Jump to content
Dogomania

Mokka

Members
  • Posts

    5981
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Mokka

  1. [quote name='Marta i Wika']Może wypowie się ktoś kto używa halti. Dla mnie zasada jest prosta: pies ciągnie zwykle do przodu, do czegoś, patrząc w coś, z głową skierowaną do przodu. Halti odwraca głowę psa w bok, pies nie może ciągnąć do przodu, patrzeć do przodu, więc przestaje ciągnąć.[/quote] Bo nie może patrzeć do przodu? Mało przekonujące... [quote name='Marta i Wika'] A czemu pies, który w kolcach ciągnie jak parowóz, przestaje ciągnąć przy podsunięciu pod nos kaszanki i robi się potulny jak baranek? Czy to znaczy że kaszanka jest niehumanitarna? ;-) Żartuję oczywiście ;-) ale żartuję, żeby pokazać, że nie tylko dyskomfort i ból powstrzymują ciągnięcie. Nie jestem fanatyczką haltera, nie używam go i nie zamierzam bronić do ostatniej krwi, [B]ale nie zgadzam się z takim sposobem myślenia, że jeśli coś działa, to znaczy że sprawia ból i dyskomfort[/B].[/quote] [quote]Natomiast kolczatka zadaje psu ból, bo inaczej by po prostu nie działała! Jak inaczej mozna wytłumaczyć to że działa? [/quote] To jest Twoja wypowiedź.
  2. A ja nadal nie rozumiem pewnego zjawiska i nie chodzi mi o czepianie się, a naprawdę chciałabym, aby mi ktoś to przystępnie wytłumaczył. Kolczatka sprawia ból, z tym się zgadzamy, zresztą wydaje mi się, że po to ją w takim kształcie stworzono. Jednak psy potrafią ciągnąć w kolczatkach, pomimo bólu. Dlaczego, na jakiej pdstawie tak wiele osób uważa, że halti jest humanitarne, nieinwazyjne, nie sprawia bólu ani dyskomfortu, skoro pies, który w kolcach ciągnie jak parowóz, w halterku jest potulny jak baranek? Dlaczego każdy (chyba każdy - nie spotkałam się jeszcze z kimś, komu pies ciągnąłby w kantarku :roll: ) pies niepotrafiący chodzić bez ciągnięcia, w halti nagle przestaje ciągnąć? Dlaczego jest to urządzenie tak skuteczne, skoro (podobno) nie zadaje bólu? Mnie się nasuwa jeden wniosek - dyskomfort, jaki odczuwa pies w halti jest tak duży (porównywalny, czy większy niż w kolcach?), że pies jednak nie ciągnie. Nie widzę innego wytłumaczenia. I dla mnie szafowanie opiniami, że jest to element pozytywnego szkolenia, psa jest mocno naciągany. Jeśli jestem w błędzie, proszę mnie z niego wyprowadzić. Dlaczego pies w halti nie ciągnie? [quote]Natomiast kolczatka zadaje psu ból, bo inaczej by po prostu nie działała! Jak inaczej mozna wytłumaczyć to że działa? [/quote] Czy nie można takiego samego pytania zadać na temat halti?
  3. Asher, my też o Was pamiętamy i cieszymy się z Wami :loveu:
  4. [quote name='belgunia']Robull, ja myślę, że Ola żartowała, jak to ma miejsce na dogomanii:) Wszak erę gubienia pism mamy już naprawdę za sobą... :) I do tych "czasów" Ola zapewne nawiązała :) Olu zapewniam, ze pisma, ani e-maile nie zaginą!!!:) [/quote] Ja tu akurat nie widzę wielkiego problemu. Mamy podany termin składania z głoszeń i umawiamy się, że w w przeciągu iluś dni po tym terminie podkomisja upublicznia listę osób, które się zgłosiły. Jeśli ktoś się zgubił, zgłasza reklamacje. Ja zresztą nie wyobrażam sobie, że lista chętnych nie będzie opublikowana, nie ma się czego wstydzić :lol: .
  5. My również gratulujemy :loveu:
  6. Cejrowski lubi prowokować. Poziom "dowcipów" nie jest istotny, zresztą pan WC niegdy nie przejmował się tym, że może urazić czyjeś uczucia czy poczucie estetyki. Jego motto to - "nieważne jak, ważne, by o mnie mówili". Dlatego myślę, że psów nie jada, a teraz siedzi i z nadzieją czeka na wybuch oburzenia i krytyki, no bo cóż warta jest prowokacja, która przejdzie niezauważona...
  7. [quote name='zlodziej_czasu'] Masz jakieś godne polecenia sposoby, metody? Bo oduczyc tego, mojego staffika, to wyzwanie :cool:[/quote] Próbuję sobie przypomnieć, jak to u nas nastąpiło :roll: . Może bydlak sam wpadł na to, że dopóki nie odda, to nie ma szansy na następny rzut? Pomyślę, pogrzebię w mrokach pamięci, bo ten przełom miał miejsce nie tak dawno...
  8. [quote name='PALATINA']Też jestem zdecydowanie na NIE. Przyznam, że mam w domu kolczatkę. Kiedyś kupiłam dla Czaty, ale Czata okazała się strasznie delikatna, zaczęła wręcz wyć po pociągnięciu na kolcach. Początkowo chciałam nauczyć psa nieciągnięcia prowadząc go na dwóch obrożach jednocześnie :zwykła i kolce, a za kolce pociągałam tylko gdy pies zaczynał mocno ciągnąć. Jednak po kilku spacerach zrezygnowałam i więcej nigdy psu tego nie załóżę. Mamy halti i srawdza się o niebo lepiej!!! Czata dorosła i już nie ciągnie, a na halti czasem chodzi Jagna. Nawracamy się na pozytywne szkolenie i kolcom mówimy nie![/quote] A czy Twoim zdaniem halti jest takie pozytywne? Ja mam wątpliwości... :razz:
  9. [quote name='Marta i Wika']Niestety czasem tak. W Polsce wci?? pokutuje "klapsowy" i ogólnie si?owy model wychowania dzieci, a co dopiero mówi? o psach? :shake:[/quote] A ja zauważyłam raczej modę na "bezstresowe" wychowywanie dzieci i sama nie wiem, co gorsze... Zresztą mi bardzo nie odpowiada taki podział na 2 skrajości. Między białym i czarnym jest miejsce na bardzo wiele odcieni. I tam leżą tzw. "złote środki". Bicie i przemoc nie jest drogą do rozwiązania problemów, ale nie da się całkowicie wyeliminować bodźców negatywnych z wychowania, bo cały otaczający nas świat pełen jest niemiłych niespodzianek. A kolcztaka? Zdecydowanie nie jest to narzędzie do uczenia psa chodzenia na smyczy.
  10. Mokka

