-
Posts
3568 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Amber
-
[quote name='necianeta89']można jeszcze pierścienie pośrednie, znacznie lepszy efekt np taki: Zdjęcia są robionę marnym aparatem, ale gdy się widzi oryginał to mówię, wow, bo niby nic a jednak wiele ;) (zdjęcia przeklejam, więc nie patrzcie na jakość) całość: [url]http://browse.deviantart.com/?q=gallery%3Aalessandraaa%2F2384437[/url] [/QUOTE] Coś takiego to można w sumie i bez pierścienia uzyskać.
-
W ile osób robiłaś to zdjęcie? ;)
-
Można, ale wtedy ani nie to światło ani nie ta GO. No i winietowanie podobno straszne. Gdyby to było takie proste to by nikt nie potrzebował faktycznych obiektywów do macro. [quote name='Onomato-Peja']Amber - Fajne to zdjęcie klucha. :lol: Perspektywa mi sie podoba.[/QUOTE] Dzięki :D
-
Masz jeszcze przynajmniej jedną ładną fotkę Vato do pokazania, sama widziałam dziś :cool3:
-
Ja uwielbiam robić i oglądać macro :) Jak ktoś mnie wpuści do swojego ogrodu to jestem najszczęśliwszą osobą na ziemi :). Niestety swoim sprzętem mogę sobie robić najwyżej takie "macro" [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Macro/DSC_0256.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Macro/DSC_5395.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Macro/DSC_4761.jpg[/IMG] Ale następne szkło jakie nabędę to będzie właśnie macro :)
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='omry']Piękny byku :loveu:[/QUOTE] Gdzie tam piękny, łysa kobyła z niego :eviltong: [quote name='kalyna']ooo Ciapek ma takie same pazurki jak Jamnisie :) tylko to odziedziczył po wiadomych przodkach :D i kurczę widzę jakie te jamniki są dłuuugie :o ja nie używam żadnego programu do poprawianie zdjęć, bo nie umiem się nim obsługiwać :D jedynie zmniejszać zdjęcia :lol: i widzę że krótki obiektyw świetnie się u Was spisuje :)[/QUOTE] Z tymi pazurkami jest wieczny kłopot bo jamnice są lekkie jak na ziemską grawitacje i kiepsko się ścierają na spacerach. Muszę im obcinać, a nie lubię tego robić, bo czasem trafiam na żyłkę i krew się leje :lookarou: a poza tym i tak są ciągle za długie... [quote name='catie'][URL]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_6684.jpg[/URL] Jari śniadanie/kolacje zaczyna od łapek ? ;)[/QUOTE] Może się tak wydawać, ale tak naprawdę to jamnice dotkliwiej gryzą jego niż on je ;) [quote name='gops']u nas nikt zły nie był bo chcieli psa obojętnie jakiego nikt wtedy nie patrzał na charakter , miał być po prostu pies. mój tata mówi "raz pudel na zawsze pudel " to są na prawdę bardzo bardzo mądre psy , czasami wręcz za mądre , mało problemowe bo małe, nie lnieją , nie ślinia się , mało jedzą :lol: i bywają mega aktywne więc na prawdę gdyby nie wygląd to byłby ideał , ale moim rodzicą w żadnym wypadku wygląd nie przeszkadza więc pewnie będą mieli pudla . zdjęcia domowe świetne! zazdroszczę sprzętu , moim staruchem to nic wyjść w domu nie chcę .[/QUOTE] Dla mnie żaden mały pies nie jest idealny bo jest mały :eviltong: U mnie rodzice nie mieli by żadnych psów - tj mama lubi, ale ojciec nie. Zresztą mama też często narzeka... Ona by chciała psa, ale żeby kto inny z nim wychodził ;). Marzenie - bullterier miniaturka :eviltong: Co do sprzętu, to fakt, jaśniejszy obiektyw załatwia sprawę ;). Choć w lato robiłam sporo ciemniejszym w domu i też były OK, ale światła było więcej i było inne. Dziś w tym pokoju było naprawdę dość ciemno - fotki są jaśniejsze niż w rzeczywistości. [quote name='FredziaFredzia'][URL]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_6713.jpg[/URL] Jaka paróweczka! :) A właśnie - Amber, albo osoby "jamnikowe", nie wiecie może czy ktoś nie poszukuje jamniorka merle za darmo? Bo znalazłam na allegro [U][URL="http://allegro.pl/jamnik-miniaturowy-laciaty-i2100393884.html"]takie[/URL][/U] ogłoszenie...