Nienor
Members-
Posts
298 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Nienor
-
Wrzosek na pewno będzie chciał podczas wizyty aktualne badania, więc poproś swojego weta o ogólne badanie krwi+tarczyca i badanie moczu. A Karsivan to bardzo dobry pomysł.
-
http://www.wet.up.wroc.pl/index.php/katedra-chorob-wewnetrznych-z-klinika-koni-psow-i-kotow/426
-
Młode psy czasami popuszczają, gdy się cieszą, podniecą, np. podczas zabawy lub gdy właściciel wraca po całym dniu w pracy do domu..
-
Tydzień ruszania się w tą czy w tamtą nie sprawi wielkiej różnicy jeśli idzie o masę mięśniową a jeśli z biodrem jest tak źle jak Galanty powiedział to może doprowadzić do zwichnięcia - a to już mocno zaboli.
-
Idealna wielkość psa do amputacji głowy kości udowej (mała rasa). Po operacji nic specjalnego - dawać przeciwbólowe, pilnować by rany nie lizał i ograniczony ruch. Po zdjeciu szwów zwiększanie ruchu, ćwiczenia w spoczynku (on leży na boku a ty mu delikatnie ruszasz tą łapą), gdy zrobi się cieplej pływanie (super na odbudowę mieśni nie obciążając jednocześnie stawów). Operacja się uda i po niej nie będzie nawrotów, bo pies nie będzie miał już więcej stawu, który mu problem sprawiał. Zamiast tradycyjnego stawu zrobi się mocny mięśniozrost. Dlatego ważne jest uruchomieniu łapy po operacji, bo może być, że mały będzie się bał jej używać a że jest mały i lekki to kicanie na trzech nie będzie sprawiało mu problemu - to jedyne na co trzeba uważać.
-
Może ponowne badanie moczu razem z osadem plus posiew i USG ukl. moczowego? Czy on dużo pije i dużo sika czy pije normalnie a posikuje często ale w małych ilościach? Kropelkę tu, kropelkę tam? Jeśli też dużo poje to bym zrobiła do tego jeszcze badanie krwi i stosunek białka do kreatyniny w moczu.
-
jak często szczepi się psa na parwowirozę,nosówkę i inne
Nienor replied to prunia's topic in Choroby zakaźne
Wg. ulotki nobivaca lepto i kaszel co roku a parwo, nosówka i wątroba co trzy. -
Przy parwo kroplówka to podstawa i nie jakaś podskórnie "żeby ten upierdliwy właściciel się odczepił" tylko porządna, wolna, dożylna. Wierzę, że na wsi jest jeden wet, ale nie wierzę, że nie ma innych w promieniu 20-30km.
-
Okropny rak, śmierdzący ropień, straszna przepuklina, paskudny odczyn. No, dużo rzeczy to może być.
-
Tak, na koniec, gdy już będzie ci się wydawało, że jest już szczęśliwie po wszystkim, to by potwierdzić. Możesz wtedy też siuski zbadać, bo z ich cieżaru właściwego można problemy z nerkami wcześniej dostrzec niż z krwi.
-
Ja bym jeszcze raz krew zrobiła, gdy już będzie po wszystkim - te leki p/zapalne mogą zniszczyć nerki i wątrobę, więc by sprawdzić czy wszystko na pewno jest w normie.
-
jutuś, suni ci to nie zwróci, ale może uchronisz jakiegoś innego psa przed jego niekompetencją.
-
jutuś, jak już do siebie dojdziesz to na prawdę pomyśl o zgłoszeniu tego pierwszego weta do rzecznika odpowiedzialności zawodowej czy jak się to nazywa. Prawda jest taka, że drugiego i trzeciego też bym tam podała...
-
Przykro mi :( Ale cieszę się, że stało sie to w domu pod opieką kochającej właścicielki.
-
Tylko jeśli jechać to nie tam, gdzie pełnią dyżur 24h w nagłych wypadkach tylko do kliniki 24h. W pierwszym przypadku lecznica jest zamknięta, więc lekarz specjalnie przyjeżdża i zwyczajnie nie chce mu się siedzieć z psem z kroplówką 3godz czy robić badań krwi (gdy ma laboratorium na miejscu), bo to zajmuje czas a on chce wracać do domu. W drugim przypadku lecznica jest normalnie otwarta i nikomu się nie śpieszy, żeby pozbyć się właściciela, bo przecież i tak nigdzie wet się nie śpieszy - jest w pracy na nocnej zmianie.
