Jump to content
Dogomania

zachraniarka

Members
  • Posts

    2159
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zachraniarka

  1. [quote name='Flaire']A no faktycznie, Ty będziesz troszkę zajęta... :-( No to już sama nie wiem... :niewiem:[/QUOTE] Trzeba deklaracji Ali i Gosi, jeżeli by były chętne zainicjować spotkanko to ja na pewno od siebie pomogę. Mam nadzieję, że się spotkamy :)
  2. [quote name='Flaire']Auto ma też pudło na dachu, tam ze dwa psy się zmieszczą, jak je spłaszczysz. :mad:[/QUOTE] Chyba ze dwie [B]suki[/B] się zmieszczą, jak je spłaszczę.. Moich spłaszczać nie zamierzam :eviltong:
  3. Poszukałam w necie.. Pierwsze co wyskoczyło to Kreska :evil_lol: [IMG]http://www.littleshelter.com/dogs/dog_pictures/dreyfuss.jpg[/IMG] z strony: [URL="http://www.littleshelter.com/dogs/overlooked_dogs.htm"]http://www.littleshelter.com/dogs/overlooked_dogs.htm[/URL] Ale to lab z pitbull terrierem chyba.. Potem znalazłam też cosik takiego: [IMG]http://www.examiner.net/images/061505/10031_512.jpg[/IMG] Określony jako labrador terrier mix. Też jest słodki :cool3:
  4. A co ja się martwię, że ciasno.. 2 psy i 2 suki to szybko na busa zarobię- raz będzie miot erdeli bez rodowodu, raz mieszanek ojciec -lab, mama-erdelka.. chętnych będę miała kolejki :cool3:
  5. [quote name='Flaire']A ja dwie suki i Yarisa na sprzedaż. :cool3:[/QUOTE] Dwie suki i Yaris na sprzedaż- kusząca propozycja :roll: Być może się skuszę, choć w tym Yarisie z 4 psami będzie ciasnawo :lol: To ile za komplet? :razz:
  6. [quote name='Flaire']Prawdę mówiąc, też myślałam o tym zjeździe :lol: . Mają jeszcze miejsca? (Na ostatnim zjeździe hovowartów, na którym byłam, hovków było jak na lekarstwo... ;-) )[/QUOTE] Nie wiem czy są miejsca, ale ostatnio zgłaszała się hovka, która ćwiczy u nas obi i miejsce jeszcze było. [quote name='Flaire']Więc niestety, jeśli coś dojdzie do skutku, to niewątpliwie trochę pracy organizacyjno doradczej spadnie na Ciebie, zach... :-( Podejmujesz się?[/QUOTE] Ja ile mogę to pomogę, ale liczę na duże wsparcie Ali i Gosi. W czasie Sopotu organizuję zawody PT i MP OB i z tym będzie dużo pracy. Do tego będę miała Inki pod opieką. Ale mam dużą nadzieje, że terrierowe spotkanie dojdzie do skutku. U nas burza doszła.. Na trening dotarliśmy totalnie mokrzy, ale jak rzuciliśmy się w wir pracy to do domu kazdy wrócił suchy :lol:
  7. [quote name='coztego']Kurczę, po co ja tę suke kastrowałam... nawet roweru nie mam :placz:[/QUOTE] A ja mam dwa psy z jajkami nie uciętymi i tramwajem jeżdzę :-?
