Nienor
Members-
Posts
298 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Nienor
-
Nie napisales jaka rasa. Jest dosyc mloda jak na zwyrodnienia w kolanie, wiec mozliwe, to wtorne zmiany np. do zwichajacej sie rzepki lub dawno temu naderwanego/calkowicie zerwanego wiezadla krzyzowego.
-
Mi pomogl Aniprazol, ale przez 5 dni, potem badanie kalu i ewentualna powtorka przez 5 dni. Jakby to nie pomoglo mielismy inne leki sprobowac. Zaczelabym jednak od lekow normalnych a dopiero jakby to nie pomoglo siegnela po leczenie ziolowo-alternatywne. Sobie najpierw zrob badanie czy nie masz a dopiero potem sie odrobaczaj - predzej pies sie Giardia zarazil do ciebie niz ty od niego.
-
Nie wiem, kiedy mial robione te wszystkie badania, ale powtorzylabym je - krew, mocz, elektrolity. Jesli rok temu wszystko bylo w porzadki to dzis juz nie musi.
-
To dobrze, bo u cavalierow drapanie sie po szyi jest objawem choroby ukl. nerwowego :)
-
To, co jest u twojego Toska, nie jest prawidlowe. Moze jeszcze ten gruczol jeszcze jest troche zakotwiczony i dlatego jest taki luzny, ze troche sie wysunie ale sie potem schowa. Chyba ze mylisz gruczol trzeciej powieki z trzecia powieka?
-
Substancja czynna moze byc ta sama, stezenie tez ale nosnik inny - tym sie roznia masci do oka, nosa, skory.
-
Sa w zasadzie dwie metody wszywania wypadnietego gruczolu, nawrot jest relatywnie czesty, wiec przy powtorce czasami sie go odprowadza przy uzyciu obydwu metod na raz. Usuniecie jest zalecane tylko przy kolejny raz wypadajacych gruczolach a i wtedy stara sie minimum 1/3 gruczolu zostawic a nie usuwac calosc. W moim odczuciu jest to operacja trudniejsza niz sterylka i ktos wprawny powinien to robic i [B]na pewno NIE USUWAC gurczolu na dzien dobry[/B]. Z nawrotami sie nie spotkalam, ewentualnie z powiklaniem, ze trzecia powieka czesciowo przyslaniala oko. Za to z psem z suchym okiem po usunieciu tak. Pomijam juz bol jaki sprawia psu chorowanie na zespol suchego oka, ale pomysl ze sztuczne lzy sa dosyc drogie a trzeba wtedy je stosowac do konca psiego zycia - te pieniadze ktore ewentualnie mozesz zostawic w aptete przez nastepnych 10 lat z nawiazka pokrylo by koszt operacji w stricte okulistycznej przychodni weterynaryjnej.
-
[B]xxxjaxxx[/B], troche zlosliwie to zabrzmialo... [I]wet najlepszy w miescie[/I]...
-
[B]Karta[/B], drapie sie wszedzie, czy w jakims jednym okreslonym miejscu?
-
Karma "Orlando" to marka wlasna Lidla a z karmami marketowymi jest tak, ze nie sa najwyzszych lotow. Poszukalabym innej. Jesli na karmy typu Acana, Purina Pro Plan czy Royal (ten wydaje mi sie troche przereklamowany) cie nie stac, to sa tansze a tez porzadne, jak Josera czy Fitmin/Fitmin For Life (tansza wersja).
-
Zacznij od pelnego badania kalu.
-
Dziwne zachowanie u starszego 14 letniego, niewidomego psa.
Nienor replied to vikunia2010's topic in Neurologia
Jedno to diagnostyka a drugie mozliwosci leczenia tego, co juz zdiagnozujecie. W przypadku tego psa sprawa sie rozchodzi o starczy zespol przedsionkowy, zmiany starcze, guz. Zakladajac, ze guza i tak nie bedziecie usuwac, to leczenie bedzie z grubsza te samo - leki p/zapalne i poprawiajace ukrwienie mozgu, czyli te, co na poczatku tematu byly wymieniane, i leczenie objawowe. Co innego diagnozowanie i leczenie suki z ropomaciczem a co innego ze zmianami nowotworowymi w plucach. W pierwszym przypadku badania krwi, USG, operacja, kroplowki i bedzie zdrowa a w drugim jaki jest sens wydawania pieniedzy na rezonanse, by okreslic wielkosc zmian i biopsje, by okreslic dokladny typ nowotworu? Co to nam wniesie do leczenia? Nic. Dla scislosci - pisze o psach bezdomnych lub od biednych wlascicieli. Jak ktos ma kase to niech wydaje na co chce, bo ja np. bym chciala wiedziec jaki dokladnie nowotwor ma moja suczka, a noz ten rak pluc to moja wina, bo pale fajki a ona jest biernym palaczem? No nic, poczekamy na wyniki MRI i na zalecone leczenie. To, ze pies zachorowal to niczyja wina a to, ze bezdomnych jest tyle, to wina ludzi. -
Dziwne zachowanie u starszego 14 letniego, niewidomego psa.
Nienor replied to vikunia2010's topic in Neurologia
W moim odczuciu fundacje sa by chronic i pomagac zwierzetom. Jak sie uporaja z miotami zakopywanymi zywcem, psami lancuchowymi, ludzmi ktorzy twierdza, ze taniej wziasc nowego a nie leczyc starego czy kotkami rodzacymi 3x w roku [SIZE=1](o dziwo tylko w miastach jest problem by rozdysponowac kociaki, na wsi schodza jak swieze buleczki; dlaczego? bo koty dlugo nie zyja - albo zachoruja, albo cos je pogryzie, albo cos rozjedzie i zazwyczaj po roku trzeba brac nowego, by myszy lapal)[/SIZE] wtedy dopiero powinny zabrac sie za ambitniejsze leczenia. Jakby wykastrowac wszystko co sie porusza, to nagle wiesniaki (chodzi mi o mentalnosc a nie miejsce zamieszkania) zrozumialyby, ze trzeba dbac o psiaka, co maja, bo o nowego wcale nie bedzie tak latwo. I wtedy moim zdaniem fundacje mialyby moralne prawo wydawac pieniadze na rezonanse, operacje kregoslupa czy fundowanie echa staremu kundelkowi biednej emerytki. Do tego czasu praca u podstaw a jak maja nadmiar kasy to niech odpowiedza na apel tu na forum umieszczony, ze jakiemus schronisku brakuje wchlanialnych nici chirurgicznych. -
Dziwne zachowanie u starszego 14 letniego, niewidomego psa.
Nienor replied to vikunia2010's topic in Neurologia
Takie zbaczanie jednostronne, jednostronne tracenie rownowagi przemawialoby za zespolem przedsionkowym starych psow. Jesli dobrze rozumiem to pies bezdomny, u ciebie na tymczasie, za leczenie placi okoliczny TOZ? Jest juz po rezonansie? Moze zaraz na mnie naskoczycie, ale... No, jesli jestes bogatym wlascicielem to sobie rob u swojego zwierzaka CT czy MRI, potem nawet jedz za granice na operacje usuniecia guza mozgu (bo tam takie rzeczy robia), ale to stary, bezdomny pies! Trzeba mu pomoc, dac leki poprawiajace funkcjonowanie mozgu, ale rezonans?!?! Ile to kosztowalo?! Ile moznaby za ta kase wysterylizowac kotek czy suczek?? TOZy, fundacje dla zwierzat - powinny rozsadniej wydawac kase a nie na takie fanaberie! Identyczna historia, jak u starego psa bezrobotnej, dalszej znajomej - wyrosla mu gulka na czole, wystarala o kase od fundacji, robiono mu biopsje, cudawianki, wyszlo ze zlosliwy nowotwor kosci, chciala wyciagnac kase na operacje itd. Dopiero w tym momencie fundacja sie postawila, ze juz wystarczy a znajoma? No coz, byl wielki foch, ze nie chca jej pieska leczyc. Nie ma kasy na wszystko a fundacje zamiast zajac sie poprawianiem losu zwierzat w Polsce, czyli walka z bezdomnoscia, czyli sterylkami, by sie burki lancuchowe nie mnozyly, tak marnuja pieniadze... Dlatego nie odpowiadam na apele fundacji pro-zwierzecych, bo oni nie szanuja pieniedzy, ktore czlowiek ciezko zarabia. -
Jeśli jest podejrzenie problemów z trzustką to powinno się zrobić badanie krwi. W laboratoriach, np. Idexx, są specjalne profile trzustkowo-jelitowe (cPL - mówi o zapaleniu, TLI - mówi o zewnątrzwydzielniczej niewydolności trzustki, kwas foliory, wit. B12) - takie badanie powinien mieć psiak, parę złotych kosztuje, ale potrzebne by stawiać pewną diagnozę. Zapalenie/niewydolność różnie się leczy. Przewlekłe albo nawracające zapalenie mogą w niewydolność przejść. W przypadku niewydolności, gdy dajemy enzymy, to poprawa w wyglądzie kału powinna być natychmiastowa. Amylactive Balace jest wspomagająco przy problemach jelitowych. Amylctiv Digest jest typowo przy niewydolności trzustki.
