Jump to content
Dogomania

Amber

Members
  • Posts

    3568
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Amber

  1. Podobno dobermanów użytkowych nie ma przez takich jak ja :evil_lol: No dobra, a na serio, to pisały to dziewczyny od psów startujących w zawodach, ale jeżeli masz inne zalecenia od swoich hodowców to rób swoje. W sumie IPO to też nie agility. Jak widać i na Pedigree pies wyrośnie zdrowy ;). Ja pisze jak ja bym zrobiła.
  2. Tak zobaczyłam tę karmę na innym wątku, psa który się drapie i pomyślałam o Neronie. Wygląda to fajnie, może warto było by spróbować? [URL]http://sklepzkarmami.pl/dermo-active/32-dermo-active-10kg-8020245100473.html[/URL] i jeszcze taka [URL]http://sklepzkarmami.pl/linia-odczulajaca-reset/58-maxi-reset-14kg-8020245027121.html[/URL] Jak nie pomoże to chociaż nie zaszkodzi, a z tego co czytałam na wątku to bardzo pomogła psu, który ma wielkie kłopoty alergiczne. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/220210-Foks-i-zwierzyna-czyli-Jupi-Milka-i-%C5%81atek-%29?p=18445205&viewfull=1#post18445205[/URL] Moim zdaniem powinnaś próbować coś zmieniać, bo zostając przy tych samych rzeczach niczego nie poprawisz. A Nerona szkoda, żeby się tak męczył. Cały czas o nim myślę :roll:
  3. Kurcze, moje jamnice łyse są prawie przy waszych psach, a latają bez kubraków przy minusowych temperaturach :eviltong:
  4. Widzę, że jak wstawiam jamnice to nikt fotek nie komentuje... hm...? :hmmmm: :evil_lol: [quote name='dOgLoV'][URL]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_6549.jpg[/URL] :loveu::loveu::loveu::loveu:[/QUOTE] [quote name='Aleksandra95']super jamnisie :loveu: i doberek :loveu:[/QUOTE] Dziękujemy ;) [quote name='bazylowa'][I]"A na serio, jamniki mają po prostu bardzo niezależny, mocny charakter, są nieziemsko inteligentne, ale jw wykorzystują ten spryt na własny użytek. Są wielkimi przytulasami i żarłokami, natomiast trzeba wziąć pod uwagę, że ta sama parówka za którą w domu zrobiły by wszystko, a spacerze w twoim ręku będzie go mniej interesowała niż jakieś spleśniałe próchno na trawniku po którym zarzyga pół mieszkania ;-)." [/I] Ojej, kiedy poznałaś mojego Precla?? Ja bym dodała,że zarzyga pół mieszkania koniecznie około 4 nad ranem robiąc co na tyle głośno, żeby wyrwać Cię z najgłębszego snu. Precel wyrzygał kiedyś coś co miało futro ;| A smród był z tego nieprzeciętny. Wszyscy zwiali w sekundzie z kuchni, bo zrobił to w kuchni pod stołem. EDIT: Szczerze podziwiam, że masz w domu dwa takie potwory ;) Bo o Preclu i jego wyczynach można napisać książkę. Ostatnio poszedł mi w długą na spacerze i zanim ogarnełam dwa wyżły i wózek, żeby za nim lecieć to przepadł jak kamień w wodę. 5 godzin go szukaliśmy, a ten gnojek grzał zadek u jakichś ludzi i żarł kabanoski.Jak TZ po niego poszedł, to był wręcz niezadowolony, że go na tą ciemnice i mróz ciągnie. Bo już zdążyło się ściemnić i zimno zrobić.