[/QUOTE] Ja się na trzeciego nie reflektuje :evil_lol: A osoby "jamnikowe" z którymi w większości nie mam już kontaktu, to by chciały... ale najlepiej rasowego i z 3 championatami :diabloti: Może Vectra się skusi? :evil_lol: [quote name='WATACHA']Tu wygląda jakby pół nocy nie spał [URL]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_6759.jpg[/URL] [URL]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_6639.jpg[/URL][/QUOTE] Taaa choć i tak widzę znaczną poprawę w jego oczach przez te pół roku. Wcześniej musiałam usuwać ropę 3x dziennie, teraz nie muszę tego robić w ogóle bo jej nie ma. Czasem są tylko czerwone jak dziś. -
[QUOTE] [B]Unbelievable[/B] uroczy wyraz pyszczka ma ta twoja sunia, jeszcze taki niewinny :diabloti: [/QUOTE]Niektórym taki zostaje na całe życie i biorą się z tego same nieszczęścia :evil_lol:
-
[quote name='Krzysztof Kwiatkowski']A tak ktoś umie ? Dla mnie rewelacja :) [URL]http://farm2.static.flickr.com/1264/5153014887_f100888bc2_b.jpg[/URL] [URL]http://forum.mflenses.com/userpix/201010/big_46_6228366lg_1.jpg[/URL][/QUOTE] Ja nie umiem bo nie mam szkła do macro :eviltong: [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_6713.jpg[/IMG] Jamniczek ;) (nie mam PS)
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
[IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_6741.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_6745.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_6749.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_6759.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_6764.jpg[/IMG] -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
[IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_6713.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_6717.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_6720.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_6727.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_6736.jpg[/IMG] -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
[IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_6693.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_6701.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_6704.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_6708.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_6711.jpg[/IMG] -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
[IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_6669.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_6676.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_6683.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_6684.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_6690.jpg[/IMG] -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='FredziaFredzia']Marmurki jamniki - miodzio! Ale po tym terminatorze którego mamy w domu od 18 lat prawie... Nie chcę już jamnika. [/QUOTE] Problem w tym, że nikt nie chce jamnika, a one i tak trafiają do swoich właścicieli... czy tego chcą czy nie :lol: Ja jestem już chyba skazana :-( :lol: [quote name='Vectra']foksy to nie były popularne , prym wiodły jamniki , pudle i spaniele ratlerki mi się bardzo podobały , tylko ciężko było kupić ratlerka ... były przeważnie latlelki niestety lat temu no ... prawie 15 , to nie było xleś sklepów z akcesoriami dla psów , więc flexi była rarytasem ...