Jump to content
Dogomania

zachraniarka

Members
  • Posts

    2159
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zachraniarka

  1. [quote name='Flaire']hahahahaha! Marzycielka! Obie, oczywiście! :evil_lol:[/quote] No pewnie, że marzycielka.. Myślałam, że może nie tylko ja jestem wyrodną babą, która jedno swe dziecie porzuca w domu by szaleć z drugim.. No tak ale wychodzi, że tylko ja taka okropna.. Trudno musze z tym żyć i tłumaczyć sobie, że w wieku Hugusia to już lepiej na kanapie leżeć.. Chyba by mnie zagryzł jakby mógł to przeczytać :shake: [B]Gosia[/B] ale się cieszę, że jedziesz!!! Ja też się zapożyczyłam także dasz radę, ale będzie fajsko!! To się teraz tylko musimy dograć na wspólne podróżowanie do stolicy!! Ale będzie szaleństwo, no teraz to chyba umrę z radości. I już nawet jestem w stanie sobie wyobrazić wspólne podróżowanie z mega bagażami :multi:
  2. [B]Wind[/B] torpedka jedzie całkiem zielona- może z 3 razy była na torze i to wszystko, więc jako wzór do naśladowania to ona się totalnie nie nadaje. A czy warto patrzeć na pędzacego Ludwisia to też nie powiem, bo jak się chłopak napali to hmmm.. nie widzi przeszkód :cool1: [B]Flaire[/B] Ty masz po prostu olbrzymi dar przekonywania i aż strach z Tobą rozmawiać.. No a samochodzik będzie faktycznie full, aż mi ciężko sobie wyobrazić.. W ogóle mam kiepską wyobraźnię, bo tak samo jeszcze nie potrafię sobie wyobrazić jak się przetransportuje obładowana do Warszawy, ale spoko.. A Ty Haniu bierzesz obie dziewczyny, czy tylko młodzież? [B]Wind[/B] co do spotkania to na pewno się miniemy, bo ja wracam z obozu z tego co Hania mówiła 8 lipca, także do 16 daleko.. ale będę wracać przez Warszawę i może zaczepię o wystawę pojęczeć Ali by mnie może zabrała z powrotem lub chociaż moją klatkę i wymiocik.. Jakbyś była na wystawie to może byśmy się spiknęły? :cool3: I to się też tyczy pozostałych dogomaniaków :cool3: :cool3: :cool3:
  3. [quote name='Gosia_i_Luka']zach, szkoda, że nic nie powiedziałaś, może i my byśmy się skusiły. No ale trudno... :-([/quote] Gosiu gdybym tylko ten wyjazd planowała to bym na pewno poinformowała. A jego w planach w ogóle nie było, bo w tym czasie miałam się z szorstkim po poligonach szwendać.. No a tak się zdarzyło, że na poligon jadę dziś.. Zaś Flaire wczoraj wieczorem jak o tym usłyszała zaraz zaczęła mnie kusić, że miejsce na obozie się zwolniło.. I kusiła, kusiła, kusiła.. No i cóż mogłam zrobić? Upadłam na głowę i się zapisałam. Decyzja zapadła wczoraj, w ciągu chyba 20 minut i zaraz napisałam o tym tu na forum.. Póki co się zapożyczyłam na wyjazd- gorzej, że nie będę miała z czego oddać, bo po kolejnym tygodniu nieobecności w pracy, bo po prostu mnie z niej wywalą.. Totalnie nie wiem jak dojechać do Warszawy z psem, plecakami, namiotem i klatką.. Od Warszawy na obóz jadę już z Flaire, więc to mnie już nie martwi :loveu: W ogóle uwielbiam to, że u mnie w życiu nigdy nic zgodnie z planem, tylko pełen spontan.. kiedyś przez to zejdę na zawał.. no ale póki co tak jak Wind pisała po prostu trzeba się cieszyć przyjemnym i pożytecznym spędzaniem czasu :D
