa. Widac, ze chce wspolpracowac z mua, albo z innymi domownikami. Zaprasza do zabawy, a jak np cos trenujemy, cos nowego, to doslownie widac, jak ze skory wychodzi, zeby szybciej zakumac i dobrze wypasc.[/quote] To jest po części wszystko to co napisałaś. Chęć współpracy, chęć przypodobania się, chęć służenia dla samej idei. To jest to ciągłe pytanie w oczach: "no co mam zrobić? no co? no co? powiedz tylko, a natychmiast to zrobię". To jest to, gdy największą nagrodą dla laba jest sam fakt, że coś może zrobić dla swojego Pana. A jak jeszcze otrzyma pochwałę słowną to już jest całkowicie posikany ze szczęścia. Jak to się ma do teraźniejszego przeciętnego laba- trudno wyobrazić sobie szkolenie bez smakołyka czy zabawki, bez smyczy.. Oczywiście są jak najbardziej chętne i błyskawicznie się uczą, gdy mają do tego odpowiednią motywację. Ja to się śmieję, że Hugo ma "will to please" z nastawieniem na piłkę tenisową. Jak ją widzi to się zaraz pojawia ten wyraz pycha: "no co mam zrobić? no co? zawarować? przeskoczyć? czy tak dobrze? a może jeszcze raz?". I piłeczka wcale nie musi go nagradzać jakimś rzutem, wystarczy że trafi do pychola i jest super :D
  9. [quote name='Samba']Co do kuropatw i innych labich zdolnosci, to sie zastanawiam, czy takie preferencje danej rasy do czegos (w przypadku labow i innych retrieverow do aportowania) wynikaja z samej rasy, czy z tego, ze przodkowie danego egzemplarza byli szkoleni pod tym kontem? Chodzi mi o to, ze z takiej, a nie innej krzyrzowki (spaniej, nowofunland i sweterek) wyszedl labek, i sie okazalo, ze jest dobrym aporterem, bo tak akurat wyszlo przez przypadek? Czy labki sa dobrymi apotrerami, bo od zawsze pokolenia labow byly szkolone w tym kierunku, bo tak sobie ludzie zalozyli? Jak to jest? I co z brakiem strachu przed strzalami i hukiem?[/quote] Preferencje danej rasy wynikają z hodowli ukierunkowanej na dane coś. Szkolenie nie ma na to wpływu, natomiast pokazuje czy pies ma porządane preferencje. Ludziom pracującym na kutrach u wybrzeży Kanady był potrzebny pies, który będzie im wyławiał wszystko z lodowatej wody. Krzyżowali, więc psy w oparciu o te, które posiadały cechy, których potrzebowali. Te, które nie spełniały kryteriów nie były po prostu używane do rozrodu. Tak powstał labrador. Do Anglii trafił, bo myśliwi pomyśleli, że ten pies równie dobrze jak wszystko inne będzie wyławiał kaczki. Potrzebny był jednak do tego pies, który jeszcze dodatkowo posiada odpowiedni chwyt i brak reakcji na strzały. Więc znów psy, które nie spełniały tych warunków były odsuwane od hodowli, a korzystano z tych, które świetnie sprawdzały się w pracy. Obecnie labradory hoduje się praktycznie tylko i wyłącznie ze względu na wygląd. Nie ma obowiązkowych prób pracy, więc rodzicami szczęniąt zostają również te psy, które nie posiadają cech charakteru odpowiednich dla rasy. W ten sposób wiele labradorów, mimo że bardzo lubi się bawić o wrodzonym aporcie nie ma pojęcia, tak samo jak o stabilnych chwycie, czy też umiejętności zapamiętywania wyrzuconych przedmiotów tzw. marking. Niespotykana jest już cecha, która kiedyś była wizytówką tej rasy, czyli "will to please" nie wiem jak to odpowiednio przetłumaczyć.. Chociaż oczywiście są też hodowle użytkowe, które dobierają psy w pierwszej kolejności ze względu na predyspozycje do szkolenia, a dopiero później ze względu na wygląd. Są też takie, które starają się połączyć jedno z drugim. Jednak znakomita większość skupia się wyłącznie na odpowienim wyglądzie. Są też tacy, którzy po prostu rozmnażają nie zastanawiając się nawet nad tym co chcieliby uzyskać :-? I tak to w skrócie wygląda, się rozpisałam straszliwie :D
  10. I nic w tym dziwnego, ponieważ takie wyobrażenie jest błędne. Jednak media taki właśnie obraz labradora nam sprzedają. Teksty w stylu: "idealny, spokojny domownik", "przyjaciel każdej rodziny" itd. Ludzie wierzą w to i często kupują szczeniaka labradora z myślą, że urodzi się on mądry i spokojny, bo taki jest z założenia. O tym jakie ten pies ma zapotrzebowanie na wysiłek fizyczny i psychiczny mało kto pisze.. niewiedza rodzi problemy. Natomiast znaczna większość, która zdecydowała się na labradora znając jego wymagania jest nim zachwycona i nie ma co tu się dziwić, rasa ma wiele zalet.
