-
Posts
5981 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Mokka
-
Najgorszy skoczek narciarski w historii. :D
-
[quote name='Cortina'] Zawody mają być przede wszystkim zabawą-pracą z psem, sprawdzeniem swoich umiejętności i psa, startujemy po to,żeby wiedzieć co jeszcze poprawić, doszlifować. A tak naprawde najtrudniejsza sprawa jest nauczenie radzenia sobie w trudnych warunkach w jakich odbywają się zawody i radzenia sobie ze stresem i swoim i psa[/quote] Zgadzam się :klacz: , zwłaszcza, że w "dzisiejszych czasach" :wink: jedyną możliwością sprawdzenia, czego nauczyliśmy psa z zakresu obedience są zawody. Szkolenie sportowe nie ma przełożenia na codzienne życie z psem. Na ringu "posłuszeństwa" (cokkolwiek by to miało oznaczać :wink: ) wymagamy od psa zupełnie innych czynności niż na codziennym spacerze. Dlatego nie potępiałabym w czambuł tych, którzy maja odwagę startować, nawet jeśli daleko im do krajowej czołówki. Nie organizuje się zawodów nieoficjalnych, w których zawodnicy niemający aspiracji do tytułów mistrzowskich mogliby startować, startują więc gdzie się da. To, co dla jednych jest porażką - mała ilość punktów, odległe lokaty, dla innych może być osobistym sukcesem, bo coś zostało zrobione, coś przełamane itd. "Matką" obedience w Polsce jest Maria Kuncewicz i Jej marzeniem od początku było, aby w zawodach startowało jak najwięcej osób, aby sport ten nie był elitarny, ponieważ do jego uprawiania tak niewiele potrzeba - pies, przewodnik i dobre chęci. :lol: Zawsze będą lepsi i gorsi, jeśli więc ktoś nie boi się ostatniego miejsca - niech startuje. Wy młode jesteście, ale może któraś pamięta, kim był Eddie-The Eagle ? :D
-
[quote name='PARSONRK'] To może zrobimy I IAL ? Tak koło marca ? Jeszcze pogadam z dziewczynami i zobaczymy co wyjdzie :wink: Postaramy się nie zabrać wam terminu :wink:[/quote] I IAL był zazwyczaj organizowany przez Wrocław.
-
[quote name='Marta Chmielewska']Mam wrażenie, że karmiąc suchą karmą czujecie się gorsze, może nawet macie podświadome uczucie, że krzywdzicie swoje psy.[/quote] A to bardzo ciekawe spostrzeżenie, i jak dla mnie całkiem nowe i odkrywcze, bo każada osoba karmiąca wyłącznie suchą karmą, z którą rozmawiam uważa, że jest lepsza od karmiących innymi metodami i uważa, że jej psy dostają wszystko naj... naj... co tylko człowiek może psu dać. :D [quote name='Marta Chmielewska']Saszetki pedigri lubia wszystkie psy.[/quote] A to chyba zbyt daleko posunięta interpretacja. [quote name='Marta Chmielewska']A jesli ktos musi psu wciskać papkę do pyszczka, to najwyraźniej nie radzi sobie z psim apetytem i nie potrafi podejść psa. Nie znam nikogo barfującego, kto musiałby postępować w ten sposób.[/quote] Ale osoby barfujące, które mają takie problemy wcale się z tym nie kryją. Opisują swoje problemy na różnych forach, proszą o radę, jak tu psiakowi wcisnąć choć trochę papki. Takie dyskusje były również tu, na Dogomanii, na topikach traktujących o barfie. Nie jestem przeciwniczką barfa, ani jego bezkrytyczną wyznawczynią. Moje psy mają w menu zarówno surowe mięso jak i warzywa. Smutne jest natomiast, że wyznawcy barfa tak gwałtownie atakuja osoby, dla których ta metoda nie jest do końca poznana, a nawet te, które chciałyby się czegoś dowiedzieć. Pamiętajcie, że prawdziwa cnota krytyk się nie boi i takie zacietrzewianie się w obronie swoich racji nie prowadzi do niczego dobrego. [quote name='Sawa']Nie ,nie chcę takiej wrogiej dyskusji ,ale właśnie to co piszesz wolfi ,chcę poznać lepiej BARF ,a kogo mam się pytać jak nie Ciebie[/quote] Ja też marzę o rzeczowej, spokojnej dyskusji. Wiem o barfie sporo, z różnych powodów nie mogę karmić [b]tylko[/b] w ten sposób, choć dawania surowizny nie unikam. Nie potrafię jednak poczuć się częścią tej grupy właśnie ze względu na wysoki poziom agresji w kontaktach z przedstawicielami innych opcji. Nie mam tu na myśli tylko Dogo, ale ogólnie, różne inne fora również. Spróbujcie może zachęcić innych poprzez szeroko pojętą edukację, ale bez ataków i obrażania rozmówców.
-
[quote name='ARKA']Narazie to rozmowa jest chyba czysto akademicka bo nikt nie wplacil zlotowki na sterylizacje suk, a wiec? 'Do tego tanga trzeba dwojga'.[/quote] A może nikt nie wpłacił na sterylizację właśnie dlatego, że Panie są sterylkom przeciwne? Ja kiedyś wspomagałam finansowo schronisko w Harbutowicach. Nie byłam tam nigdy, nie widziałam, jakie są warunki, schronisko to schronisko. Teraz okazuje się, że jeśli chodzi o wyciąganie ręki po pomoc, to jest to przytulisko, ale gdy poruszana jest sprawa sterylek jako [b]pewnej[/b] metody zapobiegania namnażaniu się nowych nieszczęść, to sie okazuje, że to są prywatne psy tych Pań i nikt nie będzie im dyktował, co mają zrobić. Smutne to bardzo. Obecnie mam dwoje wirtualnych podopiecznych w innych schroniskach. Tamtych schronisk też nie wizytuję (jedno z nich również jest prywatne), ale wiem jedno - tam się sterylizuje suki, czasami też kastruje psy. A z tą kastracją samców to jest jakiś horrror, bo okazuje się, że na wsi czy w małym miasteczku kastrowany pies ma minimalne szanse na adopcję, bo to taki wstyd. Ano wstyd :oops: , wstyd, jakie mamy uświadomione społeczeństwo.
-
[quote name='Wind'] Mokka, a teraz z innej beczki ;) Gdzie zamowilas ten kong dla kota? Moze nadalby sie dla Majki? :roll: Najmniejszy psi jest raczej za duzy :lol:[/quote] Proszszsz [url]http://www.e-pet.pl/index.php?zw=K&a=mk&id=346&twid=#3171[/url] Aczkolwiek reklamują go jako specjalnie dla kotów, jakieś wkłady itp. Przejrzyj dokładnie ofertę psich kongów, bo wydaje mi się, że niektóre nie są duże. :D
-
Na wystawy nie jeżdżę, więc nie wiem, czy mój głos będzie miał wystarczającą moc, ale uważam, że oba majowe terminy są bardzo dobre. A żeby nie kolidować z wystawami, to może 2-3 maja. Wtedy też byłaby pewność, że nie będzie zawodów w Pradze, bo tam chyba inaczej świętują.
-
[quote name='Jura'] Ostatnio Fredzia też miała pierwszą próbę wbiegania do kwadratu. Tam czekała ustawiona na pudełeczku nagroda - kiełbaska. Druga próba - Fredzia wbiega do kwadratu i "ogląda" pudełeczko i okolice, nagródki , która czeka tak jak poprzednio nie rusza. Dziwna sprawa w przypadku mojego psa. Fredzia patrzy na mnie "Co jest? Poprzednio była kiełbaska, a teraz sucha karma" Rozbestwiło mi się zwierzę :evil: Wcześniej nie było wybrzydzania.[/quote] He, he, gooopia nie jest :D Ja też spróbowałam z Leonem kwadratu i chyba mamy porażkę. Pisałam już o tym na innym topiku. Pies pobiegł, położył się, po czym zaaportował mi koziołek. On chyba nie do końca kuma, po co one tam stoja. :roll:
-
Na stałe na pewno jest przeniesienie grupy początkującej na niedzielę, ponieważ Ela zmieniła pracę i ma każdą niedzielę wolną, a nie każdą sobotę. Natomiast grupy zaawansowane zostały połączone, ponieważ teraz przychodzi bardzo mało osób i nie ma sensu dzielenie, bo może byc tak, że na zajęcia przyjdzie 1 osoba, albo 2.
-
W sobotę trening o godz. 8:00 w niedzielę o godz. 9:30 wszyscy zaawansowani bez podziału na grupy.
