-
Posts
2401 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kati
-
Dzisiaj Raprusowi bardzo chciało się brykać, wogóle po nim nie widać choroby. :) Oby tak było jak najdłuzej. :) Śniadanie zjadł bez zadnego namawiania. Jeszcze została nam jedna butelka kroplówki. Na razie nie mam żadnych fotek, musze coś pozmniejszać i wstawie.
-
Te kroplówki podskórne są dużo lepsze od dożylnych, bo dużo szybciej schodzą. Najgorsze jest wbicie igły, ale jakoś daliśmy rade. Raptus dosyć śmiesznie potem - wygląda taki spuchnięty. On tak bardzo się przy tym nie denerwuje, jak dawniej.
-
Łatwo komuś doradzać co w takiej sytuacji zrobić. Jednak jak już coś podobnego się wydaży, to dużo gorzej jest cokolwiek zrobić. Chyba że taka sytuacja bezpośrednio dotyczy naszego psa - wtedy zawsze się go broni. Przynajmniej tak jest u mnie, ale staram się zwracać uwagę, gdy ktoś krzywdzi zwierzęta. Szkoda, że jest tylu ludzi znęcających się nad słabszymi. ps. Cathedral, może telefony kom są popularne, ale kto je zabiera idac na dwór szalec z psem.
-
Może bernardyn i nowofunland :roll:
-
Mój pies jadł kiedyś K-9 Performance. Nie było żadnych problemów. Ja byłam zadowolona, niestety pies troche mniej - po kilku workach karma mu się znudziła i musiałam kupić coś innego.
-
Axe, bardzo mi przykro. Jeszcze długo smutne wspomnienia będą cię męczyć, ale przyjdzie czas gdy będziesz z radością wspominać wszystkie wspaniałe chwile przeżyte razem. Ona juz nie cierpi, jest szczęśliwa.
-
Dzięki za pocieszenie. Z Raptusem nie jest najgorzej, poza drobnymi rzeczami, którymi nie przejmowałabym się gdybym nie wiedziała, ze jest chory. W domu prawie cały czas śpi, ale na spacerach chętnie biega za piłką, normalnie węszy za psami, reaguje na komendy. Je prawie normalnie, o dziwnych porach, ale wczoraj zjadł 2 porcje. Zazwyczaj zjada conajmniej jedną. Dzisiaj znowu dostaje kroplówki, pod skórę, bo do żył nie da się już wbić wenflonu. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img212.imageshack.us/img212/5737/h14wq.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img209.imageshack.us/img209/9384/h22ei.jpg[/IMG][/URL]
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
Kati replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
Świetne fotki, wstyd się przyznać, ale za zadko zaglądam do waszej galerii i mam problemy z rozpoznaniem króra to Luna, a który Boluś. My znowu jeździmy na kroplówki, jutro mamy wolne (kroplówki w domu), ale w poniedziałek i pewnie w następne dni będziemy w Siemianowicach tak koło 18.- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Axa, bardzo ci współczuję, wiem co przeżywasz. To jest jedyne, co mozesz teraz dla niej zrobić. Wiem, ze ona będzie ci za to wdzięczna, za Tęczowym Mostem będzie szczęśliwie wspominać chwile spędzone z toba i bedzie na ciebie czekać. Zrobiłaś dla niej wszystko i ona doskonale o tym wie. Trzymaj się. Dzisiaj Raptus dostał kroplówke pod skóre, bo nie da już się założyć wenflonu. Jeszcze dzisiaj i jutro dostanie po jednej kroplówce - jakoś musze dać sobie z tym rade, bo innego sposobu nie ma. Przynajmniej coś robię, a nie czekam tylko na najgorsze. I jeszcze jedna zaleta - mogę spokojnie pogłaskać Raptusa nie kłując rąk o wystające kości. Fox toller, dzięki za informacje. telefon do Fabisza i Stefanka mam, ale zastanawiam się czy jest sens tam jechać, wiem, ze to są dobrzy weci, ale czy specjaliści od nerek? Cały czas zastanawiam się nad wyjazdem do Wrocławia, bo sami dobrze wiecie, że przy tej chorobie niewiele da się zrobić, nawet znakomity specjalista niewiele pomoże. Co do Furaginy, mogę w poniedziałek porozmawiać z wetem o zmianie leku. Problem w tym, że badania moczu zawsze wskazują na stan zapalny i cały czas Raptus ma ropny wyciek z cewki moczowej - pomimo tym wszystkim lekom. Podobno kiedyś były bardzo dobre leki homeopatyczne, jednak zostały wycofane ze sprzedaży.
