-
Posts
3568 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Amber
-
Moja suńka jest nieco nadpobudliwa i na wszystko reaguje 2x mocniej. Smycz w przypadku spacerów jest praktycznie niezbędna, bo gdy ona widzi jamnika, to dosłownie wychodzi z siebie i ciągnie mnie za sobą, niezależnie od tego czy jamnik się zjeżył i warczy :lol:, pare razy już została pogoniona. Z drugiej strony jak się czegoś przestarszy to daje nogę, na smyczy tego zrobić nie może i ja robię za bodyguarda ;). Jest jaka jest, ale nigdy nie gryzie i nie warczy (wręcz przeciwnie). Nie zabieram jej też od każdego psa, bo jak chce to niech się bawi, jednak nie kazdy pies reaguje pozytywnie na jej wybuchy radości. Myślałam, że na starość jej przejdzie, ale niestety nic z tego :lol:
-
Żeby sprostować mój wcześniejszy post dodam, że oczywiście nie jestem za tym aby małe psy biegały bez smyczy, bo przecież wtedy same mogą szukac guza. Ja mam zupełnie bezkonfliktową suńkę, która boi się duzych psów i w ogóle nie podoba mi się to, żeby psy biegały sobie luzem. Czy to duże czy małe. Mój pies jest zawsze wyprowadzany na smyczy, ale właśnie często mam przypadki gdy inne do niej podbiegają (ona oczywiście chowa się za mną, okręca mnie smyczą, że mało nie rąbnę na chodnik...). Jeżeli są to małe psy, to kopniak wystarczy ;) jednak kilka razy był to ON czy duży kundel bez kagańca - ja jestem raczej drobną osobą i sama boję się pogryzienia. Jednak w przypadku naprawdę duzych i agresywnych psów i kaganiec nie wystarczy bo taki brytan może przerwócić mnie i dosłownie zatłuc kagańcem moją suńkę :shake:
-
[QUOTE] i niestety to ja mam zawsze wiekszy problem od tych nieodpowiedzialnych wlascieli malych ras ktorym nawet sie nie sni aby swojego psa prowadzic na smyczy.[/QUOTE] Zauważ tylko, że mały pies nie zagryzie ci asta, a ast może zagryźć małego psa... Dlatego między innymi duże psy powinno się prowadzać w kagańcach, bo już nie raz widziałam scenę, gdy duży pies wyrywał się, bądź po prostu ciągnął za sobą właściciela na smyczy i wdawał się w bójkę. Dla mnie to w ogóle chore nie potrafić zapanować nad własnym psem, jednak dlatego między innymi kagańce są potrzebne.
-
Tollerka -> Wiesz w sumie to była wasza wina, a nie tego faceta, bo jego pies był na smyczy (kaganiec nie jest obowiązkowy). Poza tym gdyby wasz pies się słuchał to by nie podbiegł i nie rzucił się na tamtego. Skoro macie agresywnego, nie szkolonego psa, to faktycznie przydałby mu się kaganiec (a nie kolczatka...). Nie widzę nic dziwnego w zachowaniu tego faceta, bo gdyby do mojego psa podbiegł jakiś inny z zamiarem pogryzienia, to krzyczałabym podobne, jak nie gorsze epitety :roll:
-
A bałam się, że babka w kasie się na mnie spojrzy jak na idiotkę, co starucha wypycha na wystawę ;). Co do spotkania na wystawie, to na pewno się zobaczymy... Z resztą będzie łatwo mnie znaleźć, to tam gdzie wszyscy się śmieją ze skaczącego, starego jamnika i znerwicowanej pani :lol: , ale od czegoś trzeba zacząć. Za bardzo kocham psy, by rezygnować z tej bądź co bądź chyba najbardziej psiej imprezy ;)
-