[/QUOTE] Finka raz zarzygała narożnik w salonie. Oczywiście między 4 i 6 rano. Ona trawi wszystko na suchy wiór, ale widocznie spleśniałego śledzia z kawałkami żyłki (!) nie potrafiła. Zapach był nie do opisania... :evil_lol: O jej zdolnościach wycieczkowych kiedyś już pisałam np.: [I]Mam za to opowieść o Fince. Bo tak tylko wiecznie Jari i Jari, a ja mam w domu naprawdę niezwykłego psa. Finka się nie słucha. Finka jest kompletnie głucha, ale nie fizycznie ;-). Finka nie podąża tylko chadza własnymi ścieżkami. Ogólnie nie ma co spuszczać jej z flexi bo po prostu sobie pójdzie w długą i nawet tego nie zauważysz jak jej nie ma. Przy obroży ma na stałe zamontowany odblask. Ale to za mało. Ostatnio poszliśmy z TŻ i kompletem psów na nocny spacer po 0:00 na mały sralnik. Jest tam ciemno jak w grobowcu więc Finka dodatkowo miała założoną odblaskową opaskę z diodami led. Nie sposób było jej nie zauważyć. W teorii znaczy się. Puściliśmy wszystkie psy ze smyczy, bo w nocy tam nikt nie chodzi. Nagle słyszę, że Cortina coś wyżera, więc idę ją pogonić. Straciliśmy uwagę na może 1 min. Patrzymy, nie ma Finki... Ale nie ma nigdzie! Nic się nawet nie świeci, a te czerwone diody led są naprawdę dobrze widoczne. Gdzie ona mogła pójść na tych krótkich łapkach? Chodzimy, wołamy (taaa Finkę do se można wołać :lol:), rozdzieliliśmy się, ja w jedną, TŻ w drugą stronę. Chodzę, chodzę... dobrą chwilę, zdążyłam zrobić 2 kółka, nagle widzę jest! Czerwona poświata. A za nią TŻ z Jarim. I gdzie była Finka? TŻ chodził i szukał aż spotkał panów z piwkiem, więc się ich pyta czy widzieli jamnika z diodami led, na to oni, "taak, tam jest taki sklep całodobowy Miś, byliśmy po piwo tam przed chwilą to on tam właśnie siedział pod ladą i karmili go kiełbasą" :evil_lol:. No faktycznie jest sklep... jakieś 300 m od miejsca z którego była początkowo. NIE WIEM jak ona się tam znalazła w tak krótkim czasie i... po co? :lol: Tj. po co to wiem, po kiełbasę :cool3: ale jak i dlaczego tak szybko to do tej pory nie wiem... Mam psa geniusza. Doprawdy :evil_lol:[/I] Inna to jak poszła na stację benzynową i wsiadła obcym ludziom do samochodu :p A my ganialiśmy z TŻ jak głupi po jakiś bagnach i rwałam włosy z głowy, że się utopiła. Jeszcze innym razem wyskoczyła nam z samochodu jak się pakowaliśmy na mazury. Nie zauważyliśmy tego i 60 km za Warszawą dostaję tel. że jakiś jamnik siedzi pod klatką i przeraźliwie wyje. Czy to mój :evil_lol: No mój, mój... Finki i jej wyczynów się nie da pomylić. W jej przypadku adresówka przy obroży okazuje się sprzętem niezbędnym :p Cortina mimo, że też jest wrednym jamnikiem dużo bardziej się jednak pilnuje (jednak słuchać, a pilnować, to też 2 różne rzeczy :evil_lol:), natomiast jest za to (pseudo)agresywna do innych psów i ludzi (typowy szczekacz-podbiegacz) trzeba bardzo pilnować jak się np. wyjmuje ją z samochodu. Szybko zapiąć na smycz. Bo jak wyskoczy bez niczego to idzie w długą i zaczyna oszczekiwać pierwsze co zobaczy. Całe szczęście, jako, że jest 7 kg jamnikiem częściej wzbudza śmiech niż strach, ale zawsze się piekle, że robi obciach na osiedlu :eviltong: Co ciekawe jak jest sama, tj. bez Finki, a już zdecydowanie bez Jariego, to nie jest taka odważna :p Ale co ja piszę, to normalne... u jamnika, 200% wredności ot co ;).
