-
Posts
448 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ETM
-
[quote name='Billa']...skoro ja poradziłam sobie z tym psiakiem to i Ty napewno dasz rade!!!Szególnie ze juz od dawna masz doczynienia z psami :D[/quote] Tylko zapomnialas dodac, ze trzeba byc przygotowanym na ewent. nowy etap Swojego zycia. :lol: To nie pies sie przystosuje do Ciebie, tylko Ty do psa musisz. 8)
-
W kwestii maseczek jeszcze: [img]http://img123.exs.cx/img123/4264/malymaly7au.jpg[/img] 2 miesiac [img]http://img123.exs.cx/img123/7272/malysredni3im.jpg[/img] 9 mies [img]http://img123.exs.cx/img123/9388/okopsa2jh.jpg[/img] aktualnie prawie brak okularkow Sunka: [img]http://img123.exs.cx/img123/3913/malaszczen0gz.jpg[/img] maluszka kilkutygodniowa [img]http://img123.exs.cx/img123/80/img4179m3qb.jpg[/img] szelma teraz tak wyglada [img]http://img123.exs.cx/img123/8854/malaza5lat3ye.jpg[/img] a tak pewnie bedzie za kilka lat.
-
Co wczoraj spadlo, to dzisiaj splynelo. Czekamy na repete. 8)
-
[quote]bez najmniejszych problemów pies wejdzie Ci na głowę[/quote]Moja rozpuszczona bestia chce 'na raczki'. 8) A powaznie ulubiona pozycja w czasie szalenczego powitania to wtrynienie swojego lba pod moja pache z nadstawieniem grzbietu do drapania. Oczywiscie musze kucnac wczesniej. 8) BTW. Sunka jest o dziwo duzo mniej wylewna.
-
Troche w tym prawdy jest. Nawet pamietam, ze specjalnie pozniej byly sciagane syberiany z rosji, zeby genotyp amerykanskich troche odswiezyc.
-
Najlepiej malzonke z przodu na rowerek, zeby sie nie meczyla, a Ty z Maya ja gonicie. Tylko niech malzonka nie da sie dogonic. 8)
-
Znowu sypie. Dotychczasowa 3 cm warstwa na trwaniku jedynie szkla ukryla pobieznie, tak ze bokserka zaprzyjazniona lape sobie rozwalila, bo wlasciciel rozbitej butelki przez ten snieg nie zobaczyl..
-
[quote name='Manu'] Obowiazkowym byłby dobrze ogrodzony jak największy wybieg.[/quote] Tak z 10 ha z lasem. 8) Jak po tygodniu blokowiska jedziemy na wies, to oczywiscie entuzjazm jest wielki, jak tylko brame sie zamknie a bagaznik zostaje otwarty, to pierwsza godzinka jest scigania sie i podchodow. Druga i nastepne to juz tylko zapasy i kopanie dziur. Po czterech ogolnie zalegaja w oczekiwaniu jakis atrakcji (kot sasiadow prze pomylke zajrzy, czy jakis obcy za siatka sie znajdzie). Zalegniete sa i sie ozywiaja tylko jak rower lub wozeczek sie wyprowadzi, ale to juz zrozumiale. 8)
-
[quote name='Manu'] Obowiazkowym byłby dobrze ogrodzony jak największy wybieg.[/quote] Tak z 10 ha z lasem. 8) Jak po tygodniu blokowiska jedziemy na wies, to oczywiscie entuzjazm jest wielki, jak tylko brame sie zamknie a bagaznik zostaje otwarty, to pierwsza godzinka jest scigania sie i podchodow. Druga i nastepne to juz tylko zapasy i kopanie dziur. Po czterech ogolnie zalegaja w oczekiwaniu jakis atrakcji (kot sasiadow prze pomylke zajrzy, czy jakis obcy za siatka sie znajdzie). Zalegniete sa i sie ozywiaja tylko jak rower lub wozeczek sie wyprowadzi, ale to juz zrozumiale. 8)