  4. Cytrynka śliczna! Ale co się dziwić po takich rodzicach.. :cool3: Ja dziś zrobiłam coś szalonego i przed chwilą zapisałam się na obóz agility.. Flaire mnie tak skusiła.. I mimo że jestem przerażona, że to tak nagle i na łapu capu to się bardzo cieszę!! :multi: Także jutro wyjeżdzam na dwa dni na poligon poćwiczyć z Szorstkim na gruzowiskach różniastych.. wracam na weekend i w poniedziałek ruszam na obóz agilitowy.. Już się nie mogę doczekać! Póki co spać, bo jutro się zaczyna maraton.. :multi:
  5. [quote name='niedzwiedzica']bo tutaj tak naprawde to jedna airedalowa rodzina-chyba wszystkie maja jakiś wspolnych przodków,albo poprzez swoje dzieci spokrewnione sa ;)[/QUOTE] Prawda! Świat serdlowy okazuje się całkiem malutki. Ja z moim użytkiem już nie powinnam liczyć na rodzinę.. A tu razu pewnego rozmawiałam z Marią Kuncewicz, która też się udziala na forum, choć nie w naszym topiku. I okazało się, że ona też miała erdla. A jak chwilę dłużej pogadałyśmy to okazało się, że jej pies miał przodków z tej samej dokładnie hodowli co przodkowie mojego Ludwika czyli z Morgensternów. Także każdy może liczyć na to, że spotka familie :lol: :lol: [B]Niedzwiedzico[/B] superowe zdjęcia, wspaniale prezentujące wystawiane erdelki! Dla mnie z tych wszystkich Elmiasty najpiękniejszy, a już zalecający się szczególnie :loveu: :loveu:
  6. [quote name='Flaire']Uuu, ja się o to nie martwię! :evil_lol: Misi muszę mocno ograniczać karmę, coby grubasa nie mieć. :-) Lotka jeszcze rośnie, więc jej nie ograniczam, ale też jest łakomczuszkiem. A i Apci żarłoctwo już do legend przechodzi. :loveu:[/QUOTE] No to chociaż Ludwiczek nie jest w tym sam i ma doborowe towarzystwo żarłocznych samic :evil_lol:
  7. [quote name='Flaire']zach, nie wierz w "publikacje"[/QUOTE] To straszne, człowiek już w nic wierzyć nie może :shake: ;) Ale zgadzam się z tym indywidualnym podejściem, bo faktycznie najważniejsze by pies był proporcjonalny, a już z tym rzeczywiście sama waga mało wspólnego ma.
  8. A ja w sumie tak jak czytam w różnych publikacjach to przy wymiarach airedale najczęściej jest napisane ok. 20 kg. W sumie tak decydując się na rasę to tak myślałam, że pewnie będzie miał te 25 kg.. A tutaj okazuje się, że przedział 20-25 kg to mało jak na psa? Jak to jest? W ogóle najlepsze jest to, że tak jak wszyscy martwią się, że mają za chudego psa to ja mam zupełnie odwrotnie. Ludwik obecnie rozwija się w zawrotnym tempie, już ma spokojnie 25 kg a jak będzie rósł tak dalej to na 40 może się zatrzyma.. :diabloti:
  9. [quote name='Ali26762'][B]zach[/B], w jakiej gazecie i kiedy zobaczymy Ludwinia? Nabyłabym drogą kupna... :D[/QUOTE] Jeszcze nie wiem kiedy, jak będę wiedziała to dam znać. A w jakiej.. no w bardzo ambitnej.. jakaś "Chwila dla Ciebie" lub cosik podobnego :lol:
  10. [quote name='borsaf']Ale, może to i dobrze... nie zrobia z nich modnej rasy.[/QUOTE] Patrząc pod tym kątem jest to niewątpliwa zaleta! Moda to jest najgorsze co może spotkać rasę.. mnie to szczególnie mocno dotknęło patrząc na labradory :-(
