-
Posts
3568 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Amber
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
[IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_7411.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_7415.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_7424.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_7432.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_7435.jpg[/IMG] -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
Obroze sa bardzo fajne, ta Jariego jest idealna - zacisk, szeroka, ale material nie za sztywny, super na zime :) Te jamnic moglyby miec troche mniejsze okucia, ale tak to OK. Fajnie, ze maja 2 kolka, mogla dzialac jako zacisk i normalna obroza jednoczesnie. No i moze moja mama w koncu nie bedzie przypinac karabinczyka do kolka od adresowki "bo nie zauwazyla" :evil_lol: Dzis bylismy na spacerku w lesie, tylko Jari i Cortina, Finka niestety srednio juz się juz nadaje na takie wypady. Tj chodzi o snieg, jakby bylo sucho to dalaby rade ;) Zdjecia nudne jak to zimą :eviltong: [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_7395.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_7397.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_7406.jpg[/IMG] -
Hej, hej to tu tak cicho?
-
Ja tez nie wiem... Zobaczysz co powiedza weci na kolejnej wizycie... Co dalej robic... strasznie mi przykro :(
-
Jezeli tylko moge cos poradzic to wysmienitym onkologiem w Warszawie jest dr Dariusz Jagielski... http://www.bialobrzeska.waw.pl/?modul=niusy&id=225
-
Kurczę ta hypoallergenic jeszcze droższa od gastro, nie zazdroszczę :roll: I dawkowanie koszmarne... Mnie zastanawia dlaczego w sumie to zwykłe gastro co ma 20% tłuszczu ma dawkowanie 470 g, a to Modearte Calorie, które tłuszczu ma tylko 11%, 520 g, więc niewiele więcej tylko. Bytówki, nawet te z niższej półki o podobnym składzie energetycznym mają dawkowanie na poziomie 300-450 (góra) g.
-
Haha farmę ;) Niestety jestem uzależniona od tych gierek... Tylko ja gram na iPhonie i wszędzie je ze sobą nosze :diabloti: Mam restauracje, cukiernie, 2 chłopaków :evil_lol:, konia, akwarium, sklep zoo i hotel dla zwierząt... Miałam jeszcze jeden sklep zoo ale już nie wyrabiałam się z tym wszystkim, masakra :diabloti:
-
A jaką wersję RC teraz Vato dostaje? Jak 3 posiłki dziennie i dawkowanie pewnie ponad 500 g to wam starczy na 2,5-3 tyg. worek, niestety, znam to dobrze ;). Jari mimo, że teraz przyjmuje karmę 20/30 to i tak wtrzącha 3x dziennie i jakoś nie widać, żeby mu się odkładało za bardzo ;). Może później nam się uda zmniejszyć do 2x. On jest taki, że jak nie jest głodny to po prostu odchodzi od michy. Jest w tym bardzo opanowany, je ile mu trzeba, nie jak jamnice, że jedzą, aż pękną :eviltong: [QUOTE]raz mi jeden podbiegł złapała go za mordę ale się wyrwał po czym zdziwiony odszedł , sama byłam zdziwiona że nie oddał , bo to by była normalna reakcja przecież . właścicielka mnie przeprosiła że podbiegł . pewnie gdyby moja średnia suka była dużym samcem to by się to inaczej skończyło .[/QUOTE] Do suki to normalne, że nie oddał, Jari to byłby w 7 niebie jakby taką ostrą suczkę trafił na swej drodze :loveu: :evil_lol: Gdyby to był pies to była by jatka :diabloti:
-
Jak ty to robisz, że one tak grzecznie siedzą? ;) [url]http://i1235.photobucket.com/albums/ff432/Dog_style/Zima%202011-2012/DSC00639.jpg[/url] Super :D
-
[URL]http://hodowla-rewolucja.pl.tl/[/URL] Pies z rodowodem więc chyba border, ja się tam nie znam, dla mnie one wszystkie podobne :eviltong:
-
Dzięki za odp. :) Ja dla Jariego mam 4 nieśmiertelniki. Może przy okazji zamawiania gumek z AM, zamówię jamnicom te śliczne adresówki... W końcu plexi podobno się łamią... :evil_lol: Marta: obroża boska, nie lubię różu, ale ta tasiemka jest fajna :)
-
Nie przychodzi mi do napisania w tym momencie nic mądrego do głowy :-( Trzymaj się Ty i Azulka, mam nadzieję, że współczesna medycyna jest coś warta :calus: :glaszcze:
-
Dzięki :) @murakami A masz te gumki? Ja kupiłam jakiś czas na Allegro właśnie takie różne i mi wytrzymały 2 dni :shake: Nawet fotki robiłam: [IMG]http://img88.imageshack.us/img88/6087/dsc4931.png[/IMG] [IMG]http://img99.imageshack.us/img99/5168/dsc4940.png[/IMG] Wygląda to super, tylko co z tego? ;) Są kiepskiej jakości na pewno, bo jak zamawiałam pierwszy komplet nieśmiertelników to dostałam osłonki, które wytrzymały z pół roku. Takie wzięłabym od razu, ale nie sprzedają osobno...
