Jump to content
Dogomania

IvyKat

Members
  • Posts

    187
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by IvyKat

  1. IvyKat

    Buty

    Co sądzicie o butach Pawz? http://www.recovet.pl/pawz/ Potrzebne mi (tzn. mojemu psu) tylko do chodzenia po świeżym śniegu.
  2. Uff, u nas było spoko. Psisko nie było zachwycone kanonadą po północy, ale bez strachu. Bardziej na zasadzie "Co to za dzikie zwyczaje, żeby o tej porze zakłócać psu nocny odpoczynek. Dajcie spać!". Ale dostał kawał suszonego żwacza i spokojnie zajął się przekąską. Jak skończył, kanonada akurat ucichła, a psiak z powrotem poszedł spać, nażarty i zadowolony :)
  3. U mnie już strzelają, a psisko błogo drzemie. Puszczam mu płyty Leonarda Cohena, chyba to działa ;)
  4. Sama widzisz, do czego prowadzi brak odpowiedniej selekcji, doboru rodziców i wiedzy w zakresie genetyki. Sęk w tym, że w ramach ZKwP są hodowle dobre i kiepskie - natomiast we wszelkich Stowarzyszeniach Piesków, Kotków i Motylków niestety WSZYSTKIE hodowle są kiepskie. Taki chodoffca może sobie nawet dbać o te swoje psiaki, kochać je do upadłego i wierzyć, że szczylki po jego ukochanej suni i Azorku od sąsiada są najpiękniejsze na świecie. Tyle że taka wiara nie zastąpi fachowej weryfikacji, doświadczenia i WIEDZY. I żeby nie było - nie należę i nigdy nie należałam do ZKwP. Wyrażam bezstronną, obiektywną opinię.
  5. @Natalia 45. Tak jest! Czas najwyższy, aby hodowcy takich psów: http://olx.pl/oferta/owczarek-szkocki-piekny-piesek-z-rodowodem-fci-CID103-ID7irC9.html#a0ba45127e przestali sobie wmawiać, że są lepsi od producentów na przykład takich miotów: http://olx.pl/oferta/owczarki-szkockie-coli-CID103-ID5fH8f.html#a0ba45127e http://olx.pl/oferta/owczarek-szkocki-collie-dlugowlosy-szczeniaki-CID103-ID8cM7x.html#a0ba45127e (Dla mniej bystrych: to była ironia). Smutne jest to, że dla laika pieski z dwóch ostatnich linków też pewnie mają "idealne parametry".
  6. Jeśli nie chcesz kapać psa, spróbuj go dokładnie wytrzeć wilgotnym ręcznikiem (najlepiej z mikrofibry) zmoczonym w wodzie z odrobiną psiego szamponu, a potem wytrzyj do sucha. Po takim zabiegu pies powinien być "jak nowy". Tylko szamponu nie może być za dużo (wystarczy dosłownie 1-2 krople) bo futro będzie matowe i będzie szybciej łapać brud.
  7. IvyKat

    Metamorfozy

    Piękne! Futro to jedno, ale ten uśmiech i błysk w oku - prześliczna metamorfoza! No aż mi łza poleciała, a za nią następna.
  8. I słusznie, lepiej nie kusić złego. Nawet jeśli bezpośredni rozmówca nie ma niecnych zamiarów, to informacja idzie w świat: "pacz pani, ten pies Kowalskiej spod siódemki to aż pińć tysięcy kosztował". Nigdy nie wiadomo, do kogo taka wiadomość w końcu dotrze i jak ją wykorzysta. Lepiej mieć paranoję, niż później płakać za psem.
  9. Też mnie zawsze wkurzało, gdy ktoś zupełnie obcy pytał o cenę moich psów. Zawsze coś tam kręciłam, a to że nie pamiętam, a to że nie wiem bo prezent... A trzeba było po prostu złapać takiego delikwenta za klapę marynarki (albo żakietu, jeśli to kobitka) i z zachwytem zapytać: "Ile to kosztowało?" Jeśli odruchowo odpowie, to dalej: zegarek, torebka, buty. Może dotrze. (Teraz nie mam takiego problemu, ewidentny kundelek na smyczy :megagrin: ).
  10. O co mam się starać? O wyduszenie z ciebie merytorycznej odpowiedzi? No co ty, na rzeczy niemożliwe się nie porywam.
  11. @isabelle: "nie chciałam być niegrzeczna ale co mi tam" - Szkoda, chętnie przeczytałabym jakiś twój grzeczny post dla odmiany. "... z chamem po chamsku" - Ok, skoro prosisz to będzie po chamsku. "- rusz mózgiem jeżeli go masz..." - oto cała isabelle. Szczyt wyrafinowania i kultury. "jak wilki dopadną jelenia to wpierdzielają kości a mięso lezy odłogiem... - wedle tezy przez ciebie przytoczonej". Wskaż z łaski swojej, w którym miejscu przytoczyłam taką tezę. "Kości w Barfie ma być maks 15%." - Do strawienia tych 15% też jest potrzebne odpowiednio niskie pH kwasu żołądkowego. "Czy gnaty mięsne mające ok 95% kości spełniają ten warunek?" - Czy według ciebie barf wyklucza indycze szyje? Jeśli tobie kość (czyt. tkanka kostna) kojarzy się tylko z zadnią baranią, to już nie moja wina. "Barfa nie stworzył żaden człowiek" - a wiesz, co oznacza cudzysłów? "Barf jest skrótem od pokarmu odpowiedniego dla gatunku (po przetłumaczeniu na polski)" - znam angielski wystarczająco dobrze, żeby zrozumieć OBIE interpretacje tego akronimu. "natomiast to ja piszę artykuły na temat Barfa dla klinik weterynaryjnych" - gratulacje, mam nadzieję, że te artykuły są na wyższym poziomie niż twoje posty. W sumie żal mi ciebie. A priori traktujesz wszystkich na forum jak głupków, którzy do pięt ci nie dorastają. Tak cię to zaślepia, że nawet nie czytasz uważnie. A prawda jest taka, że czasem masz rację, a czasem nie - ale zawsze robisz z siebie wyjątkowo antypatyczną zołzę. Klimakterium?
  12. Aaaa, to w takim razie insza inszość. Ale nie odpowiadam za to, co sobie barfomaniacy wymyślą. Dla mnie RMB to - jak sama nazwa wskazuje - surowe gnaty z mięskiem. @Ryss: "normy językowe nakazują, by imiona własne pisać wielką literą, i to nawet wtedy, gdy z nieodgadnionych powodów desygnat imienia własnego pisze je sam małą literą." O nie, już wolę być na bakier z normami językowymi, niż popełniać nietakt i przeinaczać pisownię wskazaną przez isabelle. Może te nieodgadnione powody są dla isabelle niezwykle istotne? Taka licentia poetica, którą należy uszanować?
  13. "BARF is an acronym standing for both ‘Bones And Raw Food’ and from a more scientific of formal perspective, ‘Biologically Appropriate Raw [or Real] Food." Ale oczywiście isabelle wie najlepiej :megagrin: Ba, wie nawet lepiej niż sam "twórca" diety barf! Musisz mu koniecznie powiedzieć, że jego książki "Give Your Dog a Bone" i "Grow Your Pups with Bones" to pomyłka, bo w barfie nie ma kości. Głupi Billinghurst, powinien się poradzić isabelle, zanim cokolwiek napisał :megagrin: I wyjaśnij, dlaczegóż to kości obrośnięte mięsem (raw meaty bones) nie wchodzą w skład diety barf? Samo mięcho ma pies wpieprzać?
  14. Czepiasz się, isabelle. BARF = Bones and Raw Food. RMB to część diety barf.