No i nadszedł ten wielki dzień - przełamując lęki, wreszcie poszłam do ZK z prośbą o wyrobienie rodowodu :). Zapłaciłam kupę kasy, dostałam jakiś świstek papieru i mam czekać 4 miesiące (porażającą mają tę prędkość...). Tak więc drżyjcie (ze śmiechu ;)), bo teraz nie mam już odwrotu i muszę psa wystawić. W sumie to aż boleję nad własną głupotą, bo wydałam kasę, a ściągnęłam na siebie tylko stres i czarną rozpacz :lol:
-
Wiem, wiem, na dogo znalazłam fachową pomoc :). Tak więc boję się troszeczkę mniej ;). Cała zabawa polega na tym, iż nie ma problemu z wystawianiem 1 rocznego psa, 3 letniego... Ale 8 letniego weterana? Który nigdy nie był na ringu? Będziemy z pewnością niezłą atrakcją pomiędzy tymi psami dla których jest to 1000 wystawa z rzędu i chodzą jak w zegarku :lol:
-
Podpisuję się pod tym. Nie dalej jak wczoraj wracam do pokoju i zastaje tylko smętne wygryzione pajdki chleba. Sucz była wspaniałomyślna i zostawiła mi obgryzione skórki, ale zarówno szynka jak i środek z masłem należał się jej :evil_lol:
-
Później czekasz sobie grzecznie ok. 4 miesiące na wyrobienie rodowodu. Na wystawę zgłaszasz się ok. 1 miesiąc przed nią, więc masz jeszcze sporo czasu na ćwiczenia. Z tego co czytałam pies musi mieć opanowane: "*postawę *cierpliwość przy sprawdzaniu zębów *stanie na stole do oceny, brak reakcji na 'macanie' obcego człowieka *ustawianie się *chodzenie przy nodze" Twój pies jest młody, więc szybko się tego powinien nauczyć. Co do samego wystawiania, to można zatrudnić profesjonalnego handlera, jeżeli komuś bardzo zależy na dobrym pokazaniu psa... Ja mam zamiar nauczyć się czegoś, a nie zdobywać tytuły, więc wolę spróbować sama (ale będzie śmiechu :lol:)
-
[CENTER][B][SIZE=3]76.[/SIZE][/B] [/CENTER] [B]autor: Amber model: Amber & Balbinka[/B] [CENTER][SIZE=3][B]"Och, daj mi spokój!" [/B][/SIZE] [/CENTER] [IMG]http://img263.imageshack.us/img263/4867/hpim5596sz1.jpg[/IMG]
-
Ja mam zamiar wystawić w tym roku moją 8-letnią suczkę :razz:. Jestem laikiem, sucz też, ale robię to dla zabawy, a nie tytułów. Pożyjemy zobaczymy - moim zdaniem jak ktoś ma rasowca, to szkoda go choć raz nie wystawić - nawet w w zaawansowanym wieku - trzeba dać psu szansę :lol:
-
Ja też bym chciała pojechać, ale nie mamy nawet wyrobionego rodowodu ;). W każdym razie trzymam za wszystkich kciuki :)
-
Oczywiście, że obchodzimy (20.03) :) Zawsze dostaje jakąś zabawkę, albo po prostu świńskie ucho czy coś w tym stylu ;)
-
Mojej grubasce by się przydały takie ćwiczenia, ale ona ma kłopot w skoczeniu na kanapę, a co dopiero mówić o takich wyczynach :lol: Śliczny marmurek :)
-
Oczywiście, że wszystko zależy od sytuacji. Nie ma matematycznego wzoru na postępowanie człowieka, więc wszystko zależy od okoliczności. Wiadomo, że długi łańcuch jest lepszy niż mały kojec oraz, że jednego człowieka gadka "nie sprzedajemy obroży do bud" zaciekawi i może przekona, że to zły sposób na chowanie psa, ale drugiego tylko rozłości, skoro on wie lepiej... Wszystko moim zdaniem bierze się z zacofania i przyzwyczejania, bo tak naprawdę jaką funkcję spełnia pies na łańcuchu? Złodzieje jak będą chcieli to i tak się włamią, teraz już nie ta epoka, żeby ktoś bał się zwierzęcia, skoro włamywacze radzą sobie z alarmami. Myślę, że gdyby ludzie w końcu zdali sobie sprawę, że pies jest bardzo kiepskim "obrońcą domostwa", to dali by spokój z łańcuchami, kojcami i zaczeliby traktować psy- nie jako pracowników, ale pupili.
-
Z Białołęki - ale jestem mobilna.
-
A może po prostu skorzystam z pomocy handlera? Z tego co czytałam, to jest to dość popularna forma wystawiania psa - jak się pies nie sprawdzi to przynajmniej nie będzie śmiechów z właściciela :lol: Prawdę mówiąc to ja nie czuję się za bardzo na siłach, żeby wziąć udział w czymś takim - mogę tylko zdenerwować psa. Jak się poduczę i poobserwuję jak to wszystko wygląda, to może sama spróbuję, ale na pierwszy raz może poprosić o pomoc kogoś innego?
-
Co do prezentacji na ringu, to przypomniała mi się jeszcze jedna rzecz. Moja suńka jest bardzo towarzyska. Nie lubi dużych psów, ale na widok jamników dostaje szału. Od razu wyrywa się i biegnie do nich cała w uśmiechach (niezależnie od tego czy dany jamnik np. szczerzy zęby ;)), chce się bawić i trudno ją odwołać. Nie wiem jak ona rozpoznaje, że to akurat jamniki, chyba jest bardzo mądra :evil_lol: . Obawiam się, że bieganie przy lewej nodze wśród gromady jamników, będzie niewykonalne, jeżeli suńka będzie chciała ze wszystkimi się pobawić. Co lepsze ona ma kontakt z jamnikiem mojego TZ, więc to nie jest tak, że na codzień ich nie spotyka i dlatego tak się cieszy. Po prostu lubi jamniki i już :lol: Co do wystawy w Częstochowie, to obawiam się, że do tego czasu nie uda mi się wyrobić jej rodowodu. Z resztą nie mogę sobię pozwolić na tak długą podróż. Co do tej pani z Niemiec, to ja też nie jestem pewna czy moja suńka jest jakaś super wystawowa, bo nikt jej nigdy pod tym kątem nie oceniał. Nie znam niestety nikogo kto by wystawiał psy i znał się na tym. Wiem tylko, że potencjalne championy są dużo droższe niż moja sunia, choć akurat w 1999r. może były inne ceny...
-
No właśnie ja też się tego boję :lol: . Co do Częstochowy to myślałam, że lepiej będzie zacząć od wystawy w Warszawie, żeby w razie czego, gdyby pies się nie sprawdził, nie trzeba było płacić krocie za dojazd... W końcu to dość daleko. Na razie próbowałam ćwiczyć z suńką pozycję wystawową na stole. Niestety ona od razu siada i się boi... Chyba kojarzy się jej to z wizytą u weta... A jak podejdzie do niej obcy człowiek, to zachowa się już dokładnie jak u weta, czyli oprze się całym ciężarem ciała na mnie (zabierz mnie stąd ;))... A w końcu sędzia to nie wet i nie oczekuje, ani nie zaaprobuje takiego zachowania ;)
-
Poczytałam sobie nieco o wystawach i szczerze mówiąc się zniechęciłam... Np. "Pies powienien mieć opanowane: *postawe *cierpliwość przy sprawdzaniu zębów *stanie na stole do oceny, brak reakcji na 'macanie' obcego człowieka *ustawianie się *chodzenie przy nodze" Moja suczka ma już 8 lat... Jako szczeniak była bardzo pojętna (umie "siad" ;)), ale ma jamniczy charakter i czasami robi to co chce. Po prostu nie wiem czy da się jej nauczyć tego wszystkiego, tym bardziej, że mam ją wystawiać w klasie seniorów, gdzie przecież są weterani wystawowi - i psy i ludzie. W klasie "baby" potyczki są normalką i sędziowie przymykają na nie oko, ale przecież "u seniorów" wszystko ma być tip-top. Przeglądając wątki na dogo nie spotkałam się z takim problemem, jaki mam ja... Czyli stary pies (który nic nie umie) i właściciel (no, nie taki stary :lol: jeszcze) który również jest laikiem. Boję się, że sędzia nie dopuści psa do oceny i będę pośmiewiskiem :-(. Każdy normalny człowiek zaczyna swoje pierwsze kroki od klasy baby, a nie od seniorów, gdzie wszyscy są obyci... Szkoda rezygnować z marzeń, ale po co robić coś na siłę...?
