-
Posts
175 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by tom666
-
Bieniu patrząc na te Twoje zdjęcia (ładne nawet) nie można nie zauważyć, że większość to jakieś goldeno-podobne oraz młodzitkie bojowce. Ładny bulek biega tam z wami, tylko on pewnie u tych suk cycka jeszcze szuka. Więc trudno mi Tobie rację przyznać w tej dyskusji. Bywają łagodniejsze egzemplarze wśród psów bojowych i być może Twoja suczka do nich się zalicza, ale ja bym jeszcze niczego tu nie przesądzał, bo mój pies pierwszy raz zaatakował innego psa w wieku 2,5 roku (co wtedy było dla mnie szokiem). Do tamtej pory był bardzo towarzyski, nawet uległy. Ze zdjęć, które posyłasz widać, że odwalasz kawał dobrej roboty socjalizując swoją suczkę i napewno podążasz właściwym torem. Niestety nie jest to gwarancją na późniejsze zachowanie. Na razie gratuluję dobrych wyników i życzę podobnych w miarę jak ta fajna psia gromadka zacznie dojrzewać, bo z czasem będzie Ci coraz trudniej. Wiem to z własnego doświadczenia, bo może trudno w to uwierzyć, ale mój Barnaba długo przyjaźnił się z Amstaffem. Aż do pewnego dnia gdy raptem pogryźli się kopiąc wspólnie dziurę. Od tamtej pory widząc się dostają furii.
-
hmm...kanarki,asty,bulki,dobermany i cane corso biegające po jednym trawniku. To zaiste musi być interesujący widok. Jednak brzmi mało prawdopodobnie. W jednego łagodnego AST-a mogę uwierzyć, ale w taką kumulację bawiących się razem przedstawicieli ras nie słynących raczej z miłości do innych piesków to chyba nie wierzę. Chyba, że u was ludzie też w totolotka raz w tygodniu wygrywają.
-
Sajko ja oglądałem tegorocznego Zw. Świata z bliska i mi wydał się strasznie malutki. Oprócz tego, że był naprawdę rewelacyjny. (zdjęcie na mojej stronie).
-
Sajko, ale Ci zazdroszczę!!!! :watpliwy:
-
Czyżbyś była u Daniela?? Napisz coś więcej!!!!!!!!!!!
-
Cytam i się śmieje :P :P :P
-
MAQ nie przyszło Ci czasami do głowy, że to może był ten jeden jedyny raz kiedy ten jamniczek ugryzł. Może właścicielka chora była... A dla Ciebie wszystkie jamniki to już małe ścierwa. Brzmisz jak Osama Bin Laden. Co do innych spraw to inni Ci już odpowiedzieli, więc ja nie muszę.
-
Wolność Ci się myli z anarchią bulldogu
-
Myślę, że tutaj byłaby jakaś rola dla ZKwP, który zamiast koncentrować się na kasowaniu kasy za wystawy, mógłby prowadzić obowiązkowe dla przyszłych posiadaczy kursy zakończone egzaminem. To problemu by napewno nie załatwiło, ale i tak odsiało by trochę napaleńców. Pozatym wprowadzić zakaz hodowli psów bojowych bez rodowodu.
-
Dokładnie, kary powinny być bardzo wysokie. Tylko wtedy coś by to dało. I każdy musiałby sobie doliczyć do 300zł (jakie płaci za swojego psa na giełdzie)np. koszt ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej. Chcesz mieć "mocnego" psa - płać. Atmosfera by się oczyściła, oj oczyściła :lol:
-
Jamnik jak cię ugryzie to w najgorszym wypadku zaszyją Ci nogę. Kiedy ugryzie Cię amstaff możesz tej nogi być pozbawiona na zawsze. Problem jest nie w poziomie agresjii tylko w potencjale agresora. Co do tego, że ta osoba została pociągnięta przez psa w kierunku innego psa, który następnie został pozbawiony życia. Hmm, co właściwie można napisać. Nic tylko płakać i się śmiać na przemian.
-
A co to za różnica kto lub co zagryza Ci psa. Dlaczego niby dzieci nie mogą wystąpić w sądzie? Przecież to ich pies nie żyje!
-
Nie rozumiem tej całej sprawy z tym reproduktorem! A jeżeli jakaś bestia zagryzie mi kundelka to znaczy, że odszkodowanie ma wynosić 50zł. (bo pies w sensie handlowym jest niewiele wart). A gdzie przywiązanie, miłość, rodzina, emocje?????? Wy o psie jak o telewizorze!
-
To może ja dodam moje trzy grosze 8) Ja w wypowiedziach tej poszkodowanej aktorki nie widzę absolutnie nic złego i co więcej całkowicie się z nią zgadzam!!! Fakt, że w swoim żalu po stracie ukochanego zwierzęcia ucieka się trochę w stronę stereotypów. Ale czy naprawdę tak bardzo mija się z prawdą??? Polskie osiedla są pełne "groźnych psów" i ich głupkowatych pozbawionych wyobraźni właścicieli. (wcale koniecznie nie mam tu na myśli karków, czy dresów). Mam nadzieję, że właściciel agresywnego psa zapłaci za to co się stało wysoką karę, a wielu innych dobrze się zastanowi nad tym co może się stać gdy należycie nie pilnuje się bojowca. Ja czym dłużej kręce się wokół tych spraw tym bardziej zastanawiam się czy nie miało by sensu ograniczenie dosępu do psów bojowych. Fajnie być właścicielem bojowca, którego wszyscy się boją. A co by było gdyby komuś jakiś burek zagryzł amstaffa. Ale byłby krzyk :P Nie myślicie?
