Nienor
Members-
Posts
298 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Nienor
-
Rzepki się nie zwichają po upadku ze schodów - po urazach to co najwyżej więzadło krzyżowe kolana może pójść. Możliwe, że po upadku problem, który on miał od zawsze, po prostu stał się bardziej wyraźny. A rzepki to bardzo powszechny problem u małych ras (głównie jorki). Traktować psa jak psa to nie znaczy uwiązać na łańcuchu tylko przyjąć do wiadomości, że jego psychika się różni od ludzkiej. Piszesz, że twój pies nie miał jeszcze stosunku (pierwszy raz się spotkałam z określeniem "stosunek" w odniesieniu do psów), że chcesz mu znaleść suczkę, ale nie by mieć szczeniaki, tylko by sobie pieski pouprawiały bezpieczny seks i wyładowały napięcie seksualne a to wszystko świadczy o tym, że w ogóle nie masz pojęcia o fizjologii i psychice psów. Żeby jemu ulżyć to nie suczkę trzeba mu na bezpieczny seks skominować, ale jajka obiciąć, by nie świrował od nadmiaru testosteronu. A narkoza (szczególnie na nowoczesnych lekach) nie taka straszna jak ją malują. Tak myślę, że sikanie w domu nie skończy się po tym hormonie, bo on sika by oznaczyć swoje terytorium a to robią wszystkie psy - kastrowane i te nie. Chodzi się po parku, wącha gdzie jakiś inny pies zostawił swój zapach (czyli oznaczył swoje terytorium) i sika tam swoim, by jego było wyraźniejsze. A to że wącha i sika tam gdzie suczka nasikała to dlatego, że chce by jego był na górze. Nie wyobrażam sobie by mi pies sikał po kątach (i to jeszcze napisałaś, że potrafi po złości narobić), by w wieku 3 lat nie był w stanie odróżnic domu od podwórka. Powtórzę jeszcze raz - pies nie ma prawa sikać w domu po kątach, wy potrzebujecie dobrego psiego behawiorysty!
-
To rzeczywiście nie zrozumiałam, bo zrozumiałam, że u weta nie ma żadnych kropli które można bez kąpieli podać, tak jakby przed zakropleniem spot-on'a trzeba było psa do wanny wsadzić. Więc już nie ważne. Po prostu nie dotarło do mnie, że u weta ani w zoologikach nie ma żadnych kropelek. Gdzie ty mieszkasz?? Pamiętaj, że cykl życiowy pchły trwa 4 tygodnie i że przede wszystkim musisz się tego syfu z domu pozbyć (kanapy, dywany, posłania) i tu odkurzanie się świetnie sprawdza.
-
Naposałaś, że operowała ci już jakieś zwierzaki i ufasz tej wet, ale że na Łezce się zawiodłaś. Dlatego napisałam, że już nie przasadzajmy z tym zawodzeniem, bo na razie zdaje się nic strasznego się nie stało.
-
Już nie przesadzajmy, że aż zawiodłaś na Łezce przez brak kołnierza... Może ją boli, może szwy ciągną?
-
Niech już będzie, że to pies kuwetowy, choć ogólne psy trzymają mocz dłuzej niż 8 godzin. Tak czy siak jak sama piszesz już wcześniej potrafił nasikać po złości - takie coś nie ma prawa się zdarzyć! Tylko ciężko chorego psa (np. na cukrzycę czy niewydolność nerek) można usprawiedliwić za sikanie w domu! Jak mu zafundujesz suczkę to tylko się napali jeszcze bardziej! Jak planujesz zrobić by z tego nie było szczeniaków?? Kondoma mu założysz? Bo suka nie w okresie płodnym pokryć się nie da! Więc skąd zdziwienie, że wysterylizowana suka go do siebie nie dopuszcza?? Zwierzęta kopulują tylko dla prokreacji! Napisałaś wcześniej, że ma problem z rzepkami - to wada genetyczna! Chcesz przez spełnianie seksulanych fantazji swojego ratlerka sprowadzić na ten świat już pal licho, że kundelki z pseudohodowli, to jeszcze obiciążone tą wadą? Po co? By te psy cierpiały z powodu bólu kolan i zwyrodnień w stawach?? Jak napisała Nette - zacznij traktować swojego prazsky krysarika jak psa a nie jak zabawkę!!! Bo tylko robisz krzywdę jemu i ścianom w swoim domu, przez jego ciągłe podszczywanie!
