Jump to content
Dogomania

asz26

Members
  • Posts

    1165
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asz26

  1. Karma wczoraj dotarła, dziękuję.
  2. Dziękuję.
  3. Dzisiaj przyszła paczka sucha karma i 12 puszek mokrej ale nie wiem od kogo. Puszka już jedna w połowie zjedzona bo głodomory siedzą pod drzwiami i czekają. Najgorsze jest to że zaczęła przychodzić dzika kotka i chyba jest w ciąży a ja nic nie mogę zrobić :-( ona ucieka na widok człowieka. Dla psów też wsypałam karmę, tylko rozgniatam grubej nie chcą jeść. Teraz te bezpanskie zwierzaki są wygłodzone, ludzie siedzą w domach i mało kto dokarmia.
  4. Bardzo dziękuję.
  5. Dziękuję z całego serduszka. Wpłaciła też pani 100 zł na konto. Muszę zrobić zbiórkę na operację Cziki. Ale zrobiłam na obroże i stoi w miejscu. Ten cholerny wirus chyba nigdy nas nie opuści.
  6. Wiem że jest bardzo ciężka sytuacja w kraju i każdemu jest bardzo ciężko ale może ktoś może kupić dla kotów suchą i mokrą karmę, jakąś najtańszą. W sklepach ciężko o karmę dla kotów na dodatek w tej chwili nie mam pieniędzy żeby zrobić zamówienie na zooplusie, pieniądze poszły na leczenie i badania Cziki. Dla psów mam zapas suchej karmy gorzej z mokrą też zaczyna brakować. No jest ciężko ze wszystkim i jak narazie nie widać żeby sytuacja w kraju się zmieniła :-(
  7. Nie ma szans na rozłożenie na raty, będę musiała z nią jechać do Bobrowca jak dobrze pamiętam nazwę miejscowości i nikt mi nie rozłoży na raty tym bardziej lekarz który pierwszy raz widzi mnie na oczy.
  8. Będzie bardzo ciężko tym bardziej teraz jak jest taka sytuacja w kraju i na świecie. Biedna ta moja psina.
  9. Niestety okazało się że sunia musi mieć operację zerwanego więzadła, rzepki i coś jeszcze. Muszę odebrać cały opis od wetki. Koszt ponad 3 tyś. Nie mam pojęcia skąd wezmę tyle pieniędzy.
  10. Moja niunia jest już po badaniu, odpoczywa po znieczuleniu. Teraz muszę czekać na telefon od wetki, będzie wysyłać zdjęcie łapek do ortopedy i on powie co jej dolega. Trzymajcie mocno kciuki za moje kochane maleństwo.
  11. Nie wiem ile to kosztuje ale wetka się dowie i mi powie. Do tej pory szukała zawsze lekarza takiego żeby robił dobrze operację i był tani, wie że ja mam ciężką sytuację. Ale jaką można mieć sytuację jak się jest na rencie socjalnej. I tak dla mnie w pierwszej kolejności są moje zwierzaki i to na nich wydaje wszystkie pieniądze.Dla mnie najważniejsze są moje maleństwa a ja mogę się obejść np bez paznokci hybrydowych :-)
  12. Byłam z Czikusią u wetki, przebadała ją i podejrzewa zerwane więzadło oraz ma ruchomą rzepke. Jutro jadę z nią na rtg, musi być naczczo żeby dostać znieczulenie. Wetka będzie się konsultowac z ortopedą. Jak wyjdzie zerwane więzadło to musi mieć szybko operację. Nie wiem co zrobię i skąd wezmę pieniądze bo jak pytałam znajomą której pies też miał operację zerwanego więzadła to powiedziała że kosztowało ją to 4,5 tys. Takiej sumy w życiu nie uzbieram. Zrobiłam zbiórkę na obroże i też nie ma chętnych osób żeby wpłacić. Wiem że teraz jest bardzo ciężko i nie wiem jak to dalej będzie, zaczyna brakować puszek dla kotów, suchej karmy też mam mało. W sklepach ciężko coś dostać. Normalnie jakby wojna była. Nawet ze zwirkiem problem.
  13. Staram się żeby im niczego nie brakowało. Jutro jadę z Cziką do weterynarza, kuleje na łapkę i nie wiem czy nie będzie potrzebna operacja.
  14. Dbałam o nią, cały czas dostawała witaminy na wzmocnienie, a teraz miałam jej robić echo serca żeby sprawdzić czy coś się zmieniło i w razie jakby było źle to wprowadzić leki na serce. Bardzo mi przykro bo to była moja kochana sunia, zawsze się przytulała to taka mała przylepa była. Został po niej Dżeki, nie wiem jak on to zniesie od urodzenia był z nią w kojcu, wszędzie razem chodzili, jak ją chciałam zabrać do weta to Dżeki zasłaniał wejście budy żeby tylko jej nie brać. Dżeki został u nas a 4 szczeniaki znalazły dom. Później Żabka dostawała zastrzyki żeby nie mieć małych no i w końcu została wysterylizowana.Z jednej strony ciesze się że nie musiałam jej usypiać, ale to i tak nie zmniejsza bólu po jej stracie.
  15. Moja kochana Żabunia zasnęła, miała ok 14 lat, u mnie spędziła 12 lat. Ktoś ją wyrzucił w lesie, była w ciąży i parę metrów od mojej działki w krzakach urodziła maluchy. Zabrałam ją do siebie razem ze szczeniakami, znalazłam domy dla maluchów a ona została. To była mała mądra sunia. Żabeczko zawsze będę pamiętać o Tobie.
  16. faktura za trocoxil
  17. Psiaki zabezpieczone,niestety zostałam na minusie 36zł.
  18. No właśnie chciałam szczeniaka żeby odpocząć od wydatków a okazało się że chorowała jeszcze więcej niż Koda. Fakt w tym roku nie przeziebia się ale cały czas dostaje kapsułki vetomune i Wit C. To kochana psinka ale problemy zdrowotne jakoś nie chcą ją opuścić do końca. Zobaczę jak będzie z łapką nie chce jej operować ale jak będzie trzeba to wszystko zrobię żeby nie cierpiała. Cóż widocznie takie moje przeznaczenie mam pomagać tym co cierpią.
  19. Przepraszam że nie wstawiłam żadnych wiadomości po rezonansie Pimpusia, ale przez to całe zamieszanie z koronawirusem wyleciało mi to z głowy. Obiecuję że wstawię jak najszybciej. A teraz napiszę to co mi powiedział lekarz dr. Olkowski jak dobrze pamiętam, stwierdził że na ten moment Pimpuś nie potrzebuje operacji a ten jego paraliż by spowodowany przesunięciem się dysku i krwiakiem który przy tym się zrobił. Krwiak się wchłonął i wszystko wróciło do normy. Pimpuś nie może skakać bo jest narażony na wypadanie dysków. Zalecenia to rehabilitacja. Oczywiście bez pomocy finansowej Pimpuś nie mógłby mieć zrobionego badania. Teraz muszę zrobić zbiórkę na obroże od kleszczy ale na ten moment to wątpię że ktoś wpłaci chociaż złotówkę. Ludzie wydali pieniądze na zakupy. U mnie w sklepach nawet nie ma żwirku dla kotów, chciałam kupić dla swojej Kiciuchy bo mam mało a w tej chwili nie mam pieniędzy żeby zrobić większe zamówienie na zooplusie. Muszę wykupić dla Żabki tramal bo trocoxil nie działa na nią. Biedna ma duże problemy z chodzeniem. Czika też ma problem z łapką, nie wiem czy nie będę musiała ją dać na operację. Niby wetka mówiła żeby czekać ile się da ale ona od dłuższego czasu kuleje na łapkę. Jak zwykle wszystko się zwala naraz i to w takim momencie trudnym. Ten wirus nie ma zamiaru odpuścić :-(
  20. W poniedziałek Pimpuś ten z paraliżem tylnych łap jedzie na rezonans. Boję się o niego, ogólnie boję się znieczuleń a do tego badania musi być znieczulony. Trzymajcie mocno kciuki za mojego kochanego Pimpusia.
  21. Dostałam karmy dla kotów sucha i mokra za które bardzo dziękuję.
  22. Kupujemy na targu albo jak mąż mojej koleżanki kupuje dla swoich gołębi większą ilość to i dla mnie bierze.
  23. Oj tak, w lato karmiłam trzy dzikie gołębie, każdy miał po jednej łapie uszkodzonej a teraz przylatuje ponad 40 dzikich gołębi i też kupuje dla nich pszenicę.
×
×
  • Create New...