-
Posts
5981 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Mokka
-
Nieodrodna córcia tatusia :lol:
-
[quote=Hania:);] Ja naprawde popieram akcje rasowy=rodowodowy. Ale sama mam realia jakie mam. No i mam ukochanego psiaka z bardzo porzadnej pseudohodowli:lol:[/quote] Haniu - albo, albo. przeczysz sama sobie. Albo popierasz akcję rasowy=rodowodowy, albo nie. Z Twoich wypowiedzi wynika, że nie widzisz nic złego w rozmnażaniu psów nierasowych (bo taki jest Twój piesek), więc nie pisz proszę, że jesteś za taką akcją. Nie atakuję Cię, sama wybrałaś i nie żałujesz, natomiast pisanie, że popierasz akcję r=r z lekka trąci mi hipokryzją ;) .
-
[quote name='mojek']he, he.. trzeba najpierw sie znac aby rozpoznac czlonkow od obcych ! Nigdy w zawiadomieniu nie było wymogu o zabraniu ze soba waznej legitymacji. [/quote] A u nas zawsze jest wymóg posiadania legitymacji i dowodu opłaty składek za bieżący rok.
-
[quote name='Beagle-Barton']Sikał na swoje posłanie..to normalne...[/quote] :crazyeye: Moim zdaniem to nie jest normalne, dla mnie niedopuszczalne.
-
[quote name='karjo2']Mokka, do tych opisow ras odeslali mnie angielscy hodowcy/malamuciarze, np. [URL]http://www.petplanet.co.uk/petplanet/breeds/Alaskan_Malamute.htm[/URL][/quote] Jeśli Anglicy, to jest to zapewne wzorzec klubu angielskiego, który nie podlega pod FCI i ma własny wzorzec.
-
[quote name='karjo2']Az jeszcze raz sprawdzilam wzorzec dla malamutow w wydaniu angielskim i polskim. I niby powinny sie zgadzac, jednak....:evil_lol: Waga dla samcow we wzorcu angielskim jest do 56 kg, w polskim - 38 kg. No i roznica jest troszku duza :eviltong: A jesli tych roznic jest wiecej, to wg ktorego wzorca hodowac idealne psiaki ....[/quote] A co to znaczy w wydaniu angielskim? Jakiej organizacji kynologicznej? Czy to był wzorzec FCI w jęz. angielskim, czy innej organizacji?
-
[quote name='Marta i Wika']No dobrze, ale przecież można nauczyć psa, żeby szukał np. po nawęszeniu przedmiotu, czy nie może to być również przedmiot "należący" do innego psa?[/quote] Można, ale powinien to być pies tropiący, a nie specjalistycznie szkolony do poszukiwania ludzi (powiedzmy "ogólnietropiący" ;), jeśli można użyć takiego sformułowania), a poza tym akcja poszukiwawcza powinna być rozpoczęta w miarę szybko, aby ślad nie został za bardzo zadeptany czy rozmyty ze względu na warunki pogodowe.
-
[quote name='karjo2']Wzorce polskiego ZK odbiegaja nieco od wzorcow tych samych ras w innych panstwach. Nasz futrzak nijak nie miesci sie w polskim wzorcu rasy, ale idealnie pasuje do np. amerykanskiego czy innych krajow eurpejskich. Moze po prostu ZK nie nadaza czy tez niedokladnie przyjmuje wyznaczniki rasy ;)[/quote] Poprawcie mnie jeśli się mylę, ale zawsze wydawało mi się, że to, co nazywasz "polskim wzorcem" jest obowiązującym wzorcem FCI i w związku z tym nasz związek nie bardzo ma możliwości ingerowania w te sprawy :roll: . Następna kwestia, wywodząca się z poprzedniej - wydaje mi się, że zmian we wzorcu może dokonać tylko twórca rasy, czyli kraj pochodzenia... Ale moja wiedza jest czysto teoretyczna, bo nogdy nie miałam psa rasowego, więc skorygujcie, jeśli moja opinia jest błędna. Natomiast faktem jest, że w wielu rasach panują trendy np. zwiększania czy zmniejszania osobników, ale to znaczy, że hodowcy (celowo bądź nie) odbiegają od wzorca, a nie odwrotnie. [quote name='puli'] [quote name='jaszczurka'] [SIZE=2][FONT=Verdana][I]Widze, ze wiele osob to zauwaza w swoich rasach - widac problem istnieje i nalezaloby cos z nim zrobic.[/I][/FONT][/SIZE][/quote] [SIZE=2][FONT=Verdana]Hodowac psy zgodne z wzorcem;-). [/FONT][/SIZE][/quote] [SIZE=2][FONT=Verdana][I][SIZE=3]I tu chyba leży sedno sprawy[/SIZE][/I] :lol: [/FONT][/SIZE]
-
[quote name='Davie'][B]Sajko[/B], jestem pod wrażeniem naszej jednomyślności!:cool3: :lol: [B]Mokko Bez Gipsu[/B] - gratuluję!:multi:[/quote] Przyjęte :lol: . Jest czego :lol: .