-
W poniedziałek kupię tą gazete, tylko nie wiem co to da ... :(
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
Kati replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
Malawaszka, trzymamy za was kciuki, o brode się nie martw, wogóle się nie przejmuj - wszystko będzie dobrze. Czy Boluś będzie miał zabieg w Siemianowicach? Jeśli tak to jest szansa, ze się spotkamy. :(- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Dzięki za kciuki - i tak nic nie pomogło. Kreatynina - 6,0; mocznik ponad 200. :( W poniedziałek jeszcze raz spróbujemy z kroplówkami. :(
-
Raptus dostaje furagine od początku leczenia, na zapalenie nerek i pęcherza moczowego. Wet twierdzi, ze to konieczne. dzisiejsze wyniki: kreatynina - 6.0; mocznik - ponad 200. :(
-
My już po badaniu, wyniki będą po 18, więc możecie jeszcze trzymać kciuki. My za Bolusia też trzymamy, bo do niego w końcu uśmiechneło się szczeście nie po to, żeby teraz chorować.
-
jak ja wam zazdroszczę takich wyników, ale też cieszę się razem z wami. :) Dzisiaj byliśmy na kolejnym badaniu (5 dni po poprzednim) w innym laboratorium. Zastanawiam się, czy jest sens jeszcze próbować z kroplówkami, skoro przez pierwszy tydzień była poprawa, a potem pogorszenie. :roll: A jak już nic nie da poprawy, to przestaniemy chodzić ciągle do weta, tylko po leki. Dopóki Raptus dobrze się czuje to nie ma sensu go stresować i ja też bardziej się denerwuję. Zastanawia mnie jeszcze jedna sprawa. W Gazecie Wyborczej jest dodatek - leksykon leków i własnie dzisiaj jest opisana Furagina. W przeciwskazaniach jest m. in. wymieniona niewydolność nerek - bardzo mnie to zdziwiło. Dodatkowo działania niepożądane: nudności, wymioty, zaburzenia trawienie, uczucie pełnosci w nadbrzuszu - pasują do objawów występujących u Raptusa (nie zawsze chce jeść, przed chwilą zwymiotował część wczorajszej kolacji).
-
Dziękujemy za życzenia, na pewno się przydadza. Trzymajcie za nas kciuki - jutro jedziemy na kolejne badania.
-
Dziękuję wam wszystkim za życzenia. Ja już nie wytrzynuję nerwowo :( Misiaczek, Raptus ma niewydolność nerek, jest coraz gorzej, nic nie pomaga. :(
-
Najdziwniejsze jest to, ze jak poziom kreatyniny wynosił 4,0 i w czasie pierwszego tygodnia kroplówek Raptus nie czuł się najlepiej. Nie chciał jeść, nie chciał się bawić, widać było, ze nie jest dobrze. Teraz gdy kreatynina wzrosła do 5,2 po psie widać poprawe. Normalnie zjada 2 posiłki, nie trzeba go nawet zachęcać do jedzenia, sam szuka zabawek i chce sie bawić. Teraz tylko ta pogoda troche go dołuje, bo deszcz pada i nie chce wychodzić na spacery (ale od zawsze tak było jak pada deszcz). Wet niewiele mówi, że niewiele da się zrobić, a jak kroplówki, dieta i leki nie pomagają to już całkiem nic nie można robić, tylko się cieszyć, ze Raptus się dobrze czuje. Fox-toller, mogłabyś napisac u jakich wetów leczyłaś Foxa, pisałaś, że byliście gdzieś w Katowicach, Chorzowie. Chy to sa specjaliści od nerek? Tak bardzo się o niego boję, za 2 tygodnie wyjażdzam na 4 miesiące i obawiam sie, ze już go nigdy nie zobaczę. :(
-
Wow, ale ona chudziutka. mój pierwszy pies to był dalmatyńczyk, ale Figa była grubiutka. z checią będę oglądać waszą galerię.