-
Historia Chipsa vel Pattona. Niestety bez happy endu
Mokka replied to kasiain's topic in American Staffordshire Terrier
[quote name='niumzu']w warszawie oczywiście nie ma oficjalnie parków dla psów "bezsmyczowych",ale jest własnie pole mokotowskie na którym znajduje sie tzw psie pole gdzie psy są puszczane luzem od wielu lat.ja pochodzę z mokotowa i od dziecka znam ten park dobrze i od zawsze chodzę właśnie tam ze swoimi psami aby mogły poszalec z innymi psami,bez smyczy.[/quote] A wiesz, że to jest nielegalne? I wcale nie jest to winą Sajko. :wink: -
[quote name='orsini'][size=7]łaski bez!!![/size] a jak nie zalezy Wam na nagrodach to z Was sportowcy do bani, bo w kazdym sporcie chodzi o to zeby WYGRAC a nie sie dobrze bawic-to to przy okazji, ale wygrana sie najbardziej liczy[/quote] Najbardziej liczy się dobra atmosfera i dobra zabawa. Nie gramy o złote kalesony, biegamy głównie dla przyjemności. Oczywiście, że miło jest wygrać i każdy się stara jak może najlepiej, ale jeżeli się przegra, to nikt z tego tragedii nie robi. [quote name='sic!']chyba raczej chodzi o to, żeby chęć zdobycia nagrody nie przesłoniła chęci dobrej zabawy ot i co, a poza tym żeby chęć i ambicja przewodnika nie przeszkadzała jego psu [/quote] Podpisuję się pod tym wszystkimi kończynami.
-
[quote name='orsini']Beata dlatego, ze organizator zbiera kase i jakby skrzyknal nie wiem ile taka rozetka kosztuje 5zl?od kazdego dodatkowo to co by sie stalo , taka ciezka praca zarzadzic???a kazdy by dostal pamiatke!!! jak mam sobie sama fundowac to moge isc do sklepu z pucharami i sobie kupie!i ufunduje puchar dla suki Fantasy...chyba nie o to chodzi co?????[/quote] Orsini wyluzuj!!!! Jedziemy tam [b]na Sylwestra[/b], zabawić się, powitać Nowy Rok w zacnym psiarskim gronie, a nie po jakieś głupie pucharki czy insze nagrody. Będą dyplomy (może :wink: ) i to powinno wystarczyć, znakomitej większości wystarcza. Kup sobie pucharek i rozetkę, a organizator Ci toto wyświęci i będzie wporzo. A teraz już nie marudź, bo treść topiku ginie w Twoich żalach. 8)
-
[quote name='blaira']sluchajcie Belgunia teraz ma nie lada wyzwanie ...trzeba bedzie obliczyc na co ile bedzie wydawane .... jezeli zostanie jakas skromna suma to moze uda sie chociasz rozetki zrobic(wiem ze na forum ktos robi wiec moze daloby taniej zrobic)....ale czy to jest najwazniejsze to waptie. Najwazniejsza jest dobra zabawa[/quote] Popieram :klacz: Precz z pucharkami :D Nie po to tam jedziemy. Zawody bedą tylko miłym dodatkiem do super zabawy. 8)
-
[quote name='lewka'] Będę szczęsliwa jak kiedyś zobaczę chihuahua na zawodach :)[/quote] A coś takiego startowało w Poznaniu. Nie mam pewności, czy to była chihuaha czy papillon, bo się nie przyglądałam dokładnie :oops: , ale takie maleństwo było.
-
[quote name='Agnes'][quote]Nie podoba mi się atakowanie w czambuł kogoś za to, że postępuje inaczej i twierdzenie, że postepuje źle, bo jest tylko jedna słuszna prawda.[/quote] mam nadzieje, ze to nie do mnie? :roll: [/quote] A poczuwasz się? Potępiałaś kogoś w czambuł? Miałam na myśli zagajenie tego tematu i opinię autora na temat jedynej słusznej linii postepowania.
-
[quote name='blaira']tylko co w czasie kolacji itp zrobimy z psami lepiej je miec przy sobie[/quote] A czy nie mozna psów zostawić na chwilę samych w pokojach? Ja nie widzę problemu. Jesli będzie można zabrać je na stołówkę, to dobrze, a jeśli nie, to zostają w pokojach. Zwłaszcza, że pojedynczo, pewnie jest szansa, że poleżą spokojnie pod krzesłem, ale jeśli ich bedzie na stołówce 20-30 na raz, to raczej spokoju bym się nie spodziewała :wink: PATRYCJA - odpisz na moją emalię!!!!!!