    przeszkody

    [quote name='Asti']Wiesz, lepiej nie ucz psa skoków przez tunel, bo kiedyś wywinie Ci numer podczas treningu lub zawodów i zamiast przejść to przeskoczy tunel ;) [/quote] Wiem coś o tym, mój sucz dostał kiedys głupawki na zawodach w Czechach i skakał tunele :diabloti: , wstydu się najadłam :oops: . Ale ja jej tego nigdy nie uczyłam, w tej dziedzinie ona jest samoukiem :evil_lol: .
  11. [quote name='INA']A ile w pracy zrobiłam:lol: - jak nigdy aż szef podglądał co mi tak nagle praca w rękach się pali:evil_lol: Ale teraz dogo śmiga, aż miło:multi:[/quote] I koniec pracy :diabloti: .
  12. [quote name='zlodziej_czasu']Ja właśnie dostałem Competition Standard i odrazu po zapoznaniu, czyli pierwszym złapaniu w paszcze mojego psa, wiem że frisbee odkładam na półkę dla siebie na jeziorowe wypady :) [/quote] Hi, hi, paradne - Competition Standard dla staffika :evil_lol: . Co prawda nie mam bublowatego, ale mój Leon jest również pogromcą zabawek (pierwszy Kong wytrzymał jakieś 20-30 minut) i wszystkie frisbee niszczył bezlitośnie. Mamy teraz całą kolekcję ażurowych talerzyków ;) . Kupiłam mu Eurablenda, a on w międzyczasie nauczył się pięknie przynosić frisbee bez gryzienia :multi: . Teraz nasz Eurablend ma tylko kilka pamiątkowych dziurek, a nowych nie przybywa. Najtrwalsze są chyba jednak Jawzy, jeśli pies zeżre Jawza, to trudno będzie mu znaleźć coś trwalszego. Ale patrząc po moim kundlu, to fajnie jest nauczyc psiura, coby jednak nie memłał, a przynosił piorunem :evil_lol: . Co do kongów, to my mamy niebieskiego - to taka mutacja czarnego, równie twardy, ale ma jeszcze jakieś dziwne dodatki. Nasz kong ma tylko 2 brzuszki, bo nic nie jest niezniszczalne.
  13. Wszystko działa, jak miło :lol: . Wczoraj był odwyk (to tak dla zdrowia psichicznego), a dziś powrót do uzależnienia :evil_lol: .
  14. Brawa dla wszystkich wymiataczy z Bydgoszczy :loveu:
  15. [quote name='bos'][SIZE=3][COLOR=red][B]Sobota, kochani.........SOBOTA[/B][/COLOR][/SIZE].......:multi:.........a ja lecę po świeże pieczywko co by było na śniadanko.......i przy okazji coś wezmę dla WAs. Już nastawiam wody ............bedziemy parzyć fusiastą, rozpuszczalską, herbatkę czerwoną, zieloną, malinową....wedle życzenia. Mokka dziś nie pracuje....więc zapodamy do łóżka........ [/quote] Dzięki, dobry człowieku :calus:. Na razie jestem jedyną osobą, która wstała w tym domu, więc o świeżych bułeczkach i ciasteczkach mogę tylko pomarzyć. A w domu kawusi do kompa żadnym sposobem nie dowlekę, więc tak siedzę o suchym pysku. Życie mi ratujesz, przyjacielu :loveu: .
  16. [quote name='aga_ostaszewska']Dla mnie nikt kawusi nie przewidzial, to SE sama zrobie! :kaffee_2: :-( ;)[/quote] Wiesz, jak to jest - kto późno (i rzadko) przychodzi... :lol:
  17. [quote name='bos'][B]Mokka.[/B].......idzie ku lepszemu????....mam taka nadzieje :multi: [/quote] Tiaaaa, na razie idzie do kuchni :evil_lol: zrobić kawusię
  18. Ja (z Monią :loveu: ) na posterunku, ale o czym tu gadać w taki parszywy dzień? Szaro, buro i ponuro. Śnieżek coś próbuje , ale te plusowe temperatury powodują, że wszystko natychmiast zamienia się w paskudą breję. O rany, tak 2-3 stopieńki na minusie i już świat wyglądałby inaczej. Jaśniej i weselej :lol: . Eh, pomarzyć...
  19. Bum, bum, bum, a jednak :lol: . I to już niedługo :loveu: . Egzemplarz już wybrany, czy jeszcze nie dokonałaś selekcji? Dziewczynka czy chopak?
  20. [quote name='Flaire']A my wczoraj trenowaliśmy sobie agility prawie do północy! :loveu: A dzisiaj powtórka z rozrywki! :loveu: :loveu: :multi: [/quote] Oj, zazdraszczam :diabloti: , Tobie, zach tysz. A ja se siedzę wygodnie, nóżka w górze, pifffko popijam, jeszcze tylko zastrzyk se zrobię i mogę iść spać. Niby mam fajnie, ale...
  21. [quote name='Marta i Wika'] Takie coś jak opisujesz, czyli powolne wykonywanie komendy, z rozglądaniem się na boki (CSy - spowolnienie ruchów, odwracanie głowy) przywodzi na myśl wykonywanie komend przez niektóre psy szkolone awersyjnie, z częstymi korektami, takie którym komenda nie kojarzy się wyłącznie z nagrodą, ale z możliwym bodźcem awersyjnym... [/quote] Nie gniewaj się, ale czy widziałaś kiedys psa szkolonego awersyjnie (i co to w/g Ciebie oznacza?), czy tylko o tym czytałaś? Bo Tosca akurat nigdy nie była szkolona awersyjnie, a tylko i wyłącznie pozytywnie. Moim zdaniem Tosca się nudzi, a nie boi.
  22. Mój pies robi podobnie Jest już u mnie prawie 5 lat, a do tej pory nie nauczył się kulturalnego zachowania przy stole. Michę dosłownie wchłania, czasem bez łapania oddechu. Bywa, że krztusi się, zachłystuje, bo żre tak łapczywie. Kosci nie daję mu z różnych powodów, a jednym z nich jest właśnie łykanie zbyt dużych kawałków. Obawiam się, że u nas to już jest sprawa nie do odkręcenia. Tak jadł w pierwszym dniu pobytu u nas i nic się nie zmieniło po kilku latach, choć przecież dostaje odpowiednią dawkę pożywienia. Do tego jest wszystkożerny i mam wrażenie, że gdyby mu dawać do oporu, to raczej by pękł niż przestał ;) . Takie piętno psa, który kiedyś głodował.
  23. Dziękuję, na miejscu, choc wciąż mało użyteczna :evil_lol: .
  24. Mokka

    Haszczaki na PT

    [quote name='chicken']Korzystajac z okazji ze zostaly zalozone nowe dzialy, zadam Wam pytanie :cool3:Jestem ciekawa czy ktos tu na forum robil (na pewno tacy sa) egzamin PT-chodzi mi o haszczaki ale nie tylko... Jakie sa Wasze odczucia? Czy egzamin jest adekwatny do umiejetnosci psa? I wreszcie jaka metoda szkoliliscie swoje psy aby zaszly tak daleko? :lol:[/quote] Wrócę do tematu. Stwierdzenie "zaszły tak daleko" jest zdecydowanie na wyrost :evil_lol: . Regulamin PT to jedno, a sędziowanie to zupełnie inna bajka. Generalnie każdy pies, który nie zwieje z placu, ma zaliczone. A niektóre z tych, co dają nogę zresztą też... Najważniejsze w tym wszystkim jest samo szkolenie, nauczenie przewodnika, jak obchodzić się z psem, jak stać się jego przyjacielem i sprawić, aby on czuł się w naszym towarzystwie. I być może na tym powinno się kończyć zamiast dokładać do tego fikcję w postaci egzaminu. Egzaminy powinny być tylko dla tych, którzy czują się na siłach, aby do nich przystąpić.
  25. Coztego - Malizna rullezzzzzzz :cool2: . Koty naprawdę bywają niesamowite. :lol:
×
×
  • Create New...