-
U bordera to mi się takie uszy podobają: [IMG]http://img.webme.com/pic/h/hodowla-rewolucja/nasze_psy_1.jpg[/IMG] Stojące radary, niet... To chyba można podklejać, żeby takie były? Albo i nie... bo to boli pieska, uszka się odparzają :diabloti:
-
Ale ładnie Lastiemu w żółtym :) A te ID od miasta jest wykonane porządniej niż niejedna adresówka z Allegro :p Moja banda w taksówkach. Obroże piękne - zdjęcia brzydkie ;). Teraz mnie wzięło na 5 cm dla Jariego, jestem próżną cizią więc mi wolno :diabloti: [IMG]http://img94.imageshack.us/img94/1803/dsc7358t.jpg[/IMG] [IMG]http://img853.imageshack.us/img853/6669/dsc7365.jpg[/IMG] [IMG]http://img593.imageshack.us/img593/8963/dsc7384v.jpg[/IMG] [IMG]http://img833.imageshack.us/img833/4161/dsc7388h.jpg[/IMG] [IMG]http://img859.imageshack.us/img859/2428/dsc7392d.jpg[/IMG]
-
A ten bokser to dla ciebie Aga? ;) Btw suki boksera nie są ani duże, ani ciężkie... Wracając do dalmatyńczyków [URL]http://www.dalmatian.cz/foto/rici_obrana/rici_obrana16.jpg[/URL] - bomba :loveu: O to mi właśnie chodziło :). Dalmaty wydają się bardzo wszechstronną rasą, a takie cenię bardzo. Jeżeli bym jakiegoś brała to nie do dobka raczej... Myślę dużo bardziej do przodu, jakieś 20-30 lat... Dla mnie to normalka, na dobka czekałam bite 19 lat i nie przeszkodziło mi to w zbieraniu informacji. Mi chodzi o coś innego. Mam nieco problemów z kolanami, które zdiagnozowano u mnie rok po wzięciu na kark 40 kg samca dobermana. Sama ważę w okolicach 45 kg ;) No i stan mojego zdrowia nie będzie raczej poprawiał z wiekiem. Mam zamiar mieć dobermany dopóki będzie się dało, ale nawet suka tej rasy to dynamit. Z drugiej strony kocham większe psy o określonym charakterze, realnie oceniając swoje szanse myślę nad zamiennikiem dobka po prostu. Taka drobna suczka dalmatyńczyka wydaje mi się niezłym kompromisem. Bo wiem, że te psy potrzebują ruchu, są aktywne, ale jednak nie jest to już taki kaliber i aż taki mocny charakter jak u dobermana. Z drugiej nie są to ciapy co kochają wszystkich - no, podobają mi się. Jak będę na jakiejś wystawie to wpadnę na ring kropek, o ile jakieś będą ;) i przymierzę się :) Co do fotki to znalazłam taką (przy okazji wydać o ile dobek jest większy od dalmata, tym bardziej, że to suka i pies ;) ) [IMG]http://img268.imageshack.us/img268/2032/dalmatiandoberman.jpg[/IMG] Acha, jak dalmat to tylko brązowo cętkowany :grins:
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='Migori']Ze względu na skórę to moja sucz jest kompana raz w miesiącu w specjalnym szamponie+tona odżywki - bardzo pomogło. Dodatkowo w ogóle nie grzeję w pokoju w którym śpimy, nawet w te siarczyste mrozy + nawilżacz powietrza. Ma łupież ale nie taki jak we wrześniu. Po wyjściu na to -17 które mieliśmy ostatnio w Poznaniu robiła się szaro/biała. Tworzył się taki dziwny nalot na sierści i momentalnie wyskakiwał łupież. Po powrocie do domu powoli znikał. Wiele sie mówi o karmach RC, o ich składach, że to śmieciowe żarcie, ale mam wrażenie że teraz Jari zaskoczy na tej troszkę bogatszej karmie - będzie miał więcej kwasów omega - natłuści skórę od środka. Kiedy walczyłam z gronkowcem na skórze, podawałam mojej scanomune na podniesienie odporności - moim zdaniem działa lepiej niż duże dawki wit C. Tarczyca to chyba nie jest, moja ma niedoczynność, wyłysienia wyglądają inaczej, poza tym pies jest senny, szuka ciepłego i serce bardzo wolno mu bije. No i nadwaga. Patrzyłam na zdjęcia Jariego sprzed kilku miesięcy. Fajnie mu skoczyła waga, wygląda lepiej, stał się potężniejszy. Karma mu służy.[/QUOTE] U nas ten łupież jest tylko przy stresie całe szczęście. Nawilżacze mam w domu aż trzy, ale nie będę się poświęcać obniżając temperaturę... Nawet teraz leże pod kołdrą w bluzie mimo, że mam w domu 23,7 stopni :eviltong: Co do RC to u nas ta karma po prostu działa i nie będę się wgłębiać dlaczego... Inne gastro nie działały, bez zbożówki nie działały, bytówki tym bardziej. Teraz pierwszy dzień podaję mu same suche chrupki, bez moczenia (wcześniej jadł pół na pół) zobaczymy jak sobie z tym poradzi. A potem może spróbuję zamówić jakąś bytówkę RC dla jamnic jakieś 7 kg i próbować mu mieszać? :roll: Tarczyca jak pisałam to na pewno nie jest. Jak piszesz wyłysienia wtedy inaczej wyglądają no i pies zachowuje się jakby miał 20 lat, a Jari zachowuje się jakby miał 7 miesięcy :eviltong: Wygląda lepiej, to fakt, a to 20% RC trawi wspaniale, kupki są wzorowe :) [quote name='evel']To coś mi się popierdzieliło i myślałam, że Cortina starsza jest niż te 4 lata :niewiem: Z tym grzaniem to u nas też porażka, pies sobie wiecznie trze oczy, chodzi, fuczy, drapie się... Wiosno, wracaj :roll:[/QUOTE] No dobra, tak sobie policzyłam, że ma więcej, 4 lata i 11 miesięcy. Dla jamnika to tyle co nic ;) [quote name='dOgLoV']Co do szamponów polecam ten [URL]http://zooapteka.pl/hexoderm-200-ml-p-715.html[/URL] na prawde bardzo skuteczny jezeli chodzi o problemy skórne ;)[/QUOTE] Zapamiętam sobie i kupię na pewno, zdrowe psy też można w nim kąpać? [quote name='FredziaFredzia']Amber, rób zdjęcia psom w taksówkach i wstawiaj! ;)[/QUOTE] Już wstawiam ;). Zdjęcia beznadziejne z kuchni, bo dziś przez cały dzień padał śnieg jak dziki (pewnie nie tylko u mnie ;) ) i nie było jak wziąć aparatu na zewnątrz. A tak w ogóle to zaczął mi się letni semestr na uczelni (też nie tylko mi pewnie :D ) i mam sporo więcej zajęć przez to. Poprzedni sobie nieco przebimbałam przez to kolano i większość nauki odłożyłam na ten no i teraz muszę dopełnić obowiązków... [IMG]http://img94.imageshack.us/img94/1803/dsc7358t.jpg[/IMG] [IMG]http://img853.imageshack.us/img853/6669/dsc7365.jpg[/IMG] [IMG]http://img593.imageshack.us/img593/8963/dsc7384v.jpg[/IMG] [IMG]http://img833.imageshack.us/img833/4161/dsc7388h.jpg[/IMG] [IMG]http://img859.imageshack.us/img859/2428/dsc7392d.jpg[/IMG] -
A któryś z wetów powiedział gdzie szukać przyczyny tego stanu? Kompletnie się nie znam na tych sprawach... Trzymam za to mocno kciuki, aby się Azie poprawiło :calus:
-
Mam te buty trixie, zakładałam jak sobie Jari łapę rozwalił i na spacerek na smyczy są OK, ale przy bieganiu cały czas się luzują i spadają... :shake: Takie są fajne: [url]http://www.pelna-miska.pl/pl/c/Ruff-Wear-buty-dla-psa/311[/url] :)
-
Ja też czegoś takiego nie znoszę, tym bardziej, że jak Jari idzie na szarżę to naprawdę jest to mało zabawne i gdyby nie kolce to ciężko by mi było nad nim zapanować. Z drugiej strony nie mam zamiaru sadzać psa i pozwalać żeby jakiś inny go podgryzał czy karać go za to, że się broni, to mało logiczne. Dlatego chodzimy po osiedlu w kagańcu. W razie ataku np. jamnika była by to śmierć albo poważny uszczerbek na zdrowiu. To, że podbiegacz ma właściciela debila nie znaczy, że ma płacić za to życiem. Jari kaganiec ma w poważaniu, z nim czy bez niego potrafi się postawić, więc nie tracimy dużo. Szczerze, nie mogę się doczekać lata jak znowu będę mogła chodzić nad Wisłę w pełnym wymiarze czasu, bo wycieczki po osiedlu nikomu nie robią dobrze.