[/QUOTE] Czy ja wiem czy foxy nie były popularne? Moim zdaniem były. Mam w pamięci jako dziecko b. dużo tego typu piesków [URL]http://www.psy.elk.pl/zdjecia/dodane/2008/3485_102_313_foksterier-szorstkowlosy.jpg[/URL] Cocker spaniel też był oczywiście w czołówce, moja ciotka miała nawet, na szczęście trafił jej się normalny egzemplarz... Dla moich rodziców jednak spaniel to już jest pies średni, a nie mały :p Druga ciotka miała za to ratlerka, po rodowodowych rodzicach ;) I o rany, jakie to za przeproszeniem gówienko ;) było szczekliwe i wredne :diabloti: Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek dotknęła Igi (tak się zwała), nie mówiąc o pogłaskaniu... W sumie to pinczer, więc co się dziwić :lol: [quote name='gops']Co do ras lata wstecz , 14 lat temu jak moi rodzice kupowali psa modne były właśnie pudle , jamniki . Ojciec zgodził się na psa ale tylko takiego który mało je , mało miejsca zajmuje i mało brudzi moja mama i bracia (10 i 8 lat starsi ode mnie więc wtedy nastolatkowie) znaleźli jakies ogłoszenie o szczeniakach dalmatyńczyka i zadzwonili by zarezerwować psa , pojechali tam po jakimś tygodniu od telefonu i jak sie okazało kobieta miała w tym samym czasie 2 mioty , pudli i dalmatów ,z tym że dalmaty były tydzień starsze i został jeden na dodatek zarezerwowany , kobieta się pomyliła i zarezerwowała nam pudla jakie zdziwienie przeżył mój brat jak się o tym dowiedział , ale skoro już tam byli i szczeniaków małych czarnych kulek biegało jeszcze 5 to postanowili że bez psa nie wracają . i w taki sposób od ponad 14 lat jesteśmy właścicielami pudla . Ku wielkiej radości mojego taty bo pies spełniał jego wszystkie cechy by mógł u nas zamieszkać . Tata nadal uważa że pudel to ideał psa i pewnie jak będą sobie na emeryturze to kupią takowego , na razie są skazani na moją sucz , która je dużo , zajmuję sporo miejsca i brudzi 5 razy gorzej niż pudels , ale już się przyzwyczaili .[/QUOTE] Haha ja bym się nieźle wkurzyła gdyby zamiast dalmata dostała pudla :evil_lol: Znajomi rodziców (ci od jamnika ;) ) mieli wcześniej i pudla :lol: ale jakoś całe szczęście rodzice woleli jamniki :eviltong: Nie, żebym miała coś do pudli ogólnie, bo z charakteru pewnie lepsze od parów (chyba każdy pies lepszy :hmmmm:) ale nie wyobrażam sobie mieć psa którego trzeba strzyc ;). [quote name='motyleqq']kąpanie Etny wygląda tak samo jak Jariego... tzn nie wiem co on tam robił w tej wannie bo u nas to jest tak, że Etna sama wchodzi do wanny, daje ze sobą robić co tam sobie chcemy, a jak skończymy to wyskakuje. po czym się otrzepuje i wszędzie jest syf ale ja jej nie kąpie praktycznie wcale, łapy jej tylko spłukuję jak ma uwalone. z szamponem kąpałam ją maks 3 razy[/QUOTE] Jari sam do wanny nie wchodzi, musiałyśmy z mamą go włożyć - ja za przednie, mama za tylne łapy :lol: Zwykle jak już go kąpiemy to robimy to u TŻ w domu w kotłowni, tam jest taka robocza wanna, która właściwie stoi nieużywana. No i wtedy to TŻ go wnosi więc nie ma dużego problemu. Jak już siedzi w wannie to jest spokojny. Oczywiście siedzi jak na ścięciu, ale nie wyrywa się ;). Ja go w sumie kąpałam tylko przed wystawami... W lecie praktycznie codziennie miał kąpiele w Wiśle. No, a teraz z racji gruntownego sprzątania łazienki upiekło się 2 pieczenie na 1 ogniu. W sumie był nieźle brudy :diabloti: [quote name='evel']Jak pierwszy raz na wystawie widziałam pręgowanego jamnika to przecierałam oczy ze zdumnienia Co do czapek - nie znoszę czapek, ale wybór czapka albo szpital, bardzo wpływa na preferencje A kąpieli nie zazdroszczę, Zuz już się teraz przyzwyczaił, bo jest katowana kąpielą średnio co miesiąc - półtora (tak, wiem, to straszne nie może być normalnym psem itd. ), ale wcześniej robiła taką rozróbę jakbym ją zamordować chciała co najmniej, a że to takie małe to nie wiadomo jak toto złapać jak się