Jump to content
Dogomania

Amber

Members
  • Posts

    3568
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Amber

  1. [quote name='Unbelievable']na razie mam inne rzeczy na głowie, bo nie może się uspokoić i pasie mi Grama. Od godziny próbuję ją położyć spać :roll:[/QUOTE] Chciałaś bordera to masz :eviltong: Grama pasie... w mieszkaniu... hehe :evil_lol:
  2. Mogą ale nie muszą ;). Oczywiście jeśli pojawiły by się wymioty to lek należy odstawić (jak każdy inny), ale moim zdaniem nie ma co przekreślać Galastopu z góry. Jak pisałam, moje suki zniosły go doskonale. A musiałam podawać, bo cycami ciągnęły po ziemi, łaziły po domu i piszczały itp. widać, że się mocno męczyły.
  3. Amber

    galeria Vato :)

    To u nas odwrotnie niż u was, bo Jari to moje dziecięce marzenie, a mój TŻ się dołączył później, tak jak i ty ;) Kit do D80 to jest AF-S DX 18-55 mm f/3.5-5.6G VR? Fajny do krajobrazów i na spotkania rodzinne, ale do psów pewnie płaczesz za czymś dłuższym ;). Masz już coś upatrzone?
  4. Akurat żadna z moich suk nie miała wymiotów więc nie jest to regułą. W czasie gdy młodsza miewała te urojki była suką wystawową, więc przebrnęłam praktycznie przez wszystkie wynalazki stosowane do zapobiegania: kapusta, zimne okłady, zimne prysznice, gencjana, więcej ruchu, zabieranie zabawek itp. i tak naprawdę skuteczny okazał się jedynie Galastop.
  5. Dalmatyńczyków jeszcze mniej od dobków to i to chyba też jeszcze dłużej. A szkoda, bo to są piękne psy i mogłabym bez mrugnięcia oka zaopiekować się takim ;) Mają ciekawy charakter z tego co czytałam, bo nie są to do końca psy myśliwskie tylko i wyłącznie, posiadają werwę, bo przez długi okres czasu wykorzystywane były jako psy stróżujące. Są dość nieufne do obcych i nie zawahają się stanąć w obronie właściciela. To mi się bardzo podoba. Jednak tyle ze wzorca, z tego co czytam to dzisiejsze dalmaty mają cały czas problem ze stabilnością i większość z nich bywa nerwowa i tchórzliwa. Nie znam żadnego psa tej rasy bliżej, ale jak pisze, wydają mi się b. interesującą rasą. No i są piękne - szczególnie brązowo cętkowane :loveu:
  6. Ja swojego czasu miałam na 32 m2 dobermana i 2 jamniki :diabloti: I jakie nieszczęśliwe były, o rany julek... na pewno byłyby szczęśliwsze bez trzech aktywnych spacerów dziennie, gryząc sztachety w 2h ogrodzie z nudów :p
  7. Ciąża urojona jest wskazaniem do sterylki. I zrób to teraz jak suka jest młoda i zdrowa. Ja też się bałam, czekałam, aż moja jamniczka w wieku 11 lat trafiła na stół z wypadniętą pochwą i początkiem ropomaczicza. Też oczywiście miała urojki całe życie. Zabieg zniosła dość ciężko. Niedawno wysterylizowałam swoją drugą, 4 letnią jamniczkę. Kilka godz. po zabiegu rzuciła się na żarcie, a dzień po biegała jak gdyby nigdy nic ;). Tak więc nie masz na co czekać, aż się psina zestarzeje i zachoruje, potem będziesz mogła sobie co najwyżej pluć w bodę tak jak ja, że się wcześniej nie zdecydowałaś. Drugi raz już tego błędu nie popełniłam. Doraźnie na zatrzymanie laktacji możesz kupić u weta Galastop.
  8. Amber

    galeria Vato :)

    A jak tam sprawa z kupnem aparatu? Masz już chociaż upatrzoną markę? Na dogo jest wątek fotograficzny, siedzi tam kilka osób, które mogłyby coś jeszcze podpowiedzieć w razie czego: [url]http://www.dogomania.pl/threads/108529-Fotografia-II/page489[/url]
  9. Zależy co rozumiesz przez powikłania... Przy nieleczonej urojce może dojść np. do zapalenia gruczołów.
  10. Oj gops, że my nie mieszkamy gdzieś bliżej siebie :eviltong: Na nasz widok ludzie jedyne co robią to zapinają w popłochu swoje psy na smycz... Ma to i swoje dobre strony ale z drugiej strony nie przysparza nam to nowych znajomości ;)
  11. Mi to już na pewno jej nie dawaj, bo sama wiesz :evil_lol: Te pierwsze dni są najtrudniejsze, jak 7 tyg. Cortina przybyła do domu to też pierwszych kilka nocy był płacz, a przy wychodzeniu z pokoju wycie. Ale potem już z górki. Przyzwyczaicie się do siebie nawet nie wiadomo kiedy ;)
  12. Amber

    galeria Vato :)