-
Owszem amitraza jest trujaca (w koncu ma to zabijac robaka, jak sie przedawkuje, albo poda nie ta droga co nalezy, to normalne ze beda objawy uboczne; iwermektyna tez potrafi zabic), ale jakos na zachodzie nie maja problemow z rejestracja takich lekow, tam na problemy pasozytow skornych sa normalnie kapiele w amitrazie - cos o czym na wecie u nas ucza, ale preparaty sa i tak w Polsce niedostepne, wiec to taka sztuka dla sztuki. Dla mnie sprawa Preventica jest taka sama jak Ornipuralu czy Vetorylu - nie sa w Polsce zarejestrowane nie dlatego, ze sa trujace, ale dlatego ze proces rejestracji jest tak drogi, ze firmom farmaceutycznym nie oplaca sie tej kasy wydawac, bo rynek w Polsce jest nieobiecujacy pod wzgledem przyszlej sprzedazy. Dlatego wlasciciele czy lekarze sami czesto probuja na lewo to sciagac, bo o ile Preventica mozna zastapic, to Vetorylu czy Ornipuralu juz nie. Przypomniala mi sie sprawa z plynem do szkiel kontaktowych sprzed paru lat - producent mial pare rodzajow i jeden z nich zostal wycofany, ze niby wywoluje zapalenie spojowek. Tylko ciekawe ze wywolywal tylko w jakis krajach trzeciego swiata - Indie, Afryka. Chyba koniec koncow wyjasnilo sie ze to nie plyn wywolywal te zapalenie, ale nie wlasciwe obchodzenie sie nim (nie mycie rak), bo produkt wrocil do sklepow.
-
Dziwnie piszesz [b]PiotrPa[/b], tak na luzie, że suczka miała sterylkę 2 msc. temu a teraz ma cieczkę. Jedno z drugim się wyklucza. Albo ona miała jakiś inny zabieg albo ową sterylkę nie do końca prawidłowo wykonano. A suczka po brutalnym rozdzielaniu może mieć uszkodzoną pochwę, więc warto z nią się udać do weta.
-
Taki suchy nos, tylko po jednej stronie, moze tez byc przy zespole suchego oka - jedno oko nie produkuje lez, wiec lzy nie sciekaja kanalikiem nosowo-lzowym no i nos jest suchy. Jak problem suchego oka dotyczy obydwu oczu to wtedy caly nos moze byc suchy. Z racji na wiek psa proponowalabym zrobic u weta test Schirmera - to w kierunku suchego oka. Proste, niedrogie a moze cos wniesie. Na zdjeciu oczko nie wyglada na chore, no ale to tylko zdjecie.
-
[quote name='"freda"'] po tej serii szczepień co rok szczepiło się tylko wściekliznę czyli wraca stare ??? może po okresie gdy szczepienia dyktowały właściwie koncerny farmaceutyczne zaczynamy wracać do zdrowego rozsądku ?[/quote] Zrobilam swoim psom badania na poziom przeciwcial - parvo, nosowka, rubarth. Zasada byla taka, ze pies byl w dziecinstwie szczepiony seria a potem min. 2 lata przerwy. Poza jedna 4-letnia suczka, ktora byla szczepiona w szczeniectwie i po roku doszczepiana, reszta szczepionke na oczy widziala tylko jak byly male. Efekt badania jest taki, ze nawet ta 4-letnia nie ma na wszystko odpornosci, te pozostale maja to na jedna chorobe poziom ochronny a na inne poziomy przeciwcial za niskie do ochrony albo wrecz (najstarszy) na wszystko niemierzalne. Uprzedzajac pytania - psy byly zdrowe i odrobaczone przed szczepieniami. W kazdym razie ja w to, ze szczepienka dziala 10 lat nie wierze i co 2-3 lata bede szczepila na zakazy (ale co roku to uwazam za przegiecie).
-
Glukoza 45 dlatego moze byc "w normie" bo jak krew dlugo czeka, dlugo jedzie do laboratorium, to jej poziom spada (krwinki "zjadaja" ja) i wtedy czesto ma sie obnizone wyniki.