-
[quote name='Agnes']Ja w zadnym wypadku nie twierdze, jak Konrad, tylko nie spotkalam jeszcze psow ktore lepiej toleruja suche niz gotowane ;)[/quote] A ja takich psów spotkałam wiele. Może dlatego, że juz stara dooopa jestem, ale wedle mojego doświadczenia taki pies to żaden ewenement. Nie podoba mi się atakowanie w czambuł kogoś za to, że postępuje inaczej i twierdzenie, że postepuje źle, bo jest tylko jedna słuszna prawda. Moje psy akurat są wszystkożerne, więc problemów żywieniowych nie mam, kiedy mam czas, to im gotuję, a jeśli mam dużo czasu, to nawet trochę barfujemy :wink: , ale jestem osoba pracującą i często wracam późno do domu, więc i sucha karma jest na porządki dziennym, zwłaszcza, że Leon jest chory i dostaje karmę weterynaryjną. Poza tym nie wolno mu dawać kości. Nie wszystkie psy mogą byc karmione tak samo i choć generalnie jestem zwolenniczką karmienia jak najbliższego "naturalnemu", to jednak rozumiem, że nie zawsze jest to mozliwe i nie zawsze inna droga jest zła. Zwłaszcza, że niejednokrotnie widziałam psy na barfie i gotowanym, które były w kondycji dalekiej od ideału (i to w różnych aspektach). Jak już zostało tu powiedziane, dla konkretnego psa dobre jest to, co mu najlepiej służy, a nie to, co akurat jest trendy.
-
W styczniu mój pies miała zawał, na szczęście udało się go z tego wyciągnąć, choć kiepsko z nim było. Faktem jest, że zdarza się to na tyle rzadko, że weci mieli problem z diagnozą, dopiero wezwany kardiolog zrobił kompleksowe badania i sprawa się rypła.
-
[quote name='belgunia'] OOO Ania:) Jaki masz ładny podpis:) [/quote] Ładny, ale chiba nieregulaminowy, co? :wink: [quote name='Flaire']Hej, Ty, uważaj, kogo Ty Misią nazywasz. Z Błyskawicą możecie mieszkać, chciałaś powiedzieć, prawda? [/quote] Wybacz :modla: . Ostatecznie z Błyskawicą też możemy. :P
-
[quote name='Wind'][b]belgunia,[/b] Jesli mozna prosic, sprobuj sie dowiedzic o tzw. noclegi alternatywne 8) Tzn. moze jakis pensjonat obok, pokoje np. 2 -osobowe itp, ok ? :-) Pytam dlatego, ze noclegow w tym obiekcie moze dla wszystkich nie wystarczyc, a poza tym w wieloosbowych pokojach jesli upachamy po np. dwa psy (badz co badz o roznych charakterach) przypadajace na osobe, to moze byc troche problematyczne :roll:[/quote] Właśnie o tym chciałam nieśmiało napomknąć. My nie jesteśmy zbyt towarzyscy :oops: , możemy mieszkać z Misią i to chyba wszystko. Pati, weźcie nas również pod uwagę. :)
-
[quote name='orsini'][quote name='Wind'] ;) Rezygnujemy z balu w Sheratonie, aby noc spedzic w konskiej stajni 8) :-)[/quote] :o :o :o :o :o :o :o :o :o :o :o :o :o :o :o :o :o :o :o :o[/quote] Zdziwko? :o
-
Łoooo, Zuzia się pojawiła :D Nie było Cię tu całe wieki, ale jak tylko pojawiły się wzmianki, że impra się szykuje - hop i jest 8) Ja już naprawdę nie widze możliwości pomieszczenia wszystkich w Ciechocinku :lol: Ale będzie zabawa, żeby tylko wszystko się udało załatwić :-?
-
Myślę, że w kwestii obecności suczek z cieczką to powinni się wypowiedzieć właściciele samców. Zawody zawodami, ale my tam będziemy gdzieś kwaterować. Jedna apetyczna sunia w domu pełnym psów może spowodować spore zamieszanie. Ja mojemu bykowi wyperswaduję, ale nie wiem, co na to inni. W czasach świetności ( :wink: ) Leona raczej zrezygnowałabym z wyjazdu niz narażała go na takie przeżycia. To był pies na baby :D
-
[quote name='orsini']SaJo a jak Ty sie tam wybierasz??? ja bym pojechala z Mafia ale ona wtedy moze byc w cieczce a to chyba nie bardzo co???[/quote] Dawaj ją :evil: Mój Leon chętnie się z nią zabawi, bo choć kastrat, to rasistą nie jest i nie ma uprzedzeń :wink: