Jump to content
Dogomania

IvyKat

Members
  • Posts

    187
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by IvyKat

  1. na cito = do niezwłocznego wykonania (czyli najszybciej jak to możliwe). P.S. Już Gagunia wyjaśniła, nie zauważyłam wpisu.
  2. Też jestem za tym, żeby zadzwonić do weta, a jak będzie dalej olewał, to szybko znaleźć lepszego. Bo na razie wygląda na to, że wet po prostu zostawił szczeniaka samego sobie - wyliże się albo nie. Czy psiak dostaje teraz jakieś środki przeciwbólowe?
  3. A może dorosły, młody kundelek ze schroniska? Albo z domu tymczasowego, bo tam zwykle dokładniej znają charakter psa, jego wady i zalety, zachowanie wobec dzieci/kotów/rowerzystów itp.. W przypadku takiego psiaka już będzie wiadomo "co z niego wyrosło", więc nie będzie obaw, że mała kulka przeobrazi się w brytana wielkości stodoły. Kundelki są super, popatrz na mojego z awatarka - bida adoptowana ze schroniska, a ma cudny charakter i z wyglądu też niezły przystojniak :)
  4. O sypaniu Karyyna nie wspominała. To Kesencja nie chciała sypiącego się psa.
  5. Nie chce mi się wdawać w kolejną neverending story. Karyyna! Nie bierz corgi, nie podołasz! ;)
  6. Dlatego należy najpierw poznać charakter rasy, ocenić, czy taka nam odpowiada, a potem odpowiednio dostosować wychowanie i szkolenie. Natomiast na upartego można odrzucić każdą rasę - bo za twarda, za miękka, zbyt aktywna, zbyt leniwa, za duża, za mała - i wkrótce okaże się, że jedynym odpowiednim psem dla Karyyny będzie pluszowa maskotka ;)
  7. Isabelle, cytuj dokładnie: "małe to, więc wygodniejsze PRZY PRZEPROWADZKACH I PODRÓŻACH", o których wspominała Karyyna. Chyba nie zaprzeczysz, że mniejszego psa łatwiej upchać w samochodzie, pociągu czy samolocie. Jeśli chodzi o szatę, to Katyyna mówiła tylko, że nie chce futrzaka. A corgi futrzakiem nie jest. Dalej: Karyyna twierdzi, że z ochotą zapewni psu odpowiednie zajęcie i długie spacery po miejskich parkach, więc towarzystwo innych psów pewnie też będzie. I w końcu - KAŻDY pies wymaga odpowiedniego wychowania, socjalizacji, szkolenia. Pewnie, że najlepiej, jeśli pies trafi w doświadczone ręce. Ale czasem lepszy jest kompletny brak doświadczenia plus otwarty umysł i chęć uczenia się, niż wieloletnie doświadczenie typu "u nas w rodzinie zawsze żywiło się psy resztkami ze stołu, a jak szczeniak nasikał, to się go waliło w łeb gazetą i pakowało mu pysk w kałużę - i było dobrze".
  8. To że smakuje, to żadne kryterium. Dzieciom smakuje czekolada, a to przecież nie znaczy, że powinny dostawać batonik MilkyWay zamiast posiłków. Popatrz na skład Puffi: sucha karma - "odżywcze białko, tłuszcz zwierzęcy, oraz naturalne włókno"; mokra - "zbilansowany posiłek, zawierający odpowiednio dobrany surowiec". A gdzie jakiekolwiek konkrety? Tym "odżywczym białkiem" może być (i pewnie jest) soja. Nie ma ani słowa o mięsie, składzie procentowym itp. Poza tym cena - nie wydaje Ci się, że to zdecydowanie za tanio jak na dobrą karmę? Stara prawda - to, co oszczędzisz na karmie, wydasz z nawiązką na weta.
  9. Też pomyślałam o corgisiach. Małe to, więc wygodniejsze przy przeprowadzkach i podróżach, szata w miarę niekłopotliwa, pojętne, świetny charakter o ile się go nie zepsuje, no i człowiekowi od razu weselej się robi, gdy patrzy na takiego "przerośniętego chomika". Jest tylko jeden minus takich niskopodłogowców - byle błotko na dworze i psiak ma całe podwozie czarne. Ale to już niewielki problem, idzie z tym żyć :)
  10. Po prostu trzeba dobrać rasę "pod siebie". Ja na przykład nigdy w życiu nie zdecydowałabym się na setera, chociaż z wyglądu bardzo mi się podobają. Po prostu wiem, że nie byłabym w stanie zapewnić mu ruchu w polu, pracy węchowej i czego tam jeszcze seter do szczęścia potrzebuje - to zupełnie nie moja bajka. Więc po co unieszczęśliwiać psa albo siebie?
  11. Dokładnie. Jest tyle ras psów, że bez problemu można wybrać najlepiej nam odpowiadającą pod kątem wyglądu, pielęgnacji i charakteru. Codziennie na moim osiedlu widzę smutny przykład "hurraoptymizmu" - apatycznego, zapasionego młodego charta, wyprowadzonego na krótkie smyczowe spacerki wokół bloku przez człowieka, który też kiedyś miał zapał i dobre chęci. Przeszło mu.
  12. Zgaduję, że to wniosek na podstawie życiowego doświadczenia każdego psiarza. Kiedy się planuje zakup psa, wszystko jest proste. W końcu jaki to problem, włożyć kaloszki i ciepłe paletko :) Ale w praktyce... wyobraź sobie wichurę i zamieć w listopadowy wieczór, Ty wracasz z pracy zmęczona i przeziębiona, marząc tylko o kubku ciepłej herbaty i odpoczynku pod kocem... Ale w domu czeka pełen energii labek, który MUSI się wybiegać i polatać za piłeczką Więc zaciskasz zęby i ruszasz z nim na co najmniej godzinny spacerek. A potem przed snem na jeszcze jeden. Albo gdy zaśpisz do pracy, deszcz leje, z nosa ci kapie, ale przecież Twój golden uwielbia taka pogodę! Więc szaleje po kałużach i krzakach, wracacie oboje mokrzy i ubłoceni - trzeba psa oczyścić i wysuszyć, nawet jeśli się przez to spóźnisz do pracy. Jeśli Cię to nie przeraża, to ok. Ale wierz mi, jeśli ktoś ma naturę raczej piecucha-domatora, pies o bardziej umiarkowanym temperamencie jest po prostu wygodniejszym wyborem.
  13. Ta hodowla jest zarejestrowana w SWWZR - Stowarzyszenie Wspierające Właścicieli Zwierząt Rasowych. No comment. Edit: _KIWI_, a czemu ty takie stare kotlety odgrzewasz? Oryginalny post był z maja ubiegłego roku, natruszka pewnie już dawno znalazła sobie hodowlę.
  14. IvyKat