-
Prawidłowo założona kolczatka: [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_2323.jpg[/IMG] Może być nawet jeszcze trochę w górę. Mój pies założone kolce jak korale po prostu ma w głębokim poważaniu, jeśli czyś nie ma i na niego działają, niech sobie go nawet prowadzi na postronku... Co do głosu z działu PwP to może się nie będę wypowiadać, choć z drugiej strony dogocioteczki nie są dla mnie aż tak przerażające, żebym straciła głos. Bardzo mi się "spodobało" to zdanie: [QUOTE]to, że przykro patrzeć, jak ludzie zaspokają swoją prózność i grupowo pielęgnują coś w rodzaju zakupoholizmu i zbieractwa w jednym [/QUOTE] Bo jota w jotę to samo można powiedzieć o zbieraczkach z PwP, które zamiast martwych przedmiotów - obroży, kolekcjonują żywe "przedmioty" - psy. [QUOTE]Po drodze widzisz bezdomnego, poranionego, zaglodzonego psa. Co robisz? Idziesz wydać te 60 zł na KOLEJNĄ "śliczną" obroże dla twojego psa, czy zabierasz tego biednego psa i wydajesz te 60 zł na weterynarza, leki i karmę dla niego?? [/QUOTE] Odpowiem ci - nic nie robię :p Takie obrazki spotykam codziennie po kilka razy, bo w Warszawie, a szczególnie na obrzeżach taki psów jest mnóstwo. Część prawdopodobnie ma nawet swoje domy (jestem przy tej okazji ciekawa ile dogocioteczek zakosiło komuś psa :evil_lol: oczywiście nie pochwalam puszczania ich samopas, ale często latają po ulicach takie łajzy-włóczykije, które wyglądają tak biednie i głodnie, mimo, że mają gdzieś swoją michę i budę :p), część może i nie, ale bo jasnej ciasnej, gdybym miała brać każdego do domu to szybko założyłabym schronisko. Zresztą kilka dogocioteczek tak skończyło, i te schroniska są prowadzone lepiej lub gorzej. Jak leży gdzieś ranny pies, potrzebujący pomocy, to dzwoni się na straż miejską, oni po eko-patrol i tyle. Na tym moja rola jako zwykłego obywatela się kończy, bo nie pochwalam zaharowywania się kosztem moim i moich osobistych psów, za które jestem odpowiedzialna na koszt jakiegoś obcego bezdomniaka. Bezdomnymi psami powinno zająć się państwo i na to płacę podatki. Każda moja dorywcza pomoc to tylko i wyłącznie akt mojej dobrej (lub nie) woli. Nikomu nic do tego. Czasem mi się wydaje, że psu jest wszystko jedno czy siedzi w schronie w kojcu, czy w kojcu w hoteliku za 300 zł. Naprawdę. Tym bardziej, że kilka afer pseudohotelików już było. Tak samo jak przekrętów fundacji, wolontariuszy, DT itp. Jak ktoś się chce w to bawić to droga wolna, dział PwP stoi otwarty. Tutaj jest dział obroże, smycze, szelki i o tym powinno się gadać. Jestem chodzącym złem i tak - mam 3 rodowodowe psy w tym kopiowanego dobermana na kolcach, czasem trenuje z dobermanem IPO, ale nie na zawody, tylko z próżności żeby mieć psa co rzuca się na ludzi, a z jamnicami nie robię nic, szczególnie nie latam po lesie tropić zwierzyny. Moje psy nie jedzą BAFR'a... ba! Jamnice przeważnie karmię Puriną Dog Chow chyba, że uda mi się kupić jakąś lepszą, tańszą karmę w promocji, a doberman RC weterynaryjne, które jest złe bo ma kukurydzę i pszenicę w składzie. Jadł bezzbożówki jak dogo przykazało, ale srał dalej niż widział, a po RC ma piękne kupki :niewiem: Wcześniej jamnice jadły Eukanubę, która jak wieść niesie jest produkowana ze zdechłych kotów, a koncern robi badania na zwierzętach. Jem mięso. I śpię dobrze. Ale zauważyłam, że zaczynają mi rosnąć rogi :diabloti: Z weselszych wieści przyszły moje taksówki (kupione na bazarku - kurczę, a mogłam nabyć ROGZy i wesprzeć zagraniczny kapitał :p) są piękne, zdjęcia niebawem... Bo teraz już za ciemno na foteczki :shake:
-
Hihi bączek jest extra :D Ja też marzę o jeszcze jednym dobku oczywiście, ale na pewno nie stanie się to wcześniej niż po przeprowadzce do domu z ogrodem ;). Jari jest tak absorbujący, że i tak ledwo z nim wytrzymuję :evil_lol: Mój TŻ za to mówi, że na posesję to tak ze 4 by widział, żeby dobrze wyglądało :D Może i dobrze, ale nie wiem czy bym to ogarnęła ;) Co do koloru to, żeby była równowaga to przydał by się czarnuszek ale jak oglądam szczeniaki i widzę te brązowe kluski to... :loveu: Po prostu uwielbiam czekoladki :) A skrycie marzy mi się izabelka :eviltong: [QUOTE]Powiedzcie mi, ludzie nadal mają rezerwę do dobermanów?[/QUOTE]Mają ogromną ;). Na pewno Tyna też coś w tym temacie dopisze :p Oczywiście czasem się ludzie zachwycają, ale z daleka ;) Ludzi, którzy podchodzili, bo mieli dobki... jest jeden facet na osiedlu :p Dobki są natomiast dwa (a raczej "dobki") ale z ludźmi od drugiego nigdy nie gadałam... Zawsze przed nami uciekają zresztą, bo to też samiec i nasze pieski się delikatnie mówiąc nie lubią ;) A tak to wszyscy schodzą z chodnika, łapią dzieci za ręce i w popłochu zapinają swoje pieski. Jeden jedyny raz stałam przy przejściu dla pieszych i podszedł do nas nastolatek z prośbą o pogłaskanie, tak, że się nie bał i nie odstawiał histerii. Z drugiej strony przynajmniej Jari nie jest jakoś specjalnie pro-ludzki. Tj. na spokojnie nikogo nie zje, ale żeby się garnął do głaskania przez obcych to absolutnie nie. Haha Tyna może opowie, jak byli z Vato na jakimś psim pikniku i startowali w konkurencji ulubieniec publiczności :evil_lol:
-
[QUOTE]a i jeszcze o barfie nie napisałam... nie mam ochoty, czasu i cierpliwości żeby się w to bawić ;-) zdecydowanie wolę suchą karmę. [/QUOTE]Jesteś bardzo, bardzo, bardzooo złym człowiekiem :diabloti: :evil_lol:
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Amber replied to Amber's topic in Foto Blogi
Jakby to była niedoczynność tarczycy to by było widać w zachowaniu psa, byłby ospały i powolny, a tego Jariemu na pewno zarzucić nie można ;). Znam psa z tą przypadłością, widziałam go przed i po rzucie choroby i wierz mi, było widać różnicę... Daje omegany, na odporność i może nie mam w zadzie ale monitoruje na ile mogę. W razie jakiś większych przerzedzeń, placków itp. zareaguje odpowiednio. Tak sobie przejrzałam fotki sprzed roku no i na początku to przerzedzenie na łopatce wyglądało tak: [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/405/dsc08301k.jpg/"][IMG]http://img405.imageshack.us/img405/7429/dsc08301k.jpg[/IMG][/URL] Potem do tego placuszka dołączyło drugie, zaraz obok. Nie zrobiłam z tego zeskrobiny bo się weci upierali, że to grzybica. W sumie Finka miała 2x grzybicę na udach i wyglądało to identycznie, więc uwierzyłam na słowo, smarowałam i faktycznie przeszło. Nie mam fotki w rozkwicie niestety, tylko po zastosowaniu środków i mało widać. Teraz sobie przypomniałam ten okres, że wołaliśmy na Jariego "ty stara pudernico" :lol: [IMG]http://img718.imageshack.us/img718/8979/dsc09246t.jpg[/IMG] A tutaj fotka "pięknego" łupieżu. 27 marca. [IMG]http://img850.imageshack.us/img850/553/dsc08924u.jpg[/IMG] Wiadomo, trening, pies się podjarał, ale jak kilka dni temu chciałam zrobić te fotki w postawie to się podobnie złupieżył. W lecie nie było łupieżu w ogóle. Tak sobie myślę, że on przez dłuższy okres czasu jadł karmę, która miała 7% tłuszczu, myślę, że to też na pewno miało wpływ na szatę. Teraz dostaje 20% i mam nadzieję, że "zaskoczy". I przy okazji starych fotek, przedstawiam chory humor mojego TŻ :evil_lol: [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/220/dsc08428j.jpg/"][IMG]http://img220.imageshack.us/img220/5882/dsc08428j.jpg[/IMG][/URL]