  11. [quote name='bos']Oj przydał by mi się ratunek od [B]zach[/B]....., przydał :cool3::evil_lol: :eviltong: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol::lol: ;) ;)[/QUOTE] :razz: :razz: :razz: :razz: ;) ;) [B]rita60[/B] witaj na forum! Opowiedz więcej o swoim erdelku i o sobie też! Mój erdel- Ludwik jest w podobnym wieku co Twój i też jest jeszcze szczypiorowaty. Choć ostatnio zaczął się rozwijać na szerokość, co mnie trochę niepokoi, bo już na wysokość jak dla mnie rozwinął się ciut nadmiernie ;) [B]Wielkie gratulacje dla Fuki i Elmiastego!!![/B] :multi: :multi: :multi: A przy okazji w ostatnim numerze "Przyjaciel Pies" jest opis Airedale Terriera. Dziś czytałam i jakoś średnio mi się podoba.. Opisali piękną historię tej rasy, ciekawe fakty o tym jak wszechstronnie był wykorzystywany. Natomiast o współczesnym erdelu to tylko tyle, że lubi ruch, goni koty i wdaje się w bójki z psami.. niby wypisz wymaluj Ludwik, ale przecież możnaby o wiele więcej napisać.. Jakiś taki niedosyt mam, a szkoda bo taka fajna rasa :shake:
  12. [quote name='bos']by .......no wiesz.....:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:[/QUOTE] by...... no nie wiem....... demolować czy ratować? :roll: :razz: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
  13. [quote name='bos']O bosze [B]zach[/B] co się stało.:crazyeye:........jak Twoje zdrowie................gdzie teraz mieszkacie.......jakby co to przyjeżdżaj na Śląsk z szorstkiem........[/QUOTE] e tam była mała impreza i trochę się poszalało :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Także zastanów się czy na pewno chcesz bym na Śląsk przyjeżdzała :cool3:
  14. [quote name='Flaire']"Ten terier" śliczny, tylko uniformu mu brak ;-)[/QUOTE] Na uniform musi zasłużyć, jeżeli chłopak zda egzaminy państwowe to wtedy będzie i uniform i miano psa ratowniczego :D Póki co dzielnie się uczy i robi kolejne postępy co mnie bardzo cieszy. [quote name='Flaire']Fajnie, zach, że go trzymasz wyglądającego jak teriera! :loveu:[/QUOTE] No ja też nie ukrywam lubię jak terier wygląda jak terier :loveu: chociaż nie raz zapuściłam mojego diabełka to zdecydowanie wolę go takiego, jak to Wojtek określa "wystruganego". No i u mnie dodatkowo wchodzi kwestia praktyczna, wytrymowany terier jest dużo wygodniejszy- momentalnie schnie i nie łapie brudu z gruzów. Dlatego będę się starać go utrzymać takiego krótkiego. Nawet łapki mu czeszę bardzo często i namiętnie co by wywalić to co nam niepotrzebne. Potem żadna gruza, żadne błoto nam nie straszne do szorstkiego nic się nie przylepi. Baardzo to wygodne, a jakie higieniczne :lol:
  15. Ja moje psy moczę często, bo mam laba, a on by mi nie darował jakby było inaczej. Moczenie jest na tyle częste, że broda Ludwika pachnie jak zdechła żaba- fujka! Co do lordowskich zdolności pływackich to oczywiście za piłką popłynie, ale żeby miał talent czy zamiłowanie w tym kierunku to nie powiem. No ale może on tak blado wypada po prostu przy Hugusiu, który wodę potrafi wyczuć z kilometra, a jego desperacja w dostaniu się do niej jest olbrzymia, z czego on nie skakał żeby się do niej dostać. A potem pływa w kółko i nurkuje, a jak się zmęczy to kładzie się na płyciznie i tylko głowa mu wystaje. Taki pies-foka, więc przy nim to że Ludwik popłynie za piłką i ją wyłowi to dla mnie takie nijakie :lol: Za to Ludwiko będzie miał debiut w prasie, jakiś wywiad się szykuje i wczoraj na treningu mielismy