    Sporo pytań

    @Dogmat: bardzo dobre rady, tylko z tym wychodzeniem na podwórko bym się wstrzymała w taką pogodę. Chyba że się wsadzi psiaka za pazuchę i niech ogląda świat z wysoka. :)
  15. Ja też tak chcę! My z sierścią problemów raczej nie mamy, futro jest gęste i błyszczące. Ale linieje dosyć solidnie, mnóstwo "małych, zapasowych psów" zbiera się po kątach. Mnie też to nie rusza samo w sobie, tylko że widzę, że motywacja weta od tego siada. "E tam, pies jest po prostu leniwy, a kobitka wydziwia". :( P.S. Kelp już kupiony (Kelpatabs z zielarskiego, zawartość jodu 150 mcg/tabletka - mam nadzieję, że na razie mogą być). Psiak dostał już pierwsze dwie tabletki :)
  16. IvyKat

    Sporo pytań

    Sześciotygodniowy grzdylek powinien jeszcze być przy matce :( Jak na takiego malucha 2 kupki dziennie to niedużo. Co z tym zrobić? Sprzątnąć ;) Na razie możesz zrobić szczeniakowi "kącik toaletowy" z podkładami lub choćby gazetami. Zanoś go tam po posiłkach i gdy zaczyna się "kręcić". Zamiast dawać w ciemno rutinoscorbin, lepiej przejdź się do weta. Psiak jest pewnie z pseudohodowli, więc może nie być okazem zdrowia. Ta karma w wiaderku to na moje oko jakieś marketowe badziewie.
  17. Rozumiem chęć posiadania psiaka, ale miałabym pewne obawy. Czy w takich warunkach pies będzie miał możliwość odpoczynku, izolacji, wyciszenia się? Dogoterapia to dla psa ciężka praca, po paru godzinach zwierzak jest po prostu psychicznie zmęczony. A tu mówimy o dogoterapii praktycznie 24/7/365. Poza tym - przepraszam, jeśli to pytanie jest zbyt bezpośrednie - czy chore dzieci będą umiały zachować delikatność wobec zwierzęcia? Pies ma być cierpliwy i łagodny - to zrozumiałe, ale czy nie będzie musiał znosić np. wpychania palców do oczu, ciągnięcia za ogon, nagłych krzyków tuż nad uchem, albo choćby bezustannego kontaktu z dziećmi? Niestety w czarnym scenariuszu może się okazać, że opiekunowie będą mieli jeszcze więcej pracy, gdyż dojdzie stałe pilnowanie bezpieczeństwa zwierzęcia. A dla dzieci zamiast stymulacji rozwojowej będzie frustracja, że nie mogą po swojemu "bawić" się z pieskiem.
  18. Tylko co z tego, skoro pies zachowuje się jak maksymalnie zużyty ;) Ta niedoczynność wydaje się do niego bardzo pasować, tylko jedno mnie zastanawia - nie było żadnej poprawy przy Euthyroxie. Dlatego wetka kazała go odstawić. A może była za mała dawka? Pies dostawał też przez jakiś czas Vetmedin (2 x dziennie po 3/4 tabletki) - także bez żadnych efektów. Teraz od ok. miesiąca dostaje syrop CardioDol. Na razie nie widzę poprawy, ale jeszcze sprawdzimy w weta osłuchowo, czy serce się trochę ożywiło. Nie wiem już, co jeszcze zbadać i czym leczyć. A wetce pomysły też się już skończyły i uznała, że "ten typ tak ma" :( Jeszcze raz dzięki za rady i wsparcie. Chciałabym kiedyś zobaczyć moje psisko radośnie biegające po łączce. Na razie najlepsze, na co go stać, to płynny, grzeczny truchcik przy nodze. Jak ja zazdroszczę tym, którzy się żalą, że ich psy ciągną na smyczy!
