Grześ
Members-
Posts
611 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Grześ
-
Agnieszka, a ja Cię (i Twoję mamę) wyprzedzałem drugiego dnia na ostatnim podjeździe przed metą. 8) Nawet mam Was na zdjęciu. :wink:
-
Chociaż możnaby powiedzieć, że jestem "honorowym" członkiem łódzkiej Watahy (firmowy "mundurek" posiadam) :wink:
-
Tak, jestem niezrzeszony :wink:
-
Tajraga nie potrafię odpowiedzieć na pytanie. :oops: Ja na Muchowiec jeździłem gdzieś od 10.2002 do 12.2002 (później już bardziej gościnnie), a potem przeniosłem się w lasy między Tychami, Murckami i Wesołą. :wink: Teraz od końca kwietnia nie biegam z moimi psami.
-
Wojciech Kozik, Żory, ul. Wolnośći 37 (mogę wytłumaczyć jak dojechać), telefon domowy 435-91-78 (kier. 0-32), komórka 0-601-998-501 (nie wiem czy aktualna, bo to różnie bywa). :wink:
-
Jolu jeśli trasa miała 5,5 km to i tak wychodzi nierealna średnia 39,2 km/h. Tak jak napisała AnTu, nie zawsze długość trasy podawana przez organizatorów jest zgodna z rzeczywistością. Sam miałem takie przypadki, a różnice były dość spore (jak we wspomnianym Lublińcu). :wink:
-
Tak Pay, to wychodzi jeden km w 1 min. i 33 sek. (średnie 45 km/h) :roll: Byłem na paru zawodach i maksymalna średnia osiągana w velo (po płaskim) to ok. 30 km/h (zobacz wyniki z zawodów na stronie Fair Play). Moim zdaniem trasa w Pomiechówku nie miała 6 km. Szkoda, że nie startowała Jola Kałat, z którą miałem okazję dwa razy startować i która naprawdę ostro zasuwa (facetów zostawia w tyle :oops: ), bo miałbym jakiś punkt odniesienia.
-
Jola 6 km w 8 minut to coś chyba za szybko? Nawet dla zawodowców. Wychodzi mi średnia 45 km/h. :wink:
-
Mike :lol: Ja to ostatnio jestem traperem, bądź bikerem. :wink: Właśnie wróciłem z dzikich Bieszczad.
-
Jak brać pod uwagę szybkość to może Maszeratti? :wink:
-
Tajra, kantarek to takie połączenie obroży zaciskowej z kagańcem weteraryjnym http://strony.dogomania.pl/husky/Sklepik.html Bardzo skuteczne zwłaszcza jeśłi psy (parę szt.) ma wyprowadzać osoba mająca ograniczone "zdolności ruchowe". O kolczatce się nie wypowiadam. :evil:
-
Greg, że psy zaprzęgowe są po to żeby ciągnąć, jestem jak najbardziej za. Natomiast względem kantarka, to nie mogę się z Tobą zgodzić. Są czasem sytuacje, że jakoś trzeba na spacerze psa poskromić (np. może wychodzić z nim osoba z ograniczoną sprawnością ruchową) i wtedy kantarek jest nieoceniony. Myślę, że wiem o czym piszę, wczoraj mój pies pobił rekord haszczaków w uciągu, ciągnąc 2000kg :wink:
-
Niech Conor zacznie pracować i nabierać "masy mięśniowej". Wiem, że jest młody, ale jego czas chyba już nadchodzi. :wink:
-
Pay, ja na rowerku pomykam cały rok :wink:
-
Myślę, że Metros ma racje. Faktycznie w tym przypadku lepszy byłby golden lub labrador. Widziałem kiedyś na wystawie jak niewidomy człowiek wystawiał labradora. Niesamowicie to wyglądało, pies był fantastyczny. A co do pani C., to miałem okazję ją spotkać na zawodach w Rogóźnie i robiła całkiem sympatyczne wrażenie, a tu takie numery. :x
-
Jak się ma długie włosy, to rzeczywicie nie ma kontaktu. :wink: Natomiast przy króciutkich to wiatr tak samo je "pieści" :D
-
Ale ten rasowy wygląd. :lol: A przy dużej ilości dziur w czaszkochronie (ja mam 27) wiatr też się czyje. :wink:
-
Mike, czyżby uszkodzeniu uległa Twoja nowa "bujana maszyna"? Po opisanych uszkodzeniach wnioskuję, że uderzenie musiało być solidne. :-? Metros, jak po przygodzie Mike'a widać czaszkochron czasem się przydaje, zwłaszcza przy jeździe powyżej 20 km/h, co przy takich "silnikach" nie jest żadnym problemem. Mnie też już ze dwa razy uchronił przed poważniejszymi uszkodzeniami :D
-
Ewaka, wg regulaminu - www.pulling2002.republika.pl - oprócz podziału na rasy będą również kategorie wagowe uczestników. Do 28 kg, 28 - 40 kg, 40 - 52 kg i powyżej 52 kg. Myślę, że Twój Młody wystartuje w tej pierwszej, a Lutek ma trzydziechę :wink: i mimo biegania nie umie nic zgubić. Jak możesz to zorientuj się co ze startowym? Na stronie nic nie pisze, a Prochal pominął to moje pytanie. Może i Natan by wystartował. 8)
-
Dzięki, teraz to chyba pojedziemy do Prochala na uciąg. :wink:
-
Byłem na zawodach w uciągu w Bytomiu i muszę się pochwalić. Lukas uciągnął 650 kg (było pod górę), wygrywając w SH i pozostawiając w pobitym polu 8 malamutów, 5 haszczaków i 1 samojeda. :lol: Przegrał jedynie z dwoma czeskimi malamutami.
-
No i widzisz Sebastian, jednak się nie myliłem, że ton i forma jakby znajoma :lol: :lol:
-
Sebastian, coś mi te BUAHAHA przypomina... Jakiegoś gościa? I ten ton?
-
Zanlazłem - Polarex - 0-32-251-55-39 (Barbara Steinmetz) :wink:
-
Travois - Piotr Sędzik 504-941-796, Polarex - nie znam, ale myślę, że Piotrek Sędzik będzie miał namiary (należał kiedyś do tego klubu), Husky Fan - Prezes (nie znam nazwiska) 606-992-005, Krzysztof Dziurka 504-016-774.