-
Poki psiak mlody to zawsze bedzie ciagnal na spacerach, zawsze toto gdzies sie spieszylo, zwlaszcza jak snieg zobaczy. 8) Starszy juz sie nauczyl, ze na swiatlach jak jest stoj, to stoj, jak noga, to grzecznie przy nodze idzie nie zwazajac na zaczepki innych (ale tylko przy wieczornych wycieczkach do bankomatu, robi za 'ochroniarza' wtedy 8) ). Poza zwykla nauka 'na smakołyk' przeszdl intesywne szkolenie na piewszych swych wakacjach w ludnym wczasowisku. Laząc wieczorem w tlumie ludzi zawsze go trzymalem krotko od strony siatek, plotow itp., zeby nie ulegl zdeptaniu. Kiedy probowal sie wyrywac do przodu, 'zastawialem' mu droge wlasnym cialem (czyt. noga), tak ze musial isc tuz za mna. Od czasu do czasu robimy powtorke (mam pare takich miejsc z siatka tuz przy chodniku. Ale moje to mieszczuchy sa, musza umiec sie zachowac . 8) Na odkrytym terenie czasami do dzisiaj reka boli, zwlaszcza jak jego osobista kolezanka sunka idzie z przodu. Ale to juz inna historia. Mala jak na razie jest ciezka do prowadzania, ale mysle, ze z wiekiem jeszcze sie dogadamy. 8)
-
Manu, szybko by sie pieskom znudzila ta wies. Kojec zakratowany od gory do dolu, w okolicy malo co sie zmienia, spacerow prawie brak. :cry: A tak - widoki ladne z balkonu, mnostwo kumpli na spacerach i ta nadzieja, ze moze nas kiedys na wies przeniosa. 8)
-
[quote]Wszystko jest do zrealizowania, trzeba tylko znać swoje potrzeby [/quote]Manu zna juz swoje potrzeby: tak ze 6 sztuk luzem biegajacych haszczakow, moze nie? :lol:
-
Ale przeciez im pewnie tylko chodzilo o to, ze samym swym wygladem bronia. Zwlaszcza, jak cala sforka spaceruje razem. 8)
-
Ja 'przyzwyczajalem' do roweru w wieku 9,10 miesiecy. Im mlodsze, tym sie szybciej uczy. Oczywiscie trzeba sie bylo napedalowac, aby 'szczenie' nie musialo ciagnac. Czy pomaga. Zawsze, jak teren tego wymaga. Grunt, to nie zniechecac. Zreszta dla moich psow to ma byc glownie zabawa. 8)
-
6 cyfr plus dodatkowa. 8)
-
Piesek pojechal do 'babci'. Po 24 godzinach niewidzenia wyrazal swoja piszczącą 'dominacje' przez dwadziescia minut z zegarkiem w reku. 8)
-
[quote name='rOOn7']U mnie poskutkowalo jak zaczolem po kazdej wpadce robic wyrzuty (opierniczac) dlugie tak z 30 min. do godziny. Chyba stwierdzil ze dla swietego spokoju lepiej nie robic w domu.[/quote] Albo usypial zmeczony kazaniem i budzil sie dopiero na kolejny spacer. :lol: BTW. W styczniowym Przjaciel Pies jest polemika miedzy p. Szmurlo i Radlicka na temat min. czestotliwosci karmienia (duzo a malo czy raz a dobrze). Wygrala koncepcja kilka razy mniejsze porcje - jak wiadomo haszcze (jak i inne duze rasy) sa podatne na skrety zoladka, wiec nie nalezy mu niepotrzebnie tegoz rozpychac.
-
Jak raz sie rozjasnil, to juz mu tak zostalo. To przez te anomalie pogodowe.
-
[quote]Nie wiedziałam że faceci oglądaja takie filmy [/quote]Wlasnie dlatego placza, ze czasami musza takie ogladac. :evilbat:
-
[quote]Bardzo poważnie zastanawiam się nad zaadoptowaniem bezdomnego, dorosłego psa, z wszystkimi tego konsekwencjami. [/quote]Tu bym sie zastanawial. Jak widac, masz liczne stadko psiakow, a jak zle trafisz, i Twoj nowy haszczak ostro pogoni bractwo? 8) W kazdym badz razie musisz taką ewentualna brac pod uwage przy adaptowaniu, tzn. wpierw zapoznaj go ze swoim zwierzyncem. Bo towarzysko mu sie na pewno u Ciebie spodoba, cale stado od razu. I tylu fajnych partnerow do 'berka'.8)
-
Przy pierwszym to sie miarka odmierzalo, w zaleznosci od wagi, wieku i dawkowania producenta. Jakos to przezyl. :evilbat: Przy drugim to juz byla po prostu micha, pi oko, (a czasami sie udawalo cos podjesc starszemu jeszcze) i jakos toto na szczuple wyroslo z tej okraglej kuleczki. 8)
-
Jakby jeszcze ktos nie ogladal:aktualnie pieski znowu przez Syberie sobie spaceruja na Planet. 8) BTW. W Ostatnim odcinku powtorkowego (sobota) "Psie serce' glownym bohaterem byl Bimberek (SH).
-
[quote] jechal po luku w prawa strone a psiaki po lewej mialy jakas atraksie i skoczyly w lewo, przeciez na logike sciely by mi "pojazd" wyrywajac to na czym siedze z pod d....,.. [/quote]Zgadza sie, bywalo 8) Dlatego jest jeszcze bezpiecznik, zrywajacy sie w takim momencie, i 5 metrow tej smyczy do rozwiniecia, zeby na nogach pewniej stanac. BTW. Najbardziej masowo produkowane samochody to byly minn. Volkswageny a w Polsce maluchy, tak na marginesie. :lol:
-
[quote]Poza tym przy takim zapieciu nawet jak pies skoczy w bok to kierownica sie nie skreci,a jak bedziesz trzymac w reku to wystarczy,ze pies szarpnie i mozesz stracic rownowage.[/quote] Absolutnie sie nie zgadzam z przedmowczynia. Nie 'mozesz' a pewne jak w banku, zwlaszcza, jak mocno smycz trzymasz. Pierwsza taka moja taka proba z mlodym psiakiem i golebiem na trawniku w roli bozdza wlasnie tak sie milo skonczyla upadkiem na wlasny rowerek. Obiecywalem zdjecia, bo faktycznie z opisu moze nie wszystko jest zbyt jasne, w niedziele korzystajac z ladnej pogody pojezdzilem specjalnie ze springerem w lesie: Springrek oryg. po przerobce - wersja domowa. Widac miejsce gdzie skracalem drazek, dzieki czemu moglem osiagnac ulubiony sposob mocowania ppod siodelkiem: [url]http://img125.exs.cx/img125/8968/springdom2wk.jpg[/url] A to moja ulubiona wersja, spinger model wczesny karusek [url]http://img125.exs.cx/img125/863/spridzial1ut.jpg[/url] Tu staralem sie pogladowo pokazac jak to to sie podpina. [url]http://img125.exs.cx/img125/8287/mocdzial7ju.jpg[/url] oczywiscie bez piesa, zeby zdjecie bylo ostre A tu widac start, wyjazd z furki. Springera nie widac chyba, albowiem mocno skoczyl do przodu, i sztyca z siodelkiem wykonala lekki obrot w prawo:lol: (siodelko poluwalo sie chyba): [img]http://img125.exs.cx/img125/4681/start24ul.jpg[/img] [url]http://img125.exs.cx/img125/8774/start16nb.jpg[/url] Te robilem z wolnej reki z narazeniem zycia, wiec wybaczcie jakosc [url]http://img125.exs.cx/img125/2161/zrower21hi.jpg[/url] [url]http://img125.exs.cx/img125/1408/zroweru0gv.jpg[/url] [url]http://img125.exs.cx/img125/2539/zrower36cj.jpg[/url] Widac, ze pies ciagnie przez szelki, to czarne, to tasma od smyczy do obrozy, w miare luzno sobie zwisa. [url]http://img125.exs.cx/img125/7100/zrow26gr.jpg[/url]
-
http://www.huskyteam.pl/miejsca.html U Jacka Sz. masz jeszcze pare miejsc podanych. W okolicach (za) Piaseczna wiem, ze tez trenuja.