Aha! :D To nie wiedziałam :lol:
No, moje są arystokratyczne, ale tylko czasami :) Jak leżą na tapczanach, to arystokracja, ale jak ktoś przychodzi w odwiedziny, to pierwsze lecą się witać. Kmiotki jedne :D Jak chodzą na smyczy, to kałuże i inne świństwa omijają, ale jak biegają luzem.... to na prawdę bardzo różnie bywa ;)
Chociaż....jak chą strzelić coopę, a biegaja akurat luzem, to książęta odchodzą w ustonne miejsce. No przecież nie będą tego robić na oczach ludzi i innych psów :lol: