-
Posts
2773 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
52
Everything posted by Usiata
-
Wczoraj wieczorem otrzymałam od Pani Agnieszki mejla pt. "Nasz kochany Rudasek", a w nim fotki to się szybciutko nimi dzielę :D Malizna kochana :) popatrzcie - Rudasek ma ciemniejsze umaszczenie nochalka i uszu - w realu jest to jeszcze bardziej widoczne.
-
Zara, zara, jakie zamknąć? przenieść do tych szczęśliwców, co to w stałym domku są to tak, jak najbardziej. Bo jak ja będę info dawać od czasu do czasu, jak wątek się zamknie, hę? Póki co, Rudasek malutki sylwestra przeżył nawet bez większego bólu - dostał 2 razy po ćwiartce hydroksyzyny, a jak strzelali petardami to schował się w swojej ukochanej budce. Fotki mam obiecane na dniach to jak dojdą to się wstawi. Noworoczne serdeczne pozdrowienia od Pańci i Rudaska mam przekazać ciociom
-
KAJTUN po 3 latach w hoteliku u Murki - czy odnajdzie się w DS...?
Usiata replied to inka33's topic in Już w nowym domu
Kajtunku - zdrówka i domku :) (poleciała stała na styczeń) -
KAJTUN po 3 latach w hoteliku u Murki - czy odnajdzie się w DS...?
Usiata replied to inka33's topic in Już w nowym domu
Kajtunku, już dzisiaj bo jutro mogę być za bardzo zapędzona - najpierw ogromu zdrowia, a zaraz potem - najlepszego domku na świecie bo czeka na Ciebie, tylko jeszcze Ciebie nie znalazł :) -
Śliczności prawie-charcikowe. Jak w ogóle można takiego psiaka na łańcuch dać? (totalne pojeb***y, bo inaczej takich nazwać nie potrafię)...Lady ma wątek na dogo?
-
Sęk w tym, że Rudasek ma dwie budki :D:D tylko druga jest taka półzakryta, w przedpokoju - Rudi w niej na ręczniku łapki wyciera gdy wraca z dworu :) Grażynko, Pańcie Rudaska mają fajne poczucie humoru więc nie ma obawy :)
-
A tu fotki Rudaska walczącego z kostkami :D Przepraszam za kiepską jakość zdjęć, ale robione z komórki
-
Ech, (moja skleroza ostatnio), zapomniałam napisać, że Rudasek we wigilię wciągnąl dwa dzwonka łososia gotowanego na parze bez przypraw, (bo to dla Rudiego przecież), "w mgnieniu oka i nic Mu nie było po tym, żadnych problemów" ot, ciekawostka :D
-
No ciut łańcucha zostało zapowiedziane wczoraj na wizycie poadopcyjnej, bo żesz Rudasek jest ponad miarę rozpieszczany :D bo kto to słyszał, żeby psisko miało łososia podawane do jedzenia? no nawet, że we wigilię, ale no bez przesady, że zaraz dwa dzwonka dla mikrusa? :D
-
Wczoraj byłam na wizycie poadopcyjnej (pierwszej :P) Rudasek jest śliczny, ale to nic nowego. Kontaktowy jest jeszcze bardziej niz był wcześniej, choć trudno to sobie wyobrazić. Przywitał mnie w drzwiach na Pańci rączkach, oczywiście. A jak został postawiony na podłodze to natychmiast mnie do kolan skoczył, żebym Mu pokazała co ja tam w torbie przyniosłam :D siadłam na podłodze i wspólnie zaczęliśmy oglądać Rudaskowe prezenta. Śmiechu było co nie miara bo Rudasek każdego pluszaka musiał natychmiast zanieść do swojej budki i w pewnej chwili budka się zatkała, a pluszaki jeszcze były. No to gdzie je upchnąć? oczywiście, że na kanapę.. No, ale po pluszakach przyszła kolej na prasowane kostki i patyki ... hm ... trzeba było pluszaki wyjąć z budki i położyć na kanapę, żeby w budce skitrać kosteczki :D miał Rudasek masę roboty z tym upychaniem towaru świątecznego, a biegał, a kręcił się w kółko, a ogonek tylko latał aż myślałam że Mu odpadnie... W końcu zmęczony położył się ... na kanapie oczywiście, bo gdzieżby indziej? i zaczął memłać kosteczkę. To Go wreszcie mogłam wymiziać za wszystkie czasy i od wszystkich cioteczek. Rudzielec malutki jest zdrowy, ma piękną, błyszczącą sierść - rudą z balejażem w takie fajne czarnawe kosmyki. Poza tym atakiem, co to wcześniej miał, nic się nie działo - okaz zdrowia, optymizmu i radości. Jest wielkim przytulakiem i kradnie serca wszystkim wokół - nie tylko rodzince, bliższej i dalszej, bo i sąsiadom już także :D Pogadałyśmy z Panią Agnieszką i młodszą Pańcią - Anią o zbliżającym się sylwestrze, fajerwerkowej głupocie ludzkiej i paskudnej nocy dla wszystkich zwierzaków. Wyszłam od Rudaska z utwierdzonym dogłębnie poczuciem, że ma TEN domek i TYCH swoich ludzi. Niestety, nie miałam ze sobą aparatu bo go zostawiłam u córki poza W-wą w pierwszy dzień świąt, ale kilka fotek cyknęłam Rudaskowi komórką i wstawię je jutro z ranka na miłi początek tygodnia :)
-
Kochane Ciocie, Wasze życzenia zostały przekazane Rodzince Rudaska telefonicznie, a na żywo uczynię to w sobotę (ajajaj) i Rudaska tez szczerze wymiziam. Wzajemnie - dla Cioć i Wujka mam przekazać życzenia spokoju, wielkiego zdrowia i wygranych 6-tek w lotka żebyśmy mogli jeszcze bardziej pomagać psiakom :)
-
Oj tam, oj tam, do takiej budki - to się Rudasek sam wsadził bo to jest Jego azyl! jak tylko coś Mu się nie spodoba np. mrugające lampki na chionce to natentychmiast do budki leci... poza tym, Rudzik w budce ma swój sekretny schowek do kitrania najlepszych skarbów jako to pantofelek Pańci lub też Jej skarpetka :D zatem uprasza się o darowanie życia i nie powiadamiania organów ścigania...plizzzz... :P
-
KAJTUN po 3 latach w hoteliku u Murki - czy odnajdzie się w DS...?
Usiata replied to inka33's topic in Już w nowym domu
Poczytałam dokładnie i dlatego, Kajtunku kochany - zdrowia, zdrowia, zdrowia bo to zawsze łatwiej o inne sprawy, gdy nie boli, nie doskwiera, nie denerwuje, nie drażni ... wtedy i można być choć troszkę lepszą, dla innych, istotą (psem lub człekiem) :) -
Nutusiu kochana, dziękuję Ci serdecznie - to najlepszy prezent gwiazdkowy :-* już zamieściłam Rudaska na wątku :) Dzisiaj minął miesiąc Rudaska w Jego domku :) oby tak dalej :) ubraną choinkę w pokoju przyjął z lekkim zdziwieniem, ale i szybko przeszedł nad nią do porządku dziennego, natomiast nie lubi zdecydowanie mrugających lampek na choince bo ucieka, i dlatego są tylko stałe świecidełka na drzewku :)
-
Ano właśnie, "nadejszła wiekopomna chwila", aby i Rudasek zawitał na tym szczęśliwym wątku; oto i On Tak było A tak jest I link do, m. in. i Jego wątku http://www.dogomania.com/forum/topic/128191-pom%C3%B3%C5%BCmy-buremurudemu-i-pysi-godnie-%C5%BCy%C4%87/page-63
-
Prawdę mówiąc, to Rudaska taki domek zmalazł jako nagroda za to, czego ta śliczna ruda malizna zdążyła już doświadczyć w tym swoim, krótkim przecież dotychczas, żywocie. Tak było A tak jest I tak ma być! nie inaczej - to mówiłam ja, Usiata :megagrin:
-
Co do miziania - Rudasek zrobił się okrutny pieszczoch :loveu: jak tylko ktoś siądzie na kanapie to Rudek natychmiast ładuje się na kolanka, wywala na plecki i wystawia brzusio do głaskania :loveu: A tutaj fotka Rudaska podczas oglądania tv z młodszą - starszą pańcią :siara:
-
No dobrze, już dobrze - jakoś to (w końcu) zrozumiałam :grin: i dobrze się stało, gdyż w tę sobotę ja będę ... miała gości :-D i chyba rzeczywiście nie jest to najlepsza pora na wizytowanie :hmmmm: :roflt:
-
KAJTUN po 3 latach w hoteliku u Murki - czy odnajdzie się w DS...?
