Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35627
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    92

Everything posted by Murka

  1. [b]Przyszło już 100 zl[/b] :D 50 zl od KZ 50 zl z Leszna :roll: Lecę na uczelnię...
  2. [quote]Murka, Mam pytanie. Rozumiem, że pies jest w Lecznicy na Stefczyka i jeszcze bedzie tam przebywał, ale w jakim stopniu schronisko, w związku z tym, że ma z nimi umowę pokryje koszty leczenia. [/quote] [b]KZ[/b], schronisko ma tam jakies ulgi, ale niewielkie. Tak jak pisałam, doba będzie kosztować około 12 zł + leczenie (dziś powinnam wiedzieć dokładnie). W schronisku - to chyba żadna nowość - pieniędzy stale brakuje, dlatego bez pomocy dobrych ludzi raczej nie ma szans pokryć wszystkich kosztów. [quote]Murka napisz jak on sie dzisiaj czuje, bo to najwazniejsze[/quote] [b]eurydyka[/b], jak będę mieć info, to dam znać! :)
  3. [b]Jeśli chodzi o w płacanie na konto LSOZu, to koniecznie z dopiskiem że na tego psa! [/b]Jeszcze nie ma imienia :oops: ale może jeszcze dziś go nazwą jakoś w schronisku... [b]asher[/b], tak to mój "stancjowy" adres w Lublinie (jestem tu końca czerwca). [b]daga[/b] :buzi: [b]Marka[/b], spokojnie, w tym schronisku weryfikuje się przyszłych właścicieli (są też potem kontrole warunków), znam pracowników i panią kierownik schroniska i jestem spokojna oddając im możliwość doboru przyszłego opiekuna pieska. Oni zresztą mają też decudujące w tym temacie zdanie.
  4. [b]daga[/b], a jaki adres? nie może być tem, który podalam przy koncie?
  5. [b]asher[/b], może nie będzie tak źle :wink: w końcu wiele kont jest podawanych publicznie. Moje konto (Inteligo) to: [color=red][b]Katarzyna Prytek ul.Jana Sawy 6/31 20-632 Lublin 50102055581111142090500015[/b][/color] Mój telefon w razie czego: [b]503 68 30 50[/b] [b]I telefon do schroniska w Krzesimowie (tam dzwonić [color=red]w sprawie adopcji): (0 81) 723 85 30[/b][/color] Będę na bieżąco informować o przychodzących kwotach. Jutro do psiaka jedzie moja znajoma, także będe mieć świeże wieści. Ja niestety na razie nie mogę sie do niego wybrać, może w piątek... Dziękuje wszystkim za pomoc :D Maila przechodniego przygotuje jutro, bo dzisiaj już ledwo widze na oczy. Aha, wczoraj psiakowi też zdjęcia robiła prasa: Kurier Lubelski i jakaś jeszcze inna gazeta, także może trochę szumu spowoduje, że się znajdzie jakaś osoba chętna piesa przygarnąć...
  6. [b]Kochani, piesek czuje się lepiej[/b] :D Obrzęk i krwiaki z głowy powoli schodzą. Weterynarz czeka aż zejdzie opuchlizna, aby zająć sie szyją. Powiedział jednak że psiak najprawdopodbniej będzie żył :D Co do wzroku - całkiem ślepy nie jest, ale widzi niewiele. Nie wiadomo jednak jeszcze czy to na skutek urazu czy z innego powodu. Psa czeka dłuuugie leczenie. Nie ma szans, by na razie opuścił klinikę. Także o hotelu można zapomnieć. Pieniążki można już zacząć zbierać. Sam pobyt w klinice będzie sporo kosztował. Jutro powinnam wiedzieć ile kosztuje dokładnie doba. Z tego co się orientuję to około 12 zł. Numer konta chciałabym podać swój własny. Będę mogła to wszystko łatwiej ogarnąć i kontrolować. Mam powiadamianie SMSem i będę mogła na bieżąco informować jakie kwoty przychodzą i od kogo. Będę też miała pewność, że pieniążki trafią na ten konkretny cel. Wszystkie pieniążki przekarzę schronisku, tam otrzymam kwit, potwierdzający darowiznę, który zaprezentuję na forum. Mogę też coś sama zakupić i potem zaprezentować paragon czy rachunek. Jeśli ktoś jednak będzie miał wątpliwości co do przelewania pieniędzy na osobę prywatną, moge podać też konto LSOZu - ale tam rachunki są sprawdzane raz na tydzień. I nie mam na nie żadnego wpływu. Prosze powiedzcie jakie konto mam podać - czy obydwa?
  7. Kochani, nie odzywam sie, bo czekam na konrektne wieści i info - na telefon ze schroniska. Dzis jeszcze na pewno bede wiedzieć wszystko. [b]Błagam o cierpliwość.[/b] Na razie pies i tak musi być w lecznicy, jeszcze nic nie wiem ile będzie to wszystko kosztować i na co konkretnie zbierać. Pieniądze zebrać zdążymy :) Co do hotelu, to rozmawiałam ze znajomą i polecała tylko ten na Stefczyka. Dokladnie nie wiem ile tam kosztuje doba, ale będzie pewnie około 17 zl. Pies ma bardzo dobry apetyt :) Weci czekają aż opuchlizna z łebke zejdzie. Jak tylko bede mieć info - dam znać z prędkością światła :) Aha, ktoś pytał dlaczego pies nie jest na Głębokiej. Otóż schronisko ma teraz umowę podpisaną z kliniką na Stefczyka i tam "lądują" wszystkie psy z tego schroniska. Jutro znajoma kupi i zawiezie pieskowi materacyk :) [b]deszczowa[/b] dzięki za wsio. Kontakt wykorzystam, niech tylko stan psiaka sie ustabilizuje :)
  8. Kochani dziękuję serdecznie za dobre słowa, wsparcie i propozycję pomocy. Z wszelkimi działaniami i akcjami wolałabym się wstrzymac parę dni tzn. do momentu aż stan psa się ustabilizuje i będzie wiadomo co dalej. Najważniejsze żeby wiadomo było już na pewno, że będzie żył! Ja mieszkam niestety na drugim końcu Lublina i nie dysponuję obecnie swoim samochodem, moze ktoś kto mieszka bliżej kliniki (na ulicy Stefczyka) mógłby czasem pieska odwiedzić? Będę się starała informować na bieżąco co u biedaka. Kilka najbliższych dni jest decydujących.