  11. [quote name='Samba'][b]Argo[/b] Argo tak spokojnie tego kurczaczka przynosi??? Sambisko-zebisko pochloneloby go natychmiast! Czy ja juz Wam pisalam, ze labek zapamietuje 10 kuropatw??? (bo ja nie zapamietuje czy juz pisalam, czy nie...) :hmmmm:[/quote] Ja też jestem pod wrażeniem umiejętności Arga. Hugo aportuje wszystko, ostatnio nawet ćwiczyliśmy podnoszenie 10 groszówki z ziemi i się udało. Jednak to co jadalne trafi do pyska to już z niego nie wraca, zostaje wchłonięte bezpowrotnie :evilbat: A z tym zapamiętywaniem to jest bardzo ciekawa sprawa. Jednak to chyba musi być lab uwarunkowany użytkowo do takich działań i jeszcze odpowiednio przygotowywany. Widziałam kiedyś labiszcza przygotowywanego do konkursów aporterów, 6-miesięczny biszkopt Hugo (jaka ładna zbieżność :wink: ) i był niesamowity. Właścicielka rzucała do lasu 5 identycznych aportów, a on w kolejności wyrzucania zbierał je i przynosił. Mój by tak nie zrobił, wydaje mi się, że zbyt dużo kanapowych pokoleń dzieli go od swoich użytkowych krewniaków :roll:
  12. [quote name='M@d']Tak więc napisz CO oznacza w tym przypadku słowo "ugryzł" bo bez tego trudno ocenić powagę sytucji ...[/quote] Na odległość zawsze jest ciężko ocenić sytuacje, dlatego kmaila dostała bojowe zadanie doprowadzić do spotkania właścicielki labradora z szkoleniowcem i jest to najlepsze co można zrobić w takim przypadku. Opisy choćby najbardziej precyzyjne nigdy nie oddadzą realu.
  13. kmaila pewnie, że SZKODA! Dlatego jak najszybciej namów znajomą na spotkanie z dobrym szkoleniowcem!
  14. [quote name='Arga']Słyszałam , słyszałam- Argiszon znowu bedzie miał ubaw a ja jeszcze większy :) :)[/quote] No jeżeli to z powrotem zimy to prawda to ja się załamię. Moje sprytne psisko bowiem przybrało już szatę letnią. Od początku stycznia zaczął zrzucać swój zimowy obfity puch. Obecnie jest szorstkowłosym golasem, jak przyjdą mrozy to mu doopa odmarznie. Co do kompów, to ostatnio też mi jakoś nie chodził mój jak trzeba. Zaprosiłam kolegę by go obejrzał fachowym okiem i skończyło się na tym, że zabrano mi kompa na całe 3 dni :cry: Trzeba było system stawiać od nowa, straszne rzeczy, teraz kiedy już wrócił wszystko jest jakieś inne, ale za to chodzi dużo szybciej :)
  15. Wielki będzie ten kto tę suczkę przygarnie. Jestem naprawdę w szoku, że ona trafiła do schroniska, no i że jeszcze nikt jej nie zabrał. W schronisku jest mnóstwo cudownych piesków, ale ona się bardzo wyróżnia, ma wyjątkowy, bo terierowski wdzięk, jak sprężynka skacze po budach i posiada ten szczególny błysk w oku. Mi spodobała się bardzo od pierwszego wejrzenia. Gdyby nie fakt, że planuję drugiego psa do bardzo konkretnego celu to ta suczka już byłaby u mnie w domu.
  16. [quote name='daga10011']zadnych kanap,lozek,je po panstwu-trzeba mu pokazac kto jest alfa w domu.[/quote] I tak jeszcze jak już zaczęłam to skończę.. Moim zdaniem wyżej wymienione rzeczy tak naprawdę z alfą mają mało wspólnego, ale jak już napisałam to moje zdanie. Pozdrawiam.