-
[quote name='Sajko']Zielsko, mailika Ci popchęłam w temacie połamania Mokki, mam nadzieję, że dotarł/ dotrze:razz:[/quote] Od wczoraj możecie do mnie mówić Mokka Bez Gipsu :multi:
-
[quote name='Poświata']No właśnie się dowiedzialam, że te kernteriery o których nienajlepiej się mówi nie są wogóle szkolone, może stąd wynikają kłopoty ??? Trudno żeby pies tak sam z siebie wszystko wiedział skoro właściciel nie nauczy i potem nie wymaga. Poświata też chodzi z nosem przy ziemi swoimi ścieżkami, czasem zapomina o bożym świecie, a jednak szkolenie zrobiło swoje - generalnie się słucha i jest naprawdę OK. [/quote] Beatko, wierzę, że sobie poradzisz :lol: . Terier to terier - pies żywiołowy i charakterny, więc trzeba się będzie przyłożyć do wychowania i szkolenia. Jednak nie wierzę, że takiego psa nie da się wychować. Trzeba chcieć i zabrać się za to od początku. Zapiłeczkowanie psiaka w pierwszym okresie pobytu u Was może spowodować uzależnienie, na którym możesz potem bazować w procesie wychowawczym. Tylko uważaj - pies uzależniony od zabawki bywa wyjątkowo upierdliwy :evil_lol: . Myślę również, że dzieci od początku powinny brać udział w wychowywaniu szczeniaka, aby wpoić im instrukcję obsługi takiego wynalazku ;) . Przygotuj się na prawdziwe wyzwanie, ale jaka potem satysfakcja :lol: .
-
[quote name='Davie'][SIZE=5][COLOR=red]Uwaga, uwaga!!! :razz: :razz: :razz: [/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=blue]Z racji dużego zainteresowania imprezą przekładamy przyjmowanie zawodników o pół godziny wcześniej![/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=red]Zapraszamy do sekretariatu od 8:00 do 8:30! [/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=lime]Początek pierwszego przebiegu o 8:30!!![/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=blue][SIZE=2] [/SIZE][/COLOR][/SIZE][/quote] Łomatko! Ja siem zgłosiłam do pomocy w sekretariacie :crazyeye: . Znakiem tego, o której mam tam być?
-
[quote name='Zarazah']Kto to jest Franc Fiszer? [/quote] Był. Bywalec warszawskich kawiarni i innych lokali, erudyta, niedoszły filozof, tzw. "dusza towarzystwa" warszawskiej śmietanki towarzyskiej okresu międzywojennego. :lol: . [quote name='Berek'] P.S. Uszkodzenie tchawicy uzyskasz prędzej na zacisku. Szczerze mówiąc, nie znam przypadku uszkodzenia tchawicy kolczatką.[/quote] [quote name='Zarazah'] PS. Zgadza się, to był dławik ;)[/quote] Ja może jakaś dziwna jestem, ale uważam, że te wszystkie kontuzje tchawicy, charczenie, rzężenie jest mniej efektem tego, że pies chodzi na dławiku czy kolczatce, ale raczej tego, że pies ciągnie, że mu się na to pozwala. Że właściele zamiast nauczyć psa porządnego chodzenia na smyczy, szukają coraz to nowych narzędzi, aby mu to ciągnięcie uniemożliwić. I choc łańcuszek czy kolczatka mogą być używane jako narzędzia szkoleniowe, to w żadnym razie nie mogą być panaceum na ciągnięcie, jeśli się z psem w tym kierunku nie pracuje. Z tego wszystkiego halter jest najskuteczniejszy (dlaczego? - nadal nie wiem, opinie są sprzeczne ;) ), ale tego ustrojstwa z kolei nie można uznać za narzędzie do szkolenia. Jak napisała zakla - najlepiej (i dla nas i dla psa) byłoby nauczyc psa nieciągnięcia na smyczy, a wtedy żadne kolczatki czy haltery nie będą na spacerach potrzebne.