Usiata replied to inka33's topic in Już w nowym domu
Na Kajtka zdrowie :) -
Miło, miło że ciocie zaglądają :kiss_2: U Rudaska wszystko w porządeczku (gadałam z Pańcią dzisiaj) - biega, rozrabia i próbuje pomóc sprzątać w domku, tzn. przenosi swoje skarby z jednego pokoju do drugiego i tak po kolei :evil_lol: mają z Rudaskiem wesoło :grin: P.S. gadanie mojego TZ'a sprawiło, że wizyta PA odbędzie się po świętach - w sposób stanowczy zaprotestował przed "zwalaniem się ludziom do domu w przedświąteczną sobotę" - "kobieto moja, umiaru trochę, gdzież twoje dobre wychowanie? rozmiem, żeś pierdolca dostała na punkcie Rudaska, ale bez przesady proszę ..."
-
KAJTUN po 3 latach w hoteliku u Murki - czy odnajdzie się w DS...?
Usiata replied to inka33's topic in Już w nowym domu
Łatwo nie było, ale w dwa tygodnie dałam radę :evil_lol: Bombę podczytuję od dawna i będąc u Niej, od dłuższego czasu zastanawiałam się kogóż to masz w swoim awatarze bo ja organicznie jestem uzależniona od czarnych, podpalanych piesów (moich dwóch ogonków). Weszłam w Twoim podpisie na KAJTA, zobaczyłam pycholka z wielką gulą i ... wsiąkłam. Poczytałam dalsze koleje losu, operacje, Mokry Nosek, Twoją walkę o Kajtka, Hotelik u Murki... i stwierdziłam, że nie przypadkiem na Kajta trafiłam, to i ... jestem...:) -
STIVI - stary, ślepy, duży, ale piękny. Za TM (*) :(
Usiata replied to ewab's topic in Już w nowym domu
['] -
STIVI - stary, ślepy, duży, ale piękny. Za TM (*) :(
Usiata replied to ewab's topic in Już w nowym domu
Dziękuję ciociom za wyrażenie swoich opinii w sprawie Stiviego. Zatem napiszę sms'a do Hałabajówki, że ciocie z Dogomanii są za tym, aby nie przedłużać niepotrzebnie cierpienia Stiwusia i jeśli do tej pory nie ma żadnej poprawy w Jego zdrowiu, ani też sytuacja nie rokuje pozytywnie to podjęcie decyzji o eutanazji pozostawiamy w rękach Hałabajówki i weterynarza prowadzącego Stiwiego. -
KAJTUN po 3 latach w hoteliku u Murki - czy odnajdzie się w DS...?
Usiata replied to inka33's topic in Już w nowym domu
Stała dla Kajutna za grudzień 2014 właśnie poszła, pewnie dojdzie w poniedziałkowe poludnie. Inko, deklaracje stałe będą do grudnia 2015, poki co. -
STIVI - stary, ślepy, duży, ale piękny. Za TM (*) :(
Usiata replied to ewab's topic in Już w nowym domu
Przed chwilą otrzymałam sms'a od Hałabajówki - weterynarz będzie jutro o 15.00, więc do 12.00 jutro decyzja musi zostać podjęta co do dalszych losów Stiviego. Bardzo proszę rozważyć wszelkie działania, także we własnych sumieniach tak, abym mogła jutro o 12.00 dać Hałabajówce konkretną odpowiedź z ewentualną propozycją konkretnych działań i źródłem ich finansowania w przypadku zamiaru dalszego leczenia Stiviego. A teraz udaję się do domu, więc odpowiem jutro z ranka