Liveczko kochana, na pewno bardzo się ucieszysz Dostałam takiego maila od pana Jacka:
"Dobry wieczór Pani Joasiu.
Przepraszam za opóźnienie z wysłaniem Pani zdjęć naszego pupilka. \niestety czasu mało, pracy coraz więcej i tak schodzi dzień za dniem.... W czerwcu Tofik zaczął kuleć z niewiadomego powodu na tylko lewą łapkę. Udaliśmy się do weterynarza który dał mu zastrzyk i przez dwa miesiące było wszystko OK. Pojechaliśmy jak co roku nad morze i nic się nie działo. Po powrocie było wszystko w porządku aż któregoś dnia ni stąd ni z owąd znowu zaczął utykać. Jako, że nie dawało nam to spokoju pojeździliśmy z nim po weterynarzach, zrobili prześwietlenie stawów, kręgosłupa. Wylądowaliśmy nawet u weterynarza w Czechach a dokładnie w AB Vet Bochumin (tam jeździliśmy z poprzednią Panią Misiową). Okazało się, że stawy są w stanie idealnym ale zauważalne są zmiany w kręgosłupie w odcinku biodrowym. Stąd prawdopodobnie utykanie na jedną łapkę. Tofikowi weterynarz podał zastrzyk (ten co pierwszym razem) a dodatkowo zaordynował podawanie środków wspomagających stawy. Na razie wszystko jest OK i mam nadzieję, że tak pozostanie na dłużej. Tofik harcuje jak gdyby miał 2-3 latka.
Mam nadzieję, że tym razem nie będzie problemu z przesłaniem zdjęć. Na wszelki wypadek proszę o usunięcie zbędnych e-maili.
Pozdrawiam serdecznie
Tofik, Beata i Jacek