-
Sterylizacja suczki - poszukuję dobrego veta w Warszawie
Nienor replied to shopenka's topic in Sterylizacja
Twoj wet nie mogl takiego wykladu ci zrobic, jakies prostsze powody przeciw musial ci dac, wiec jak bys mogla nam zrelacjonowac, co on ci powiedzial. Czym cie przekonal. -
Sterylizacja suczki - poszukuję dobrego veta w Warszawie
Nienor replied to shopenka's topic in Sterylizacja
[CENTER]To jeszcze k'woli zakonczenie offtopu napisz jakie to straszne efekty uboczne wymienil ci twoj wet.[/CENTER] A jesli idzie o to, ze namawianie ludzi na sterylki to sposob na latwy zarobek pieniedzy dla weterynarza to mam odmienne zdanie. Liczylam sobie na przykladzie kotki wiec tak to wyjasnie: - sterylka zaraz po pierwsze rujce, razem z kolnierzami, wizyta kontrolna, zdjeciem szwow raczej nie wiecej niz 300zl, - brak zgody na sterylke, czyli kocica dostaje tabletki (roznie za nie licza, jedna w tyg., wiec ok. 100zl/rocznie) albo zastrzyki (2-3 w roku, kazdy ok. 30-40zl) - po 3 latach na hormony dla kotki juz wydalismy wiecej niz na sterylke. Pewnie ok. 6-7 roku i tak dostanie ropomacicza, wiec badanie krwi, RTG/USG, operacja, potem kroplowki, antybiotyki - pewnie sie nie pomyle jesli wyjdzie mi ze to spokojnie i 500zl moze kosztowac. Potem nastoletnia kocica ma guzy sutkow. Zalozmy, ze ma farta i nie ma przerzutow do pluc, wiec znow krew, RTG pluc (w poszukiwaniu owych przerzutow), operacja, antybiotyk, p/bolowe (oj, mastektomia w porownaniu do sterylki to boli) - razem 500-700zl nawet. Zakladamy ze nawrotow wiecej nie ma i kotka zyje sobie szczesliwa do 20 roku zycia. Przykro mi [B]barbarasz49[/B], ale wg. mnie z punktu widzenia zarobku na pacjencie to bardziej sie lekarzowi oplaca odradzac wczesna sterylke. -
Sterylizacja suczki - poszukuję dobrego veta w Warszawie
Nienor replied to shopenka's topic in Sterylizacja
A moze twoj wet tez wspomnial, ze dla zdrowia suczki choc raz musi ona miec mlode? Bo to tez czesto sie slyszy od weterynarzy, tych starszej daty szczegolnie. Za duzo naogladalam sie ropomacicz, guzow sutkow i eutanazji, bo byly przerzuty do pluc. Dziekuje za to. Moje obydwie sa po sterylce - ta ktora miala problemy z tusza ma je nadal, ta druga trzyma wrecz charcia figure a moczu nie popuszcza zadna. -
Mhm... Co znaczy "szczeniaki produkowac"? Ano to, ze suka ma cieczke wiec by zaspokoila swoj instynkt to ja dopuszczam. Po 2 msc. rodzi sie miot, moze tylko trzech, moze szesciu, moze czternastu szczeniat. To jest produkcja szczeniat. Co z nimi zrobisz? Uspisz? Rozdasz po znajomych? Jesli znajomy chce szczeniaka to niech idzie po niego do schorniska albo niech kupi RODOWODOWEGO z prawdziwej hodowli (prawdziwej, bo teraz sie mnostowo legalnych pseudo porobilo :/).
-
Zaspokojenie instynktu? Ona ten instynkt ma 2 razy do roku, jak jej hormony skacza! Bedziesz dopuszczal ja kazdorazowo? Wlasciwie czemu nie, niech zaspokaja swoj instynkt. A jesli i tak myslisz o sterylce to czemu jej nie zrobisz tylko chcesz kolejne szczeniaki produkowac? Tyle bezdomnych zwierzat jest wlasnie dlatego, ze "przeciez suka choc raz musi miec mlode, dla jej zdrowia psychocznego, dla zaspokojenia instynktu". Jak mija cieczka to twoja suczka bynajmniej nie mysli, ze chcialaby zostac matka! Zastanow sie na prawde porzadnie nim bedziesz psa rozmnazal. W podpisie masz "zwierze nie jest rzecza", wiec wydaje sie ze jestes rozsadna i odpowiedzialna osoba.