  5. [QUOTE]Amber, z tańszych karm jest jeszcze fajny fitmin i brit zwykły, na dog chow mój gram wydalał z siebie więcej niż jadł i to kilka razy dziennie zamiast jednego :/ na fitminie i bricie nie było takich przbojów[/QUOTE]Jamnice nie mają przebojów po niczym jak napisałam ;-), Dog Chowa też ładnie trawią (w sumie chyba najmniej im właśnie Brit przypasował, bo wtedy kupska były większe) Poza tym jest dostępny w wygodnych workach i można go kupić w normalnej cenie nawet w Kakadu co jest dla mnie dużą zaletą, więc raczej nie będę zmieniać. One obie są po sterylce, z lekką nadwagą, w sumie sądzę, że mniej treściwa karma tylko dobrze im robi. No i dostają też mięsko od czasu do czasu, więc nie zamieniają się w kury po tym całym zbożu mam nadzieje :eviltong: Co do karmienia ja zauważyłam odwrotną tendencję, niektórzy hodowcy dobków karmią Puppy do końca ze względu na wysoką energetyczność. Dobki to większe psy niż bordery więc problem wzrostu powinien być jeszcze bardziej celebrowany, a nie jest wręcz przeciwnie, poleca się podawanie Puppy przynajmniej do 12 miesiąca. Potem jeżeli jest to pies pracujący to jak najbardziej przeszłabym na karmę "Active". Mniejsze dawkowanie, nie rozpycha żołądka, można skarmiać na spacerach. Same plusy.
  6. Po swoim chorowitym psie wiem, że za dobrą i działającą karmę warto zapłacić więcej, ale mieć święty spokój. Dla takiego małego pieska 10 kg to bardzo dużo... U mnie 12 kg schodzi w 2-3 tyg ;). Z tego co widzę ta Forza10 ma baaaardzo ciekawe karmy. Sama jestem ciekawa ich Intestinala :)
  7. [QUOTE] Ja się przyznam :eviltong: Do sklepowych kurczaków, indyków, wołowiny i kaczek. I dalej twierdze, że wolę to niż suchą karmę.[/QUOTE]Jeszcze zależy jaka karma ;). Moje jamnice są o zgrozo obecnie na Purinie... Dog Chow Senior z powodu tego, że Jari jest na RC Intestinal i po prostu nam nie starcza (ufff w końcu zrzuciłam z siebie ten ciężar :evil_lol:) a kupki robią małe i zwarte. To są żołądkowe terminatory, nic ich nie bierze. W sumie zauważyłam, że Fince nawet bardziej pasuje uboższa składkowo karma, bo po rybnym Wolfsblucie miała zaparcia. Wcześniej jadły jeszcze Eukanubę, Brita... Tak naprawdę nie zauważyłam żadnej różnicy :evil_lol: Do tego oczywiście dostają mięsko, chrząstki, czasem trochę zupy z obiadu i jest gites. Finka ma 12 lat i wesoło sobie bryka. Aha jako szczeniak dostawała Pedigree bo nie wiedziałam, że są inne karmy ;) Natomiast zdaje sobie sprawę, że Dog Chow jest śmieciowa. Pytanie czy RC Intestinal nie jest śmieciowa, po składzie jest jak najbardziej, ale co mam zrobić jak Jari nie trawi niczego innego? Tak samo śmieciowe są sklepowe kurczaki. Ja kupuje ekologiczne kurczaki dla siebie jak już muszę, bo zwyczajnie od tych "normalnych" mnie odrzuca. W tych czasach wszystko jest praktycznie zanieczyszczone, za jedną brzydką, małą marchewkę eko trzeba zapłacić 4x więcej od pięknej, dorodnej, ale chemiczne wzbogacanej i to jest chore, ale nic się na to nie poradzi. Natomiast bój BARF czy sucha zawsze budzi we mnie mieszane uczucia, szczególnie na temat naturalności tego pierwszego. Co do karmy dla Miotły np. Orijen Puppy ma białka aż 40%, White Wolf Puppy 30%, Fish4Dogs Puppy też 30% wynika z tego, że karmy Puppy mają więcej białka, więc 32% z TOTW nie powinno być przeszkodą.