  8. [quote name='Flaire']A możeby tak spotkać się erdelowo kilka dni przed Sopotem :-) i spędzić dwa-trzy dni nad morzem?[/QUOTE] Ja serdecznie zapraszam do Trójmiasta, byłoby super się spotkać! Tylko jeżeli chodzi o mnie to tylko przed Sopotem, bo zaraz po wyruszam na szkoleniowy zjazd.. hovawartów :roll: :roll: [B]INA[/B] myśl mocno i przyjeżdzaj, na żywo łatwiej się i nauczyć i doradzić. My właśnie kończymy prace nad naszym placem szkoleniowym, ogrodzony, wyrówanany, w zacisznym lesie- nic tylko ćwiczyć. Przy okazji zapraszam na trening ratowniczy naszych psiurów lub na spacer z psiurami brzegiem morza. Atrakcje u nas są tylko wybierać :cool3: Oczywiście zaproszenie tyczy się wszystkich chetnych :D
  9. [quote name='Wojtek']No popatrz Ty, bo ja do Białogóry zjeżdżam 13go... :razz: To ma być jakś sztafeta czy jak? ;-)[/QUOTE] Wcześniej odwiedzając Sopot? :razz: :razz: [B]INA[/B] nie ma co się zniechęcać tylko pracować z psiurem.. Wpadnij koniecznie do nas, popatrzymy na Vigusia, doradzimy.. Być może to kwestia doboru odpowiedniej metody szkoleniowej :roll:
  10. [quote name='Flaire']Tyle że przykro, gdy zepsuje się coś tak podstawowego, jak chodzenie przy nodze[/QUOTE] Ja na chwilę obecną doskonale znam ten ból. Chodzenie przy nodze było akurat mocną stroną Ludwika i dopracowałam ją do stanu, który już mi się nawet podobał i tak chciałam zostawić. Kiedy chcąc poprawić jedną rzecz tak zamotałam psa, że nam się wsio skopsało. Ludwik jest strasznym prymusem i wszystko chce zrobić super i tak jak chodzenie było dla niego jasną sytuacją, to teraz ciągle kombinuje czy robi dobrze. Czuję, że znikło to nasze super zgranie.. Początkowo się totalnie załamałam, no ale wierzę, że z czasem to wróci :roll:
  11. [B]Flaire[/B] spoko- do Sopotu dużo czasu przecież, a w zerówce same podstawowe ćwiczenia. Ja też jeszcze połowy rzeczy nie mam dopracowanych, ale wystąpić myślę warto, chociażby by posłuchać od zagranicznej sędziny opisu pracy :)
  12. [quote name='INA'][B]Wojtek[/B]- Warszawa już 8-9.07 lipca a potem np Sopot:razz: w sierpniu - Ja chciałabym i tu i tam ale jak sam Sopot wypali to będe szczęsliwa:multi: [/QUOTE] [B]INA[/B] planowane było na Sopot spotkanie terrierów, więc po prostu musisz być i już :evil_lol: A w ogóle na łelszach Flaire rzuciła propozycję by zerdelić zawody obedience w klasie zerowej. Na razie mamy sztuk trzy: Api, Misia i Lordunio, pomyślałam, że mogłabyś dołączyć z Vigusiem? :razz: A BTW dostałaś mój priv? Wysłałam w zeszłym tygodniu do Cie i do Jury i cisza.. Wysyłałam do obu jednocześnie i teraz nie wiem czy nie doszło? Czy się do mnie nie odzywacie? :diabloti:
  13. Ja też uważam, że po to jest wzorzec by go przestrzegać. W labradorach przez długi czas preferowano psy duże, teraz na wystawach już się to zmieniło, ale nadal wiele psów jest przerośniętych. No i ludziom się takie podobają im większe i poteżniejsze tym fajniejsze- no a gdzie tu wzorzec? Labrador przecież nie może być cielakiem. U erdli mi się podobają psy średniej wielkości, proporcjonalne, mocne i muskularne. Tak by na pierwszy rzut oka było widac, że to pies bardzo sprawny :cool3: Mój Ludwiko wyrósł trochę większy niż myślałam (akurat ja chciałam do pracy małego psa), przez pewien czas był strasznym szczudlakiem- same łapy. No ale teraz nabiera masy, klatka się rozrasta, na łapatkach, udach góry mięśni i coraz bardziej mi się podoba. Naprawdę ładna, męska sylwetka mu się robi. I przed chwilą go zmierzyłam- 62 cm, czyli chyba ponad normę. Ale i tak go kocham ;) Niestety większość erdli, które spotykam na ulicy to takie jak gosia opisała- tłuste pączki, moim zdaniem - katastrofa :shake:
  14. Romas i bardzo masz rozsądne podejście do sprawy. Ratownictwo to bardzo wymagające zajęcie, czasochłonne i odpowiedzialne. Lepiej od razu na sucho stwierdzic, że się nie podoła np. czasowo, niż zrezygnować po 2 miesiącach kiedy już instruktorzy i cała grupa poświęci swój czas, który mógłby być wykorzystany na innego psa. Ale nie ma tego złego, jest mnóstwo fajnych rzeczy, które można robić z psem, które będą pasować do danego trybu życia przewodnika i psa :D
  15. [B][COLOR="Magenta"]Wszystkiego najlepszego dla Diuny z okazji urodzin! [/COLOR][/B]:BIG: [B]Ali[/B] foty super!! Ale mieliście fajnie, czekam na kolejną porcję zdjęć!
  16. [quote name='Romas']Pozostaje tylko zalowac ,ze nie jestem bezdzietna studentka lub nudzaca sie emerytka ,bo jak poczytalam o treningach to ...odpadka.No szkoda ,choc nie mam zludzen ,ze akurat sznaucer okazalby sie ratownikiem roku :-) Ale fajnie by bylo sporobowac swoich sil .[/QUOTE] Jak ja poczytałam o treningach to u nas w Gdańsku jest z tym jeszcze gorzej, bo częściej i więcej w tygodniu.. Ale mimo to większość naszych przewodników normalnie pracuje i do tego mają dzieci, także da się :roll: A co do sztucerka to w GPR Nowy Sącz wiele lat pracował sznaucer średni czarny. Brał udział w wielu akcjach, choć teraz już chyba na emeryturze, bo wiekiem zaawansowny. W Skandynawii oraz na południu na Słowacji i w Czechach w służbie ratowniczej popularne są olbrzymy. Widziałam kilka naprawdę bardzo fajnych w pracy. Także rasa jak najbardziej do pracy.
  17. [quote name='Wind']Najfajniejsza fota z fikajacym Ludim :loveu: Chociaz musze przyznac, ze predkosc przywolania tez robi wrazenie! Nie trudno jest mi teraz pojac, ze nad hamowaniem takiego rozpedzonego arystokraty mocno trzeba popracowac :razz: zach, a kolanka i nozki masz cale? Czy wiecznie w wybroczynach? :evil_lol: :loveu: [/QUOTE] Na dzień dzisiejszy jest już w miarę OK i jak w odpowiednim momencie powtórzę komendę od przywołania "bardzo dominująco" ;) to diabeł potrafi już wyhamować.. No ale bywały dni kiedy ledwo schodziłam z placu.. Mogłam sobie krzyczeć, machać mu piłką przed nosem, a on i tak walił we mnie pełnym rozpędem i miał z tego niezłą frajdę.. świr :diabloti: [B]aga_o[/B] czekam cały czas na info od kolegi, który zabiera mnie samochodem. On do Warszawy jeździ służbowo i jego wyjazdy są uzależnione od tego jak poustawia sobie klientów. Kiedy uzbiera mu się lista jedzie.. Na razie czekam cały czas z niecierpliwością na sygnał od niego, jezeli tylko takowy będzie pakuję się i jadę! Oczywiście wcześniej uprzedzając, co byście się przygotowali na moją wizytę :cool3: [B]Wojtek[/B] planujesz towarzysza dla Fu? :)
  18. [quote name='Flaire']zach, a fotki jakieś przywiozłaś ze swoich wojaży?[/QUOTE] Mam nadzieje, że foty jakieś będą.. Ktosik nam robił foty na zamku i obiecał wysłać. Z Krakowa za wiele nie będzie, ale mam nadzieje, że coś koleżanki też podeślą. Najbardziej żałuję, że nie mam fot z borderkowa, bo fajnie terrier się komponował pośród pasterskiej zgrai. No ale o fotach nie myślałam wtedy, szkoda :-( Za to dostałam kilka nowych z pokazów w ZOO. Przy nodze: [URL=http://img488.imageshack.us/my.php?image=img14823fj.jpg][IMG]http://img488.imageshack.us/img488/5285/img14823fj.th.jpg[/IMG][/URL] Przywołanie- czyli prędkość która rozwiewa brode i prostuje precel: [URL=http://img205.imageshack.us/my.php?image=img14884zy.jpg][IMG]http://img205.imageshack.us/img205/9954/img14884zy.th.jpg[/IMG][/URL] Chwila porozumienia: [URL=http://img237.imageshack.us/my.php?image=img14925pk.jpg][IMG]http://img237.imageshack.us/img237/3408/img14925pk.th.jpg[/IMG][/URL] Dla Ludwisia każda okazja jest dobra by zaprezentować swoją sprawność, bo przecież brykanie to to co terriery lubią najbardziej: [URL=http://img237.imageshack.us/my.php?image=img15090em.jpg][IMG]http://img237.imageshack.us/img237/6537/img15090em.th.jpg[/IMG][/URL] I to na razie wszystko z nowych fot, ale jak będzie coś nowego to zapodam.
  19. A ja wróciłam z wojaży do domu- w jednym kawałku, zmęczona mocno, ale i bardzo z wyjazdu zadowolona. Byliśmy z Szorstkim na wkopaniu kamienia węgielnego pod polską fabrykę Royal Canin, razem bawiliśmy się na koktaju na zamku w Niepołomicach, szwendaliśmy się nocą po starówce Krakowa, rano zjedliśmy śniadanie na Wawelu, wczoraj wpadliśmy w odwiedziny do borderkowa i dziś rano dotarliśmy doma.. było SUPER! A co do przywołania- to w naszych regulaminach jest tylko tyle, że pies ma siadać blisko. Dla mnie jak pies jest przyklejony to już bliżej być nie może, więc do tego dąże, bo bardzo mi się to podoba. Natomiast oczywiście (mimo że w naszych regulaminach o tym nie jest wspomniane..) zderzenie psa z przewodnikiem to błąd. No i nad tym własnie pracujemy.. by było dynamicznie, w równym tempie od początku do końca, by siadał przyklejony, ale jednocześnie się nie zderzył :roll: No i póki co mamy to o czym pisała Wind balansujemy w prawo - w lewo.. Co go przyspieszę to muszę potem eliminować walenie we mnie z siłą nosorożca.. a jak powalczę z końcówką to muszę znów przyspieszać.. ale amplituda coraz mniejsza.. i może w końcu coś nam z tego wyjdzie w miarę przyzwoitego..
  20. [B]Flaire[/B] chyba ta sama grupa.. Tzn. na pewno przez p. Lenarda prowadzona.. A co do forum lab.info to myslę, że spokojnie można się rejestrować. Tam w topiku są też osoby co nie mają labów, ale są zainteresowani działaniem grupy i szkoleniem.
  21. [quote name='bos']Jak będziesz koło Katowic widzieć faceta machjącego białą szmatą .....to będę ja.........:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: ;)[/QUOTE] Jak będziesz widział kobietę o blond włosach za kierownicą strażackiego forda transita..... to będę ja...... :razz: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
  22. [quote name='borsaf']Pytanie: co z tym robić, jak to wykorzystać, a nie zmarnować?[/QUOTE] Utrwalać! Czyli kontynuować to co robiłaś do teraz- korygować linką po komendzie i nagradzać, kiedy już stoi- kiedy młody nie zainteresowany jedzonkiem lub zabawką pomysleć co w danym momencie jest najcenniejsze? Byc może to, że może biec dalej? I tym warto go nagradzać.. Ja tak nagradzam laba nad wodą, kiedy znajdzie się na brzegu umysł się zamyka na smakołyki i zabawki, wtedy wykona każdą komendę by usłyszeć upragnione "biegaj". No i nie zapominać o nagrodzie, którą mamy zawsze ze sobą, czyli socjal- słodkie pochwały głosowe i pieszczoty! Acha i borsaf- nie sprawdzaj bez linki czy to "stój" działa, zawsze miej możliwość korekty.. a wtedy kiedy jednego dnia będzie naprawdę potrzebna może się przydać :roll:
  23. [quote name='Flaire']Zaczynam się zastanawiać, czy to nie jest jakoś związane z tym, że oboej (Ludwiś i Locia) są "drugimi" psami.[/QUOTE] Nie mam pojęcia czy ma to jakiś związek.. :hmmmm: U mnie oba psy są zupełnie, ale to zupełnie inne. Hugol uczył się błyskawicznie wszystkiego, w wieku 6 miesięcy zaczęliśmy PT, które po miesiącu już zdał. Nowe umiejętności przyswajał błyskawicznie i nigdy nie miało znaczenia czy komenda jest optyczna czy głosowa.. Natomiast lab był taki, że posłuszeństwo momentalnie go nudziło. Jak miał coś powtórzyć to zaraz zwalniał, rozpraszał się.. Natomiast Ludwik uczy się zdecydowanie wolniej i czasem ma problem by coś zrozumieć, ale za to on zawsze bardzo bardzo chce.. I jak już czegoś się nauczy to może wykonywać w kółko i zawsze jest fajnie i tylko zawsze mało.. W sumie to dobrze, że są takie różne, bo wieksze wymagania dla mnie jako przewodnika- muszę dostosować się do każdego i miec zupełnie różne podejście.
  24. [quote name='bos']Zapraszam do Wodzisławia , to tylko 60 km od Katowic na południe, niecała godz. jazdy.....:multi: :multi: :multi:[/QUOTE] Chętnie bym z zaproszenia skorzystała, tyle że ja nie wiem póki co jaka jest dokładnie trasa mojego podróżowania. Mam przejechać z Krakowa do miejscowości obok Katowic.. Może właśnie chodzi o Wodzisław :razz: Wiem tylko tyle, że w miejscowości ma być hodowla border collie- Energizer znana również pod nazwą Borderkowo :roll:
  25. Huguś faktycznie potrafi pracować na poważnie, ale na codzień.. Na codzień jest po prostu 5-6 miesięcznym szczeniaczkiem, który dalej kradnie w domu, oczywiście gryzie co ukradnie, ma mega napady głupawki, wariuje z psami, tapla się w kałużach, toczy się w liściach.. i jest totalnie ale to totalnie nie poważny.. Mi często opadają ręcę jak patrzę na kolejne wygłupy tego wariata, ale z drugiej strony ma to swój urok.. :lol: :lol: A to co opisujesz o Lotce jest bardzo podobne do mojego Szorstkiego. Ludwiś uczy się bardzo szybko schematów zachowań oraz gestów.. i ta szybkość nauki ma swoje dobre i złe strony.. Natomiast jeżeli chodzi o reakcje na komendy słowne to jakiś dramat totalny.. Właśnie wczoraj walczyłam z tym na placu, bo kurcze stwierdziłam, że to trochę przegięcie, że roczny pies nie rozumie słowa "siad" czy "waruj" :evil_lol:
×
×
  • Create New...