-
Pies - niszczyciel (vide tematy dot. utrzymania bula)
tom666 replied to Milena's topic in Wychowanie
Nasz pies też niestety jest mega-niszczycielem, teraz już jest lepiej, ale swoje wycierpieliśmy. Buty, poręcze, spodnie, tapety, zabawki, okulary to jescze nic. Ale co powiecie na odgryzioną nogę od stołu kuchennego?? :P Acha jeszcze kierownica i gałka do zmieniania biegów w samochodzie. Dziad jeden! Kiedy wracamy do domu i psa nie ma, od razu wiemy, że trzeba coś tam jeszcze dopisać do strat. Jak wita wylewnie to znaczy, że dzień spędził na spaniu. Nauczył nas pożądku i to trzeba mu przyznać. -
Oczywiście, że reportaż jest zrobiony :P :P :P Ale, cierpliwości jeszcze dzień lub dwa zanim się z wszystkim uporam!
-
Proszę, proszę komuś nerwy puszczają. Szczyt prostactwa i chamstwa! Uważaj bo jak ktoś Twój IP odszuka to możesz zostać zdemaskowany i cała twoja "kariera" kynologiczna będzie zrujnowana.
-
To normalna praktyka, wystarczy popatrzyć na inne posty w innych grupach. Zawsze pojawia się jakiś "gość", atakujący anonimowo forumowiczów. Tego gościa to ja nawet chyba znam :D, bo na innej grupie dyskusyjnej też mnie (i nie tylko mnie) anonimowo atakował pod pseudonimem owsik(dobrze pasującym do takiego stylu dyskusji). Tez zresztą w obronie kttb. Za komuny tacy do SB biegali z donosami, teraz próbują cenzurę i ład wprowadzić. Nie potrzeba jaj, żeby krytykować anonimowo, to każdy potrafi. Mi już rok temu z komputera sms-y z groźbami słali. Na każdej kolejnej wystawie "wpierdol" miałem zebrać, no i co? W Opolu też będę przy ringu Antku vel. Owsiku jak masz jaja to zapraszam powiedz mi to w oczy. :D :D :D
-
Wyjdź z ciemności anonimie to podyskutujemy. :lol:
-
Cześć Antku właścicielu staffikia. Na początku gratuluję odwagi, bo jak na takiego wyjadacza ringowego za jakiego się podajesz to zadziwiająco mało masz do powiedzenia na temat swojej własnej osoby. Dzięki, że zaszczyciłeś moją stronę i doceniłeś mojego grafika. (Guli będzie dumny). Wiem, że moje relacje wielu osobom psują dobre samopoczucie, no ale cóż musisz się jakoś oswoić z myślą (i nie tylko ty), że o tym co dzieje się w ringu ktoś potem napisze i "cała Polska" to przeczyta. Zresztą ja "biję pianę" pod własnym nazwiskiem czego o tobie tchórzu nie można powiedzieć. Co do tego sławetnego BISa to nie jest to chyba największe osiągnięcie mojego przeciętnego psa, tylko największe!!! I pobij to :D :D :D
-
Ale ten Przemek kombinuje :D :D :D Maq mam nadzieję, że urodzi się coś dla Ciebie - trzymam kciuki!!!! Będziesz miała małą z mocnym "papierem"
-
Skończyło się dobrze, ale po "przepychankach" :P :P :P
-
Moim zdaniem Fischer nie posędziował tragicznie we Wrocławiu, a to że zachowywał się jakby miał zaraz zejść z tego świata to inna rzecz.. To prawda, tragicznie nie. Przynajmniej bez jakiejkolwiek stronniczości. Sędziował jak umiał.
-
Ok, z tym się zgodzę, ale czasmi nie rozumiem jak pies, na przykład jego Cynamona w Zaniemyślu u Trvozovej była najlepsza a chwilę potem we Wrocławiu zaledwie czwarta. W Zaniemyślu naprawdę nie sposób było nie odnieść wrażenia, że psy działaczy klubowych dostają najlepszą lokatę obligatoryjnie. A co do psów pana Jarząbka, to uważam, że są z reguły świetne. Słaba lokata Cynamony we Wrocławiu to raczej efekt słabego oka Fischera, natomiast dla mnie hitem w Zaniemyślu był BOB dla HuggerMuggera przyznany przez jego byłą właścicielkę!!! Słyszałem, że niezłe jajca odchodziły też w ringu staffików. (Łukasz coś na ten temat może powiedzieć 8) ) No, ale cóż póki są chętni żeby w tym uczestniczyć dopóty "koło fortuny" się kręci.
-
Ja nie jadę nawet z aparatem, ponieważ to co się dzieje w klubie terierów typu bull mi się nie podoba! Nie chcę współzawodniczyć z osobami, które są jednocześnie organizatorami. Zgadzam się z AST-15, z roku na rok będzie ubywało innych wystawców, bo nawet jeżeli sędziowie nie są stronniczy to zawsze o stronniczość będą podejrzewani gdy oceniają psy ludzi, którzy ich zapraszają i goszczą. Smutna praktyka, w wielu krajach niedozwolona.