-
[quote name='Zarazah'] W nic nie ingeruje.Mój psiak na kolczatce ciągnie tak samo fantastycznie jak na zwykłej obroży i jak na łańcuszku. No, może charczy trochę głośniej, skowyczy trochę głośniej, ale żadnej dezorganizacji układu nerwowego nie zaobserwowałam. Może z wyjątkiem uszkodzenia tchawicy, ale to przecież z układem nerwowym ma niewiele wspólnego. A może ma?[/quote] Jestem pod wrażeniem :diabloti: . A może lepiej byłoby nauczyć pieska nieciągnięcia? :evil_lol:
-
[quote name='talut']będzie się działo xD :evil_lol: a właśnie, jak będzie z np. piwem? (Polna, w tym roku to już nie będę się abstynencić, nie ma mowy :evil_lol:)[/quote] Mam nadzieję, że ktoś będzie tego pilnował :mad: .
-
[quote name='Reyes'] [URL="http://www.alteri.pl"]www.alteri.pl[/URL] - wejdz sobie i poczytaj zanim sama zaczniesz się mądrzyc.Kliker to nie niestworzone teorie 50osób a odrębna metoda szkoleniowa. [/quote] Znam Alteri, szanuję i chylę czoła przed osiągnięciami, nie wiem dlaczego uważasz, że się mądrzę. Uważam, że udzielanie porad szkoleniowych przez internet jest bardzo trudne i ryzykowne, więc raczej się tego nie podejmuję, choć jest wiele osób, które robią to bardzo chętnie i szczodrze dzielą się swoim (sądząc z ich wypowiedzi - raczej niewielkim) doświadczeniem. Czy szkolisz swojego psa w Alteri, czy znasz temat tylko z internetu? Ja miałam okazję uczestniczyć w wykładach prowadzonych przez osoby z Alteri, więc znam i rozumiem zagadnienie. Miałam też okazję obserwować, jak instruktor Alteri do psa ciągnącego używa korekty smyczą, czyli straszliwego, morderczego szarpnięcia.
-
[quote name='Reyes']Plebejusz :) Historia się klania. [/quote] Jeśli plebejusz, to ja bym zgadywała, że raczej plebs. [quote name='reyes'] Ma do mojej teori - jesli czujemy potrzeba karac psa jest to nasza potrzeba, nie psa :) Ja karac nie musze, bechawiorysci z alteri nie musza, osoba ktora zresocjalizowala Gringa nie mósi - a ktoś musi to chyba nie 'dla dobra psa' jak się czasem ładnie mówi.[/quote] Gdybyś naprawdę czytała ze zrozumieniem... Ja nie pisałam, czy psa karać, czy nie. Przekazałam tylko swoje obserwacje na temat aktywności użytkowników, na podstawie kilkuletniej bytności na dogo.
-
[quote name='Reyes']Tzw. Subtelnośc godna plepsu. [URL="http://www.alteri.pl"]www.alteri.pl[/URL] - wejdz sobie i poczytaj zanim sama zaczniesz się mądrzyc.Kliker to nie niestworzone teorie 50osób a odrębna metoda szkoleniowa. [/quote] :crazyeye: Przecież ja tego nie neguję. Ale jak to mówią "uderz w stół"... PS Czy mogłabym się dowiedzieć, co to jest "pleps"? [quote name='Reyes"']Ps. Psychologowie twierdzą że człowiek kocha swojego psa jako 'siebie w towarzystwie swojego psa'. Osobiście trudno mi się zgodzic ale cuż... czyżby zwolenicy TD i 'Dyscypliny karcenia' cierpieli na przyrosc ego? Takie wnioski się nasuwają...[/quote] Co ma piernik do wiatraka? Kłania się czytanie ze zrozumieniem ;) .
-
[quote name='Muffel'] Ja bym proponowała wszystkim chętnym założenie sobie tej obroży na szyję i ćwiczenie posłuszeństwa.[/quote] Znam osoby, które przed podaniem swojemu psu czegokolwiek, stosują to najpierw na sobie :lol: .