-
Dziś po długich poszukiwaniach znalazłam metrykę mojej suńki :). Ojciec to: Boidis Chamir The Red (z tego co wiem finlandzki reproduktor), a matka to Manon z Michrowa... - ktoś coś może powiedzieć o tych pieskach? :roll:
-
No właśnie ja też żałuje, że nie mam nikogo do pomocy... W sumie to się strasznie boję i nie wiem czy podołam :oops: Teoria to nie wszystko, przydałby się ktoś doświadczony. Choć na razie to nie ma mowy o ćwiczeniach, bo moja suńka nie lubi zimy tak samo jak ja ;). Na treningi będę musiała poczekac do wiosny, aż zrobi się cieplej...
-
Dziękuję wszystkim za odpowiedzi :). Muszę się obstawić lekturą dotyczącą wystaw i zacząć się przygotowywać... Niestety nie znam nikogo kto by wystawiał psa, ale to chyba nie jest takie straszne, (w końcu ma być to przyjemność, a nie stres) nikt na mnie wrzeszczeć nie będzie ;) Zęby sunia będzie jeszcze miała robione, gdyż niestety ma z nimi problem, wtedy przy okazji postaram się o to zaświadczenie. Mam jeszcze takie pytanie: jakie nagrody może w ogóle zdobyć senior? One się różnią on tych zdobywanej w klasie otwartej? Przepraszam, ale jestem zielona (książki dopiero kupię ;))
-
To jamniczka krótkowłosa standardowa. Foteczki sprzed chwili: [IMG]http://img443.imageshack.us/img443/779/44387216wq3.jpg[/IMG] [IMG]http://img406.imageshack.us/img406/6403/85766378lj8.jpg[/IMG] Ma trochę za długie pazurki, wiem - w ten weekend jedziemy do weta na "przegląd" ;). Nie jest jakoś specjalnie urodziwa ;) ponadto kosztowała nieco mniej niż przyszłe championy - była kupowana, jako piesek "do kochania, a nie na wystawy" . Ma lekką nadwagę - niestety uwielbia jeść ;). Będę musiała trochę nad tym popracować :p . Ale poza tym jest moim zdaniem w genialnej formie - gdyby nie siwy pyszczek, nikt by nie powiedział, że ona ma 8 lat. To taki stary szczeniak :P. Fachowa pomoc handlerska trochę by mi się przydała - nie chodzi o to żeby wynajmować handlera, bo na tytuły nie liczę :lol: tylko żeby mniej więcej zobaczyć o co w tym chodzi :). W przyszłości zamierzam mieć rodowodowe psy, więc dobrze by było się wprawić na początek z czymś o mniejszym kalibrze ;).
-
O, to super, bo się martwiłam strasznie tymi zębami ;). Chciałabym móc pojechać na jakąś wystawę, tak sobie, żeby zobaczyć jak to jest... Psa zbyt wystawowego nie mam :lol: ale może sędzia mnie nie wyśmieje ;) Przydałoby mi się trochę praktyki, bo sama jestem zielona w tym wszystkim... Ale może się zdecyduje. Dzięki za odpowiedzi :)