-
Posts
448 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ETM
-
[quote] i to jeszcze bardzoooo kiepskie...[/quote]Tez ten rower za tani mi sie wydawal. :evilbat:
-
U nas wszystko... Takie moga byc? [img]http://www.esla.fi/pics/pl4100pue.jpg[/img] Tu masz adres: [url]http://www.esla.fi/index.htm[/url] , szukaj : "Potkulauta".
-
[quote]Jak nie chcesz wierzyć, że haszczaka można od skoku w bok powstrzymać wydaniem komendy to zapraszam do mnie.[/quote]W to to moze i bym uwierzyl, ale nie uwierze w to, ze zawsze Ty pierwszy zwietrzysz tego zajaca czy co tam bedzie. [quote]Ja sobie piszę o wozie, Ty o kozie, ale to już chyba standard. [/quote]Fakt, nadajemy na roznych falach. :evilbat: [quote]Ja widzę tu cantilevery[/quote] a tu? [url]http://img125.exs.cx/img125/8968/springdom2wk.jpg[/url] Bo dla mnie hamulec to hamulec. Aha, mam jeszcze starego skladaczka, bardzo wygodny na male wycieczki, bo do bagaznika wchodzi. Tez musze zdjecie az pokazac ?Wybacz,:evilbat: [quote]że Twoje pieski nie traktuję Ciebie jako przywódcę.[/quote] A to mi akurat jest obojetne, co ktos wie lepiej, grunt, ze sie mnie (przewaznie) sluchaja. :evilbat: BTW. '700 wapno' wcale mnie nie obrazilo, jesli Ci o to chodzilo. :evilbat:
-
Pozazdroscic. Moj na komende "nie rusz" raczy zostawic smakowita kosc na chodniku pod warunkiem, ze: 1. Jest na smyczy, i nie mialby gdzie z nia uciec. 2. Kosc jest na tyle duza, ze sie nie da polknac za jednym zamachem. Przy 'dziczyznie' stula tylko uszy w przepraszajacym gescie ("niechce, ale musze" :evilbat: ) i gluchnie.
-
[quote]co zrobisz jak akurat nie zechce się do Ciebie dostosować [/quote]Po to mam podwojne olinowanie. Znowu nie czytales tamtego tematu.Nawet zdjecia byly..:evilbat: [quote] dookoła Tychów są prawie same lasy. [/quote]Ale widocznie zwierzyne wytrzebili. Chyba, ze chcesz kolejny stereotyp obalic, ze haszczakowy skok w bok za zajacem komenda powstrzymasz ??? :o A tyle sie niepotrzebnie straszyło niesubordynacja haszczakow.... :cry: [quote]ale mogę się mylić[/quote]Mozesz, mozesz... Wiec nie oceniaj czegos tylko na podstawie tego, ze sie sam z tym czyms (kims :evilbat: ) nie zetknales. Aha... Dziendoberek. 8) Focusik. Pamietaj, nie za cienka, bo krzywde moze psu lub Tobie zrobic. A w przypadku braku w poblizu odpow. sklepu, porzadny kawal grubej tasmy w kazdej pasmanterii dostaniesz. Tyle ze tasma sie bardziej placze... gorzej rozplatuje itp. :wink: Oczywiscie reszta jak Mellows pisze..
-
Grzesiu, nie chce mi sie bawic w cytowanie, ale mysle, ze sobie dasz rade... Hamulce mam ... zwykle. naciskam na pedal i sie samo hamuje... :evilbat: Psa mam pod nosem i nie musze obsewowac, co on zrobi. Niech do Ciebie w koncu dotrze, ze to ON musi sie dostosowac do mnie, a nie ja do jego skokow w bok. I na tym polega roznica. Rozumiem, ze rowniez korygujesz glosem skok w bok za pryskajacym zajacem. Pozostaje pogratulowac z podziwem. :o [quote]Ja naczytałem się książek[/quote]A to sie rzuca w oczy... :evilbat: Ja uczylem psy komend w czasie jazdy dopiero. Na spacerach mialy co innego do roboty. Z dwoma nie chodzi o zadna predkosc, ale wlasnie o sile tego 'skoku w bok'. O ile jeden Cie nie wysadzi z siodla, to juz dwa na pewno moga. :evilbat: Ej.., fachowiec. :cry: Jasne, ze mozna i czterema. Mam glupie pytanko, czy jezdziles kiedys z jednym psem na rowerze w lesie, gdzie na [b]KAZDEJ[/b] porannej przejazdzce spotyka on albo zajaca albo stadko saren. Bo jesli tylko na zawodach, to faktycznie, tam zwierzat juz nie ma, wyploszyly sie. [quote]w klasie velo jest dwóch czterdziestoparolatków.[/quote]Phi, szczawiki. :evilbat: [quote]Jeśli masz na myśli opony z kolcami, to stosowanie ich jest zabronione.[/quote] :o 1-sze primo - wyraznie bylo napisane 'lancuchy' a po drugie po lesie (i to jeszcze w zime) to ja moge jezdzic na czym chce i nic nikomu do tego. :evilbat: Dobranoc.
-
[quote]J a zatem możesz odpowiednio szybko na różne niespodzianki zareagować. [/quote]Ja mam zwykle hamulce, nie tarczowe. :evilbat: [quote]Druga sprawa, gdy pies zechce nagle skoczyć w bok, łatwiej jest utrzymać równowagę na rowerze, gdy lina przymocowana będzie do główki ramy. Masz możliwość przeciwdziałania szarpnięciu dokładnie w miejscu działania tej siły - przecież ręce są na kierownicy [/quote] O reszcie pisalem nie raz, i to calkiem niedawno. Np bezpiecznik plus druga linka itd. Ale widocznie lepiej znac jedyna sluszna prawde. :evil: Chcialbym zobaczyc Ciebie probujacego korygowac [b]boczne[/b] szarpniecie kierownica przy duzej predkosci. Albo lepiej nie, tak zle nie mam powodu Ci zyczyc. Ooo, kolejny stereotyp 8) [quote]psa należy nauczyć komend kierunkowych.[/quote] I tu masz problem, bo Ty najpierw musisz nauczyc, a dopiero potem mozesz jechac, a u mnie mozna i bez komend, to zalezy tylko od dlugosci linki na springerze. I napewno kudy tam moim predkoscia do Twoich. :lol: Ale nadal ze swoimi psiakami wole springerka. Mimo ze znaja komendy i nawet na lince tez potrafia biegac. I to dwa naraz (tylko mi zona zabrania).:evilbat: Zima na rowerze - czemu nie? Tylko ze w moim wieku zlamania sie juz bardzo dlugo zrastaja, taka ekstrema to nie dla mnie. :evilbat: Chociaz ostatnio widzialem gdzies jakis patent na pseudo lancuchy na rowerek, moze kiedys sie skusze. 8)
-
Wiekszosc zaczynala od jednego. 8) A zimie sie szukalo zaprzegu, do ktorego sie by mozna podczepic... Mnie sie juz trzeci czasami marzy. 8)
-
Zima pewnie bym sie zabil na rowerze. 8) I niezaleznie od punktu mocowania. Totez jedzimy raczej saneczkami. A musze sie pochwalic, ze mimo roztopow, w niedziele jeszcze na saneczkach smigalismy. Sie okazalo, ze lesie jeszcze calkiem bialo. 'Puchowy sniegu tren' toto nie byl, ale dalo sie jechac. :lol:
-
Teoretycznie tak, tylko ze takie 'oplacone' szkolenie (dlaczego piszecie tresura?) bardziej dyscyplinuje wlasciciela. :lol:
-
[quote]Naczytałaś się bzdur w stylu wypowiedzi ETM'a i potem takie myśli. .[/quote] Zbyt skomplikowane dla Ciebie to bylo i nie zrozumiales ? Tylko stereotyp jest jedynie sluszny? A probowales? :evilbat: [quote]linka z amortyzatorem jest wymogiem regulaminowym w klasie velo[/quote]A tu juz troche rozsadniej. Szamanka, oczywiscie jesli bedziesz chciala brac udzial w przyszlosci w zawodach, faktycznie nie warto inwestowac ok 200 zet w springera (plus przerobka), tylko od razu koniecznie linka. Natomiast na wielogodzinne samotne eskapady rowerowe wycieczkowe z psem to najlepszy jest springerek. Po kilku (-stu) kilometrach nawet 'zaprzegowy' ( :evilbat: ) pies [b]tez przestaje ciagnac[/b], wszak rower dla jednego psa jest duzym obciazeniem, a wtedy i tak bedzie lecial obok Ciebie. I zadnych klopotow z placzaca sie linka. :evilbat:
-
[quote] i udaje Lorda Vadera[/quote]A to juz bym sie bal. Wyrazny sygnal ostrzegawczy, zeby jak najszybciej przejsc na "miekka" obroze.
-
[quote name='agacia']Ale przywiazana mimo wszystko jest :wink:[/quote]Smycza :lol: 8)
-
[quote]co oznacza szkolenie PT i to "klikerowe" ?[/quote]Mozna zaprosic na podforum 'szkolenie', tak jest tego mnostwo. Dla haszcza (osobiscie) polecalbym klikierek (czyli lakocie, lakocie, lakocie :lol: ).
-
Obawiam sie na takich warunkach mozesz miec problemy ze znalezieniem wymaganego psiaka. Te 'spokojne' rzadko trafiaja na strony adopcyjne.
-
"łancuszek, kolczatka" :o Chcecie psu krzywde zrobic. :o Takie rzeczy moze i mozna uzywac dla psow o normalnym temperamencie, ale raczej nie dla silnie ciagnacych haszczakow. Pomijajac drobiazg w postaci brudzenia futra. Bylo mnostwo tematow w zakresie zarowno ciagniecia jak i uzywanych obrozy. Generalnie jedyna sensowna obroza dla haszczaka jest tasmowa pol zaciskowa. A ciagniecia na spacerach tez mozna psa odzwyczaic bez stosowania "krwawych" metod ( nawet lancuszek moze psu krtan uszkodzic ), tez to bylo wielokrotnie dyskutowane. Co do biegania luzem w tym wieku to moje ganialy po godz, dwie non stop w tym wieku (w zasadzie bez ograniczen), i z wyjatkiem ograniczen temperaturowych (guupi szczeniak w upalny dzien moze sie jednak przegrzac), zadnych przeciwskazan w wieku 8 miesiecy nie stwierdzam. 8) Pracowac oczywiscie w tym wieku jeszcze powaznie nie powinny.[/url]
-
sh_maniak, a gdzie on tam tam rudy na tym avatarze? Jak dla mnie bursztynowy on jest. 8) Prawdziwie rudego mam na kalendarzu (na miesiac marzec) :wink:
-
Hej. No wlasnie, to co z tymi reproduktorami? Znalazly sie? :lol:
-
Ja nie pamietam dokladnie, ale cosik klkadziesiat za godzine. Z tym, ze bylo dwu uczniow: ja i mj pies. :evilbat:
-
Mam sie ze wszystkimi poklocic, zeby Was pogodzic. :evil:
-
A moze byscie sie tak przestali 'przepychac'. 8)
-
A ja wlasnie spojrzalem. 8) Sie okazalo, ze ma w przodkach tez cos od 'NigdyNigdy'. :evilbat:
-
Znaczy sie drogi przejezdne byly ( bo o to mi chodzilo, patrzac na te mapy pogodowe). 8)
-
I mozesz jeszcze dlugo czekac. 8) Ja sie kiedys wcale nie doczekalem (byl akurat w Finladii :lol:). Lepiej zadzwonic. 8)