Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35627
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    92

Everything posted by Murka

  1. Na pewno nie mieszkał w domu, na początku bał się wchodzić i musieliśmy go wnosić i wynosić. Potem na smakołyki nauczył się przechodzić przez próg i teraz to już nie ma problemu. Teraz nie lubi zbyt długo być na ogrodzie, siada pod drzwiami i drapie, żeby go wpuścić do domu. Pewnie boi się, że znów zostanie sam jak tam w lesie. Myślę, że to był wiejski piesek, może komuś został po suce albo ktoś wziął i coś mu nie pasowało. Bywa bojaźliwy, jakieś głośniejsze odgłosy, samochód, obcy ludzie i chowa się w jakieś zakamarki w ogrodzie. Dzięki wielkie! Ja też będę się starała bazarek zrobić. Również bardzo dziękuję!:) To małe rude to naszej córki suczka Kira, młodziutka. A beżowy to ok. 7-8 letni piesek Dżeki. Bywa agresywny wobec samców, zwłaszcza obcych psów , ale jak widać dla szczeniaków jest świetnym wujkiem:)
  2. Robin jest bardzo przyjacielski, lubi bawić się z psami (na początku bał się ich trochę), ale ponad wszystko kocha ludzi, dosłownie plącze się pod nogami, uwielbia się przytulać. W domu zachowuje się super, sygnalizuje potrzebę wyjścia na zewnątrz. Po jednej dobie u nas:
  3. Od razu pojechaliśmy z nim do weta Został odrobaczony i zakropiony p. pchłom i kleszczom (miał trochę pchełek i kleszcza mu wyciągnęłam z pyszczka). Został też zaszczepiony. Wet ocenił psiaka na 4-miesiące, waga 8,30 kg. Nazwaliśmy psiaka Robin (bo Robin Hood w lesie mieszkał...) i szukamy mu domu. Jeśli ktoś chciałby wspomóc finansowo to będziemy wdzięczni, zbieramy tylko na koszty wet, na razie jest tylko koszt tego co powyżej, w całości 95 zł, poniżej rachunek: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/425c2092af966195
  4. Z czasem psiak zaczął mi jeść z ręki, pozwolił się pogłaskać i bez problem wziąć na ręce. W takiej okolicy ktoś go wyrzucił... za tym krzakiem ciągnie się 2 km lasu. A tu gdzie wygnieciona trawa to jego legowisko...
  5. Trzy dni temu jadąc samochodem zobaczyłam pod krzakiem czarny łebek psa... od razu się mi lampka zaświeciła, bo to było odludzie (2 km lasu i dopiero jakieś domy). Zatrzymałam się i sprawdziłam czy mi się nie przywidziało. Niestety nie, mały psiaczek czmychnął w głąb krzaków i bał się wyjść. Przy krzaku było wygniecione miejsce, legowisko. Nie miałam nic do jedzenia, więc czym prędzej pojechałam do domu i wróciłam wraz z TZem ze wszystkim co potrzeba. Nawet rękawice wzięliśmy, bo nie wiedzieliśmy czy psiak nie będzie gryzł przy próbie złapania. Psiak był dokładnie w tym samym miejscu. Znów się schował, wyłożyliśmy mu jedzenie na legowisku i obserwowaliśmy z samochodu. Przy próbie zbliżenia się chował się w krzaki. Powtarzaliśmy wykładanie jedzenia aż psiak zrobił się nieco śmielszy. -------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Rozliczenia Koszty: -95 zł koszty wet. (odrobaczenie, odpchlenie, szczepienia) https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/425c2092af966195 -5 zł II odrobaczenie -45 zł transport do DS Razem: -145 zł Wpłaty: +20 zł Aga76 +40 zł helli +40 zł mar.gajko +20 zł Aga76 +25 zł malti (bazarek) Razem: +145 zł Stan konta w sumie 0 zł.
  6. Wczoraj byłam z Dolarem w lecznicy, bo minął termin szczepienia p. wściekliźnie. Przy okazji na prośbę Sary2011 zaczipowaliśmy psiaka. Koszt szczepiania i czipa to 75 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/92a0b875a9d3520b
  7. Rozmawiałam z panią. Lika na pewno nie da się złapać ani obcym ludziom ani właścicielom. Jedyna nadzieja, że znajdzie drogę do domu lub pójdzie za właścicielami gdy ich zobaczy. Była tam już 3 tygodnie, więc powinna traktować to miejsce jako bezpieczne. Tak jak Tyśka, myślę, że ona się gdzieś zaszyła w pobliżu. Mam wielką nadzieję, że jak jej stres przejdzie to zacznie szukać drogi do domu. To bardzo sprytna sunia i nie powinno się jej nic złego stać. Wcześniej czy później gdzieś się musi pojawić.