  8. TOTW akurat nie próbowałam, ale składowo lepiej prezentuje się Wolfsblut (oprócz wersji Blue Mountain) [url]http://free-dog.pl/pl/c/WOLFSBLUT/23/1/phot[/url] no i ma jeszcze wersję z ryżem. Tylko worki nie wymiarowe dla ciebie, ale sama karma 1 klasa. Jeżeli masz takie rozterki to ja bym jednak postawiła na 2 karmy. Szczenięctwo pies ma tylko jedno i dobrze było by o nie zadbać jak najlepiej. Później możesz karmić jedną.
  9. [quote name='Unbelievable']oooo Vectra, to ciekawe jest bo sama się zastanawiałam jak tu karmić bołdeła, żeby nie rósł za szybko ;) wymyśliłam sobie TOTW high praire [url]http://www.krakvet.pl/taste-wild-high-prairie-canine-formula-227kg-p-12824.html[/url] bo i Gramowi muszę tą samą karmę dawać, tylko nie wiem czy nie ma białka za dużo? czy może lepiej kupić totw z mniejszą ilością białka[/QUOTE] A czemu akurat TOTW? I przestańcie pisać takie okropne rzeczy o jakiś resztkach z obiadu i krótkich spacerach. Bo jeszcze ktoś podkabluje cioteczkom z PwP i w myśl nowej ustawy naślą na was TOZ ;).
  10. Ja nie siedzę cicho ;). Jak tak dalej pójdzie to będziemy oglądali Etnę na jakiś zawodach ;).
  11. [quote name='Unbelievable']ma, jest napisane ;) no i podjerzewam że nie mają mniejszych obciążników[/QUOTE] Wynika z tego, że masz za małego psa :evil_lol: Uszyj sakwę, nawrzucaj gwoździ i gotowe ;) A tak na serio, 5 cm taśma na rozmiar S to jakaś głupota... W 5 cm to i Jari by topornie wyglądał :p Choć zapewne fakt, chodzi o to, że nie mają innych obciążników. [QUOTE]no oczywiście, że sterylnymi kawałkami polędwicy jagnięcej, hodowanej ekologicznie na ekologicznych łąkach, jedzących kwiatki, bratki i stokrotki, pijących ekologiczną wodę z ekologicznego kranu z ekologicznym filtrem, na filtrowanym powietrzu ekologicznej sterylnej bańki :smile: No właśnie Martyno.. mam nadzieję, że nie karmisz suchym??? :diabloti:[/QUOTE] Jakkolwiek nie mam nic do BARFu to pomyślunek, że napakowane sterydami i antybiotykami sklepowe kurczaki są zdrowsze od suchej karmy mnie rozwala. "Bo przynajmniej wiem co daje psu" :diabloti: No chyba, że ktoś faktycznie karmi takimi z ekologicznych łąk, bo przecież nikt do sklepowych na dogo się nie przyzna :p
  12. Jeżeli takiego sprzętu używa się z głową to wzmacnia organizm. Pies o zdrowych stawach nie powinien mieć problemu z lekkim obciążeniem. To jak z ludźmi. Hantelki są OK, ale już wyciskanie 100 kg sztangi bez rozgrzewki może zrobić kuku ;). Co do szelek Pitmana, bo myślę, że rozmiar S nie ma 5 cm taśmy. Takie na filmiku mogą być trudne do zdobycia w PL. Najlepiej samemu uszyć i tyle ;).
  13. [url]http://www.pitman.pl/sprzet_treningowy/power_dog-1[/url] Fajna rzecz btw, ale bałabym się trochę ich używać mimo wszystko.
  14. Moje plexi (te cieńsze na dodatek) przy jamniczych obrożach mają już z 3-4 lata i nic się z nimi nie dzieje. JEDNAK jamnik to jest mały piesek. Gdyby mój doberman miał podobną adresówkę, to myślę, że zakończyła by żywot po 1 dniu :eviltong: (wygiął np. nieśmiertelnik gorszej jakości) Tak więc wszystko zależy od gabarytów i aktywności. Te plexi kupiłam jeszcze zanim nadeszła fala postów o ich zawodności - teraz bym już się nie zdecydowała na ich zakup ponownie. Może i nie brzęczą ale stukają ;). Ogólnie jak adresówka to tylko metal.