zmienia w diabła tasmańskiego [/QUOTE] Mi się te pręgowane nie podobają, zresztą jak każda rasa pręgowana - wolę jednolity kolor, albo łaty. [quote name='Tyna21']I bardzo dobrze, że zdjęłaś obrożę. Ostatnio słyszałam, że jeżeli są jakiekolwiek problemy ze skórą to zaczyna się od ich zdjęcia jeżeli pies taką nosi. One mogą powodować podrażnienia na wrażliwej skórze. Ja czapek nienawidzę i nigdy się nie przekonam, a zakładam tylko na trening z psem bo plac jest pod lasem i jest tam 10 razy zimniej i kiedy temperatura konkretnie spada, a do tego wieje przeszywający, lodowaty wiatr A moja głowa do mrozów już się przyzwyczaiła [/QUOTE] [quote name='Tyna21']Ty masz wannę...a wyobraź sobie kąpiele Vatowskiego w brodziku pod prysznicem podczas wkładania go tam dostałam raz z głowy pod oko na szczęście jak już uda nam się załadować go pod prysznic stoi w środku grzeczniutki i cierpliwie czeka na koniec. Przepraszam, że w osobnym poście, ale coś mi się tu pokręciło...[/QUOTE] Pod prysznicem to rozumiem, że wchodzisz razem z nim i się zamykasz w kabinie, czy operujesz jednak poza? :lol: Jak mieszkałam w mieszkaniu z prysznicem tylko to właśnie główkowałam jak to wykombinować w razie czego, ale w końcu nigdy nie było takiej potrzeby. [quote name='Vailet']a gdzie zdjęcia Jariego w 4cm? [/QUOTE] Jak obroże przyjdą to zrobię natychmiast fotki. Teraz nie mam jak ich wykonać, bo niem mam jeszcze przesyłki ;) [quote name='Naklejka']A ja swojego nie mam jak kąpać.... Chyba że jest lato i go na dworze z węża ogrodowego potraktuję :P[/QUOTE] Tak najlepiej, jak ma się ogródek :) Z powodu tragicznej pogody za oknem, galeria sporo ucierpiała jeżeli chodzi o zdjęcia, więc dziś się wzięła i porobiłam chociaż domowe. Z tej okazji jamnice mają więcej ujęć, bo ładniej pozują (odwrotnie niż na dworze ;) ). Zdaje sobie sprawę, że tym fotkom rozpaczliwie brakuje photoshopa i efektów, których nie umiem używać i nie wiem gdzie się znajdują :eviltong: ale na tym kompie nawet nie mam PS ;). [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_6639.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_6644.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_6658.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_6664.jpg[/IMG] -
[URL]http://allegro.pl/pies-dog-niemiecki-naklejka-rozne-folie-i2056320076.html[/URL] To zdecydowanie bardziej przypomina dobermana ;) Fajne te jamnicze obróżki, szkoda, że są tylko żółte, bo mam 2 sztuki i głupio by było gdyby obie miały identyczne obroże...
-
@Mutare No i właśnie dlatego wolę suki :diabloti:
-
Pomysł do bani, kartka szybko się zgubi albo zamoknie. Poza tym u yorka (bo chyba takiego pieska masz) taki breloczek będzie źle wyglądał bo jest za duży. Po co kombinować, jak można za grosze kupić metalowe, ładne id?
-
[quote name='dOgLoV']Kuleje , cos sobie w łape zrobila :roll:[/QUOTE] Jari ostatnio na spacerku wpadł przednią łapą w dziurę. Aż zapiszczał. Chwlę potem biegał jak zwykle więc stwierdziłam, że to nic poważnego. Ale jak wstał z wypoczynku to kulał już bardzo. I tak przez jakiś tydzień dopóki się nie rozgrzał. Potem było coraz lepiej. Pytanie jeszcze czy kulenie ma związek z naciągnięciem czegoś w łapie, czy skaleczeniu opuszki, co przy dużych psach zdarza się często.
-
[quote name='Tyna21']Vato tak samo...obojętna mu temperatura, zawsze dobrze się bawi ;)[/QUOTE] Jari nawet woli mrozy od upałów - odwrotnie niż ja ;). Ale nie pozwalam mu długo przebywać w takiej temperaturze. Lekki mrozek tak do -5 OK, ale -13 jak mam teraz opada. Boję się, że się nałyka lodowatego powietrza i się przeziębi. W taką pogodę przydał by się może ten kubrak... cały czas myślę o nim...
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
[QUOTE]Ja wiem , że parówy są fajne , mnie fascynowały szczotki. Tu szło i walory estetyczne jak i umysłowość , bo im troszkę w stronę terriera ... ale mimo to dalej przegubowiec. Mnie od zawsze kręcą takie psie wyzwania. Po swojemu ;-)[/QUOTE]Szczoty to podobno najtrudniejsze jamniki, tj najbardziej zacięte, właśnie poprzez wlew krwi teriera, z drugiej strony dla mnie zawsze najlepszy jest oryginał, czyli parówa gładkowłosa standard. 100% jamnika w jamniku ;). [QUOTE]Zanim był prosiak .... to pojawił się foksik i był dobek - czyli kompromis :diabloti: .... Lala to był impuls , nie chęć posiadania takiego psa. Pojawiła się w moim życiu niechcący , trochę nie w tym momencie co trzeba i ja jej ogólnie nie brałam w kategoriach rasy jaką ma być czy jest. Pit w moim życiu , to totalny wypadek przy pracy , bo ja nigdy nie myślałam żeby takie to to mieć ... A jamnika miała moja ciotka , co prawda teraz ma foksteriera , ale Figa (jajnik) była bardzo fajna , stąd moja chęć posiadania. wtedy to był taki mega bum na jamniki , wszyscy mieli jamniki ... no prawie wszyscy , bo mi kupili foksteriera. Mój ojciec niestety był nooo , delikatnie mówiąc niereformowalny .... stolika pod telewizor nie chciał ... niestety szczekającej świni też nie chciał. I mogłam do domu sprowadzić wszystko , prócz jamnika i bulla :-( [/QUOTE]U mnie wszystko odwrotnie. Zawsze były tylko jamniki, bo znajomi mieli jamniki... Dobermankę też miał znajomy, ale była taka szajbięta (gryzła nawet właścicieli), że rodzice na samo słowo "doberman" dostawali drgawek. Wiadomo lata 90 :roll: Ojciec do tej pory mówi, że Jariemu nie ufa :p Tak więc nie miałam dużego wyboru jeżeli chodzi o rasę ;). Z drugiej strony myślę, że i tak dobrze się stało, bo jamnik jest jednym z nielicznych psów małych ras jakie mi się jakkolwiek podobają z wyglądu. Jak mieliśmy kupować Finkę, to nawet nie było zbytnio mowy o innej rasie. Wtedy zresztą nie było też takiego wyboru: jamnik, fox, ratlerek, pudel - to chyba wszystko wtedy z małych ras. A żadna duża też nie była nigdy brana pod uwagę :p [QUOTE]Kano miał koleszkę jamnika , fenomenalnie nigdy w życiu nie mieli spięcia .. ba Kano go bronił i chronił i co najbardziej cieszyło właścicieli jamnika , pilnował by przegubowiec nie stołował się pod oknami , resztkami dedykowanymi dla ptaszków i kotków.[/QUOTE]Jamniki dobrze wiedzą z kim przystawać. Cortina jak wychodzi razem z Jarim na spacer jest 200% bardziej odważna niż zazwyczaj :diabloti: [QUOTE]Ostatnio w ZK widziałam jamnika podpalanego w ciapki - ma to tam jakiś kolor , ale dla mnie to serio nowość. [/QUOTE]Marmurek :). Mi się takie nawet podobają. Teraz to w sumie sporo się takich rodzi... Może by ich więcej było widać na ulicach, gdyby jamnik stale był w modzie... Jamniki mają w ogóle od groma kolorów. [IMG]http://www.basset-hound.it/images/photos/T199-1455.jpg[/IMG] [IMG]http://www.jamniczaostoja.republika.pl/img/psy/lucky1.jpg[/IMG] Z ciekawych maści są jeszcze pręgowane: [IMG]http://www.members.shaw.ca/dachshunds/New_Folder/Brindle.jpg[/IMG] No i czekoladki :) [IMG]http://www.rct-dachshunds.co.uk/Dog_Pictures/Chocolate&Tan_Smooth.jpg[/IMG] FCI nie uznaje tylko łaciatych z tego co wiem, tzw double dapple, kiedy kryje się 2 marmurki, takie psy są wadliwe, wygląda to jakoś tak: [IMG]http://www.ponderosapups.com/dapplepiebalddachshund.jpg[/IMG] O i jeszcze rysunki z książki, żeby wyczerpać temat do końca ;) [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/215/img0254ox.jpg/"][IMG]http://img215.imageshack.us/img215/5461/img0254ox.th.jpg[/IMG][/URL] [QUOTE]co do flexi linki maja na końcu taką "rączkę" za która spokojnie można łapać mi to się bardzo przydaję , nigdy nie złapałam ani za linkę ani za taśmę , fakt raz mi się obcy pies oplątał o nogi i zaliczyłam glebe ale flexi na spacerze na którym nie można puścic psa jest świetną sprawą.[/QUOTE]Fakt, jest ta rączka, ale akurat przy wzroście Jariego jest trochę za długa na jakieś "gorące" akcje, ja łapie przy samym karabińczyku. Natomiast dla psów wielkości Misi jest to extra udogodnienie. W ogóle flexi to nie tylko smycz o długości 5m, można ją sobie przecież przyblokować i wybrać długość jaka nam w danym momencie pasuje. Bardzo uniwersalna rzecz. [QUOTE]do do Jariego i sarenek to tylko pozazdrościć ! moja jak wyczuję to mogę sobie wołać , skakać i robić cokolwiek bo jak wyruszy za tropem to wróci po kilkunastu lub kilkudziesięciu minutach . [/QUOTE]Dobrze, że w ogóle wraca ;). Wolę nie myśleć co by było gdyby jakiś zając albo lis przebiegł drogę jamnicom... To samo z kotami... dlatego one praktycznie zawsze są na smyczy, a jak je spuszczam to tylko tam gdzie jestem pewna, że nic dziwnego się nie wydarzy... [quote name='Tyna21']Bardzo fajne zdjęcia mama zrobiła :) ja w weekend próbowałam, ale było tak zimno, że bałam się o aparat :D nawet czapkę miałam na głowie![/QUOTE] Ja się z czapką nie rozstaje ani na chwilę jak przychodzą pierwsze chłody. Pamiętam natomiast, że w szkole czapki patologicznie nie znosiłam... Teraz sobie nie wyobrażam jej nie nosić... Jak to musi być zimno w głowę bez niej ;). Zresztą w tę pogodę mam zestaw: grube rękawiczki, czapka, na to kaptur od bluzy, 1 szalik na szyję i 1 do owinięcia połowy twarzy. W ten sposób mogę pójść na jakiś dłuższy spacerek ;). Dziś zrobiłam całej ferajnie kąpiel, bo naprawdę nie pachniały już za wspaniale. I znowu sprawdziła się teoria, że mały pies mały kłopot, duży pies duży kłopot ;). Łazienka miała iść do gruntownego sprzątania, dlatego tylko wykąpałam też Jariego ;). Jamnice wsadziłam obie do wanny, wymyłam, spłukałam i tyle. Natomiast Jari zachlapał błotem ścianę, podłogę, a zostawił w wannie chyba połowę swoich kłaków :p Przy okazji jak siedział mogłam podziwiać to, że na zgięciach ud jest łysy jak... kolano :diabloti: Cały czas podaje suplementy, ale na razie nie widzę żadnego efektu :shake: Zdjęłam mu też obrożę przeciwkleszczową... w taką pogodę chyba nie ma ich wiele ;) a chemia z niej w jakimś stopniu na pewno przyczynia się do kondycji skóry... Zobaczymy... -
Ostatnie zdjęcie najlepiej oddaje co Vato myśli o teraźniejszej pogodzie ;). Z drugiej strony Jari na wieczornym spacerku biegał i chciał żebym mu rzucała patyk :mdleje: Może i bym chciała ale para mi zamarzała na rzęsach i ledwo co widziałam, a przez szalik ciężko się oddycha ;).