  8. Czyli umawiać wizytę? Trochę się obawiam czy damy radę w warunkach hotelowych sprostać wszystkim zaleceniom.
  9. Dżeki rozkręcił się i rozbawił:) Jeszcze musi być na smyczy (info z poprzedniego miejsca: potrafi wspinać się po płotach + nie podchodzi sam do ręki), ale myślę, że niedługo spróbuję go uwolnić i zobaczymy...
  10. Nie jest małym, młodym, rozkosznym psiakiem... ale ogłaszać warto, bo coraz częściej się zdarza, że zgłaszają się chętni na starsze psiaki:) Koszt szczepień wyniósł 48 zł (wścieklizna + wirusy): https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/cad607ff95d8bff7
  11. Doszedł już Caniviton, koszt to 88,80 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/3bafe26cec393c85
  12. Dzisiejsza morfologia Plamki:( Plamek od dwóch dni nie kaszle, tzn nie słyszę, aby kaszlał. Ale w drodze do weta trochę pochrychiwał. Od razu podaliśmy Zilexis, bo był już czas. Koszty: 24 zł morfologia, 52 zł Zilexis: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/cad607ff95d8bff7 A tu jeszcze Plamek w lecznicy:
  13. Pogoda się w końcu trochę poprawiła więc postaram się w tym tygodniu porobić fotki. Forest ogólnie ok, ale łapkę nadal czasami podnosi do góry. Zabawkami nadal się nie interesuje gdy mu się je pokazuje, rzuca itd. ale to co mu dałam do boksu zmienia codziennie położenie, więc albo on, albo koleżanka (która też poza boksem zabawkami się nie interesuje) wprawia tę zabawkę w ruch:) Info do ogłoszeń: baaardzo łagodny i przyjacielski, lubi dzieci, wielki pieszczoch i łakomczuch, umie chodzić na smyczy, zachowuje czystość, lubi inne psy i zaczepia (czasem nieco namolnie) do zabawy, ma dużo energii, jest wszędobylski i bardzo ciekawski. Minusy, o których trzeba jakoś łagodnie napisać lub powiadomić w rozmowie tel.: Forest potrafi się wspinać po siatce i będzie miał prawdopodobnie problem z zostawaniem samemu w mieszkaniu. Niszczyć raczej nie będzie, ale może drapać w drzwi, szczekać. Podjrzewam, że problemy te - jeśli wystąpią - będą tylko na początku. U nas w boksie jest już ok, nawet wraca do niego chętnie bez oporów, ale na początku było ciężko, nie chciał wracać, zamknięty płakał okrutnie i próbował się wydostać. Nie pomagała nawet obecność psiej koleżanki.
  14. Julka trzyma się dzielnie, mimo kiepskiej pogody nie dokuczają jej stawy ani nic z tych rzeczy. Ogólnie zdrowotnie wszystko ok. Kończy się jej Caniviton i już dokupiłam w necie. Jak dojdzie to dam znać.
  15. Zaszczepiliśmy Argo na wściekliznę i wirusówki, bo był już czas. Jak będę mieć rachunek od weta to wrzucę. Poza tym wszystko ok u staruszka:) Tianku, Argo zdrowotnie w porządku. Bierze tylko wit. B12 na kręgosłup. Ale trzyma się świetnie, co pokazały ostatnie badania krwi. To bardzo fajny, grzeczny, spokojny psiak.
  16. Lepsze fotki będą jak pogoda się poprawi i suńka się nieco rozkręci:)
  17. No i Romka wczoraj wieczorem do nas dotarła:) Bardzo fajna suńka, na razie jeszcze trochę wystraszona; szelki, w których przyjechała musieliśmy zamienić na obróżkę, bo szelki się zsuwały, gdy sunia się lekko zaparła. Na smyczy już całkiem ładnie chodzi i pięknie załatwia sprawunki.
  18. Był bardzo niespokojny, chciał zwiewać z klatki, zapewne kojarzyło mu się, że w ten sposób trafił do schroniska:(
  19. Tu jeszcze Korniczek w piątek wieczorem po kąpieli żegna się z ulubionym fotelem:) A tu już tuż przed odjazdem: Korniczek bardzo fajnie zareagował na zwierzaki w DS. Wczoraj po południu rozmawiałam z panią i mówiła, że wszystko ok, żadnych problemów, właśnie Kornik był na spacerze z panem i psem rezydentem:)
×
×
  • Create New...