  15. A ja zadam takie głupie pytanie. Jak jest zima to nie można psa strzyc? ;) Tj moje są krótkowłose czy jest ciepło czy zimno. Jakby mi kłaki przeszkadzały to bym obcinała na okrągło :eviltong: No ale ja nie lubię długowłosych ogólnie więc pewnie uprawiam jakieś herezje ;)
  16. Zawsze głosuje na Krakvecie... Teraz widzę znowu akcja "łeb w łeb" :roll:
  17. Oj, motyleqq gdzie ty masz głowę, zakładać nowe szelki na psi spacer :evil_lol: Ja apropo w takie dni bardzo doceniam skórę. Nie odparza jak metal, nie brudzi się i nie moknie jak materiał. A co do filmiku i fotek... Może w następny weekend wpadniesz do mnie, zamiast na PM to role się odwrócą :lol:
  18. [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_6582.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_6584.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_6597.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_6599.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_6600.jpg[/IMG]
  19. [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_6559.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_6563.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_6567.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_6568.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_6575.jpg[/IMG]
  20. [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_6549.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_6551.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_6552.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_6554.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_6556.jpg[/IMG]
  21. [quote name='bazylowa']Rany, ja z tymi jamnikami to mam tak samo. Zarzekam się, że po moim trupie, ale jak przeglądam adopcje.... sama wiesz. Co do pasji, to jamnika i wyżła niema co porównywać. Zupełnie inne przeznaczenie, zupełnie inny styl pracy, zupełnie inne charaktery. Jamnik ma być samodzielny, wyżeł już nie tak bardzo. Dlatego z wyżłem dobrze się pracuje, można wypracować posłuszeństwo na fantastycznym poziomie. A z jamnikiem to sama wiesz jak to jest ;) Licytacja, która rasa bardziej szajbnięta i nie do zajechana jest lekko durnowata ;) Znam asty i staffiki - prawdziwe torpedy. Skacze toto, biega niczym pocisk, na oponach się wiesza... Ogólny szał. Wyżła niekoniecznie ten sport kręci, ale już pół dnia w pełnym galopie okładać pola, wystawiać ptactwo i aportować z wody i lądu? Tylko zabierz go na taki wypad :D Jednym słowem, zależy kto co lubi.[/QUOTE] Hm, dobrze wiedzieć, że wyżły nie są aż tak "myśliwskie" jak jamniki. Kolejne słowo od którego dostaje dreszczy to "niezależny charakter" :evil_lol: Kocham psy ślepo wpatrzone w człowieka, a nie podejmujące decyzje na własną łapę. Ogólnie jak piszesz, kto co lubi. Mnie nigdy nie pasjonowało ani tropienie na farbie, norowanie i reszta "leśnego" świata, za to zwykłe posłuszeństwo czy obrona jak najbardziej. No i jak najbardziej wpatrzony w człowieka charakter. Doberman oprócz obrony swojego pana nie miał innych zadań, jak już choćby owczarki, które mogą mieć zapędy do pasienia itp. W ten sposób mam psa 100% skoncentrowanego na mnie. [quote name='AgataP']na filmie widać, że Jari tez lubi gadać, nawet bez przerwy, zupełnie jak mój sweter ;) a w swoim świecie :evil_lol: co do jamników, to marzy mi się za kilkanaście lat :) nie wiem, czy dobrze planuję,a czytając Wasze wypowiedzi, to chyba nie za bardzo:diabloti: ale