  19. Ha, i to też się zgadza! Pod kocykiem to on uwielbia się wylegiwać, tylko nie lubi spacerów jak jest ciepło. W lecie to był koszmar, po pięciu minutach spaceru miał dość - człapał noga za nogą, łepek i ogon smętnie zwieszone, brak zainteresowania otoczeniem (a w domu odzyskiwał wigor i startował do michy). Teraz zimą jest lepiej, ale też nie tak, jak powinno być.
  20. Dzięki wielkie. Trochę tam u wetki patrzą na mnie jak na histeryczkę, bo niby pies nie ma żadnych dramatycznych objawów i wszelkie wyniki są w miarę w porządku, ale intuicja mi podpowiada,że coś jest nie tak. Nie jest normalne, że pies stale unika wszelkiego wysiłku (nie lubi nawet chodzić po trawie, woli chodniki), a w słoneczne i ciepłe dni (czyli pow. 10°C) najchętniej wcale nie wychodziłby z domu. W deszczowe dni zresztą też. Najlepiej czuje się w chłodne lub lekko mroźne, suche dni. Pies miał też badania kardiologiczne - serce trochę powiększone i akcja serca zwolniona, ale EKG i echo w normie. Więc ciągle szukam po omacku, co mu może być.
  21. Cholesterol w tym badaniu też był (wynik: 5,54 mmol/l, norma: 3,10-10,1). Ale ft4 nie było, wskaźnik k też nie został wyliczony. Kurczę, i jak tu zaufać wetom? No nic, pójdę i pokażę palcem, co jeszcze trzeba zbadać. Ten kelp można podawać profilaktycznie? Czy lepiej poczekać na wyniki badań?
  22. Dzięki. Krew była badana rano, na czczo. Pies miał robiony geriatryczny profil podstawowy, w tym "T4 całkowita" (wynik: 1,18 µg/dl, norma: 1,50-4,50) i TSH (wynik: 0,288 ng/ml, norma: 0,001-0,40). Potem wetka zrobiła jeszcze badanie na Cushinga - wyszło ok, choroba wykluczona.
  23. Jaka powinna być dzienna dawka kelp dla psa 14,5 kg? Psiak miał wyniki hormonów tarczycowych "na pograniczu", tzn. wetka nie stwierdziła jednoznacznie niedoczynności, ale na wszelki wypadek kazała dawać przez parę miesięcy Euthyrox (2 x dziennie po 122 mg). Niewiele to dało, więc od ok. miesiąca Euthyrox jest odstawiony. Martwi mnie ciągły brak energii u psa i tycie "z niczego" - dostaje ok. połowę zalecanej ilości żarcia, a warstwa sadełka coraz grubsza. Dlatego chcę spróbować kelp. Ma to sens?
  24. Cisnąc, namawiacie właścicieli do przestępstwa ;) Bo jak Ci zapewne wiadomo, sprzedaż takich niezarejestrowanych szczeniąt - nawet za niewielką kwotę - byłaby niezgodna z prawem. A jeśli "ciśniecie" ich z nastawieniem, że dadzą Wam szczeniaki za darmo, to policz sobie, jakie mogą być koszty utrzymania ciężarnej suki (weterynarz, ewentualna cesarka itp.) i odchowania szczeniąt, a potem zastanów się, z jakiej właściwie racji właściciele suki mieliby robić Wam taki prezent.
  25. Czy może być Algolith zamiast Kelp?
×
×
  • Create New...