  15. @isabelle301 - a jednak lepiej jest wprowadzać nawet najbardziej naturalny pokarm stopniowo, zwłaszcza w przypadku psa przyzwyczajonego do przemysłowych karm. Organizm musi mieć czas na przestawienie się, obniżenie pH kwasu żołądkowego i produkcję odpowiednich enzymów, żeby poradzić sobie z trawieniem barfowych kości. Tak od razu się tego nie osiągnie. Poza tym pies musi się nauczyć dokładnie gryźć, a nie połykać jak największe kęsy. Piszę na podstawie własnego doświadczenia - mój pies przypłacił pyszny kawałek indyczej szyi tygodniową biegunką, a ja zamiast spędzić poprzednie Boże Narodzenie pod kocykiem i przed tv, latałam z nim do weterynarza, płacąc fortunę za taksówki w świątecznej taryfie. Dlatego zalecam ostrożność. No chyba że mój pieseł wyczerpał te statystyczne "00.1%" i pozostałym psom to nie grozi :megagrin: @Malinowa1991 - podobno najlepiej jest zacząć od żwaczy wołowych. Nie pamiętam już dokładnego uzasadnienia, ale ponoć najlepiej pomagają w przestawieniu organizmu psa na Barf.
  16. Ryss, z całym szacunkiem - odpowiedzialny polonista nie ryzykowałby używania w klasie formy, która i tak jest jednym z błędów najczęściej popełnianych przez dzisiejszą gimbazę. Choćby właśnie dlatego, żeby nie dawać gimbusom argumentu "nasz pan od polskiego tak mówi, więc tak jest dobrze". NIE JEST dobrze, podobnie jak nie byłoby dobrze powiedzieć o matce ucznia "twoja mać", choć ongiś było to przecież formą całkowicie poprawną. I nie zgodzę się z tobą, że ma rację ktoś, kto - bezpiecznie i tchórzliwie skryty za internetową anonimowością - wyzywa innych od debili. Lubię piękną polszczyznę, ale jeszcze bardziej lubię choćby minimalny poziom kultury. Niestety (...)nerka nie może się pochwalić ani jednym, ani drugim.
  17. Nie kompromituj się już :)
  18. To nie wątp :) "owy wilczak" aż bije po oczach. A przecież ponoć "umiesz się wysłowić słowami, których znaczenie znasz". "nie umie ani kulturalnie się zachować o czym świadczy", "zamiast samemu chociaż sprawdzić jak", "zanim dojdzie do tego, ze pies się rzuca na biegaczy i rowerzystów to temu zapobiegajmy", "poszukaj czy nie ma innych wątków o tej tematyce" itp, itd. A ponoć "wiesz też gdzie się stawia znaki interpunkcyjne" (nawiasem mówiąc, tu też jest błąd). Mnie (i pewnie wiele innych osób w miarę sprawnie posługujących się ojczystym językiem) takie błędy rażą dokładnie tak samo, jak ciebie razi "roweżysta". Zamiast więc wylewać pomyje, może lepiej popracuj nad sobą. EOT.
  19. jakoś umiem się wysłowić słowami, których znaczenie znam i umiem nawet pisać poprawnie, wiem też gdzie się stawia znaki interpunkcyjne! Chyba jednak nie całkiem. Wiesz co, (...)nerka... ja też nie lubię postów z błędami. Ale wolę już nawet najgorsze błędy od tego ohydnego jadu, jakim ociekają twoje wywody.
  20. No i oplułam kawą monitor. Takiego zakończenia się nie spodziewałam, zwłaszcza w tym wątku! :)
  21. Już nie wydziwiaj, było konkretne pytanie o bicie po głowie i zgodnie z tym odpowiedziałam. Poza tym bądź realistką - jak tatuś zobaczy, że stawia się znak równości między lekkim trzepnięciem po głowie a lekkim trzepnięciem po barkach, to tylko wyśmieje całość. Ale oczywiście możemy sobie generalizować w nieskończoność, aż po konie na szlaku do Morskiego Oka i przemysłowy tucz gęsi. Tylko jak się to ma do sytuacji tego konkretnego psa i tego konkretnego ojca?
  22. Też o tym myślałam, ale to może być ryzykowne - a nuż ojciec profilaktycznie potraktuje psa siekierą? Albo będzie chciał udowodnić "Co, MNIE ugryzie, bydlę jedne? Już ja go nauczę!" :( Ale kto wie, może przesadzam i takie postraszenie nie byłoby złe.
  23. A czemu zniechęcać? Labradory czy beagle też kiedyś były rasami rzadko spotykanymi w Polsce. Ale nastało masowe kupowanie szczeniaków z nastawieniem na dalszą hodowlę, i mamy to co mamy - wysyp labków i beagli o coraz bardziej spaczonej psychice i coraz bardziej odbiegających od wzorca. Nie mówiąc już o gromadach mniej lub bardziej labko- i beaglopodobnych psów w każdym schronisku. Zbytnia popularyzacja niestety szkodzi każdej rasie.
  24. Spróbuj niby to w dobrej wierze zaproponować sąsiadce np. pomoc w rozwieszeniu ogłoszeń. Chociażby wykorzystaj jako pretekst tego psa znalezionego pod sklepem: "Może się komuś zgubił, biedaczek? Wie Pani, mogłabym go ogłosić na takim forum o psach, może się znajdzie właściciel? Który to był sklep?" Itp. I obserwuj reakcję. Jeśli babka ucieszy się z propozycji, to wszystko ok. A jeśli zacznie coś kręcić... wtedy będzie wiadomo, ze coś ma na sumieniu i należałoby zainterweniować. Może ToZ zainteresowałoby się sprawą? Albo nawet policja, jeśli psy są kradzione?
  25. W kadrze się nie mieści. :evil_lol: (Żartuję, aż tak źle nie jest!)
×
×
  • Create New...