-
Może wymiotuje bo tyle dni nie jadła? Ogólnie wymioty są "normalne" po narkozie, ale tak do doby po zabiegu.
-
Szwy się ściąga najwcześniej 7 dni po zabiegu a zazwyczaj 10-12 dni po. Genialnie, że wet wpadł na pomysł zabezpieczenia rany przed lizaniem dopiero jak pies się rozlizał i zakaził ranę :/
-
Jakieś dziwne rzeczy wypisujesz... Jak to nie ma środków przeciwpchelnych, które można podawać psu bez kąpieli?? Te wszystkie kropelki, spot on'y właśnie stosuje się bez kąpieli, nie można psa kąpać na 2 dni przed i po. Poza tym kąpiel obojętnie czy zwykłą wodą, świeconą czy szamponem przeciwpchelnym zabija tylko te pasożyty, które miały pecha być w tym czasie na psie. A pchła żyje poza psem, w środowisku. Kup advantix lub fipronil, najlepiej kuracje na 2-3 miesiące przynajmniej i środek do stosowania w domu.
-
Czemu starasz sie znaleść jemu suczkę? Jeździsz na wystawy? Planujesz założyć hodowle FCI? Dla mnie to trochę dziwne, że masz psy, które traktujesz jak koty (kuweta). Z tym probleme z sikaniem to chyba behawiorysty potrzebujesz. Może ratlerek i chihuahua to mini psy, ale psy, takie same jak husky czy kaukaz, i tak powinny być traktowane.
-
Czy dobrze zrozumiałam, że obydwa psy ci sikają w domu?
-
Cieszę się, że trafiłaś do innego weta :)
-
Jest taki syrop Galastop - drogi jeśli mamy dużego psa, ale bardzo skuteczny. Może 2-3 dni by starczyły by przestała mleko produkować. W domu na cycki rób jej okłady z sody (1 łyżeczka na pół szklanki wody i jakimiś miękimi szmatkami rób okłady tylko uważaj by nie zmoczyć lini szwu) lub kup altacet w żelu. No i kołnierz! To jest mus po operacji a poza tym ułatwi ci aplikowanie takiego altacetu, bo suka nie zliże. A poza tym w domu to co Sowa napisała - mniej jedzenia, więcej zadań, mniej miziania, zabrać zabawki, długie i męczące spacery, by jej macierzyństwo z głowy wybić. Oczywiście w ramach rozsądku, bo jest dopiero co po operacji, więc bez szaleństw z frisbee.
-
Polopirynę??? Niby to nie jest takie zabójstwo dla psa jak paracetamol, ale są bezpieczniejsze leki. To ona po operacji nie ma kołnierza, że jest w stanie wylizywać maść, którą smarujesz sutki? W końcu się pies dobrze przytruje od łykania polopiryny i lizania jodyny... Zmiany w zachowaniu mogą być związane ze zmianami hormonalnymi po tak późnej sterylce i trzeba je przeczekać. Ale ogólnie chyba bym poszukała innego weta jeśli ten mlekotok leczy polopiryną :|
-
A co nazywasz dużą aktywnością? Bieganie za patykiem czy ciaganie sań po kilkadziesiąt km dziennie? Jeśli pytasz, czy nadmierna aktywność spowoduje poronienie to obawiam się, że nie. Jeśli pytasz czy brak aktywności oznacza ciąże a jej nadmiar brak ciąży - to przykro mi, tak nie jest.
-
Sterylkę aborcyjną można wykonać do samego końca ciąży. To nie ludzka aborcja, gdzie są jakieś obostrzenia. No i raczej się ją wykonuje po 4-6tyg a nie wcześnej z uwagi na komplikacje hormonalne jakie mogą się pojawić, gdy się usunie jajniki w szczycie ich hormonalnej aktywności. Jeśli suka już ma mleko w sutkach to komplikacją może być dłuższe gojenie się rany, ale to lepsze niż dorzucanie kolejnych szczeniaków na ten świat. Więc idź w te pędy do weta i umów operację.