-
[QUOTE]no ja mam nadzieję że jest, jak nie to całe życie ja ją będę stopować ;-) ale mam nadzieję że tak będzie tylko za szczeniaka :evil_lol:[/QUOTE]Nie będzie ;). Trafił ci się zapewne taki nakręcony egzemplarz nawet jak na rasę - witaj w klubie :diabloti: Tj. z czasem na pewno ogarniecie wspólne pożycie ;) ale na pewno się nie uspokoi w sensie nakręcenia i co najważniejsze, szybkości z jaką to nakręcenie następuje. To już jest zapisane w genach. Masz faktycznie problem z tym brakiem możliwości wybiegania, łączę się w bólu. Z Jarim mam tak, że jak się na niego wkurzam za te kręćki, dam mu korektę siłową itp. to tylko pogarszam sytuację, następuje wtedy eskalacja niepożądanego zachowania do czasem bardzo dużych rozmiarów, że pies przestaje nad sobą panować. Wariactwa trzeba brać na spokojnie, choć to czasem trudne. A łapy gotuj jak ci radzi evel - wody tyle żeby je zakryć, poobcinaj wcześniej pazury, a po gotowaniu wyjmij tę długą kość z nogi (tylko dokładnie, bo one lubią pękać i wtedy są bardzo ostre, można sobie paluchy pokaleczyć) i voilà.
-
[QUOTE] A nie wystarczy jak jej będę surowe dawać? bo szczerze, to mi się nie chce gotować :diabloti:[/QUOTE] Nie. Kolagen wytwarza się pod wpływem temperatury. Jest w tej galarecie.
-
[QUOTE]masakra jakaś, jest straszliwie nadpobudliwa, pracuje super bo skupia się i nie zwraca uwagi na nic innego, łapie wszystko w moment, ale w domu nie potrafi się w żaden sposób wyluzować sama z siebie. [/QUOTE]Ty masz bordera czy Jariego? :hmmmm: Tylko on i na spacerach się nie luzuje nigdy :evil_lol: A to obgryzanie wszystkiego z braku laku też dobrze znam... Cóż, jedyną metodą na to jest porządny spacer, wymęczenie nawet nie psychiczne (bo jak piszesz, są jednostki mega inteligentne, którym pojmowanie komend przychodzi dużo łatwiej niż innym), ale też maksymalnie fizycznie. Wtedy spuszcza z tonu i idzie z nim wytrzymać. My przez te mrozy teraz mamy ciężko z nim w domu, bo nie ma tyle ruchu ile powinien mieć. To jest klątwa współpracujących charakterów ;). Niezależne jamnice w domu zajmują się sobą i jest spokój, natomiast Jari ciągle chce być z tobą, tobą, tobą... róbmy coś, zajmij się mną, nudzi mi się... U was jest jeszcze tak, że nie macie ustalonej pory dnia. Jari wie, że po 23 już ma iść spać i idzie. Przez noc jest spokój absolutny. Myślę, że w miarę szybko do tego dojdziecie.
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
Taśma, linka, wszystko jedno, dłonie tną obie elegancko ;). Ja wolę linki, bo lżejsze i lepiej się zwijają. Flexi wygodne i przy dwóch psach, ale albo małych albo spokojnych ;). Dwóch dobków na flexi nie chciałabym wyprowadzać...Hm... w ogóle nie chciałabym wyprowadzać dwóch dobków na raz... :evil_lol: Co do kotów to podobno pinczery mają tę nienawiść w genach. Jari się wychował z kotem w hodowli :). Co nie zmienia faktu, że pogonić je lubi - dużo bardziej od zwierzyny, ale też bez paranoi. Jak pisałam, on jest trochę upośledzony w kwestii łowów co mi tylko na rękę. Inaczej niż np. Cortina która zaczyna mi wyć jak tylko kota poczuje, np. pod samochodem. Czasem z TŻ robimy sobie takie makabryczne żarty pt. "a może kupimy kotka?" :evil_lol: które kończą się wyobrażeniem o sierściuchu w częściach na ścianie ;). Tak sobie myślę, że ten kot by 5 sec. nie przeżył przy spotkaniu z moją ferajną. Całe szczęście dla kotów, nie przepadam za tymi stworami aż tak, żeby chcieć posiadać takiego. Myślę, że przy Jarim by pewnie nawet przeszedł. Przy jamnicach natomiast mógłby im przejść najwyżej przez przewód pokarmowy :evil_lol: [QUOTE]a ja chciałam jamnika , podpalańca lub szczotkę[/QUOTE] Zamiast bulwy trzeba było wziąć parówę ;). Jestem pewna, że przysporzyłaby ci równie ciekawych obserwacji behawioralnych jak Klementyna... Albo i większych... :evil_lol: To są niesamowite psy. W każdym tego słowa znaczeniu - dobrym i złym, z naciskiem na złym :diabloti: Któregoś dnia wszystkie twoje prosiaki obudziłyby się z poczuciem, że ich umysłami zawładnęła jakaś dziwna, podłużna siła i tańczą jak im zagra :lol: Jari chodzi jak w zegarku. Wielki, inteligentny, groźny doberman ;). -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
[QUOTE] Flexi nienawidzę ... długo mi się goiła ręka .... Kano zobaczył kotecka :evilbat:[/QUOTE]Przy flexi trzeba mieć oczy dookoła głowy i żelazną zasadę - nigdy nie łapać na linkę ;). Ja tam uwielbiam tę smycz, bardzo ułatwia mi osiedlowe spacerki. Nigdy też nie miałam odruchu łapania za linkę, za to myślę, że dość sprawnie się nią posługuję - kilka lat wprawy z 2 małymi flexi robi swoje i spokojnie teraz sobie spaceruje na niej z Jarim. Specjalnie kupiłam krótszą wersję 5 m, a nie 8, bo 8 może już zrobić krzywdę nawet najlepszym ;). Jak idziemy po osiedlu to ją blokuje na krótko, tak, że pies idzie przy nodze. Na sralniku odblokowuje ale staram się nigdy nie rozciągać na 5 m. Jak widzę, że coś się zaczyna dziać, od razu ściągam itp. No kwestia wprawy - na pewno nie polecałabym tej smyczy świeżakowi dla dużego psa, bo to faktycznie, może się skończyć źle. Najlepiej zawczasu potrenować na jakimś jamniku :lol: Co do kotecka to Jari jest strasznym lamusem w tych sprawach... albo ja jestem zbyt spostrzegawcza... Ogólnie, wszystkie koteczki, lisy, zające itp. zdążę wypatrzeć przed nim ;). Czasem jak chodzimy po wale późnym wieczorem i kręci się mnóstwo zwierzyny po krzakach, to wygląda to tak, że Jari daje nura w jeden krzak, lis wybiega z drugiego, a ta łamaga nawet tego nie widzi :evil_lol: Mama za to ma tam już legendarne spotkania z sarną... której osobiście nigdy nie udało mi się spotkać. Raz im przegalopowała przed nosem, Jari za nią, ale on jest taki, że pobiegnie kawałek, ale zaraz wróci - pilnowanie swojego pana przekłada nad instynkt myśliwski, który, no muszę powiedzieć, akurat u niego naprawdę mocno kuleje :lol:. Nawet wczoraj mama mi mówiła, że szła niedawno z nim tam wieczorem i zobaczyła tę sarnę śpiącą w liściach. Ten głupek biegał, biegał, ale ani jej nie zwęszył, ani nie zobaczył... Dodam, że moja mama niedowidzi na jedno oko, a sarnę widziała jak na dłoni :evil_lol: On się zachowuje tak, że niby coś tam czuje, ale nie jest to jego priorytetem. Głównym zadaniem jest pilnowanie swojego pana - na tym jest skoncentrowany w 100%. Jak traci mnie czy mamę z oczu, od razu przerywa czynność która go od tego odwiodła. Nie muszę mówić jak bardzo mi to pasuje i jak kocham u niego tę cechę :p Acha, nigdy nie chodzę tam z jamnicami wieczorem - nigdy :evil_lol: