Jump to content
Dogomania

Amber

Members
  • Posts

    3568
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Amber

  1. [QUOTE]Gdyby Jari i Cortina miały po 8 tygodni , zupełnie byś nie odczuwała strachów :smile: 8 tygodniowy szczeniak , jest powiedzmy jak pusta kartka papieru ... którą zapisujesz jak lubisz ... [/QUOTE] Chodziło mi o strachy w sensie socjalizacji. Jeżeli chodzi o zapisywanie to Jari był duuużo bardziej elastyczny i mogłam go zaprogramować tak jak chciałam. Może tutaj wychodzi po prostu natura obu ras, jamnik niezależny więc jakkolwiek zmuszać go do czegoś nie ma sensu i bardzo współpracujący dobek, który niezależnie od wieku, kiedy zawiąże z właścicielem więź to będzie się starał. Poza tym też gdyby było tak słodko, to każdy szczeniak prowadzony od maleńkości byłby geniuszem. Dla mnie nieco zawsze na wyrost jest gadanie, że ktoś ma psa "po przejściach" bo ma np. lęk separacyjny czy agresję lękową. Cortina w wieku 7 tyg. też miała lęk separacyjny, Finka nie miała nigdy, Jari ma lekki do dzisiaj. Nad tymi rzeczami po prostu się pracuje. Cortina ma też agresję lękową (mimo, że nikt jej nie tłukł w komórce, ani żadne psy jej nie gryzły), a mam ją od małego... Po prostu nad psem trzeba pracować i nie ma znaczenia, czy się go ma od małego czy nie. Ja mogłabym np. wszystkim wmawiać, gdyby Jari np. bał się samochodów czy rowerów, że on nie miał socjalizacji i dlatego taki jest. Że nie ma to nie wmawiam ;), ale bardziej to się rowerów boi Cortina, którą mam od maleńkości. U mnie po prostu jakoś się nie sprawdziła wizja jakieś więzi, układania psa pod własne widzimisię tylko i wyłącznie w oparciu o wiek.
  2. No to gdzie jest ta granica, 3 miesiące to OK, ale 7 już beee? Moim zdaniem jeśli pies od początku był dobrze prowadzony to można kupić i psa 2 letniego i tak samo będzie dobrze pracował. Może i lepiej jak go miał ktoś doświadczony ;) Mnie natomiast ciekawi ta kwestia o której pisała Vectra.
  3. A ja nadal nie kumam w czym rzecz. Tj przecież kupując psa do pracy jako import np. wiadomo, że nie będzie to szczeniak w wieku 7 tyg. tylko sporo starszy. Wtedy w gestii hodowcy jest odpowiednie zajęcie się psem. A są importy pracujące, wcale nie gorzej od tych 7 tyg. Vectra poza tym nie ma psów pracujących, a różnicę dostrzega. Z tym formowaniem też jest dziwna sprawa, no chyba, że natrafiłam na psiego geniusza w osobie Jariego (szczerze wątpię), że z wielkiego domu na wsi błyskawicznie się przestawił na warszawską kawalerkę. Trochę strachów było, ale to samo przechodziłam z Cortiną. No chyba, że ja piszę o innych rzeczach. Z drugiej strony innych nie zauważam.
  4. Finka też miała 3 miechy... Każdy mój następny pies też będzie powyżej tego wieku i nie czuję, że coś przez to tracę. Może oprócz obsikanych pieluch i kwarantanny :diabloti:
  5. A ja jakoś nie czuje specjalnej różnicy, serio ;). Wszystkie 3 psy wzięłam w różnym wieku, Cortinę 7 tyg., Finkę 3 miesiące i Jariego w wieku 7 miesięcy i szczerze to nie widzę, żeby się między mną a Cortiną wytworzyła jakaś specjalna więź bo ją mam kilka miechów dłużej jako szczeniaka niż np. z Jarim.
  6. [QUOTE]Aleks, ja też nie ogarnęłam tamtego postu. :lol:[/QUOTE] Do tego trzeba stopnia profesorskiego moi mili :lol!: :evil_lol:
  7. Fajnie, że będziesz tu jednak pisać i również popieram postawę :diabloti:
  8. Chuda bo młoda ;) Bardzo mi się taka podoba :)
  9. [QUOTE]Może inaczej, w pierwszym rzędzie chciałam fajnego psa rodzinnego, z którym coś będę sobie rekreacyjnie robić a nie pracoholika, z którym będę musiała coś robić żeby był fajnym psem rodzinnym[/QUOTE] Bardzo mi się podoba twoje myślenie, wychodzę z podobnego założenia :) Jeszcze co do mieszania itp. to np. w jamnikach mimo, że mieszanie jest w ogóle zabronione, zdarzają się przypadki (rzadko, bo rzadko), że w miocie krótkowłosym urodzi się szczenię długowłose zupełnie, lub krótkowłose ale nie do końca ;).