    No witam w końcu, mam nadzieję, że galeria się rozkręci :) [URL]http://img827.imageshack.us/img827/2176/1002011x.jpg[/URL] Hihi, tego zdjęcia to nawet chyba nie widziałam ;). Zazdroszczę szczylka w domu, ja wzięłam Jariego jak już był starym koniem :evil_lol:
  13. No cześć w końcu! :) Słuchajcie moi mili wszyscy, stwierdziłam, że na dogo dobków jak na lekarstwo i z forum dobermaniego ściągnęłam tu Tynę z Piotrkiem i Vato :grins: Każdy promuje rasę na swój sposób, niektórzy na zamkniętym forum użalają się nad kanapowymi dobkami i ich wyrodnymi właścicielami :diabloti:, ja stwierdziłam, że trzeba po prostu pokazać nasze dobermany szerszej publiczności, a dogo jest idealnym odbiorcą :). Myślę, że jak Jari się podoba, to i Vato też na pewno ;). Chłop(c)y są w podobnym wieku, Jari trochę starszy, ale nie widać tego wcale :lol: Tak więc zapraszam wszystkich do odwiedzania :) U nas natomiast trochę mało się dzieje, bo w chwili obecnej złapało mnie jakieś choróbsko wstrętne, gardło boli jak... No i idę do lekarza za chwilę. Pewnie angina i tydz. bez wychodzenia z domu. Z drugiej strony pogoda jest tak cudowna, że nie ma co żałować :eviltong:
  14. [QUOTE] dokładnie :diabloti: bulgot nie weźmie do uzi na przykład blatu stolika :grins:[/QUOTE]Kurcze, Jari to już dawno nie szczeniak, a blat stołu nadal bierze do paszczy :evil_lol: Dla mnie Miotła również stanie się bardziej interesująca w wieku ok. 7-10 miesięcy ;)
  15. Ale ucho ;) Ale pamiętaj, że limit wielkości zdjęć na dogo to 640x480 - większe może usunąć mod.
  16. Dobrze cię rozumiem z tym towarzyszem spacerów. Jak Jari miał Julka to też jego zachowanie szło na duży plus. Wiadomo, że samemu nie zastąpi się psiego przyjaciela, nawet jakby się bardzo starało. Cały czas szukam w okolicy kogoś z kim Jari mógłby się regularnie bawić, ale po pół roku nikogo takiego nie spotkałam niestety ;)
  17. To ona wpada w taką furię, że nie potrafisz jej na sobie skupić w takiej sytuacji?
  18. [QUOTE]ja nawet nie zdążę zrobić korekty tym kantarem bo ona już wierzga widząc psa, robi jak koń staje na łapach , kręci łbem chcąc to zerwać i psa dorwać .[/QUOTE] Jak tak robi to bym złapała kantar jak uzdę i dała korektę, żeby wiedziała, że i na kantarze nie można się wygłupiać.
  19. A nie działa na nią korekta kantarem?
  20. No w sumie nic, ale też do niczego nie dojdę ;)
  21. Ciężko mi cokolwiek doradzać, bo Jari po tyg. ciągnął w kantarze jak w chomącie i miał go totalnie w tyłku, natomiast myślę, że konsekwencją w końcu dopniesz swego. Jeżeli się rzuca na psa w kantarze to złap ją jak konia za uzdę, przy samym pysku, wtedy nie urwie sobie łba ;)
  22. [QUOTE]W teorii pies się obraca koncentrując się na zadaniu a nie gapiąc się w przewodnika, ale jeśli Jari pracuje na intensywnym kontakcie z Tobą to ja nie wiem jak to wytłumaczyć, musiałabym zobaczyć :evil_lol:[/QUOTE] A to da się pracować bez kontaktu? ;) Zobaczyć nie zobaczysz, bo właśnie jest tak, że ja wolę czegoś nie robić niż robić to źle, więc zostaniemy przy sprawdzonych ćwiczeniach w takim razie ;) [QUOTE]Też na początku nie cierpiałam klikera, ale jak chorowałam dłuższy czas na gardło i marker głosowy był nieczynny ;-) to jakoś przywykłam do klikania.[/QUOTE] Ja nawet za dużo nie mówię przy szkoleniu, komendy oczywiście i czasem się ucieszę jak zrobi coś lepiej niż zwykle ;) [QUOTE]Bo to tak zazwyczaj jest :evil_lol: Ja jak się zorientowałam mniej więcej w lubelskim światku szkoleniowym, to mi się odechciało egzaminów wszelakich pod szyldem ZK :evil_lol: A tropienie jest bardzo fajne, psa męczy psychicznie a przy tym wycisza, co jest przynajmniej dla mnie niebywałą zaletą. Fajnie jest się spotkać z kimś raz czy dwa na warsztacie tropieniowym, żeby załapać podstawy i dostosować je do konkretnego psa, a później można samemu działać :smile:[/QUOTE] Z pewnością, mogłabym przyjść z dwoma psami nawet ;). Tylko jak się cieplej zrobi, bo w taką pogodę nie mam ochoty absolutnie na nic ;) [B] [/B] [QUOTE]Amber, musisz po prostu spróbować i wtedy się przekonasz, jak to działa. też mi się to dziwne wydawało i w ogóle jak to tak:lol: aktualnie jak stoję nad Etną i nie wie o co mi chodzi, to próbuje się dostawić przekonana, że to to :evil_lol: tylko jakoś krzywo jej wychodzi... :lol:[/QUOTE] No ale ja jakoś wolę nie próbować niż zrobić coś źle, a potem to odkręcać. Tym bardziej, że nam to tak naprawdę do niczego nie potrzebne. Może obchodzić nogę, zamiast się dostawiać. [QUOTE]Siemka :smile: Fajnie że waga poszła w górę, jedynie dla Ciebie gorzej jeśli chodzi o kolanka .. Jeśli chodzi o nogę, to ja akurat uczyłam na doskakiwanie Na początku z zamiarem do "dosuwania" zadu do nogi, ale Lenie spodobało się doskakiwanie i tak zostało, co nie zawsze jest dobre, bo rożnie sobie skoczy - jest krzywo i musimy poprawiać, co widać na załączonym obrazku . [URL]http://img828.imageshack.us/img828/9528/14xng5f1.jpg[/URL] Lena od małego u miała obchodzić mnie i siadać przy nodze, ale zmieniliśmy to na obkręcanie do nogi i szybko sobie wbiła do główki, a obchodzenie mamy jako "tył" do np rzucania frisbee czy czegoś. Uczyłam na kliker, na początku pokazywałam, targetowałam palcem, potem jakoś "samo sie" krzałtowało, to akurat szybko zakumała. [/QUOTE] Widać kto co lubi, mi się jakoś obchodzenie bardziej podoba ;) [QUOTE] Wiesz co? po prostu z każdym dniem irytowała mnie coraz bardziej i bardziej. Marudziła, wydziwiała, zrobiła się nieznośna - kradła, niszczyła. Ten sam behawiorysta zalecił dużo wąchania na spacerze - okej to mogłam jeszcze przełknąć, ale teraz mam psa który ma mnie w d... Ona sobie idzie i wącha, prawo, lewo, zawraca, oplątuje mnie smyczą itd. a jakoś wcale spokojniejsza nie jest. [/QUOTE] Ludzie od jamników mi pisali, żebym nie uczyła tropienia na smaki bo potem pies będzie zbierał wszystko z ziemi na spacerach :razz: (i tak zbierają :evil_lol:) Nie wiem ile w tym prawdy, ale w ogóle zaniechałam po tym zabaw tropieniowych... [QUOTE]Fajnie , że go to nie nakręca dodatkowo, pobawiłabym się w klikanie, np. w domu, jakieś bzdurne sztuczki. Jestem ciekawa jak szybko łapie takie rzeczy. [/QUOTE] Łapie szybko, tylko czy zechce je wykonać wtedy ty kiedy chcesz to zupełnie co innego ;). Z tego powodu dobermany nie są, aż tak popularne na zawodach, przez swoje kombinatorstwo. Ludzie wolą maszyny jak belgi czy ONki, dob też oczywiście jest extra do szkolenia, tylko dodatkowo stara się wszystko zrobić po swojemu, a nuż właściciel nie zauważy :eviltong: Pobawiłabym się w jakieś sztuczki, ale nie znam żadnych ;). Dziś słoneczko, można by było zrobić fotki, ale wybaczcie, przy -9 jestem nieczynna :lol: Przez minusowe temperatury zawieszam galerię do odwołania ;)
  23. No to się może pochwal fotograficznie ;)
  24. [url]http://img59.imageshack.us/img59/984/cocoaelegance.jpg[/url] :mdleje: :loveu:
  25. Jari wygląda jakby go ktoś za mocno furminatorem przejechał :p Tyle, że on miał zawsze kiepską sierść, niezależnie od pory roku, choć ta zima to jakieś apogeum :roll:
×
×
  • Create New...