Jump to content
Dogomania

IvyKat

Members
  • Posts

    187
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by IvyKat

  1. Nie sądzę, żeby pseudohodowca zdecydował się leczyć szczeniaka :(
  2. [quote name='cockermanka']Pies wygląda koszmarnie. Nie jest przystrzyżony,a wygolony do zera....[/QUOTE] Niestety muszę się zgodzić. Taki piękny piesek, a zrobiony na łyska z bańką na głowie :(
  3. A nie jest to guz mózgu? Robiliście psu badania pod tym kątem?
  4. Obejrzałam cały odcinek i jestem pewna - za żadne skarby nie pozwoliłabym Milanowi zbliżyć się do mojego psa. A też były z psiakiem problemy. Schroniskowiec, a przed schroniskiem żył przez wiele tygodni na ulicy. Tuż po adopcji jadł tak łapczywie, że aż się dławił. Powarkiwał i sztywniał nad miską, jeśli człowiek znalazł się zbyt blisko. Pewnie można go było wtedy próbować złamać milanową metodą, szturchać i zabierać michę. Ale po kiego grzyba? Żeby utwierdzić psa w przekonaniu, że żarcia trzeba bronić, a człowiek jest nieprzewidywalną istotą, której na wszelki wypadek lepiej nie ufać? Zamiast tego dałam psu spokój przy jedzeniu, a jeśli sięgałam do michy to tylko po to, żeby dorzucić do niej jakiś smaczny kąsek. Po paru tygodniach można było przechodzić nad jedzącym psem (zwykle tarasuje ciasne przejście), a on tego nawet nie zauważał. A teraz (po paru miesiącach) psisko z własnej inicjatywy przynosi sobie kość czy ucho wołowe tam, gdzie akurat siedzę, i cały szczęśliwy obgryza, oparty plecami o moją nogę. Czy pies miałby do mnie takie zaufanie, gdybym stosowała metody Milana? Śmiem wątpić.
  5. @szanelka Moim skromnym zdaniem rozsądniej byłoby przemyśleć sprawę, zastanowić się, czego się właściwie od psa oczekuje i wybrać jedną rasę maksymalnie dopasowaną do upodobań, a nie - mopsik bo słodki, ale do niego chciałabym jeszcze JRT bo z nim można na rower. Może jeszcze do tego rottweiler bo obroni i alaskan żeby na sankach pociągnął. Pewnie, że są osoby, które potrafią odpowiedzialnie zająć się kilkoma psami. Tylko że do tego trzeba mieć głowę na karku i umieć realnie oceniać RZECZYWISTOŚĆ - nie należy tego mylić z bujaniem w obłokach i życzeniowym myśleniem. W swoich aż za bardzo szczegółowych przemyśleniach nie bierzesz pod uwagę paru spraw - na przykład tego, że psy o diametralnie różnym temperamencie mają też różne potrzeby. Pogodzisz to? Pewnie sobie wyobrażasz, że po południu zrobisz trening agility z jednym psiakiem, wieczorem przytulanko z drugim - i git. Dam ci radę: NAJPIERW zamieszkaj w tym Krakowie, zacznij szkołę, miej tam jednego psa - a dopiero potem zacznij choćby fantazjować o następnym. Bo teraz takie gdybanie jest po prostu dziecinne. No i niestety, jak dla mnie takie podejście "kupię sobie mopsika, ale później chcę jeszcze jakąś rasę" oznacza, że tego mopsika już z góry traktujesz trochę jak "półpsa". Skoro już teraz wiesz, że wymarzony mopsik jednak nie całkiem spełni twoje oczekiwania, to po co się decydujesz na tę rasę? Bo ma słodkie fałdki? A może dlatego, że mopsiki ostatnio stały się trendy, ale agility też trendy... i co tu wybrać...
  6. Jakiś czas temu wydałam prawie 400 zł na leczenie staruszka chomika. Z racjonalnego punktu widzenia pewnie nie miało to sensu - przecież można było sobie po prostu kupić nowego, ślicznego chomiczka za marne 12 zł. Milionerką nie jestem, na forsie nie śpię - ale nie potrafiłabym odmówić leczenia zwierzakowi, które jest pod moją opieką. Nawet jeśli to "tylko chomik".
  7. Nikt tutaj nie ma szklanej kuli - skąd mamy wiedzieć, na co jeszcze zachoruje twój pies? Oczywiście że w starszym wieku mogą wystąpić różne schorzenia, ale nikt ci z góry nie powie jakie i ile zapłacisz za ich leczenie. Co do wypadniętego dysku - ogranicz psu ruch na 4 tygodnie (moja wetka w podobnych przypadkach zaleca nawet kenelowanie), nie pozwól mu wskakiwać na kanapy/fotele ani chodzić po schodach. A potem zacznij rozważną rehabilitację na wzmocnienie mięśni grzbietu. Podawaj też psu jakiś preparat na stawy, Arthroflex albo podobny. Rozumiem twoje finansowe obawy, rachunki od wetów potrafią zaboleć. No ale trudno, takie jest życie. Jeśli pies ma szanse na wyleczenie, to żaden odpowiedzialny wet nie uśpi go tylko dlatego, że właściciel nie chce lub nie może ponosić kosztów terapii. Są różne rozwiązania - zaciśnij pasa, postaraj się jakoś dodatkowo zasilić swój budżet - albo oddaj psa komuś lepiej sytuowanemu finansowo, o ile uda ci się kogoś takiego znaleźć.
  8. [quote name='szanelka']P.S. Poczytaj sobie [URL]http://zapytaj.onet.pl/Category/004,003/2,9883230,Czy_35_kg_dla_15_latki_do_duzo__.html[/URL][/QUOTE] A ty sobie to poczytałaś, zwłaszcza komentarze? ;) Pewnie że można mieć trzy psy, można mieć całe stado, tyle że ty jak na razie masz problemy, żeby dotrzeć do weta nawet z jednym. Żeby logistycznie i mentalnie ogarnąć opiekę nad zwierzakami, powinnaś przede wszystkim ogarnąć siebie samą. Czego ci szczerze życzę.
  9. Ja mam zupełnie zwariowaną radę - może ją nawet wyśmiejecie. Spróbuj polubić tego psa :) Rozumiem Twoją frustrację i zniecierpliwienie, ale ten psiak na całym wielkim świecie ma tylko Ciebie (no i twojego TZ-a, ale to nie on spędza z psem większość czasu). Co da polubienie go? Mam nadzieję, że dwie korzyści - jak dobrze pójdzie, to ani się nie obejrzysz, a przestaną Cię wkurzać sprawy, które teraz doprowadzają Cię do białej gorączki. A z drugiej strony akceptowany i kochany pies zachowuje się znacznie spokojniej - o ile go nie rozpuścisz, ale na to się na razie nie zanosi :) Spróbuj zauważać w nim jego najmilsze, najfajniejsze cechy. Każdy pies ma takich od groma. Bądź z niego dumna - to TWÓJ PIES, jedyny i wyjątkowy. I weź też pod uwagę, że kiedyś Twoje własne, ukochane niemowlę też będzie Cię czasem irytować. No ale go przecież nie oddasz :) P.S. Oczywiście polubienie to nie wszystko, zastosuj się też do wskazówek podpowiadanych w poprzednich postach.
  10. A my na razie w domu trenujemy :evil_lol: http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/93b1dbb4031ed5b6.html
  11. [quote name='Isiak']Ojejku, śliczne te figurki :loveu:[/QUOTE] Też mi się bardzo podobają, a na żywo są jeszcze ładniejsze! :loveu:
  12. [quote name='Panna Cotta']A wiec, strzeżcie się czarnej rasy :cool3:[/QUOTE] No a nie? :-D Nagminnie widzę u nas na osiedlu, jak matki pozwalają dzieciom lecieć do białej akity (gburowaty i nielubiący dzieci samiec) ale w panice łapią te dzieci za rączki, gdy na horyzoncie pojawia się czarny labek :angryy:
  13. [quote name='Wasylek']Mina pani bezcenna :loveu:[/QUOTE] Jakaś nieobyta ta pani. U nas w zoologu nikt nigdy nawet okiem nie mrugnął, gdy swojego czasu robiłam za jednym zamachem zakupy dla psa, kota, dwóch domowych akwariów i oczka wodnego. A czasem zdarzało mi się też dorzucić do tego jakieś kolby dla kanarka sąsiadów i przysmaki dla świnek morskich i żółwia chłopaka mojej córki :evil_lol:
  14. To ja pokażę figurki mojego piesa zrobione przez Saphira89. Mój kundel jak żywy, w disneyowskim wydaniu :) [IMG]http://images65.fotosik.pl/1014/fec5dfb354ec4da0med.jpg[/IMG] [IMG]http://images64.fotosik.pl/1013/f17d5e0a236a5a68med.jpg[/IMG]
  15. Ojciec kupił mi (mojemu psu?) ten tunel na imieniny! :multi: Jeszcze go nie widziałam, ale ojczulek nie mógł sobie odmówić przeczytania mi przez telefon instrukcji. Tata boki zrywał, a moim zdaniem instrukcja brzmi nawet dosyć sensownie, więc może i produkt też sensowny. Teraz oby mój kundlasty raczył przełazić z jednej strony na drugą! :evil_lol:
  16. [quote name='gojka']Czy to nie Ty przypadkiem pisałaś parę postów temu: EOT?[/QUOTE] Owszem, pisałam. Ale skoro ktoś tego nie rozumie i dalej zadaje mi głupie pytania, to kulturalnie odpowiadam. :eviltong:
  17. A róbcie sobie jak chcecie, skoro nie potraficie inaczej ;) Ja tam mówię po prostu "Nie, bo piesek tego nie lubi" i to wystarcza. Może to kwestia autorytetu lub cóś... :evil_lol:
  18. @gojka - nie chce mi się czytać całego Twojego postu, więc odpowiem tylko na pierwsze pytanie: "Znasz kogoś takiego,który nabawił się fobii bo powiedziano mu by psa nie głaskał bo ugryzie?" Znam wiele osób, które panicznie boją się psów, mimo że nigdy nie zostały pogryzione ani zaatakowane. Skądś się ta fobia wzięła, prawda? Podobnie jak skądś się bierze coraz większa niechęć do psów, nawet najłagodniejszych. Może u źródeł leży między innymi właśnie takie głupie gadanie "nie podchodź do pieska, bo cię ugryzie"? Dodaj do tego faktyczne przypadki pogryzień i masz efekt - mały Jasio wyrasta w świętym przekonaniu, że każdy pies to z założenia dzika bestia, która tylko patrzy, żeby odgryźć komuś rękę lub głowę. Jeśli dalej nie widzisz związku, to trudno. Nie będę się kopać z koniem.
  19. @gojka - otóż wyobraź sobie, że jako (była) nauczycielka, instruktor żeglarstwa i jazdy konnej oraz matka studentki kontakt z nieletnimi miałam i mam wystarczający :P Problem znam aż za dobrze - miałam zjawiskowo pięknego collie, do którego dzieci pchały się z łapkami przez całe jego życie. Jakoś zawsze bez trudu (może właśnie z racji mojego doświadczenia w kontaktach z dziećmi :P ) udawało mi się powstrzymać dzieci przed głaskaniem. Nigdy nie używałam argumentu "bo gryzie" - uważałabym to za osobistą obrazę dla mojego dobrze wychowanego, łagodnego kolaka. Nie używam tego argumentu również teraz, gdy dzieci podlatują do mojego schroniskowego i faktycznie dość agresywnego kundelka - i jakoś udaje mi się zapanować zarówno nad dziećmi, jak i wyciszać agresję psa. Nie mam ochoty, żeby jedna z drugą sąsiadka wytykały mi psa palcami, szepcząc "o, to ten, co się może rzucić na dzieci". EOT
  20. Owszem, przemawia do wyobraźni dziecka i potem wyrastają takie jednostki reagujące patologicznym strachem na sam widok psa. Nie mówiąc już o tym że typową reakcją matek/babć słyszących, że pies może ugryźć, jest "proszę mu założyć kaganiec, to agresywny pies, a w ogóle to najlepiej go uśpić". Takie straszenie w dzisiejszych czasach, gdy coraz bardziej powszechna jest niechęć do psów, to po prostu podcinanie gałęzi, na której się siedzi.
  21. Nie wiem, czy w sytuacji Twojej suni się to sprawdzi, ale skonsultuj to z dobrym wetem - HepaMerz w zastrzykach, dla ludzi (to nie to samo co HepaMerz w tabletkach, ma dużo silniejsze działanie). Nie wiem jak teraz, ale ok. 15 lat temu ten lek był dostępny tylko w "ludzkich" szpitalach i centralach zaopatrzenia medycznego - wet musiał mieć podpisaną umowę z taką centralą. Ten lek podaje się osobom, których wątroba jest w naprawdę fatalnym stanie (zaawansowana marskość itp.). Mojemu kotu te zastrzyki uratowały życie przy wyjątkowo paskudnym zapaleniu wątroby, gdy żadne inne leki nie działały i wet już praktycznie nie dawał kotu szans i przygotowywał mnie do podjęcia decyzji o uśpieniu. Zdobyłam niemal cudem te zastrzyki i kot zaczął wracać do życia. Potem półroczna kuracja już zwykłymi tabletkami HepaMerz i kot był jak nowy - przeżył w zdrowiu kolejne 13 lat.
  22. A nie lepiej pomóc psiakowi zrozumieć, że balkon to też część mieszkania, a w mieszkaniu się przecież nie siusia? Mojemu psiakowi adoptowanemu ze schroniska też ze dwa razy zdarzyło się siuśnąć na balkonie. Teraz ma tam swój kocyk i traktuje balkon jako dodatkową sypialnię/punkt obserwacyjny. I mowy nie ma o nasiusianiu :)
  23. Saphira89, cudne są te breloczki! :loveu: Mogę też zamówić u Ciebie podobiznę mojego kundelka jak w awatarze? Całość zdjęcia psiaka prześlę na priv albo dodam w profilu, jak Ci wygodniej. Podaj też numer konta :) Chciałabym figurkę, nie breloczek (takie maleństwo do postawienia na półce). Please please please!!! :)
  24. @chounapa: A to faktycznie dziwnie ten weterynarz wpisał. Mój poprzedni psiak w typie miał w książeczce wpisane owczarek szkocki, widać nasz wet rozsądnie uznał, że skoro pies wygląda jak collie, to można mu spokojnie wpisać tę rasę. W końcu ta rubryka w książeczce zdrowia ma tylko ułatwiać identyfikację psa, a nie potwierdzać/wykluczać rodowodowe pochodzenie. Żeby nie było off-top: Gdy pierwszy raz przyprowadziłam tego szczeniaka collie (blue-merle) do naszego weta, ten przywitał mnie słowami: "O, jaki fajny szczurek!" :D
  25. [quote name='chounapa']Śmiech śmiechem, ale ja pamiętam moje oburzenie jak miałam lat 7 i mojemu psu po "rodzicach medalistach" wpisano w książeczce zdrowia "kundel" :D[/QUOTE] Nietaktowny ten weterynarz, mógł przynajmniej napisać Coondell :mad: :D
×
×
  • Create New...