Jump to content
Dogomania

Mokka

Members
  • Posts

    5981
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Mokka

  1. W niedzielę widziałam rudą suczkę. Znam właściciela, ale nie było czasu, aby o niej porozmawiać.
  2. A ja w niedzielę widziałam sukę rasy thai ridgeback i oczywiście kompromitacja, bo nie wiedziałam, co to jest :lol:
  3. Sorki, nie zauważyłam, że mnie wylogowało. Mychcemy fotki !
  4. Spirytus poza tym służy do innych celów i przykładanie go do rany jest po prostu marnotrawstwem. :drinking:
  5. Ze wstydem przyznaję, że tak. Było tego 2-3 razy, kiedy nie mogłam oderwać Leona od napadniętego psa i tylko klaps w dupsko skutkował. Co prawda zawsze chodzi w kagańcu, ale naparzał nim aż gwizd szedł. Bardzo mi przykro, że tak się stało, ale teraz chyba zrobiłabym to samo, gdyby nie chciał porzucić "zdobyczy". :cry:
  6. A ma ktoś maliniaka? Też są cudne, podobno są bardzo szybkie (szybsze od przeciągu).
  7. A o którego Ci chodzi? Są tu właściciele różnych belgów, chętnie z Tobą pogadają, ale się troszkę skonkretyzuj.
  8. Monika Jakoś niespecjalnie się do nas te chopy garną. Dostajemy gotowe zestawy - same baby.
  9. Jakby było za co, to i ja chętnie potrzymam. :D U nas znów rewolucja w komputerach. Może komuś wirusika, albo gołą babę? :wallbash:
  10. Ludzie! Przestańcie się kócić! :evil: Było fajnie i śmiesznie, bo nikt chyba nie potraktował tego testu śmiertelnie poważnie. Coponiektórzy się dowartościowali, bo okazało się, że mają genialnego piesa (w tym niżej podpisana), co w żadnym stopniu nie zmieniło zachowania psa. :fadein: Zrobiła się z tego zbyt poważna dyskusja niemalże na noże. Proponuję pokój, bo to już piątek, wyluzujcie się i pomyślcie o nadchodzącym weekendzie. :D Buuuuuuuuuuuuuzi :buzi:
  11. No, teraz to rozumiem - fajna stronka.
  12. Ojejku, jesteś pewna, że to dobry adres? Fajne rzeczy, ale coś piesków nie widać. :D
  13. Mokka

    nazwa hodowli ??

    Askaa A może Uncja, Ulka, Ulla, Ufo ( :D ). Cóś wybredna ta Twoja połówka.
  14. Mokka

    stojaczek

    Moim pieskom ustawiam miski na plastikowych kubełkach. Mam takie po jakiejś karmie (nie pamietam nazwy, bo piszę z pracy) i świetnie spełniają rolę pdwyższenia pod miską. Audeo, na takim wiaderku można postawić miskę z tworzywa, to nie będzie się odbijać ( :drinking: heep).
  15. Mokka

    NOWE TWARZE

    A my wieczorem po pracy idziemy na saneczki, bo u nas śnieg chyba nigdy nie stopnieje.
  16. Mokka

    NOWE TWARZE

    Patrz - ADMINISTRACJA Tam ta kwestia była kilka razy wyjaśniana
  17. Mokka

    NOWE TWARZE

    Dzięki, Kalesoniarzu
  18. Mokka

    NOWE TWARZE

    Już, już pisałam, ale mnię zawstydziłeś. :oops: A ja przecież mam dobre chęci, chcę abyście zachowywali się godnie.
  19. Mokka

