Jump to content
Dogomania

tom666

Members
  • Posts

    175
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by tom666

  1. Kaziku ja nie jestem hodowcą (i raczej nigdy nie będę), ale wygląda mi na to, że tutaj każdy nawija na inny temat. Wydaje mi się, że Renacie chodzi o to, że niektórzy zbytnio upraszczają sprawę genetyki, dziedziczenia oraz nadmiernie za ewentualne wady i schorzenia obarczają hodowców, jednocześnie zadręczając siebie i innych, wymyślająć co też może się przytrafić ich pieskom. O.K. zgodzę się, że hodowca ponosi pewną odpowiedzialność za to co wyhoduje, ale c'mon nie przesadzajmy z tą odpowiedzialnością. Gdyby geny były tak łatwe do okiełznania to świat byłby przepełniony championami o wspaniałym zdrowiu, a tak niestety nie jest. Żaden hodowca nie ustrzeże się wpadek, ale odpowiedzialny hodowca nie będzie chciał ich powtórzyć. Skąd Twoim zdaniem pierwszy raz kryjąc daną sukę psem, ktokolwiek może przewidzieć co z tej kombinacji wyniknie. Jakie choroby i wady eksterieru mogą zostać przekazane. Mam nadzieję, że wiesz o tym, że niektóre schorzenia mogą się ujawnić w którymś tam pokoleniu. Co do tej "ściemy", którą zarzucasz Renacie-Jedi, to mogę powiedzieć Ci tylko tyle, że się kompromitujesz, bo co jeśli jakiś wyhodowany przez nią pies byłby np. chory na nerki, co Twoim zdaniem by to udowodniło? Że jak piszesz jej "linia" ma problemy z nerkami. Z tego co się orientuję to w rodowodach jedi sporo jest Questów a te z kolei od Gabharów pochodzą, a to jedna z ważniejszych linii angielskich. Rozumiesz jak łatwo można pójść za daleko. Jeszcze chwila i okaże się, że wszystkie bulteriery już zdychają, albo zaraz zaczną. I o to chyba Renacie chodziło, zakładając ten temat. Dam Ci jeden przykład z hodowli Gal Bull (tak dla równowagi), otóż jeden z wyhodowanych przez nich psów w wieku 1,5 roku został uśpiony z powodu agresjii - cholerne geny chciałoby się powiedzieć, a hodowców odrazu roztrzelać, ale jest jedno ale - a mianowicie ten uśpiony pies był miotowym bratem mojego psa Barnaby, który w najlepsze żyje sobie w 3 pokojowym mieszkaniu z 2 dzieci i pomimo swoich 4 lat ani myśli, kogokolwiek gryźć. Może to geny, a może ktoś potrafił wychować swojego psa, a ktoś inny nie. I z tą myślą Cię zostawiam.
  2. Niestety nie byłem, a była to wystawa na którą się wybierałem, nawet z Łukaszem razem się wybieraliśmy. Nie dotarłem, bo się obudziłem o 10 rano i już nie było sensu jechać. A na wystawy ogólnie przez jakiś czas postanowiłem nie jeździć, bo już mnie nudziło oglądać ciągle te same psy. Człowiek jedzie pół Polski po to żeby zobaczyć po raz 30 to samo, nie trzeba trochę odpocząć!
  3. Pozostaje tylko trzymać kciuki za polską ekipę. Może to się skończyć bardzo fajnie, bo skład wysyłamy mocny. 2 lata temu nasze Panie nieźle hauckiem potrząsnęły.
  4. Głowy wykręcone to prawda, ale też słabo wypełnione, wąziutkie. Wiem, bo maiłem okazję z bliska pooglądać i podotykać Pett oraz dwa młode pieski z tej hodowli na światówce w Dortmund. Co do zębów to pewnie jest jak mówisz, bo nie zaglądałem. Ale słyszałem, że jak trzeba to i Pavla psy do ortodonty jeżdżą. (być może jest to tylko plotka, której nie powinnienem powtarzać, ale skoro wywołałaś wilka z lasu..)
  5. No właśnie.... wybiera się ktoś, bo ja może tak.
  6. Renata, czy Ty aby nie wyrabiasz sobie forów przed wystawą? 8)
  7. Iwona nie zastanawiasz się nad tym bo nie hodujesz psów, nie masz kłopotów typu: urodzą się chore czy nie, czy jest sens kryć tego psa i narażać go na problemy zdrowotne a przyszłych właścicieli na koszta itd., hodowca (przez duże H.) nie powinien myśleć o wielkości miotu, eksterierze li tylko ale też o tym czy psy będą zdrowe o nerkach u buli trąbi każdy i nie staraj się z tego faktu zrobic wycieczki do kogo kolwiek, bo wszak nie o to tu chodzi tylko jak taki przykładowy hodowca ma stwierdzić istnienie np. skłonności do przekazywania choroby nerek (czy jakiejkolwiek innej) u danego reproduktora. A nawet gdyby dany reproduktor był tam na coś chory to jak stwierdzić, czy jest to sprawa dziedziczna czy np. nabyta. (Zresztą to ty Rafale jesteś specjalistą w tej dziedzinie, więc chętnie posłucham co masz na ten temat do powiedzenia). Gdzieś tam schodzi jakiś znany reproduktor i zaraz potem czły światek zaczyna huczeć od plotek, tylko jak oddzielić ziarno od plewy. Bo przecież jak mój pies zszedłby np. na nerki, to ja mógłbym napisać, że pod samochód wpadł. Zresztą problemy z nerkami najczęściej pojawiają się w późniejszym wieku, kiedy większość reproduktorów ma już za sobą najlepsze lata i wtedy to i tak już za późno, bo po świecie chodzi już całe stado potomków.
  8. Sorry raf666, ale dopiero teraz Cię rozszyfrowałem :D
  9. Iwona! To trzeba było się zatrzymać na te parę godzin chociaż, to pohasalibyśmy razem 8) A tak pozatym to też cieszę się, że jesteś tutaj. Jeszcze tylko Pana Derlacza brakuje i niech się wszyscy boją 0X
  10. No tak, ale taka suka jak Topi, zdarza sie raz na 10 lat, a co do drugiej części to :oops: nie wiem co napisać :fadein: :P
  11. Ach, marzenia, marzenia, a pięknie wypełniona głowa z doskonałą górną linią i na dodatek zgryz nożycowy to szybciej ortodonta może załatwić niż matka natura niestety. Ale jeden hodowca kiedyś mi powiedział (i bardzo mi się to spodobało), że swój ideał bulla to on widzi codziennie jak popatrzy w niebo i się rozmarzy.
  12. Ja tam słyszałem, że Kearby jonach udławił się kością czy tam plastikową butelką (nie pamiętam dokładnie czym). A Mój połyka naprawdę wszystko (najchętniej biliznę żony mej :roll: ) i czasami dziwię się, że on jeszcze żyje po tym wszystkim.
  13. Cześć Renata! Fajnie, że się znowu zaczęłaś pojawiać na internecie! A co do tej śmiertelności, to zastanawia mnie dlaczego tak mało na polskich wystawach widać weteranów, czyżby hodowcy nie mieli się czym pochwalić? Pamiętasz tę chyba 14 letnią suczkę na Haucku 2 lata temu (chyba z Bośni była). Brawa większe zebrała od zwycięzców
  14. I tutaj strasznie się mylisz!!! Żaden hodowca nie będzie otwarcie krytykował sędziów kynologicznych. Hodowcy mają za dużo do stracenia.
  15. Z Panem Nagielem to ja dopiero miałem kiedyś przygodę (też zresztą w Zabrzu). Moja zona z psem nie zdąrzyła jeszcze wejść dobrze na ring, a on już lokaty ustawia!!! Myśleliśmy, że to tylko przygotowanie do sędziowania a on już ręce ściska. Nie oglądał psów w ruchu!!!! Nie zaglądał im w zęby. Poprostu chamstwo i rozbój w biały dzień. Rozmawiałem nawet na ten temat z kimś ze związku w Zabrzu, to przyjeli to do wiadomości 8) , ale jak widać wystawców nadal mają w dupie. Szkoda gadać, a do Zabrza na wystawy poprostu nie jeździć.
  16. Zapowiada się nieźle, a potem jeszcze Hauck. Ciekawa jesień idzie.
  17. Zdecydowanie powinieneś jeszcze poczekać. Daj suczce dojrzeć, zanim zaczniesz ją "katować". W przypadku terierów typu bull, optymalny wiek na rozpoczęcie forsownych ćwiczeń typu np. rower to około 1,5 roku. W tym wieku Twoja suczka będzie już wpełni ukształtowana i gotowa na większy wysiłek.
  18. A jak waszym zdaniem trzymane są bulle w wielu polskich hodowlach? Bull ze względów na swoją konstrukcję psychiczną nie nadaje się do kennelu, ale jeśli chodzi o warunki atmosferyczne to jest to bez znaczenia. Dobrze ocieplona i uszczelniona buda + trochę więcej kalorii niż zwykle i nie ma najmniejszego problemu. To niestety może być prawdą.
  19. Niebezpieczne i karkołomne uogólnienie, z którym w przypadku bullków akurat zupełnie się nie zgadzam. Zarówno w Czechach jak i w Polsce są dobre tzw. czołowe hodowle - natomiast poziom ogólny jest wyrównany. Mi sie wydaje, że poziom ogólny jest trochę lepszy w Czechach, a czołówka lepsza jest w Polsce. Miałem okazję dobrze zaznajomić się z Pett Pajar (czeska czołówka) no i cóż z tego, że głowa "wykręcona" niewiarygodnie, ale oprócz tego wogóle nie wypełniona, żuchwa słabiutka. A pozatym zbyt drobna jak na mój gust. Wogóle Pajary to nie mój gust. Cholera od czasu Topi, to nie wiem czy jakś czeska suka mnie powaliła. A polskie to i owszem. U nas jest więcej importów z Anglii, nasze psy generalnie są mocniejsze i bliższe mojemu wyobrażeniu o tym jak powinien wyglądać idealny bulterier. Pokaż mi czeską sukę lepszą od Hożej Hanki, Number 2 Opalplast, czy Gemballi Dziedzictwo Tudora. Natomiast, dzięki paru naszym hodowlom, masowo tłuczącym nie wiadomo co, poziom ogólny jest wciąż nie za wysoki.
  20. Pomysł z reportażami wziął się z pewnego rozdwojenia jaźni, czyli zawsze co innego mówi się wokół ringów, a co innego publicznie. Ja sobie pomyślałem, że czas z tym skończyć (w pewnych granicach 8) ). Jedni mnie za nie lubią, inni nienawidzą - ale wszyscy czytają!!! Mam nadzieję, że dzięki tym paru zdjęciom z komentarzem nasz światek bulterierzy stał się trochę bardziej transparentny. Fakt niektórzy moga się czuć urażeni (kynologia to emocje przecież), ale wiem że jest wiele osób które chcą to czytać. Więc czytają.
  21. Nie wiem czy jest jeszcze wystawiany, raczej go nie widać na wystawach. Krył napewno, ba 2 tygodnie temu mój Barnaba krył córkę Lopego.
  22. Nie widziałem czeskiego psa, natomiast uważam, że bob z Katowic jest bardzo ciekawy
  23. Nie ma chyba sensu prowadzić dyskusji na temat czeskich psów. Do Katowic przyjechały dwa, które nie powinny były nic wygrać a wygrały. Z tym się już zgodziliśmy! Nigdzie nie napisałem, że czeskie psy są słabe - napisałem, że zbyt często odnoszą sukcesy na polskich wystawach (zbyt często na wyrost), czego najlepszym przykładem były Katowice. Moja osobista opinia na temat pogłowia bulterierów w Czechach jest coraz gorsza. Nie należę nawet do fanów pajarowskich głów, a tym bardziej niemieckich rodowodów czeskich psów. Co do czeskich serc, to wogóle nie wiem po co przytaczasz ten przykład? Dwa znane czeskie reproduktory, z dwóch wiodących ichnich hodowli idą pod nóż (w tym jeden tego nie przeżywa), więc moim zdaniem coś jest tutaj nie tak? Czyż nie? Nie mi tutaj rozstrzygać sprawy dziedziczności wad serca, ale wiem, że psy te sporo w Czechach kryły i być może niektórych ta informacja powinna zainteresować?!? Dla Ciebie jest to uogólnianie, a dla mnie konkretna informacja. W Czechach była jedna wybitna hodowla - Alet, ale Alena już nie choduje bulterierów, zastanawia Cię dlaczego? Co do tej nieszczęsnej plamki, to co? Bo tutaj już wogóle nie rozumiem? Jeśli chodzi o polskie sędziowanie, to mamy trochę fachowców - niektórych nawet wybitnych np. Pani Elżbieta Chwalibóg, więc nie ma co uogólniać. Decyzje o zapraszaniu sędziów na wystawy niewiele jednak mają wspólnego z fachowością, a więcej z towarzyskim układem i to jest smutne. Dla mnie dziwną decyzją było zaproszenie D. Gilmoura do sędziowania bulterierów w Bratysławie, podczas gdy obok na ringu jakiś Słowak sędziował jego ukochane staffiki. Ale to życie.
  24. Drogi Horacy, Nikt nie zaprzecza, że czeska kynologia stoi na wyższym poziomie od polskiej! (chociaż po wycofaniu się A. Trvozowej, z bulterierów, może już nie do końca) Natomiast nie zmienia to faktu, że polscy sędziowie tak bardzo się tym przejeli (lub przestraszyli), że cokolwiek czeskiego jest odrazu w ich oczach lespsze od naszych psów. Suka, która w Katowicach zdobyła Caciba, nie powinna była być w pierwszej 3 w swojej klasie. Co do kondycji w jakiej była wystawiona, to była to kondycja niewystawowa. Wystawa to konkurs piękności, a nie domysły co by było gdyby i tyle. Chyba, że sądzisz, że w konkursach piękności powinny startować kobiety ciężarne. Co do zdjęć, które przedstawiasz to jest to czysta demagogia! Dlaczego nie porównujesz zwycięzcy klasy pośredniej z katowic (psa jak najbardziej polskiego?) na którego tle ten niezły czarny pies nie wyglądałby już tak imponująco? W Katowicach wygrały nie te psy które powinny były wygrać i w tym jest cały problem.
  25. Kalosz to może nie, ale do najlepszych znawców (wśród polskich sędziów) tej rasy nie należy i wyraźnie widać, że nie ma w głowie swojego ideału bulteriera.
×
×
  • Create New...