baaardzo chciałabym mieć kiedyś jamnika ;)[/QUOTE] [quote name='bazylowa']Wybaczam Ci, gdyż nie wiesz co mówisz :evil_lol:[/QUOTE] Haha dokładnie. Jamnik to jest jamnik. IV grupa FCI po coś została przypisana im i tylko im, bo te stworki nie przypominają w niczym innych psów. Można powiedzieć, że mają wszystkie złe cechy :evil_lol: Z drugiej strony są hipnotyzujące. No ja przynajmniej wymiękam. Mogą zrobić ze mną wszystko, a na końcu i tak machnę ręką ;). A na serio, jamniki mają po prostu bardzo niezależny, mocny charakter, są nieziemsko inteligentne, ale jw wykorzystują ten spryt na własny użytek. Są wielkimi przytulasami i żarłokami, natomiast trzeba wziąć pod uwagę, że ta sama parówka za którą w domu zrobiły by wszystko, a spacerze w twoim ręku będzie go mniej interesowała niż jakieś spleśniałe próchno na trawniku po którym zarzyga pół mieszkania ;). Są bardzo wesołe, wytrzymałe, w końcu myśliwskie, potrafią przebyć długie dystanse na swoich krótkich łapkach no i jest to bardzo zdrowa i długowieczna rasa. Oprócz problemów z kręgosłupem, które jednak coraz rzadziej występują i skłonności do otyłości, nic tych choler za bardzo nie bierze ;). Sporo dożywa 14-16 lat i jest to normalne. Myślę, że jeżeli ktoś ma łeb na karku i nie chce mieć ślepo wpatrzonego w siebie psa, to jamnik jest jak najbardziej dla niego. Mały, kompaktowy, potrafi być szczekliwy, jednak nie narzuca się aż tak ze swoją obecnością (jak doberman np. ;) ), potrafi się zająć sobą, może być mocno nieufny do obcych. Akurat mam 2 skrajne przypadku u siebie, bo Finka kocha wszystkich, natomiast Cortina nie. Średnia pobudliwość na co dzień, jak dla mnie to są aż flegmatyczne, no ale mam jeszcze dobka, co nieco wypacza spojrzenie na tę kwestię (coś jak Vectra i jej budlożki z ADHD :evil_lol:) - ogólnie, myślę, że na tle innych małych ras (jork, cziłała, szitsu ;) ) wypada bardzo przyzwoicie. [quote name='Migori']Ja zawsze o nim zapominam. Przypomina mi ktoś z rodziny "Magda! Ryż!!" ale wtedy już jest po ptokach hehe Borczysława je RC hypo moderate + ryż. Trudno mi dobrać proporcje bo jak za dużo dam karmy to ma sraczki, jak za mało - łazi głodna - czym ludzi doprowadza do szału. Poza tym tyje - po ryżu - a ma ruchu dość sporo (jak na kulawego psa).[/QUOTE] Taaa u Jariego niby nie ma już biegunek i nieco przytył, ale gruby to on nigdy nie będzie. Mamy problemy z wchłanianiem. Kupa zamiast 2-3 członów, ma 4-5 i jest po prostu duża. Całe szczęście robi ją 2 x dziennie, a nie 4-5, to już niesamowity skok jakościowy. Ryżu nie dodaje, bo jako, że kupa ma niezłą konsystencję, nie potrzebuje jej zagęszczać, a ryż i tak był wydalany prawie w całości i rozpychał niepotrzebie żołądek, który i tak jest rozpychany tym beznadziejnym dawkowaniem. [quote name='FredziaFredzia']"Jamnik. To jest jamnik. A to jest doberman. " Hahahahaha :lol:[/QUOTE] Komentarze TŻ proszę pomijać ;) [quote name='Migori']Zaraz 12 lat to krótko ? Na dużego, szybko rosnącego psa? To ile psy wg was powinny żyć? 20lat ? ale jako ślepe, głuche, bezzębne i nie mogące się swobodnie poruszać ? Dogi niemieckie żyją jeszcze krócej - u nich 8lat to sporo, 12lat to dla dużego psa piękny wiek.[/QUOTE] 12 lat to dobry wiek dla dużego psa, ale baaardzo mało dobermanów go dożywa. Kiedyś było to normalne, teraz 8 letni pies to staruszek, a najczęściej odchodzą osobniki 6 letnie. I to nie naturalnie, ale na skręty, serce, nowotwory. To nie jest normalne. [quote name='catie']Znalazłam taki preparat (a raczej jego opis w necie) i pomyślałam o Was więc wrzucam: [URL]http://www.vetfood.pl/pl/oferta/dla_psa/alergia_i_nadwrazliwosc_pokarmowa/Amylactiv_Balance/[/URL] Nie stosowałam tego więc nie wiem jak ze skutecznością, ale być może pomógłby w problemach jelitowych Jariego[/QUOTE] Taaa enzymy. Jari przyjmował już Kreon 2500 i Amylan, bez rezultatów. Z cPL wyszło mu nawet, że trzustkę ma lekko nadczynną więc kolejne porcje enzymów są mu zbędne. Apropo od kilku dni wlewam mu do karmy ze 2 łyzeczki oliwy, do tego cały czas podaje suplementy i jak na razie kupa się nie pogorszyła :). Jestem happy ;). Dziś byliśmy wszyscy nad Wisłą. Pogoda koszmarna, odwilż, śnieg z błotem. Chwała Bogu można nosić teraz porządne buty więc aż tak bardzo defekty gruntu nie przeszkadzają. Przy tej okazji coraz bardziej się zastanawiam co to będzie niedługo, bo Cortina była zadowolona ze spacerku, natomiast Finka wyraźnie nie ;) dawała sobie radę, ale ich potrzeby spacerowe coraz bardziej od siebie odbiegają. Z drugiej strony średnio sobie wyobrażam wspólne spacery z Jarim i Cortiną :lol: Ale na 3 razy też nie zamierzam z nimi wychodzić, bo to już paranoja. Coś będę musiała wymyślić. [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_6538.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_6539.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_6544.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_6545.jpg[/IMG] [IMG]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_6546.jpg[/IMG]
  22. [quote name='Marta_Ares']ooo a to na pewno nie wina słabej baterii? może coś zaśniedziało ? Tzt używa od kilku miesięcy dla Mayki praktycznie codziennie i nic sie nie dzieje, ja oczywiście stwierdziłam, że mi nie potrzebne i sobie nie zostawilam ;/[/QUOTE] Nie, coś się musiało poprzerywać, bo jak naciskam palcem w jednym miejscu to nagle diody zaczynają świecić, a jak puszczę, to pali się tylko jedna.
  23. No właśnie zastanawiam się jak z ich trwałością. W zeszłym roku miałam opaski z diodami od Marty ale ogniwa się poprzepalały i lampki już nie świecą, a sam odblask to nie to samo. Nie chciałabym aby to samo spotkało kolejne obroże, a wygląda na to, że w tych też jest zastosowany podobny schemat świecenia.
  24. To mi przypomniało jak ciotka TŻ, pani w podeszłym wieku poszła zrobić opłaty cmentarne za swoją siostrę. Ksiądz siedzący przy mahoniowym stole rzucił, że kwota jest "co łaska"... Co łaska wyniosło 850 zł :evil_lol:
  25. [quote name='Ewa&Duffel']Primex ma w ofercie już zmielone mięso z kością i chrząstkami, to jest bardzo drobno zmielone, więc dla starszych psów byłoby w sam raz. [URL]http://www.sangoma.pl/barf.htm[/URL] Można też podawać coś takiego [URL="http://ekozwierzak.pl/search/m%C4%85czka+kostna/Spezial-Knohenmehl-400g-%28maczka-kostna%29.html"]http://ekozwierzak.pl/search/m%C4%85czka+kostna/Spezial-Knohenmehl-400g-(maczka-kostna).html[/URL][/QUOTE] [quote name='evel']No nie wiem - jak dla mnie łatwiej barfować z dużym psem, bo kupujesz np. całego kurczaka, dzielisz na pół i heja, a nie musisz dziubać, mielić, mierzyć, ważyć, żeby nie było za dużo :evil_lol: Zu je 250g na dzień i rzadko jest to 250g mięsnych kości, raczej 150g mięsnych kości i różne inne rzeczy. Wyobrażasz sobie pewnie moją radość, jak muszę dzielić kości, mięso i podroby na porcje 50, 100, 150, 250g :evil_lol: Są psy, które