-
Raptus dziękuje wszystkim za życzenia. Ja nie potrafię się dzisiaj cieszyć. Wyniki badań krwi bardzo się pogorszyły. :( Jednak wstawię obiecane fotki: Powrót do przeszłości :P Taki był malutki: [url]http://img434.imageshack.us/img434/420/raptus1jk.png[/url] 4-miesięczny Raptus [URL=http://imageshack.us][img]http://img349.imageshack.us/img349/7926/raptus43up.png[/img][/URL] [URL=http://imageshack.us][img]http://img349.imageshack.us/img349/5788/raptus59zj.png[/img][/URL] Zmęczony, brudny, ale szczęśliwy [URL=http://imageshack.us][img]http://img349.imageshack.us/img349/3673/raptus36aj.png[/img][/URL] taki był pracowity podczas lepienia bałwana [url]http://img349.imageshack.us/img349/9048/zima999lc.png[/url] Raptus z siostrą Herą (w całym miocie były tylko 2 żółte psy) [URL=http://imageshack.us][img]http://img349.imageshack.us/img349/277/herairaprus29bp.png[/img][/URL] [URL=http://imageshack.us][img]http://img284.imageshack.us/img284/526/herairaptus2gk.png[/img][/URL]
-
Dziękuję za informacje. Niestety po tygodniu przerwy w leczeniu (oczywiscie dieta, ipakitina i furagine nadal dostaje) wyniki się pogorszyły. Mocznik spadł, ale kreatynina wzrosła z 4,2 do 5,2 i to w ciągu tygodnia. Wcześniek kreatynina wzrastała o mniej więcej 0,4 w ciągu 2 miesięcy. :(
-
Dzisiaj Raptusek świetuje swoje 8 urodziny. :loveu: Wieczorem wstawię kilka fajnych fotek. :razz:
-
Czy silny stres może spowodowac gwałtowny wzrost poziomu kreatyniny? Ja już nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć. Raptusa leczymy od grudnia. W styczniu była poprawa (kreatynina z 5,97 zmalała do 2,8 ). Potem cały czas poziom kreatyniny wzrastał (mocznik na mniej więcej jednakowym poziomie - 125), aż doszło do 4,0. Wet zalecił kroplówki. Raptus dostał 2,5 litra płynów w ciągu tygodnia i kreatynina zmalała do 3,4. Kolejny tydzień kroplówek - kreatynina wzrosła do 4,2. Teraz zrobiliś badania po tygodniu bez kroplówek (jutro powinny być wyniki). W czasie kroplówek Raptus bardzo źle się czuł, prawie codziennie wymiotował (najczęściej po powrocie od weta), nie chciał jesc. Jak przestaliśmy jeździć do weta od razu można było zauważyć poprawę - chetnie się bawi, normalnie zjada 2 porcje i nie wymiotuje. Więc wnioskuję, ze żłe samopoczucie i wymioty były wywołane stresem, ale czy to aż tak może wpłync na kreatynine? co o tym myślicie?
-
Śliczne fotki Kilka dni temu bawiłam się w robienie artystycznych zdjęć, ale nie ma porównania.