sesje zdjęciową. Foty wyszły ładne, np. takie: [URL="[URL=http://img146.imageshack.us/my.php?image=dsc00624wk.jpg][IMG]http://img146.imageshack.us/img146/8162/dsc00624wk.th.jpg[/IMG][/URL]"][URL=http://img146.imageshack.us/my.php?image=dsc00624wk.jpg][IMG]http://img146.imageshack.us/img146/8162/dsc00624wk.th.jpg[/IMG][/URL][/URL] Moja mała szorstkość już zaczyna być rozpoznawana- jak zaczynałam z nią jeździć na pokazy co chwile dzieci się mnie pytały- proszę pani a to jest taki kundel? A w ostatnią środę na pokazach pierwszy raz się zdarzyło, że podbiegł do mnie taki 6-letni szkrab i zawołał- ja wiem co to za rasa, to jest ten terrier!! :loveu: Pozdrawiam wszystkich mocno- zach & ten terrier :D
  16. [quote name='Flaire']Zaskoczyłaś mnie wyborem rasy[/QUOTE] Wiele osób było zaskoczonych, tym bardziej, że wcześniej szukałam dla siebie rasy albo wśród retrieverów- drugi lab, flat lub toller, albo wśród owczarkowatych- cattle dog, aussie czy holender.. Ale ciągle mi coś nie pasiło, ciągle to nie było to.. Airedale początkowo w ogóle nie brałam pod uwagę, póki nie spotkałam Eyka i wtedy wiedziałam, że to jest TO co chcę :roll: Teraz po roku obcowania z Ludwiśkiem jestem pewna, że to był właściwy wybór i na dzień dzisiejszy jakbym miała wybierać drugiego psa to na pewno erdla i na pewno Eriksona :cool3: No po prostu zakochałam się w rasie, bardzo mi pasuje ten pies :loveu:
  17. [quote name='Gosia_i_Luka']To mnie nie będzie... Będę stała pod Bajaderą jako ta sierota... :-([/QUOTE] A jakbyś stała to byś miętką bułą była, a wiem że nie jesteś :eviltong: Nie strasz więc, że nie będziesz.. choć twardości nie będzie dane sprawdzić tym razem, bo Ali na bank Cię zgarnie po drodze.. A jak się zdziwisz jak plac zobaczysz.. Słupy nam jakieś wyrosły :cool3:
  18. [quote name='Ali26762'][B]zach[/B] - masz może jakiś przeciek czy można wjechać na plac? Bo jakby co to musimy ustalić miejsce ćwiczeń.[/QUOTE] Można wjechać :D Już w środę wieczór można było, osobiście widziałam, bo byłam Szorstkiego pomęczyć.. Nie ma to jak trochę posłuszności w mega deszczu, po kostki w błocie.. Fajsko było! Choć jutro mam nadzieje, że nic już kapać nie będzie :mad:
  19. [quote name='Wind']I wlasnie dlatego, ze czasami kukam na belgi to jakos narastaja we mnie watpliwosci, czy belg moze byc fajnym pieskiem, tak na co dzien ... Tego nie wiem, nie mam belga ale wiem, ze ja nie dalabym rady z takowym zyc pod jednym dachem Za slaba jestem w temacie szkolenia ... zdecydowanie za slaba I takie wyzwanie to byloby dla mnie zrodlo frustracji i mak straszliwych[/QUOTE] Tiaa.. Ostatnio przeczytałam na pewnym forum, że border jest psem trudnym do szkolenia.. Na pytanie jaki to pies łatwy? Padła odpowiedź, że malemut- co prawda ma małą chęć do pracy, ale do szkolenia łatwy :cool3: Teraz coś tu czytam o trudności maliniaka pod kątem szkolenia.. Chciałam cosik napisać, ale jakoś mi się odechciało. Napiszę tylko, że dobrze znam tylko 2 maliniaki, choć okazję miałam poznać więcej i kilka hodowli odwiedzić.. Oba akurat trafiły do osób z zerowym doświadczeniem z psami i oba prezentują poziom posłuszenstwa o jakim wielu właścicieli pewnie marzy.. Mimo że przewodnicy nigdy pod