  10. Ja bym stawiała na bieżnie w tym wypadku bo to i człowiek sobie sam może na niej poćwiczyć :lol:
  11. Haha świetne fotki :)
  12. Raczej na usztywnienie pewnych części ciała :cool3: :evil_lol:
  13. Hehe a co ja mam powiedzieć na ogoniaste dobki? ;) Najważniejsze żeby twój pies ci się podobał :)
  14. Nie, no o zawałach ja też nie piszę, ale wiem, że pokazanie psa w kondycji stricte sportowej to zabójstwo. Ja na jakiś czas z wystaw zrezygnowałam zupełnie.
  15. Koty to wiadomo, inna bajka - dla nich są inne środki. Ale mówimy o psach. Znalazłam ulotkę Preventica [url]http://internet.hovet.pl/index.php?ramka=opis-towaru&id_smb=2042[/url] i nie ma ani słowa o collakach. Jest tylko info co robić w razie zatrucia, ale to chyba raczej przez połknięcie niż normalny kontakt skórny. Ja nie powiem, trochę bym się wkurzyła, gdyby mi collak dostał wstrząsu po obroży, a nic na ten temat nie byłoby w ulotce.
  16. Ja wychodzę z założenia, że jak już płacę np. 120 zł za wystawę to chciałabym jednak powalczyć, a nie zejść od razu z ringu z oceną bd. Niestety nie stać mnie na rebelię ;).
  17. Czyli jakbym znalazła jakiegoś collaka na ulicy i chciała mu w geście dobrej woli założyć Preventica, to mógłby kopnąć w kalendarz? Brzmi jak z jakiejś czarnej komedii :eviltong:
  18. W przypadku dobermana pielęgnacja na niewiele się zda - pies ma być "potężny" i już ;) Fakt, to uogólnienie, ale ma wiele sensu. Jak zbliża się wystawa, to staram się psa trochę podtuczyć bo niestety wiem, że może mu to pomóc.
  19. No właśnie chodziło mi o normalne stężenie takie jakie jest w Preventicu. Raczej dziwne by było gdyby po założeniu obroży pies od razu by padał jak mucha, tym bardziej, że sporo na temat tej obroży czytałam i nigdzie się na to info nie natknęłam.
  20. [QUOTE]a spokojnie można mieć psa wystawowego i użytka w jednym. Ja tak mam.[/QUOTE] Zależy w jakiej rasie ;)
  21. [QUOTE]Nie wiem też, czy z typowym użytkiem dałabym radę :siara: Może kiedyś... [/QUOTE] To też jest jak najbardziej istotne. Trzeba mierzyć siły na zamiary. Nie rozumiem tylko czemu zmiana charakteru od razu wiąże się z tym, że psy ważą 20 kg więcej ;)
  22. Nie chodzi mi o przekonywanie tylko po prostu nieco mnie zmroziło, że gdybym miała collie i założyła mu Preventic to mogłoby się to dla niego źle skończyć. Bo nigdzie nie widziałam info na ten temat.
  23. Te eksteriery mają jakieś dziwne głowy? Jak bullteriery? ;) Dla mnie malina to tak powinna wyglądać: [url]http://cdn2-b.examiner.com/sites/default/files/styles/large_lightbox/hash/e1/2e/e12e6406b29bebe43f45f426677c5961.jpg[/url]
  24. Jak i człowieka i słonia pewnie. Chodzi mi o to, czy amitraza w Preventicu może spowodować śmierć collaka. A nużycę chyba się leczy głownie iwermektyną (w sposób klasyczny), na którą też są podatne. Jamniczka teścia miała zastrzyki z iwermektyny + Preventic i wyszła z tego.
  25. To samo z tego co czytam tyczy się Iwermektyny. [I]"Some dogs, particularly herding breeds such as Collies, Shetland Sheepdogs, Border Collies, Australian Shepherds, and Old English Sheepdogs, may have mutations in their MDR1 genes and thus have increased risk of avermectin/milbemycin toxicity. The escalating dose regimen should be discontinued if any of the following signs are observed: mydriasis, mild salivation, significant changes in behavior, ataxia, or seizure" [/I] [url]http://www.capcvet.org/capc-recommendations/demodex-mange-mite[/url] Nie chciałabym mieć w takim razie collie chorego na nużycę ;) Ciekawe czy na ulotce Preventicu jest jakaś wspominka o tym? A może chodzi o amitraze w większych stężeniach?
×
×
  • Create New...