Jump to content
Dogomania

Kati

Members
  • Posts

    2401
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kati

  1. Pagaj, to nie takie latwe, szczegolnie, ze wyjechalam na 4 miesiace i przez ten czas moge jedynie przez telefon dowiedziec sie co sie dzieje z Raptusem :( Gdybym wczesniej wiedziala, ze Raptus zachoruje i tak sie potocza jego losy, nigdy nie zaplanowalabym tego wyjazdu. Na razie Raptus dzielnie sie trzyma i nie widac po nim ze jest chory, jedynie jewst bardzo chudy. Sil tez ma coraz mniej, przez tydzien dostaje zastrzyki na wzmocnienie, a potem najprawdopodobniej kroplowki, ale o tym zadecyduje wet po badaniach. dodatkowo pije ziola i specjalna wode mineralna. Pamietam Pagaj co przeszlas, ja juz tyle nocy przeplakalam, a przeciez Raptus jeszcze dosyc dobrze sie trzyma, wiec nnawet nie chce myslec co bedzie dalej. :( Znowu mam lzy w oczach jak o tym pisze. :( Dlatego uwazam, ze szybka, nawet niespodziewana smierc jest lepsza. Szczegolnie w przypadku starszych psow, bo do konca ciesza sie beztroskim zyciem, bez tych koszmarnych wizyt u weta. Tak bylo z moim pierwszym psem - w ciagu niecalej doby zachorowal i umarl. Bol byl pewnie taki sam, zycie przez sama smiercia wygladalo calkiem inaczej. Na razie staram sie nie myslec o tym co kazdego czeka (jednych wczesniej, innych pozniej), tylko teraz mysle o momencie, gdy wroce do domu (w polowie pazdziernika) i bedziemy sie cieszyc razem z Raptusem z mojego powrotu.
  2. Swietne fotki, milo poogladac takie widoki, tylko zastanawiam sie, gdzie fotki Bena w gorach?
  3. nie wroce, bo raczej nie dostane wizy studenckiej (po powrocie zamierzam sie bronic), a na turystycznej nie dostane pracy, zreszta tak byloby za drogo. Chociaz z drugiej strony coraz wiecej mysle, ze moze zapisze sie na jakies inne studia, tak tylko na rok na jakies prywatne i moze znowu wybiore sie do stanow. Na razie nie chce nic planowac, bo nie wiem jak mi sie wszystko ulozy w polsce po powrocie. Czy znajde jakas dobra prace i przede wszystkim co bedzie z Raprusem, bo juz drugi raz nie zdecyduje sie zostawic go na tak dlugo. (chociaz juz drugi raz go zostawilam, ale w zeszlym roku nie bylo mnie tylko 3 miesiace i on byl zdrowy). Teraz Raptus bardzo teskni, najchetniej nie rozzstawalby sie z moja mama, z ojcem nie chce zostawac, bardzo sie denerwuje i piszczy. Dobrze, ze rano chetnie spi sam w domu, jak rodzice sa w pracy. Mama chciala mu zrobic wakacje i zabrac go na tydzien na wies (Raptus bardzo tam lubi byc), ale zrezygnowala, bo boi sie, ze sie przyzwyczai, ze caly dzien z kims jest i potem bylaby mu krzywda zostawac samemu w domu. A stan zdrowia Raptusa jest coraz gorszy. Raptus jest bardzo slaby i to nie spowodu upalow. Teraz przez tydzien zamiast kroplowek dostaje zastrzyki wzmacniajace i dopiero po tych zastrzykach wet zobaczy co dalej. Dobrze, ze Raptus jakos to wszystko dzielnie znosi i nie poddaje sie tak latwo (nawet wetowi stawia opor :lol: ). Wszyscy robimy (ja, rodzice, weci) co mozemy, zeby bylo jak najlepiej. Ogolnie jest coraz gorzej i na poprawe nie ma co liczyc. :( Ja juz nie moge sie doczekac, jak znowu Zobacze mojego kochanego Raptuska, jak sie bedzie cieszyl na moj widok. :)
  4. Gratulacje, ma moze ktos wyniki amstaffow i bulli? Czekamy na zdjecia.
  5. Jaki biedny bez tej lapki, ale to mu nie przeszkodzi znalezc dobrego domu, bo jest przeuroczy.
  6. Rowniez zycze wszystkiego najlepszego. Dobrze, ze tutaj zajzalam, bo bylam przekonana, ze 26 jest w czwartek, a musze zadzwonic do mamy zlozyc zyczenia.
  7. czasem zastanawiam sie, czy taka szybka smierc nie jest lepsza. Ja juz nie wytrzymuje nerwowo, zyjac z ta swiadomoscia, ze Raptus jest chory i niedlugo juz go nie bedzie. U nas to nie jest sinusoida, wyniki stale sie pogarszaja, nawet gdyby sie na jakis czas poziom kreatyniny zatrzymal to bym sie cieszyla, a jego jest coraz wiecej - ile jeszcze go przybedzie. :( Jedyne pocieszenie, ze Raptus nie cierpi, nic mu nie dolega, gdyby jeszcze bylo chlodniej to by bylo lepiej.
  8. swietne zdjecia, cudowne kociaki. :) To nieprawda, ze nikt nie oglada - wstawiaj jak najwiecej zdjec.
  9. Swietnie wyglada, bardzo sympatyczny psiak
  10. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img423.imageshack.us/img423/6796/122st6.jpg[/IMG][/URL] Takiego ptaszka mialam okazje podziwiac przez okno - siedzial na dachu sasiedniego budynku. W Stanach bardzo mi sie podoba - w koncu przyjechalam tu juz drugi raz, chetnie bym tutaj zostala dluzej, ale w Polsce mam obowiazki, a przede wszystkim czeka na mnie Raptusek. Tutaj wszystko jest inne - miasta, ludzie, przyroda. Praca tez jest fajna, zawsze cos ciekawego sie wydarzy, nigdy nie jest nudno, chociaz nieraz wracam do domu wykonczona to niczego nie zaluje. Czasem chce juz wracac, szczegolnie jak sie dowiaduje, ze z Raptusem jest gorzej, ale jak pomysle, ze juz chyba nigdy tutaj nie wroce to nie chce wracac.
  11. Po prostu super. Cudowne fotki.
  12. Piekny pies, cudowne fotki :) Musze stwierdzic, ze wyzly waimarskie sa bardzo fotogeniczne.
  13. Dzieki dziewczyny. :) Lek zadna rewelacja, po prostu zastepuje kroplowki, ktore wprawdzie niewiele daja, ale zawsze to lepsze niz nic.
  14. Cudowna. Robi niesamowite wrazenie :)
  15. U nas coraz gorzej z nerkami - kreatynina juz ponad 8. :( Zmienilismy weta, zmienilismy leki. po tygodniu (lub 2) kolejne badanie. oby to cos pomoglo spowolnic postepowanie choroby.
  16. Czas odkopac galerie. Niestety nie mam zadnych nowych zdjec Raptusa. Nie mam tez zadnych dobrych wiadomosci na temat jego zdrowia. :( Poziom kreatyniny znacznie wzrosl. Jeszcze mam nadzieje (niewielka), ze nowy lek powstrzyma postepujaca chorobe. Bobik z zabawkami: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img124.imageshack.us/img124/2638/48kr7.jpg[/IMG][/URL] czapla nad jeziorem: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img195.imageshack.us/img195/5139/50uh1.jpg[/IMG][/URL] i pokaz fajerwerkow w swieto niepodleglosci: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img129.imageshack.us/img129/7442/65kt8.jpg[/IMG][/URL]
  17. Ja czasem klepne Raptusa, tak ze wie ze zle zrobil, ale to go raczej nie boli (zazwyczaj mocniej go klepe jako pieszczoty). To jest bardzo sporadyczne i dlatego odnosi zamiezony skutek. Nigdy nie zostal uderzony smycza czy czyms innym, zawsze reka i dlatego tez sila klapsa nie jest zbyt duza, bo szkoda mi reki.
  18. Cudowna suczka, swietne zdjecia rodzinne.
  19. Blaira, gratuluje ukonczenia ml ch.
  20. Jakie cudowne te pieski, ale widac ze sa smutne. Brakuje im domu i wlasciciela.
  21. Cudowna suczka, uwielbiam czekoladowe lebki.
  22. Jesli nie chcesz zeby pies wymuszal zabawy, to pochowaj mu wszystkie zabawki. Tylko trzeba pamietac, ze pies musi miec odpowiednia ilosc ruchu, dlugie spacery, a i w domu tez trzeba sie z nim troche pobawic - odpowiednio do jego potrzeb. Moj pies zawsze bawi sie wtedy, gdy ma na to ochote i nie zauwazylam u niego zadnych przejawow dominacji.
  23. Kati

    super spacer!!

    Ale przeciez wszedzie mozna znalezc miejsca, gdzie nie jezdza samochody. Podziwiam twoja odwage, mimo jednego wypadku ty nadal pozwalasz psu biegac przy ulicy.
  24. swietne fotki, ja stawiam, ze on jest lunatykiem
×
×
  • Create New...