tym kątem nic nie robili.. no jeden coś tworzy sam dla własnej przyjemności.. A i w innych dziedzinach mam tu na myśli SAR się odnalazły.. Oczywiście oba psy były specjalnie wybierane, czyli sam materiał był dobry.. bo wiem doskonale, że u maliniaków jak i w każdej rasie dużo chłamu.. Kiedyś Gosia się mnie pytała czemu nie chciałam maliny, że opisując psa jakiego lubię to jakbym opisywała malinę. I cosik w tym jest.. Akurat ja miałam szczęście poznać naprawdę fajne zwierzaki, chociaż.. nie jest to do końca pies, który mi pasuje. Dlatego mam "erdla-szkaradka", który pasuje mi wybitnie.. Natomiast jest taka jedna malina, którą poza oglądaniem jej w pracy, miałam przyjemność się opiekować.. Fajne były wspólne spacerki i czas spędzony w jednym mieszkanku. Choć dziś już pies niestety mocno zapuszczony, bo jego właściciel przez zmiany w życiu nie miał możliwości by kontynuować z nim szkolenie, a wielka wielka szkoda :-(
  20. [quote name='Wind']Nie mniej, bylo grono nauczycieli-sedziow, ktorzy sympatia wielka darza takowe Edytki, wiec cos w tym pewnie jest ... :roll: [/QUOTE] Edytkom mówimy stanowczo nie ;) [quote name='Wind']Ale o ile jestem w stanie przebolec energicznego psa, ale nie za bardzo dopracowanego (co zawsze przychodzi z czasem ... z czasem duzej pracy)[/QUOTE] Energicznego nie dopracowanego też przeboleję, ale bardziej mi chodziło, że zdarza się też, że przewodnicy świadomie nakręcają psy w imie efekciarstwa, a potem za bardzo nie wiedzą co z tym zrobić.. I to mi się też nie podoba. Dlatego ja wolę psa idącego spokojnie, ale równo i blisko niż skaczącego i bujającego się do przodu, tyłu i na boki.. Oczywiście najfajniejsza jest sprężynka, która precyzyjnie trzyma się nogi :loveu: U mnie precyzja jest na pierwszym miejscu, potem dynamika a na końcu widowiskowość. Fajnie jak można połączyć trzy rzeczy, ale czasem z danym psem się nie da i wtedy wybieram co ważniejsze. No a mój Szorstki faktycznie potencjał ma, tylko czerpać i to jest w nim najfajniejsze :cool3: :cool3: :cool3:
  21. [quote name='Gosia_i_Luka']My z Ali nie jesteśmy jakieś pokręcone[/QUOTE] Tylko troszkę.. :krolik:
  22. [quote name='Wind'][B]zach,[/B] A my wciaz i niezmiennie zapraszmy Ciebie do stolycy :cool3: [/QUOTE] A ja wciąż i niemiennie staram się jak najszybciej przyjechać, tylko że osoby, które same mi zaproponowały mi ten wyjazd teraz nie mogą się skonkretyzować.. [quote name='Wind']Kilka stron wczesnie przeczytalam stwierdzenie, ze w obedience przy chodzeniu na "rownaj" pies moze skakac/podskakiwac :crazyeye: Prosze o doprecyzowanie o jakie skaknie/podskakiwanie chodzi, bo wielce mnie to zaintrygowalo :razz: [/QUOTE] To chyba Flaire napisała w odniesieniu do obedience amrykańskiego, tam jest coś takiego, że pies podczas chodzenia nie może mieć oderwanych jednocześnie dwóch przednich łap- popraw mnie Flaire jeżeli coś źle piszę.. W każdym bądź razie u nas w obedience FCI nie jest to traktowane jako błąd. Osobiście lubię jak pies idzie energicznie i jak sprężynka pod warunkiem, że jest to poparte doskonałą precyzją. Brylowania już nie lubię.. Moje psisko mimo że nie ma przy nodze tej sprężystości, którą lubię też czasami ma obie łapy razem w powietrzu, bo tak chce szybko nimi przebierać, że nie nadąża nimi stawać :lol: [quote name='Wind'][B]zach,[/B] jak juz gdzies pisalam, w koncu osiagnelam idelane porozumienie Maja-moja noga-patrzenie mi w twarz-idealny rytm jednym slowem "rownaj" sportowe. Moja trenerka za kazdym razem powtarza mi drukowanymi literami TYLKO TEGO NIE POPSUJ :mad: Teraz natomiast cwicze ... sama ze soba, po tym jak zostala dobitnie obnarzona moja beznajdziejna mowa ciala i aktywnosc reki, ktora pokazuje cos innego, niz to co chce aby pokazala :evil_lol: :p [/QUOTE] Gratuluję osiągnięcia i tylko powtórzę za Twoją trenerką- TYLKO TEGO NIE POPSUJ :mad: U mnie wraca nasze magiczne połączenie :loveu: w chodzeniu i znów zaczyna być ładnie. Póki co czeka mnie dużo pracy nad przywołaniem.. tak mi zależało na dynamice, że trudno mi diabła zatrzymać.. Ostatnio jak go zawołałam w środku trasy zamiast zwolnić dalej przyspieszał, tak się na to zapatrzyłam, że nie opanowałam żywiołu i znów we mnie przywalił.. Katastrofa, bo gorąco a obsiniaczone nogi wstyd pokazywać.. Natomiast spróbowalismy aportu i idzie nam całkiem, całkiem.. Generalnie fajnie jest tylko brakuje dopracowania elementów, ale to czasu potrzeba.. Co zaś do mowy ciała to też mi się ciągle obrywa za to i staram się mocno, ale i tak postępy moje są dużo słabsze niż Szorstkiego.. :-( [quote name='Wind']A co do spotkania w Trojmiescie, to my z terierem liliputem baaardzo chetnie :loveu: Najlepiej w tygodniu, poniewaz wiekszosc sobot pracuje i nijak nie moge tych sesji odwolac. Nie mniej podajcie date, a na pewno na dwa dni sie wyrwiemy :multi:[/QUOTE] Koniecznie wpadnij z Majutem! Termin dogramy, w ogóle mam nadzieje, że na niedzielę do Sopotu też zajedziesz!
  23. hmmm.. tak czy siak wszystkich miłośników erdeli serdecznie zapraszam do Trójmiasta i mam nadzieję, że spotkamy się w jak największej ilości :grins:
  24. [quote name='Ali26762']To najlepiej byłoby pogrillować w sobotę po wystawie, bo wtedy jest szansa, że uda się wszystkich zgromadzić - i tych, którzy będą tylko wystawiać jak i tych, którzy przyjadą wyłącznie na zawody :multi:[/QUOTE] Kurda dyda po sobotnim spotkaniu w tak zacnym towarzystwie na nadzielnych zawodach chyba slalomem będę z Szorstkim chodzić :roll:
  25. Co do zlotu erdelkowców takiego prawdziwego to myślę, że trochę późno. Wiem jak są organizowane labowiska od kuchni (labowisko- zlot miłośników labów). Wszystko jest planowane na pół roku przed, sprawdzane ośrodki, rezerwowane miejsca, organizacja żarła, tras spacerkowych i przede wszystkim atrakcji. Na labowiska zapraszani są fachowcy od piekna, zdrowia i wszelkich aktywności. Każdy może spróbować ze swoim labem wyłowić kaczkę z wody, nauczyć się sztuczki klikerem czy zobaczyć w pracy laba ratownika lub celnika. Uważam, że super by było zorganizować na takiej zasadzie zlot dla erdelowców, ale na to potrzeba czasu i ludzi do roboty.. Dlatego myślę, że póki co poprzestaniemy w Sopocie na spotkaniu miłośników terrerów. Będzie można oczywiście coś poćwiczyć, będzie można coś poskubać, a przede wszystkim snuć długie rozważania przy grillu w otoczeniu biegających, szczęśliwych psów.. Tak by było fajnie..
×
×
  • Create New...