Jump to content
Dogomania

Alaskan malamutte

Members
  • Posts

    19598
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    238

Everything posted by Alaskan malamutte

  1. Anetko, a moja wpłata stałej deklaracji zameldowała się już na koncie Poluni?
  2. Jestem u Tuni. Znając Ciebie, Anetko, Tunia będzie miała najlepszy domek na świecie!!
  3. Jak najbardziej Ja Maurycemu kupiłam suszoną, posypałam podłogę, kanapę, w pokoju, w którym był, kiedy go przygarnęłam. Trudno mi powiedzieć, czy kocimiętka zadziałała, ponieważ zaraz potem zastosowałam Feliway. Spróbować zawsze można, kocimiętka kosztuje coś ok 3 zł.
  4. joanko, umówmy się tak. Jeśli wasz wet nie ma tych chusteczek nasączonych feliwayem, to ja podeślę Ci mój spray. Ja już go nie używam, a jeśli ma pomóc Twoim kotom, to chętnie się z Tobą podzielę.
  5. A co takiego niebezpiecznego jest w preparacie Feliway, że zastosowanie go to ryzyko? Pytam z ciekawości.. Mój kot żyje, ma się bardzo dobrze i dlatego podzieliłam się swoim doświadczeniem. Nie miałam świadomości, że zastosowanie go to ryzyko....
  6. Malutka koteczka. A ja polecam obejrzeć
  7. Eliku, bardzo się cieszę, że Figunia już w swoim domku i trzymam kciuki za pełną aklimatyzację. Pozdrawiam Ciebie cieplutko i życzę dużo zdrówka i sił
  8. "Śpij piesku, śpij… już odpocząć trzeba Może będziesz miał swój kawałek nieba Może będzie tam piękniej niż tu teraz Może spotkasz tych, których tu już nie ma… Śnij, piesku śnij… w snach jest zawsze pięknie Ciepły dom, miejsca dość na twe wierne serce Przyjdzie czas spotkać się potarmosić uszy lub razem na spacer znowu gdzieś wyruszyć Lecz dziś sobie śnij a czas łzy osuszy” Ten wiersz, znaleziony gdzieś w sieci, wydrukowałam i przykleiłam obok zdjęcia mojego ukochanego Barusia. Osiem lat temu też musieliśmy podjąć taką decyzję..... Gabi, przytulam
  9. Joanko, mój Maurycy to dzikun, bał się wszystkiego. Ten preparat poradziła mi koleżanka, i u nas zdał egzamin. Może poproś najpierw weta o chusteczki nasączone Feliwayem, oni mają takie gratisy, my dostaliśmy. Taką chusteczką wytrzesz to miejsce gdzie chcesz aby się załatwiał i zobaczysz czy działa. Po co od razu generować koszty...My wykluczyliśmy też problem zdrowotny (badanie gruczołów) więc w naszym przypadku Maurycy nie kojarzył kuwety z bólem. Zakryta kuweta to wróg numer jeden!!!! Maurycy nie wejdzie też do pudełka ani do niczego co jest zakryte!! Aż trudno mi sobie wyobrazić, co ten kot musiał przejść....A teraz śpi sobie obok mojego TZ na łóżku, jak książę... Co do karmy, nie pomogę, nie wiem co takiego w niej jest co miałoby pomóc. My zaczynaliśmy od Puriny. Potem kupiłam RC Indoor Long Hair. Po drodze była jeszcze Sanabelle i Purizon, ale niestety Maurycy nie chciał tego tknąć!! Karmy sobie stoją i czekają aż książę zmieni zdanie. Mięsko tylko gotowane i karma RC. Futerko wybarwia się na czarne, sierść błyszczy, kot zdrowy. Nieustannie Ci kibicuję i doskonale wiem, co przeżywasz.
  10. Ja korzystałam z porad ze strony http://forum.alaskan.malamut.org/index.php Może zajrzyj na stronę http://forum.soshusky.pl/, tam na pewno też coś doradzą.
  11. Według Ciebie Luna POLUJE na kociaka, z chęcią zjedzenia go? Czy raczej wygląda to jak zabawa? Jak piszesz, mniej więcej znasz charakter husky i masz wiedzę, że polują na koty. To nie ma znaczenia, na widok kota zadziałał instynkt. Jeśli Luna ma zostać u Ciebie a zależy Ci też na kociaku to radzę pracę z dobrym behawiorystą.
  12. Passja, rozumiem, że husky jest dorosły? Nie był testowany na koty? On jest z adopcji? Ja do dorosłego malamuta wprowadziłam dorosłego kota. Ale mój Kazan NIGDY nie wykazywał agresji do kotów. Jedynym problemem jest kocia miska, po prostu pies wyjada kotu karmę i trzeba tego pilnować.
  13. Ja też tak myślałam.. I zagrzebywanie odchodów.....Maurycy tego nie robi!! Zaczęłam czytać, pytać hodowców, osoby, które mają koty, korzystać z ich pomysłów....Maurycy ZAWSZE sika do kuwety, natomiast "grubsza" sprawa rzadko tam trafia...I drapak...Na jego widok Maurycy zwiewa gdzie pieprz rośnie! Natomiast deska do prasowania jest ok!! Mówi się trudno, kupiłam drugą, a ta stara służy mu za drapak. Ja myślę, że to co skutkuje u jednego kota, nie ma zastosowania u drugiego. trzeba próbować, testować i dopasować do tego, konkretnego. Czasami pomaga przypadek, tak jak w przypadku naszego kochanego Mauryca Nieustannie trzymam za Was kciuki! Pozdrawiamy!
  14. W naszym schronie NIE MA wolontariuszy, niestety...Ochrony tym bardziej. Schronisko jest czynne od...do...Wtedy można wejść. Poza godzinami wchodzą tylko nieliczni, umówieni (przedstawiciele fundacji np.)
  15. Zaglądam do Dredzi Dzisiaj w Zamościu burze, troszkę chłodniej będzie naszej suni...
×
×
  • Create New...