  9. [b]Dzisiaj w nocy został znaleziony pies. Na łąkach w podlubelskiej wsi. Miał spętane łapy i poderżnięte gardło... [/b] Trafił prosto do kliniki w Lublinie. Okazalo się, że pies nie tylko ma poderżnięte gardło - prawdopodobnie był trzymany na jakimś drucie, ale był pobity, ma obrzęk na mózgu, opuchniętą głowę, jest zagłodzony i w stanie ogólnego wykończenia. W dodatku jest prawdopodbnie niewidomy. [b] Pies jest spokojny, bardzo potulny, pozwala sobie robić przy sobie wszystko. Kiedy go głaskałam, ostatkiem sił machał ogonem... Jest bardzo wystraszony. Ma około 8 lat. [/b] Na razie jego stan jest stabilny. Najbliższe dni wykażą czy pies przeżyje. Potem trafi do schroniska w Krzesimowie. [u]Bedziemy prawdopodobnie prosić o wsparcie finansowe, jeśli leczenie okaże się bardzo drogie.[/u] [color=red] [b]Szukamy pieskowi też domu, gdzie zostaną zaleczone przede wszystkim jego rany duszy, jego życie było gehenną[/b] [/color] :( Policja szuka sprawcy tego czynu. Mam nadzieje, że dorwą drania :evil: A oto dzisiejsze zdjęcia: [img]http://upload.miau.pl/1/14679.jpg[/img] [img]http://upload.miau.pl/1/14680.jpg[/img] [img]http://upload.miau.pl/1/14681.jpg[/img] [img]http://upload.miau.pl/1/14682.jpg[/img] [img]http://upload.miau.pl/1/14683.jpg[/img] [img]http://upload.miau.pl/1/14684.jpg[/img] [img]http://upload.miau.pl/1/14685.jpg[/img] [img]http://upload.miau.pl/1/14686.jpg[/img] [img]http://upload.miau.pl/1/14687.jpg[/img]
  10. Misiek nadal czeka... To taki kochany piesek. Dzisiejsze zdjęcia ze spacerku: [img]http://upload.miau.pl/1/14149.jpg[/img] [img]http://upload.miau.pl/1/14150.jpg[/img] [img]http://upload.miau.pl/1/14151.jpg[/img] Czeka już tak długo :(
  11. Sancho nadal czeka...
  12. Daliśmy radę :wink: Misiek doczekal się na spacerek. Nadal przebywa na łańcuchu z powodu braku pustego boksu. Teraz ma szelki :lol: Nadal czeka...
  13. Sancho nadal czeka na swoją szansę. Dzisiaj wyprowadziliśmy go na spacer. To bardzo miły i spokojny psiak. Tu jeszcze smutasek w boksie: [img]http://upload.miau.pl/1/13165.jpg[/img] A tu na spacerku, uśmiech pełnym pyskiem :) [img]http://upload.miau.pl/1/13166.jpg[/img] [img]http://upload.miau.pl/1/13167.jpg[/img] [img]http://upload.miau.pl/1/13168.jpg[/img] [img]http://upload.miau.pl/1/13169.jpg[/img]
  14. O, byłoby super. Bo ja też nie za bardzo znam drogę 8) mimo, że przebywałam ją tyyyle razy... ale u mnie z orientacją cieniuśko. Ale może jakoś damy radę :wink: Aparatów będzie od nas dwa :)
  15. Jadę, ale nie swoim pojezdem (rozkraczył się wczoraj przy transporcie kotka z Mielca do Lublina - dokładnie w połowie drogi :x ) Jadę ze znajomym. Myślę, że jeszcze będzie jakiś samochód jechał, bo prezeska bardzo chciała być w sobotę, liczyła na mojego golfika... Mają być studenci i dziekan w schronisku.
  16. W górę maluszku... W schronisku wołają na niego Kuśtyk 8)
  17. W górę mój Miśku.. pojutrze pójdziemy na spacerek :)
  18. Bo się zmieniła ekipa w schronisku 8)
  19. w górę mój Misiu
  20. Cisza :( Tylko facet jest wściekły. Złożył sprawę do sądu.
  21. Misiu został przeniesiony do boksu, bo obcierał sobie obrożą szyję. Nadal jednak szuka domku :(
  22. [b]astra[/b], wysłałam Ci fotki :) [b]borunia[/b], jeśli uda nam się dotrzeć do tych pekińczyków, to dam znać.
  23. [b]astra[/b], pekińczyki są.. ale własnie sie dowiedziałam, że facet wywiózł gdzieś resztę psów i nikt nic nie wie :x wójt dostał w łapę i stoi za nim murem :x Jest natomiast pekińczyk w schronisku w Mielcu - ale to niewidomy staruszek. Mam jego zdjęcia w razie czego (słabej jakości, ale coś tam widać).
×
×
  • Create New...