jadą na barfie do końca. Czasem wymagają mielenia kości, czasem właściciele podają później więcej chrząstek niż kości, albo chrząstki różnego pochodzenia a jako kości np. tylko mielone korpusy z kury. Albo mielone skorupki z jajek. Jakieś takie różne triki są, że dają radę ;)[/QUOTE] Dzięki za info, tak sobie z ciekawości pytałam, BARFować nie zamierzam, choć z jamnicami bym mogła jak najbardziej. Z drugiej strony jest mi dużo wygodniej sypnąć im po prostu karmę... No i w ogóle, ile by było zachodu z 3 psami, żeby sobie nawzajem nie wyjadały... Już to widzę, jak Jari nic nie zjada, bo mu jamnice zabierają, a po całym domu walają się jakieś kostki... No, thx :evil_lol: [quote name='bazylowa']Ja mówię, że węgrom przechodzi trochę. Hmmm.. nawet bardzo trochę hihi Ja mam to szczęście, że Bazyl jest naprawdę dobrze ułożony, w 99% odwoływalny. Dużo też pracowaliśmy nad skupianiem uwagi na przewodniku, więc łatwo mi go wyciszyć, chociaż widać teraz braki w ćwiczeniach. Od kiedy jest dziecko i dodatkowy pies na DT, to krucho z tym. A dobermany są przepiękne. Zawsze bardzo bardzo mi się podobały i to właśnie ryże. Nie wiedziałam, że z ich zdrowiem jest tak kiepsko :( W całym filmiku jest jeden szaleniec :D Pewnie każdy powie to samo o swojej rasie, ale węgry są dla mnie wyjątkowe. One mają to coś - są szlone, energiczne, głupkowate, a jednocześnie nastawione na współpracę z człowiekiem, zawsze zwarte i gotowe do działania. Mam też jamnika, który jest kochany, ale drugiego nie chcę. Za to węgra już się doczekać nie mogę. Był w planie na 2013, ale pewnie nic z tego nie będzie, tymczasowiczka zabawi u nas nie krótko.[/QUOTE] Mi wyżły jako nieliczne psy inne niż doberman ;) podchodzą z wyglądu, a węgry najbardziej z nich. Kolorek mają po prostu cudny... Gdyby jeszcze miały kopiowane uszy... Haha, ale ze mnie zboczeniec :evil_lol: A z jamnikami to mamy identycznie, ja też już nie chce nigdy w życiu ;) Choć powiem ci szczerze jak czasem wchodzę na PwP i patrzę na jakąś starą, siwą, porzuconą parówę, to serce się kraja na milion kawałków, bo przecie każdy wie, że jamniki MUSZĄ spać pod kocem na czymś miękkim i dreptać na krótkich łapkach pod lodówkę, a nie spać w budzie na zimnie bez swojego pana (a raczej poddanego ;) ) tak więc jak mnie jakaś parówa złapie za serce kiedyś, to raczej ulegnę przez sentyment (niestety :evil_lol:) Wracając do wyżłów to ostatnio na dogo zrobiła się modna licytacja, która rasa jest bardziej szajbięta: border, staffik, doberman, JTR, malina itp. i raczej nie ma na to prostego wzoru tak więc wierzę ci na słowo, że wyżły również są szajbnięte mnie mniej od innych aktywnych ras :evil_lol:. Mnie tylko nie przekonuje ich myśliwska natura, po jamniku jakoś mnie wzdryga na słowo "myśliwski" ;). Doberman to typowy służbista np. Jari pogodni za sarną, kotem - ale zawsze wróci. Potropi, polata, ale nie jest to sensem jego życia jak np. dla jamnika. Na nie w lesie muszę uważać, bo jak widzę, że łapią trop to lecą jak w hipnozie, dobrze, że mój TŻ szybko biega, bo nie raz musiał wyrywać Cortinę z transu ;). Myślę, że nawet nie ma co porównywać tych dwóch ras, możemy sonie tylko też przybić piątkę z zaległościami szkoleniowymi, u mnie też sporo rzeczy leży i jakoś wziąć się za nie nie mogę... Tym bardziej jak czytam i oglądam na dogo jacy wszyscy są uczeni i trenuja, a mnie jakaś stagnacja i dekadencja dopadła :eviltong:
×
×
  • Create New...