    NOWE TWARZE

    Ja mam czerwone
  20. Zgadzam się z wieloma zarzutami dot.tej książki, ale mimo wszystko uważam, że opisane tam metody są świetne. Razi mnie egzaltacja i infantylność pani Fennel, a także założenie, że pies zazwyczaj występuje w komplecie z domem i ogrodem. Próbowałam opisanej metody na trudnym psie i widać efekty. Mikimol Nie czytasz uważnie. metoda 5 minut jest tylko umownym hasłem. Autorka wcale nie twierdzi, że ani minuty krócej ani dłużej. wręcz przeciwnie, niejednokrotnie powtarza, że stosujemy ją tak długo, aż da oczekiwany efekt. pozdr.
  21. Rano zwlekam się (chciałabym napisać "raźno zrywam się", ale nie będę łgała) z wyra i idziemy na godzinny spacer, w ciągu dnia 2 niezbyt długie wyjścia z córką (latem do dyspozycji mały ogródek - olewają), wieczorem, gdy wracam z pracy znowu godzinny spacer. Wiosna-lato, gdy dzień jest dłuższy wieczorny spacer odbywamy na rowerku (uwielbiają). Weekend - ile się da, opór spacerów.
  22. DO GOŚCIA Czuję się wywołana "do tablicy" i chcę się wytłumaczyć. Kochany Gościu, wcale nie jestem dumna z tego, że mam agresywnego psa, a wręcz przeciwnie - to prawdziwe utrapienie. Pracujemy nad nim, ale przybył do nas jako dorosły (ok. 3-4 lata) osobnik i obawiam się, że pewnych zachowań może nigdy nie uda się wyeliminować. Aby mieć pojęcie o tym, jak wyglądało jego życie, trzeba by obejrzeć jego blizny. Czy mamy kłopoty z hierarchią? Nie wiem. W domu pies jest aniołem, całkowicie podporządkowanym nawet naszej córce, a diabeł wstępuje w niego na zewnątrz. Ten pies boi się ludzi i uznał, że najlepszą obroną jest atak. Trzeba po prostu uważać, aby nikt obcy nie próbował go zaczepiać. Z kagańca nie zrezygnuję tak długo, aż będę na 100% pewna, że każdy obcy jest bezpieczny w jego pobliżu. A nazywamy go Leonkiem, bo go bardzo kochamy i staramy się stworzyć mu szczęśliwy dom, aby zapomniał o przeszłości. Dlaczego uśmiecham się czytając o "mordercach"? Bo życie jest takie przewrotne, aniłoek jest dyskwalifikowany za wygląd, a anielska buzia może mieć diabła za skórą. pozdr - Mokka
  23. Zawsze trochę się uśmiecham, gdy czytam, jak ludzie reagują na Wasze rasowe, Bogu ducha winne pieski, które okreslane są mianem morderców tylko za wygląd. Mój Leonek jest mieszancem i choć ździebko przerośnięty, ma zawsze minę aniołka, chodzi na smyczy i w kagańcu i wszyscy na ulicy zachwycają się: "jakiśliczny piesek", "jaki miły piesio", a ja tylko muszę uważać, aby ktoś z tych zachwyconych nie próbował go pogłaskać, bo gdyby nie kaganiec, to mógłby odgryźć rękę, a i w kagańcu potrafi uderzyć, jeśli kto nieostrożny. Atakuje bez warczenia i jest szybki jak błyskawica. Kiedyś, gdy jedna starsza pani roztkliwiała się nad piesiem, powiedziałam "fe", bo czułam, że jest źle, a pani się obraziła. (Aha - to nie ja doprowadziłam go do takiego stanu. Jest "po przejściach", nieźle skatowany, pokyty bliznami, ale zdecydowanie poprawia się - u mnie jest niecały rok.)
  24. Moja Monia po ostatnim spacerze ładuje kuper do swojego kojca i wstaje dopiero rano, a Leon śpi obok łóżka, na tyle blisko, aby w środku nocy móc sprawdzić, czy tam jestem. Chociaż jest dosyć duży, to ładuje się do wyrka, ale odczuwa dyskomfort i szybko się ewakuuje. Chce się po prostu przytulić, ale jest mu niezbyt wygodnie. Mokka
×
×
  • Create New...