-
Żeby nie być gołosłowną cytat z ukochanej wikipedii:
-
Krwawienie z przewodu pokarmowego jest skutkiem mocznicy i owrzodzenie jakie w nim powstało. Zmiany w płucach to się domyślam chlupotania - obrzęk płuc to też skutek daleko posuniętej mocznicy. Nie założył wenflonu bo przy niskiej temperaturze ciała naczynka pękają... Nawet nie spróbował :/ Niech pije i rzyga :/ Dobrze jutuś, że w ciebie wstąpiła nadzieja, ale ja czytając co zrobił trzeci wet się coraz bardziej załamuje.
-
Ale wenflon i płyny dożylnie też?
-
jutuś, czyli Animals to ten pierwszy wet?
-
bou, co za różnica pierwszy czy drugi jeśli ten drugi słysząc historię i objawy u psa też niewpadł na pomysł wenflonu tylko odżywki doustne u psa rzygającego dalej niż widzi. Obydwaj siebie warci :/
-
jutuś, bywa że pies nie nadaje się do życia przy kreatyninie 4 a bywa ze z 8,7mg/dl wychodzi. ZMIEŃ WETA, ALE TEŻ NIE NA TEGO DRUGIEGO CO BYŁAŚ!!!!!!! Żaden do tej pory nie wpadł na wenflon, to rzeczywiście z ich podejściem do tematu nie zostaje nic innego jak tylko dołek dla suni kopać. Nie chce im się, nie umieją. Ten pierwszy olał sprawę od początku, myślał, że wyciacha i będzie po sprawie a tu zonk, to pies musiał miec problemy z nerkami (albo z racji wieku, albo ropomacicza, albo jednego i drugiego) już wtedy, gdy przyszłaś na operację. A potem przez brak prawidłowego leczenia tylko doprowadził do tego co jest obecnie. Możliwe, że nawet gdyby robił wszystko prawidłowo od poczatku to też by nie wyprowadziłsuńi z niewydolności nerek, ale przynajmniej wszystko byłoby prawidłowo robione. A tu cię olał - jak można psa po tak poważnej operacji wysłać do domu i dać tylko zastrzyki na wynos i niech się dzieje wola nieba??? Żadnych kontroli, wizyt, nic. Napisz skad jesteś, doradzimy ci gdzie sie udać. Psa trzeba intensywnie nawadniać i wtedy po 24-48godz sprawdzić krew czy parametry nerkowe drgnęły choć trochę w dół a pies się lepiej poczuł czy jest bez zmian i podjać decyzję o uśpieniu. A tu wet ma ciebie w dupie.
-
Te ciemne wymioty i kał to nie reakcja leków/odżywek z kwasami żołądkowymi tylko znak, że jej cały przewód pokarmowy uległ owrzodzeniu i to jest krew. Tak się dzieje przy mocznicy. No ale czekamy na wynik krwi.
-
Wet mówi, że pies ma w sobie dużo toksyn i że musi dlatego dużo pić i sikać? Z całym szacunkiem dla drugiego weta, ale w takich wypadkach się płucze psa dożylnie, pod kroplówkami leży. Nie umieją wenflonu założyć czy nie chce im się by właściciel z psem zalegali w gabinecie pod kroplówką przez 3 godziny? Taka niska temperatura nie świadczy dobrze. Nerki... Angi, nie wiem co ma wspólnego czas i badania krwi, bo zawsze można pobrać krew, wysłać do laboratorium i robić operację a jak przyjdą wyniki to do nich dostosować leczenie pooperacyjne. Fakt pobrania krwi nie znaczy, że trzeba czekać do wyników z operacją choć czasami lepiej najpierw jeden dzień sukę przygotować do zabiegu, szczególnie gdy jest w złym stanie, niż od razu narkoza i kroić.
-
To nie miała krwi przed operacją? Ani kroplówek przed ani po? Teraz też tylko zastrzyki bez kroplówy? O_o Mam nadIeję, że twojej suni nie siadły kompletnie nerki...
-
jutuś, a jak z jej wynikami krwi?