-
Mojej koleżanki kolega kupił z hodowli (raczej pseudo związek) dwa shity - dla siebie i dla kogoś z rodziny. Pierwszy zaczął chorować po 2 dniach, drugi po 5 - u obydwu parwowiroza. Ten pierwszy nie przeżył, drugi nie wiem. Baba też nie chciała się dogadać po dobroci, ale źle trafiła - jednym z kupujących był prawnik. Oni muszą dostać finansowo po dupie, by zaczeli dbać o swoje zwierzęta hodownlane, z których bądź co bądź żyją. I prawda - traktują szczenaka jak przedmiot - jak wybrakowany to ci wymieni na nowy a nie będzie płacić za leczenie. Poza tym klauzura, że wolno szczeniaka leczyć tylko u weterynarza X z mieściny Y jest nielegalna.
-
Najpierw grzecznie poprosić o zwrot kosztów leczenia i kosztów kupna szczeniaka. Jak nie będzie współpracować to prawnik, sąd itp. Prawie nikomu się nie chce przez to przechodzić więc hodowcy i pseudohodowcy czują się bezkarni. Ja dostanie baba po dupie bo będzie musiała ok 4tys zapłacić, to pomyśli lepiej o jakoś i hodowli. Szczeniak przyjechał chory już z hodowli, nie zaraził się u ciebie, bo pawro ok. tygodnia się wykluwa. Inna sprawa, że tego pierwszego weta też należałoby podać do rzecznika odpowiedzialności zawodowej za zaniedbania i zaniechania w leczeniu szczeniaka.
-
Jeśli weterynarz dajefurosemid "by wysikał wszystkie infekcje" to to samo się nadaję do rzecznika odpowiedzialności zawodowej. Luka91s, akurat mokry kaszel z odkrzutuszaniem piany jest przez ludzi często mylony z wymiotami. Ale już zakończmy ten wątek, bo jeśli twój tak miał po posiłkach to to były wymioty w takim razie. Nie musiało to być w każdym razie parwo - mogło być zwykłe strucie, a że stary pies nie dostał kroplówki tylko jeszcze na dokładkę furosemid, tomsię tak odwodnił, że z tego powodu umarł. Mógł mieć wgłobienie jelita, nowotwór śledziony z zapaleniem/martwicą trzustki i to wszystko by doprowadziło do wymiotów i śmierci. Nim zalejesz cały dom virkonem albo zasypiesz wapnem palonym może dałoby radę sprawdzić czy on na prawdę na parwo umarł - wirus jest bardzo trwały, więc może laboratorium byłoby w stanie z obrzyganego recznika zrobić badanie na obecność wirusa albo z czegoś innego ubrudzonego wydalinami?
-
A ja tak sobie myślę, że pieś pewne nie wymiotował tylko miał mokry kaszel - boksery często mają problemy z sercem. Wtedy furosemid ma sens, ale nie sam i nie bez dodatkowych badań i wizyt kontrolnych. I też jak już tu wyżej napisano - średnio wierzę, by dorosły pies się mógł parvo zarazić.
-
Trochę nie na temat, piotr571, choć rozumiem twoje delikatnie mowiąc rozgoryczenie pierwszym wetem, ale dexa-ject nie dobiło twojego kudłatego przyjaciela... Choć na pewno te parę dni zwłoki w zrobieniu jakichkolwiek badań i diagnozie przyczyniło się, że się niepotrzebnie męczył, kiedy bardziej celowane i skuteczne leczenie możnaby mu zapewnić już patę dni temu.
-
Podobna do tocznia onchodystrofia.
-
Najchętnj wybuchnełabym teraz śmiechem, gdyby nie to że twoja historia jest prawdziwa i dosyć częsta, gdy ktoś się ze starym psem pokazuje w lecznicy. Pal licho RTG i USG, krew jest najważniejsza a takie wymioty mogą być związane z babeszją (z powikłaniami po niej) lub z czymkolwiek innym. Skąd jesteś to ci podpowiemy gdzie się udać?
- 21 replies
-
Powiedziałabym, źe jedno to problem ze zwyrodnieniaminw stawach a to drugie to np. babeszjoza. Idź do innego weta i to szybko.
- 21 replies
-
Przy złamaniu kręgosłupa na pewno nie zaleca sie by już po tygodniu wstawać na nogi.
-
fadolabrador, szukał też pomocy na vetopedii, ale tam odpisują ze sporym opóźnieniem. http://www.vetopedia.pl/odpowiedz33688-Parawiroza.html Ciekawe co ze szczeniakiem?..