  17. A ja uważam, że trzeba ostrożnie używać słowa "agresywny" i nie robić sensacji w stylu labrador-bestia. Z moich doświadczeń wynika, że ludziom łatwo przychodzi uznać psa za groźnego, choć w rzeczywistości wcale tak nie jest. Dopiero co poznałam rocznego laba- skazanego na uśpienie. Pies pogryzł swojego właściciela i został uznany za wyjątkowo dominującego. Tymczasowi opiekunowie na podstawie takiej opinii panicznie się tego psa boją. Razem z treserem naszej grupy ratowniczej pojechaliśmy przetestować tego "agresora". Lab okazał się być bardzo fajnym, bardzo radosnym, chętnym do współpracy i zabawy zwierzątkiem. Ma też swoje "problemy"- jest psem żywiołowym, z wielką ilością energii i dość niesfornym. Co jest często spotykane u młodych labów. Rozmawiając na temat przeszłości tego psa okazało się, że ugryzienie tego laba skończyło się zadrapaniem na palcu.. To jest ugryzienie? Według mnie nie. Dominacja została zaś zdiagnozowana na podstawie tego, że pies niszczył w domu, skakał na ludzi, ciągnął na smyczy i wielu innych czynnościach, które wyprawiają psy, jak mają za mało ruchu, zajęcia i wychowania. Polecam dobrego szkoleniowca, który przetestuje tego laba i zdecyduje co z nim dalej robić. Oceniać psa na odległość, nie widząc go nie ma najmniejszego sensu. Radziłabym też jak najwięcej ruchu, ale nie na zasadzie- niech się wybiega z innymi pieskami, lecz opartym na współpracy z człowiekiem. To może być aportowanie, lub ćwiczenie elementów posłuszeństwa, albo poszukiwanie schowanej piłeczki- praca węchowa bardzo rozwija, a co ważniejsze dla nas-właścicieli- bardzo męczy psa. Pies zmęczony= pies grzeczny :D No to chyba tyle ode mnie.. Jak na mnie to i tak się strasznie rozpisałam. Dodam tylko tyle.. Jak sobie przypomne jak mój kilkumiesięczny labrador ciagał mnie we wszystkie strony na smyczy, szczekał ze złością jak coś od niego wymagałam, a mu się nie chciało akurat tego zrobić, jak uciekał mi w lesie i przez godzinę nie mogłam go złapać, jak spojrzę na blizny na rękach to stwierdzam, że powinnam go co najmniej ze 3 razy uśpić :wink: Wszystko się zmieniło jak zaczęliśmy się szkolić.. Hugo ma sposób by w pozytywny sposób wyładować nadprogramową energię i jest fajnie (już od ponad 6 lat) :lol:
  18. [quote name='asher']ja jeszcze dodam, ze obroza polzaciskowa chyba nie jest obroza szkoleniowa. asher a czym się charakteryzuje obroża szkoleniowa?
  19. Udało mi się zdobyć kilka informacji. Suczka została znaleziona, także nie wiadomo nic na temat jej przeszłości i poprzednich właścicieli. Ma ok. 4 lat. Co do charakteru to jest bardzo przyjaźnie nastawiona do ludzi, bez problemu dogaduje się z innymi psami, jest żywiołowa, radosna i ciekawska. Prawdopodobnie jest wysterylizowana. Nie wiadomo natomiast jaki jest jej stosunek do kotów. Poprosiłam na tyle ile jest możliwość w schronisku by to sprawdzić. Nie jest to zbytnio wiarygodne, bo mało ma wspólnego z domowymi warunkami, ale napiszę jaka była jej reakcja na kota. Będę miała też jej zdjęcia. Jak tylko je otrzymam to zeskanuję i tu wstawię.
  20. Marta a jak myślisz? Chyba nie uważasz, że proszę o to bo mam takie widzimisię.. Twoja wypowiedź świadczy tylko o tym, że nie znasz regulaminu tego forum, moja rada: jak najszybciej to zmienić.
  21. Oj takie wybory nie są łatwe, a zdarzają się często.. Ja powiem tak- leczy się nie opinie, lecz objawy. Skoro sam na własne oczy stwierdziłeś, że Twojemu labkowi coś dolega to nie ma się tu nad czym zastanawiać.
  22. Ludek wszystkiego się wywiem jak najszybciej, (być może będę miała też zdjęcie to wstawię) i dam znać!
  23. Tincia każdy ma wolny wybór i postępuje jak uważa i na tym proszę zakonczyć temat- przypominam znajdujemy sie w Galerii, posty poza tematem będę wycinać. Marta chodzi o PODPIS, czyli to co się pojawia pod każdą Twoją wypowiedzią. Nie może być ANIMOWANY- znaczy się ruchomy, a nie anonimowy. Proszę o jak najszybszą zmianę.
  24. Obecnie w schronisku w Sopocie przebywa suczka wypisz wymaluj gładkowłosa Parson Russell Terrier. Tryska terrierową energią. Jest super! Może ktoś z terrieromaniaków by się skusił? Suczka jest biała z brązową plamą na głowie i uroczymi kropeczkami na grzbiecie..
  25. Tincia osoba biorąca udział w obu tematach poprosiła o usunięcie z listy użytkowników forum (ma do tego prawo). Taka prośba wiąże się z tym, że wszytskie posty tego użytkownika również zostają usunięte. W tym momencie dyskusja straciła sens, więc cała została wycięta. Drugi powód- wycięte fragmenty były nie na temat, nie dotyczyły ani galerii seterów. Zaś w drugim temacie nie miały nic wspólnego z hodowlą seterów.
×
×
  • Create New...