-
[quote name='Vectra']Dziękuje Mokka za wyjaśnienie bo do tej pory żyłam w przekonaniu że karanie i karcenie to jedno i to samo ;) stąd moje pytanie :) Odnosnie posiadanej wiedzy to jestem zdanie że czym więcej się wychowa psów tym człowiek mniej wie.[/quote] Święte słowa, pani dobrodziejko :ylsuper: [quote name='Vectra']Mi też się kiedyś wydawało że wiem hohoho i jeszcze więcej :) i chyba czym człowiek starszy to się jakiś taki niedouczony robi :evil_lol:[/quote] W kompleksy popadamy? ;)
-
[quote name='JustynaJK']bardzo niepodoba mi się tytuł tego topiku:angryy:[/quote] A ja uważam, że jest zajefajny :lol:
-
[quote name='Vectra']a czym się różni karcenie od karania ?[/quote] Jak powiesz "kara", to natychmiast odzywają się głosy, że psa nie wolno bić, kopać, szarpać kolcami itd. Niektóre osoby pod tym pojęciem rozumieja tylko takie zachowania. Jeśli natomiast użyjesz mniej mocnego słówka "karcenie" (choć możesz pod tym pojęciem rozumieć to samo ;) ), to masz szanse, że ktoś czasem przyzna Ci rację, że nie wszystkie psie zachowania powinny być akceptowane. Słowa, których używamy są bardziej oceniane na podstawie ich brzmienia niż szerszego znaczenia. Z czego to wynika? Każdy może mieć własną koncepcję. Ja swoją mam ;) . Poza tym odnoszę wrażenie, że wiele osób piszących na temat zachowań, wychowania czy szkolenia ma niewiele doświadczenia w tej dziedzinie, swoje teorie testowały na jednym psie i wydaje im się, że na każdego tak musi działać i nie ma prawa być inaczej :lol: . Niejednokrotnie spotykałam się z takim właśnie podejściem. I stąd wniosek - im mniej psów ktoś wychował/wyszkolił tym bardziej kategorycznie się wypowiada. Taka ludzka natura :lol: .
-
Kawusię wypiłam, a pączków jeszcze nikt nie przyniósł... :placz: Poczekam, dzień się dopiero zaczął :lol: .
-
[quote name='asia40']I przy okazji dlaczego u nas nie sterylizuja przed 1 cieczką?[/quote] Czasami sterylizują, choć nie jest to u nas powszechne. Nowości zawsze ciężko się przyjmują. Dość często spotykam się z określeniami, że sterylka przed 1 cieczką, to: - "moda", która jak przyszła tak sobie pójdzie - nieodpowiedzialne posunięcie, bo suka nie jest jeszcze rozwinięta i sterylka na pewno jej zaszkodzi - "amerykański wynalazek", a wiadomo, że jeśli coś jest amerykańskie, to nie może byc dobre i takie tam różne... Może stanie się to powszechne, a może nie. Nawet wetów trudno jest przekonać, a czasami wręcz odmawiaja wykonania zabiegu przed 1 cieczką. Choć ja muszę powiedzieć, że mam zaprzyjaźnionego weta (niestety, przeprowadził się, więc ostatnio nasze kontakty są raczej sporadyczne), który ponad 11 lat temu wyciął moją kotkę przed pierwszą rują. Dawne to były czasy, pytałam go, kiedy wykonać zabieg, a on bez wahania zalecił wczesne cięcie, bez czekania na ruję. Zaufałam mu, kocica żyje z nami do dziś, cieszy się dobrym zdrowiem (odpukać, bo matrona jest już w słusznym wieku), a ja do dziś wspominam, jak rewolucyjne były to poglądy, jak na tamte czasy. A wetowi zostało tak do dziś, nie ma obiekcji do wczesnych sterylek.
-
[quote name='Romas']Ha, moje psy nosza halti i bardzo cierpia ,ach jakie cierpiace sa ,az z tego cierpienia malo ogony im sie nie urwa ,tak nimi wywijaja idac na spacerek :-) :-)[/quote] Moje psy tak reagują na widok kagańców :lol: . Znam psy, które dostają radosnej głupawki na widok kolczatki. To jednak nie jest odpowiedź na moje pytanie.